Iga ze swoim „Game Changer”-em

/ Adam Romer , źródło: Korespondencja z Paryża, foto: Własne

Korespondencja z Paryża, Adam Romer

 

Dzisiejsza solenizantka Iga Świątek nie miała za wiele czasu na świętowanie, bo najpierw czekała na mecz, potem grała i wreszcie odbierała prezenty.

 

Od rana było wiadomo, że ten dzień będzie się kręcił wokół Igi Świątek. Bynajmniej nie dlatego, że czekał ją mecz trzeciej rundy z Marie Bouzkovą, choć to oczywiście też był ważny punkt dnia, ale dlatego, że Polka kończyła w piątek 23 lata.

Od rana sypały się życzenia z wszystkich możliwych stron. Nie zabrakło również prezentów. Jeden ze sponsorów Igi – marka Lego przygotowała specjalny filmik w mediach społecznościowych, gdzie zaprezentowała swój prezent – wielką makietę ze znanych na całym świecie klocków, gdzie można znaleźć wszystkie najważniejsze rzeczy związane z tenisistką: korty, puchary, tiramisu, cały sztab, Mikaelę Shiffrin czy warszawską ulicę Koncertową, gdzie jako trzylatka ganiała ze starszą siostrą za tenisową piłką.

– Tak widziałem ten filmik, ale dopiero po moim meczu. Niesamowity jest! – przyznała Iga na swojej wieczornej konferencji.

Podczas konferencji dostała także urodzinowy prezent od akredytowanych na turnieju polskich dziennikarzy. Elegancki czarny notatnik ze złotym napisem „Iga’s Game Changer.

– O! Super, personalizowany! Dzięki. Zacznę używać jak w moim aktualnym skończy się miejsce – podziękowała Iga i popędziła spełniać kolejne obowiązki „urodzinowe”, o których mówiła podczas konferencji. Czekała ją jeszcze wizyta u organizatorów turnieju, którzy szykowali coś dla niej oraz wspólna kolacja z całym jej sztabem, tatą i siostrą, którzy specjalnie z tej okazji przylecieli do Paryża.

 

Tu znajdziesz całą historię kupowania prezentu dla Igi: https://www.sport.pl/tenis/7,64987,31021896,taki-prezent-dostala-iga-swiatek-od-dziennikarzy-ooo-super.html#s=SNO_Img_2

Ponieważ jednak głównym celem wizyty Igi w Paryżu jest granie w tenisa, to nie zapomniała o tym. Między urodzinowymi zajęciami Polka w 93 minuty wygrała mecz trzeciej rundy z Marie Bouzkovą, która broniła się dzielnie, ale wobec potężnych zagrań Polki musiała polec.

 

Hubert Hurkacz tyle szczęścia nie miał i kolejny raz nie udało mu się dokończyć meczu na korcie Simone Mathieu. Jego pojedynek z Denisem Shapovalovem przerwano z powodu deszczu przy stanie 6:3, 7:6(0), 2:1 i serwisie Kanadyjczyka. Dokończenie w sobotę.