Naomi Osaka podekscytowana przed ewentualnym starciem z Igą Świątek

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.rolandgarros.com/en-us/, własne, foto: AFP

Naomi Osaka zameldowała się w drugiej rundzie tegorocznego Rolanda Garrosa. Kolejną przeciwniczką Japonki może być Iga Świątek, więc temat ten pojawił się na konferencji prasowej z udziałem byłej liderki rankingu.

Osaka powróciła do gry po urodzeniu dziecka i odbudowuje swój ranking. 26-latka rozpoczęła zmagania na paryskich kortach od wygrania trzysetowego pojedynku z Lucią Bronzetti i skomentowała go następująco:

– Ten mecz był jak przejażdżka kolejką górską. W pierwszym secie byłam bardzo skoncentrowana. Potem to gdzieś uleciało i za bardzo się rozluźniłam, ale wróciłam na początku trzeciej partii. Następnie znów obniżyłam poziom, a rywalizacja stała się bardzo zacięta. Cieszę się, że udało mi się pozbierać i wygrać. Dzięki temu mogę teraz z wami rozmawiać (uśmiech).

– Jeśli chodzi o moją grę na mączce, to – tak jak wszędzie – staram się wymagać od siebie właściwych intencji. Chodzi mi o dokonywanie odpowiednich wyborów i zagrywanie właściwych piłek. Zależy mi na tym, by być pewną, że moje decyzje na korcie były dobre, niezależnie od tego, czy wygrałam punkt czy nie. Wierze, że ta postawa bardzo mi pomoże w przyszłości.

Po analizie wygranego spotkania przyszedł czas na pytania związane z potencjalnym starciem Osaki z Igą Świątek. Japonka przyznała, że wcześniej nie zaglądała do turniejowej drabinki:

– Zastanawiałam się, czemu wszyscy ciągle pytają o losowanie. Wiedziałam, że jestem w górnej połówce i zażartowałam, że przecież nie będę grała z Igą. Gdy otoczenie zamilkło, już wiedziałam. Zwykle koncentruję się tylko na jednej rundzie. Cieszę się na ten mecz. Oglądałam sporo spotkań Igi, gdy byłam w ciąży. Zmierzyć się z nią na tych kortach, to zaszczyt. Wygrała tu przecież więcej niż raz. Sądzę, że będzie to dla mnie sprawdzian i będę mogła zobaczyć, jaki jest mój poziom. Jednocześnie nie powiedziałabym, że mam wobec siebie małe oczekiwania. W mojej głowie mogę wygrać każdy mecz, w którym biorę udział. To nastawienie zaprowadziło mnie w przeszłości na szczyt – podkreśliła tenisistka.

– Zawsze skupiam się na sobie i na tym, co sama robię, ale wiem, że Iga i Aryna grają wspaniale i niemal za każdym razem dochodzą do dalekich faz turniejów. Ja nie byłam tym typem zawodniczki, więc w pewnym sensie obie mnie inspirują. Nie porównuję się jednak do nich. Być może, gdy będę bliżej mojego optymalnego poziomu i znajdziemy się na kortach twardych, to zacznę o tym myśleć. W tym momencie idę swoją własną drogą i czuję, jakbym od nowa uczyła się tenisa – podsumowała Osaka.

By zagrać przeciwko Naomi Osace Iga Świątek musi pokonać Francuzkę Léolię Jeanjean.