Puchar Davisa. Zwycięski powrót Rune, zacięty mecz Wawrinki

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, daviscup.com, foto: East News

Tradycyjnie po zakończeniu US Open tenisiści udają się w różne zakątki świata, by w reprezentacyjnych barwach walczyć w ramach rozgrywek o Puchar Davisa. Czołowe ekipy rywalizują o siedem miejsc w listopadowych finałach, zaś pozostali pojedynkują się prawo gry na wyższych szczeblach zmagań.

Wcześniej informowaliśmy już o remisie po pierwszy dniu gier w Pradze, gdzie Czesi mierzą się z Amerykanami. Po piątkowych meczach mocno do listopadowych finałów w Bolonii przybliżyli się reprezentanci Korei Południowej, którzy w Seulu podejmują Indie. Gospodarzom dwa zwycięstwa zapewnili Soonwoo Kwon oraz zapomniany już nieco na najważniejszych kortach, były półfinalista Australian Open, Hyeon Chung. Obydwaj odwracali losy swoich pojedynków po przegranych pierwszych partiach. Kwon zrobił to w potyczce z Dhakshineswarem Sureshem, a Chung z Sumitem Nagalem.

Remisowo jest za to w Wiedniu, gdzie Austriacy przywitali ubiegłorocznych półfinalistów – Belgów. Na starcie całej rozgrywki swoich rodaków ucieszył Jurij Rodionov, który w dwóch odsłonach gładko rozprawił się z Gauthierem Onclinem. Później nastroje wśród miejscowej widowni ostudził jednak nieco Zizou Bergs. 27-latek z Lommel, co prawda nie bez kłopotów, ale wywiązał się z roli faworyta i po trzysetowym meczu pokonał Lukasa Neumayera.

Na poziomie Grupy Światowej I toczy się zaś walka o awans do przyszłorocznych kwalifikacji do turnieju finałowego. Wydarzeniem dnia można określić powrót do gry Holgera Rune po 335 dniach przerwy spowodowanej zerwaniem ścięgna Achillesa. Duńczyk pierwsze spotkanie rozegrał przed własnymi kibicami w Hillerod i mógł być z siebie w pełni zadowolony, bowiem wygrał 6:3, 6:3 z Bułgarem Iliyanem Radulowem. Wcześniej jednak punkt gościom zapewniła ich największa tenisowa gwiazda, Grigor Dimitrow, który po trzysetowym starciu okazał się lepszy od Elmera Moellera.

Z uwagi na pożegnanie z rozgrywkami o Puchar Davisa Stana Wawrinki, duże zainteresowanie budzi również potyczka Brazylijczyków ze Szwajcarami. Na jej inaugurację na arenie w Rio de Janeiro pojawili się Joao Fonseca oraz Dominic Stricker. Występujący w swoim rodzinnym mieście 20-latek nie zaczął tego spotkania udanie, ale porażka w pierwszej partii go nie zdeprymowała. W następnych dwóch zwyciężył już wyraźnie, dzięki czemu Brazylijczycy wyszli na prowadzenie. Okupił to jednak dużym wysiłkiem emocjonalnym, bowiem tuż po zakończeniu meczu nie potrafił opanować wzruszenia.

Jako drudzy do gry wyszli Gustavo Heide oraz wspomniany już Wawrinka. Dzięki wygranej 6:4 Szwajcarzy także i w tym pojedynku zanotowali lepszy start, ale na końcu powody do radości mieli wyłącznie gospodarze. Brazylijczyk drugą część spotkania rozstrzygnął na swoją korzyść po tie-breaku, a w decydującej partii zatriumfował do czterech.


Wyniki

II runda kwalifikacji do turnieju finałowego:

Korea Południowa – Indie 2:0

Soonwoo Kwon – Dhakshineswar Suresh 3:6, 6:3, 6:4

Hyeon Chung – Sumit Nagal 2:6, 6:4, 7:5

Austria – Belgia 1:1

Jurij Rodionov – Gauthier Onclin 6:4, 6:1

Lukas Neumayer – Zizou Bergs 6:2, 4:6, 2:6

Grupa Światowa I:

Dania – Bułgaria 1:1

Elmer Moller – Grigor Dimitrow 7:6(2), 3:6, 4:6

Holger Rune – Iliyan Radulow 6:3, 6:3

Brazylia – Szwajcaria 2:0

Joan Fonseca – Dominic Stricker 4:6, 6:3, 6:2

Gustavo Heide – Stan Wawrinka 4:6, 7:6(4), 6:4