Tokio. Złe wieści od Mai Chwalinskiej
Maja Chwalińska nie zadebiutuje w turnieju WTA 500 w Tokio. Na dwa dni przed pierwszym spotkaniem w stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni Bielszczanka poinformowała o rezygnacji ze startu.
Druga rakieta naszego kraju podczas pierwszego w karierze występu w turnieju WTA 1000 w Wuhanie nie miała sobie równych, sięgając po pierwszy tytuł mistrzowski w imprezie głównego cyklu. Następnym przystankiem drugiej rakiety naszego kraju miało być Ningbo, ale finalistka Rolanda Garrosa 2026 wycofała się, jako powód podając kontuzję lewego uda. Teraz okazało się, że uraz jest na tyle poważny, że jedenastej rakiety świata nie zobaczymy również podczas ostatniej tegorocznej imprezy WTA 500 – w Tokio.
Tym samym nie dojdzie do meczu Polki z Alycią Parks. Amerykanka, która dostała się do drabinki turnieju głównego jako „szczęśliwa przegrana” z eliminacji, w pierwszej rundzie Toray Pan Pacific Open 2026 pokonała Xinyu Wang i miała się zmierzyć z Mają Chwalinską. Byłby to drugi mecz obu pań, a dla Polki szansa na rewanż za tegoroczną porażkę w drugiej rundzie imprezy WTA 500 w Monterrey. Miejsce turniejowej „dwójki” zajmie Kimberly Birrell.


