US Open. Carlos Alcaraz poza turniejem, Miedwiediew gra dalej
W czwartym dniu US Open poznaliśmy resztę uczestników trzeciej rundy turnieju mężczyzn. W fazie tej znaleźli się między innymi Daniił Miedwiediew i Tommy Paul. Z zawodów sensacyjnie odpadł zaś Carlos Alcaraz.
Hiszpan rozstawiony z numerem trzecim rozpoczął US Open od pokonania Li Tu w czterech setach. Stracona partia mogła być sygnałem ostrzegawczym, ale niewielu spodziewało się tego, co zdarzyło się w drugim pojedynku Alcaraza w Nowym Jorku.
Rywalem zdobywcy tegorocznego Rolanda Garrosa był doświadczony, ale klasyfikowany poza pierwszą pięćdziesiątką, Botic van de Zandschulp. Holender nie wyglądał zatem na zawodnika, który może zagrozić młodemu mistrzowi, ale na korcie teza została szybko zweryfikowana.
W pierwszym secie van de Zandschulp przegrał zaledwie jednego gema i objął bardzo pewne prowadzenie w meczu. W dwóch kolejnych partiach Alcaraz starał się nawiązać walkę, ale to, co zaprezentował, było niewystarczające. W każdym z pozostałych setów Botic przełamywał podanie Hiszpana dwa razy, co ostatecznie dało mu dość komfortowe zwycięstwo. Na konferencji prasowej Holender powiedział:
– Było dziś wiele emocji, a mój poziom był bardzo stabilny. Po pierwszym przegranym secie faworyt zwykle się poprawia, ale udało mi się dość szybko odebrać mu podanie w drugiej partii. Odrobił te straty, ale potem to ja byłem lepszy w kluczowym momencie. Trzeci set miał podobny przebieg. Cały czas myślałem, że oponent pokaże coś specjalnego.
– Zwykle on gra bardzo agresywnie i sporo wchodzi w kort. Dziś chciałem mu to utrudnić. Sam wybierałem się do siatki, by zabrać mu inicjatywę. Dobrze się spisałem. Jego repertuar jest bardzo szeroki, może zrobić z piłką wszystko i to jego największa zaleta.
– To prawda, że po Rolandzie Garrosie myślałem o zakończeniu kariery sportowej i zrobiłem sobie dłuższą przerwę. Potem wróciłem, ale rozgrywki są bardzo wymagające. Często nie grasz zbyt wiele, nawet gdy grasz dobrze. Jeśli nie masz rozstawienia, możesz trafić na trudnego rywala już na początku. Wtedy przegrywasz, mimo poczucia niezłej dyspozycji. Po Wimbledonie potrzebowałem więcej pewności siebie, więc wystąpiłem w Challengerach w Europie. Zagrałem więcej meczów i mi to pomogło. Byłem zadowolony. Poziom jest inny, ale nie czułem się źle z tym, że się tam pojawiłem – podsumował 28-letni tenisista.
https://twitter.com/TennisTV/status/1829366682957017488
Pierwsze komentarze po porażce wygłosił także Alcaraz. Hiszpan stwierdził:
– On zagrał naprawdę świetnie. Spodziewałem się, że popełni trochę więcej błędów. Byłem nieco zakłopotany i nie wiedziałem, jak poradzić sobie z tą sytuacją. Nie potrafiłem podnieść mojego poziomu. Cały czas grałem mniej więcej tak samo, a to było za mało. Nie potrafiłem dać sobie szansy. Było za późno, by wrócić.
– Terminarz ostatnich miesięcy był ciężki. Grałem bardzo dużo, ale robiłem też przerwy. Myślałem, że to wystarczy, ale nie miałem tu tyle energii, co zwykle. Jestem typem gracza, który potrzebuje nieco więcej odpoczynku, ale nie szukam wymówek. Wciąż uczę się przygotowania do dużych turniejów. To tyle – skwitował 21-latek.
Kolejnym rywalem Botica van de Zandschulpa w US Open będzie Brytyjczyk Jack Draper.
Z awansem do trzeciej rundy problemów nie miał inny wysoko rozstawiony zawodnik. Daniił Miedwiediew pewnie pokonał Węgra Fabiana Marozsana, a na baczności musiał się mieć tylko w trzecim secie, którego wygrał w tie-breaku.
– Wiedziałem, że on może zagrać dobrze, choć miewa wahania dyspozycji. Gdy jest w uderzeniu, gra się z nim naprawdę trudno, ale udało mi się pozostać solidnym i bardzo się cieszę z tego, że nadal jestem w turnieju. Ładnie rozegrałem ostatnią piłkę (uśmiech). Przez całe spotkanie pilnowałem, by nie zgubić koncentracji, w mojej głowie wiele się działo.
– Wiem, że publiczność często pomaga zawodnikowi, który przegrywa, więc po wygraniu ważnego punktu domagałem się też odrobiny wsparcia dla mnie. Było naprawdę zabawnie i miło – powiedział Daniił, który jest znany ze swoich interakcji z widzami.
https://twitter.com/TennisTV/status/1829322929139540141
W trzeciej rundzie Daniił Miedwiediew spotka się z Włochem Flavio Cobollim. Do tego etapu turnieju dotarł także reprezentant gospodarzy Tommy Paul. Amerykanin pokonał Maxa Purcella, który poddał mecz na początku trzeciego seta. Teraz na drodze tenisisty z USA stanie Kanadyjczyk Gabriel Diallo.
Wyniki
US Open (druga runda mężczyzn):
Botic van de Zandschulp (Holandia) – Carlos Alcaraz (Hiszpania, 3) 6:1, 7:5, 6:4
Daniił Miedwiediew (5) – Fabian Marozsan (Węgry) 6:3 6:2 7:6(5)
Alex de Minaur (Australia, 10) – Otto Virtanen (Finlandia) 7:5 6:1 7:6(3)
Tommy Paul (USA, 14) – Max Purcell (Australia) 7:5 6:0 1:0 i krecz
Gabriel Diallo (Kanada) – Arthur Fils (Francja, 24) 7:5 6:7(3) 6:4 6:4
David Goffin (Belgia) – Adrian Mannarino (Francja) 6:7(8) 6:3 6:2 7:6(1)
Flavio Cobolli (Włochy) – Zizou Bergs (Belgia) 4:6 6:3 7:5 6:3
Jakub Mensik (Czechy) – Tristan Schoolkate (Australia, WC) 6:7(4) 2:6 6:2 7:6(5) 7:6(3)
Dan Evans (Wielka Brytania) – Mariano Navone (Argentyna) 6:4 6:3 6:3


