Wimbledon. Alcaraz dołącza do Miedwiediewa w półfinale

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: AFP

Carlos Alcaraz zagra z Daniiłem Miedwiediewem o finał Wimbledonu. We wtorkowym ćwierćfinale obrońca tytułu pokonał w czterech setach Tommy’ego Paula. Będzie to szósty półfinał wielkoszlemowy tenisisty z Półwyspu Iberyjskiego.

Do tej pory panowie mierzyli się czterokrotnie. Obaj wygrali po dwa z tych pojedynków. Nigdy jednak nie grali na dystansie do trzech wygranych setów. Wyraźnym faworytem meczu był Alcaraz. Reprezentant Hiszpanii spisywał się jednak gorzej od rywala w ostatnich meczach na londyńskiej trawie. Zwycięzca trzech turniejów wielkoszlemowych męczył się w pięciosetówce z Francesem Tiafoe oraz stracił seta w starciu z Ugo Humbertem. Paul nie oddał natomiast rywalom ani jednej partii w trzeciej i czwartej rundzie.

Amerykanin rozpoczął mecz 1/4 finału z większymi problemami. Od pierwszego gema musiał bronić się przed utratą serwisu. O ile wtedy mu się to udało, Alcaraz przełamał rozstawionego z „dwunastką” niedługo później. W kolejnym gemie Hiszpan nie potrafił jednak potwierdzić przewagi przy serwisie. Spotkanie rozgrywane na korcie numer 1 z pewnością zostanie na długo zapamiętane z powodu szóstego gema. Panowie grali w nim przez około 17 minut, a Alcaraz wprowadzał piłkę do gry aż 24 razy, broniąc czterech break pointów. Kolejne gemy padały łupem serwujących, co prowadziło partię w stronę tie-breaka. Dogrywka nie była jednak potrzebna. W ostatniej chwili, ku zdziwieniu wszystkich oglądających, Paul przełamał rywala, co zakończyło seta. Partia stała na bardzo wyrównanym poziomie. Amerykanin dotrzymywał kroku Hiszpanowi, popisując się znakomitymi zagraniami. Zacięta rywalizacja dawała nadzieje na widowisko w kolejnych odsłonach meczu.

Na początku drugiego seta wciąż obserwowaliśmy jednak moment słabszej gry Alcaraza. Reprezentant Stanów Zjednoczonych przełamał przeciwnika na 2:0, lecz po chwili stracił podanie. W kolejnych gemach to 21-latek budował przewagę, którą potwierdził w siódmym gemie. Tenisista z Hiszpanii odebrał wówczas serwis Paulowi po raz drugi w partii, a następnie wyserwował wyrównanie stanu rywalizacji.

Trzeci set rozpoczął się od serii trzech przełamań z rzędu, po której na prowadzeniu był Alcaraz. Spotkanie wciąż było otwarte, a serwujący nie mieli znacznej przewagi w gemach. Obaj tenisiści bronili się przed stratą serwisu w kolejnych gemach. Tenis Paula słabł jednak z biegiem czasu. Alcaraz „odjechał” przeciwnikowi z wynikiem, odbierając mu serwis po raz kolejny. Wykorzystanie pierwszego setbola zakończyło najbardziej jednostronną odsłonę meczu.

Rozpędzony reprezentant Hiszpanii coraz bardziej zostawiał w tyle rywala. Czwarta odsłona meczu okazała się koncertem ze strony zwycięzcy tego turnieju sprzed roku. Paul nie miał już sił do rywalizacji z Alcarazem na intensywności dyktowanej przez rywala. Trzeci tenisista świata dwukrotnie przełamał Amerykanina i pewnie przypieczętował awans do półfinału.

W meczu o finał Alcaraz zmierzy się z Daniiłem Miedwiediewem. Dojdzie więc do powtórki sprzed dwunastu miesięcy, gdy panowie również zagrali w 1/2 finału. Wówczas lepszy okazał się Hiszpan.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 3) – Tommy Paul (USA, 12) 5:7, 6:4, 6:2, 6:2