WTA Tour. Iga Świątek ukarana przez ITIA!
Polka poprzez swoje media społecznościowe poinformowała o tym, że 12 września tego roku dowiedziała się, iż miała pozytywny wynik testu antydopingowego. W próbce pobranej miesiąc wcześniej podczas turnieju w Cincinnati stwierdzono obecność śladowej ilości trimetazydyny (TMZ).
W długim filmie, który nasza tenisistka zamieściła dziś w internecie, Iga wytłumaczyła się z nieobecności w końcówce poprzedniego sezonu. Przypomnijmy – Polka nie grała w tenisa od US Open aż do WTA Finals. Odpuściła występy w Pekinie, gdzie miała bronić tytułu oraz w Wuhanie. Po stwierdzeniu powyższej sytuacji sprawą zajęła się Międzynarodowa Agencja ds. Integralności Tenisa (ITIA). Organizacja ta wszczęła poufne postępowanie w sprawie naruszenia przepisów antydopingowych przez naszą tenisistkę.
Za taki czyn grozi nawet kilkuletnie zawieszenie. Na szczęście na korzyść naszej tenisistki przemówiły zeznania zawodniczki oraz jej sztabu. Kluczowe było także bardzo niskie, wręcz minimalne stężenie zabronionej substancji. Potwierdzono, że zanieczyszczony był lek zawierający melatoninę. Ten suplement od lat przyjmuje nasza tenisistka w celu zredukowania skutków jet lagów i problemów ze snem. Zaznaczmy, że jest to lek bez recepty oraz jest ogólnodostępny w naszym kraju.
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego stwierdzono, że nasza tenisistka nie jest w żaden sposób winna powyższej sytuacji. Przyjmując dozwolony lek, zawodniczka nie miała podstaw podejrzewać, że ten suplement może być skażony zakazaną substancją. Ponadto wzięto pod uwagę również fakt, że Polka była wielokrotnie poddawana kontrolom antydopingowym. W ostatnim roku takich badań było 20. Zawsze dawały one wynik negatywny. Dwa badania przeprowadzono podczas niedawnego US Open. W tych próbkach również nie stwierdzono obecności zakazanych substancji.
Ostatecznie ITIA opierając się na zebranym materiale dowodowym, w tym badaniach przeprowadzonych przez autoryzowane laboratoria, uznała, iż nasza tenisistka nie jest w żaden sposób winna powyższej sytuacji. Niestety zgodnie z postępowaniem w takich przypadkach ukarała Polkę symbolicznym, jednomiesięcznym zawieszeniem, które lada chwila się skończy. Zgodnie z zasadami Świątek niestety straci punkty wywalczone w Cincinnati (390 punktów za półfinał) oraz wywalczoną nagrodę pieniężną (prawie 160 tysięcy dolarów).
WTA wydała już oświadczenie, w którym wspiera naszą tenisistkę: https://www.wtatennis.com/news/4177882/wta-issues-statement-regarding-itia-decision-on-iga-swiatek


