For sure – Messi!

Artur St. Rolak , foto: AFP

Artur St. Rolak

Z Marią Irigoyen rozmawia Artur St. Rolak, Stuttgart

Strona WTA jest dosyć oszczędna, więc sama musi pani przedstawić się polskim kibicom.
Nazywam się Maria Irigoyen, mam 28 lat, jestem Argentynką, urodziłam się w Tandil, a mieszkam w Buenos Aires. W tenisa zaczęłam grać, bo moi rodzice uważali, że powinnam uprawiać jakiś sport. Moim trenerem jest brat Luis, ale wszyscy nazywamy go „Toti”.

Tandil to ważne miejsce na mapie tenisa argentyńskiego.
Ja i Juan Martin del Potro zaczynaliśmy grać w tym samym czasie i często razem trenowaliśmy. Nie wiem, co szczególnego jest w Tandil, ale to fakt, że z naszego miasta pochodzi wielu dobrych tenisistów.

58 wygranych turniejów deblowych nawet na poziomie ITF robi wrażenie. Czy zna pani kogoś, kto zdobył więcej takich tytułów niż pani?
Nie, w ogóle nigdy o kimś takim nie słyszałam.

Pani ulubionym miastem musi być Rio de Janeiro.
Tak. Trzy razy awansowałam tam do finału turnieju WTA, tam zdobyłam oba dotychczasowe tytuły. Kocham tam grać, kocham to miasto.

A igrzyska właśnie w Rio…
Wprawdzie ten turniej jest rozgrywany na kortach ziemnych, a igrzyska odbędą się na twardych, ale i tak to moje największe marzenie. Szkoda, że nie mam w Argentynie odpowiednio wysoko sklasyfikowanej partnerki do debla. Jest jednak szansa, że będę mogła wystąpić w mikście.

Jak to się stało, że gra pani debla z Paulą Kanią?
Znamy się z touru, ale nie od razu stworzyłyśmy parę. Najpierw ona zaproponowała mi wspólną grę, jednak byłam już umówiona z kim innym. Potem ja dwa razy zgłosiłam się do Pauli, ale wtedy ona była zajęta. Udało się dopiero za czwartym razem, w zeszłym roku w Tunisie. Nie tylko wygrałyśmy ten turniej, ale poczułyśmy, że możemy stworzyć mocną parę. Mam nadzieję, że będziemy szybko poprawiały miejsce w rankingu.

""

Grała pani z wieloma partnerkami. Czym wyróżnia się Paula Kania?
Ma świetny forhend i świetny return, ale najważniejsze, że na korcie dobrze się uzupełniamy i rozumiemy.

Partnerzy deblowi nie muszą się przyjaźnić, ale dobrze, jeśli się lubią. Jakie są relacje między wami?
Po roku mogę ją nazwać dobrą przyjaciółką. Nie tylko cieszymy się wspólną grą, ale również poza kortem lubimy razem spędzać czas czy to na kawie, czy na zakupach.

Paula Kania opublikowała na Facebooku zdjęcia z waszego wypadu do Krakowa. Jakie wrażenia?
To była moja pierwsza wizyta w Polsce. Podczas turnieju w Katowicach spędziłam z Paulą i jej rodziną kilka wspaniałych dni. Zapewniała mnie, że to piękne miasto, ale – szczerze mówiąc – niezbyt mi się spodobało. Za dużo przemysłu, a za mało atrakcji dla turystów. Natomiast Kraków okazał się naprawdę pięknym miastem.

8 kwietnia 2016

Jak lubi pani spędzać czas wolny?
Nic nadzwyczajnego. Gdy jestem w Argentynie, nadrabiam zaległości towarzyskie i staram się spędzić jak najwięcej czasu z przyjaciółmi.

A piłka nożna? Czy ten sport panią interesuje?
Oczywiście! Jestem fanką Boca Juniors Buenos Aires i Barcelony.

Kto jest najlepszym napastnikiem świata – Robert Lewandowski czy Leo Messi?
For sure Messi! Nie ma innej możliwości. Nawet w Krakowie widziałam koszulki z jego nazwiskiem.