Majchrzak: Chciałbym zakończyć sezon w pierwszej setce

Szymon Adamski, foto: AFP

Szymon Adamski

Kamil Majchrzak już w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia wsiądzie do samolotu i ruszy do Australii. W pierwszych turniejach w nadchodzącym sezonie chce wypaść lepiej niż przed rokiem. Cel na cały sezon? Dołączenie do Huberta Hurkacza i miejsce w czołowej setce rankingu ATP. 

Z Kamilem Majchrzakiem spotkaliśmy się w Rehasport Clinic w Warszawie. Jak mówi sam zawodnik, ze zdrowiem wszystko w porządku. To o tyle istotne, że w ostatnim meczu minionego sezonu 22-latek z Piotrkowa Trybunalskiego skreczował. – W trakcie ostatniego turnieju w Stanach Zjednoczonych doskwierał mi uraz nogi. Kiedy już wróciłem do Polski, cały wolny czas poświęciłem na jego wyleczenie. Na szczęście nie ma już po nim śladu. Przygotowania do występów w Australii przebiegają zgodnie z planem – uspokaja nasz czołowy tenisista.

Majchrzak zajmuje obecnie 183. miejsce na światowych listach. W 2018 roku czterokrotnie docierał co najmniej do fazy półfinałowej imprez z cyklu ATP Challenger Tour. Tak było też na koniec sezonu w Houston, gdzie w półfinale trafił na Roya Smitha ze Stanów Zjednoczonych. Rywal na pewno był w jego zasięgu, jednak Majchrzak skreczował w drugim secie. – Pomimo kreczu w półfinale, jestem zadowolony z ostatniego turnieju w sezonie. We wcześniejszych rundach wygrywałem z dobrymi zawodnikami. Jeśli pojawiała się złość, to z powodu całego sezonu. Pod tym względem nie jestem do końca zadowolony – ocenia zawodnik.

Majchrzak w 2019 roku chciałby grać tak dobrze, jak w spotkaniu z Mirzą Basiciem w Taszkiencie. Nasz reprezentant pokonał wówczas 75. rakietę świata 6:1, 6:4. To właśnie ten występ uważa za swój najlepszy w kończącym się roku. – Zawsze lubię grać w Pucharze Davisa przed własną publicznością, więc bardzo ważne było też dla mnie spotkanie z Zimbabwe. Tym bardziej, że przez ostatnie lata ciągle graliśmy na wyjeździe – dodaje Majchrzak.

Chciałbym ciut bardziej niż przed rokiem zaakcentować swój udział w Australian Open i tym razem przejść przez eliminacje, następnie wygrać kilka meczów w turnieju głównym. Natomiast zanim dojdzie do rywalizacji w Melbourne, zagram jeszcze challengera w Playford – zdradza plany reprezentant Polski. Zeszłoroczny kalendarz startów Majchrzaka wyglądał identycznie. W Playford w 1/8 finału Polaka powstrzymał Reilly Opelka, natomiast w Australian Open w pierwszej rundzie eliminacji lepszy okazał się Ruben Bumelmans.

Majchrzak ma też ambitne plany na resztę sezonu. – Chcialbym zagrać we wszystkich turniejach głównych Wielkich Szlemów i skończyć rok w pierwszej setce – mówi zawodnik.

To zadanie trudne, ale na pewno możliwe do wykonania. Polak może wykazać się zwłaszcza na początku sezonu, kiedy nie będzie bronił zbyt wielu punktów. Dobry wynik na Antypodach na pewno dodatkowo by go uskrzydlił.