Moim zdaniem: ofensywny tenis Radwańskiej

Michał Jaśniewicz , foto: AFP

Michał Jaśniewicz

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że od pewnego czasu w kobiecym tenisie utożsamia się pojęcie gry ofensywnej z tenisem siłowym. Dlatego też często podstawowym zarzutem w stosunku do gry Agnieszki Radwańskiej jest brak agresji na korcie. Tylko czy rzeczywiście tak jest?

Moim zdaniem krakowianka jest najbardziej ofensywnie grającą tenisistką w czołówce rankingu WTA. Naturalnie w każdym meczu Serena Williams, Maria Szarapowa, czy Wiktoria Azarenka mają więcej „winnerów” od Polki, ale to wynik uderzanych z niezwykłą siłą piłek. W tym względzie Radwańska pozostaje daleko w tyle i to się nigdy nie zmieni.

Pytanie tylko czy właśnie siła uderzeń świadczy o ofensywnym podejściu do uprawiania tenisa? Czy przypadkiem gra kombinacyjna, skróty, wypady do siatki, zagrania kątowe – nie świadczą bardziej o ofensywnym stylu? Czy szukanie sposobów na zmuszenie rywalki do błędów (czyli de facto wygrywania punktów) nie są przejawem taktyki opartej na ataku?

Najbardziej wyrazistym przykładem defensywnego stylu gry może być Caroline Wozniacki (nie jest to zarzut, takie podejście ma swoje plusy i minusy). Dunka swój tenis opiera na dobrym przygotowaniu fizycznym i regularnym przebijaniu piłki. Trudno jednak porównać jej tenis do gry Agnieszki Radwańskiej. Statystyki w poszczególnych meczach obie mogą mieć zbliżone, ale zawsze będą osiągnięte w innym stylu – Wozniacki czeka na błędy rywalki; Radwańska próbuje te błędy wymusić. Do tego w przypadku krakowianki dochodzą częste (jak na kobiecy tenis) skróty, czy akcje przy siatce.

Nieprzypadkowo Polka odnosi jak dotąd największe sukcesy na kortach trawiastych. Chociaż wimbledońska trawa jest znacznie wolniejsza niż przed laty, to z pewnością wciąż preferuje bardziej ofensywny styl niż korty ziemne, gdzie Polka aż tak znakomitych wyników nie notowała.

Niestety Agnieszka nie zawsze korzysta ze swojego ofensywnego repertuaru, „blokuje” się i wówczas przegrywa z kretesem. Ponadto czasami brakuje też trochę siły w grze Polki (w ostatnim czasie mocno w tym względzie się poprawiła) i po prostu jej ofensywne próby na niewiele się zdają w konfrontacji z tenisem siłowym.

Nie zmienia to jednak faktu, że tenis Radwańskiej jest ofensywny, tylko czasami co najwyżej nieskuteczny. Swoje zwycięstwa Polka zawdzięcza jednak zazwyczaj temu, że potrafi narzucić swoje warunki rywalizacji na korcie, potrafi czymś zaskoczyć rywalkę, wybić ją z uderzenia. W przekazach telewizyjny trudno to czasami zaobserwować, ale liczne błędy rywalek krakowianki nie biorą się z niczego – są to głównie błędy wymuszone.

Może być to opinia kontrowersyjna, każdy ma prawa do własnego pojmowania tenisowej rywalizacji, ale moim zdaniem Agnieszka Radwańska jest najbardziej ofensywną tenisistką z czołowej dziesiątki rankingu. Gdzie ją to zaprowadzi? To pytanie pozostawmy otwarte…