Roland Garros. W Paryżu objawili się następcy Federera? Stricker i Riedi spotkali się w finale

, foto: AFP

W Paryżu właśnie objawili się następcy Rogera Federera i Stana Wawrinki? W finale turnieju singla chłopców spotkali się dwaj Szwajcarzy – Dominic Stricker i Leandro Riedi. Czy mają oni zadatki na dorównanie do sukcesów zbliżających się do końca kariery rodaków?

Wszyscy jesteśmy świadomi seniorskich sukcesów Rogera Federera i Stana Wawrinki. Zdobyli łącznie 23 wielkoszlemowe tytuły, wspólnie zostali mistrzami olimpijskimi w deblu w 2008 roku, a do tego dołożyli niezliczoną ilość triumfów w zawodach niższej rangi. Do Federera należy też oczywiście wiele rekordów statystycznych. Należy jednak pamiętać że przed sukcesami w głównym cyklu obydwoje święcili triumfy w imprezach juniorskich.

Zarówno Federer, jak i Wawrinka mają na swoim koncie juniorski tytuł wielkoszlemowy. Pierwszy z nich w 1998 roku odniósł sukces w swoim ukochanym Wimbledonie. W dwóch setach pokonał Gruzina Irakliego Łobadze. Młodszy z nich pięć lat później zwyciężył w Paryżu. Po wyrównanym, trzysetowym boju okazał się ostatecznie lepszy od Amerykanina Briana Bakera.

Teraz pierwsze kroki by pójść ich śladami wykonali ich 18-letni rodacy – Dominic Stricker i Leandro Riedi. Rozstawieni odpowiednio z 7. i 8. numerem reprezentanci Szwajcarii spisywali się w minionym tygodniu na paryskich kortach wyśmienicie. W drodze do finału obydwoje stracili tylko po jednym secie. Mistrzem został Stricker i to dość łatwo – pokonał swojego rodaka 6:2, 6:4.

Choć to pierwszy raz kiedy o utalentowanych tenisistach z alpejskiego kraju zrobiło się głośniej na świecie, to w ich ojczyźnie już od pewnego czasu pokłada się w nich nadzieje na sukcesy także w seniorskim tenisie. Dla obydwu z nich udział w finale juniorskiego Roland Garros nie jest pierwszym godnym uwagi wynikiem w rozgrywkach tej rangi.

O Riedim, także w Polsce, można było usłyszeć już w styczniu. W parze z Rumunem Nicholasem Davidem Ionelem sięgnął bowiem bo tytuł w deblu podczas Australian Open. Dlaczego polscy znawcy tenisa mogą kojarzyć Szwajcara z tego występu? Otóż dlatego, że rywalami Riediego i Ionela w finale w Melbourne byli Mikołaj Lorens i Łotysz Karlis Ozolins.

Leworęczny Stricker również miał już za sobą finał debla w juniorskim turnieju wielkoszlemowym. Przed rokiem razem z Włochem Flavio Cobollim walczył o tytuł w… Paryżu. Wówczas pokonali ich Brazylijczyk Matheus Pucinelli de almeida i Argentyńczyk Thiago Augustin Tirante. Stricker i Cobolli postanowili jednak powalczyć wspólnie o sukces jeszcze raz podczas tegorocznej edycji turnieju. Tym razem skutecznie. Z łatwością (6:2, 6:4) wygrali z brazylijskim duetem Bruno Oliveira/Natan Rodrigues. Tenisista ze Szwajcarii może się zatem pochwalić zdobyciem w tym roku w Paryżu dubletu.

W seniorskich rozgrywkach potencjalni następcy Federera i Wawrinki stawiają dopiero pierwsze kroki. Riedi aktualnie plasuje się na 939. miejscu w rankingu ATP. Ma za sobą trzy występy w turniejach rangi Futures. Jego najlepszym osiągnięciem w tychże są dwa ćwierćfinały. W lutym dotarł do tej fazy zmagań dotarł w Oberhaching, a przed miesiącem w Klosters.

Choć nie występował jeszcze w turnieju ATP Challenger Tour, to ma już za sobą debiut w kwalifikacjach do zawodów głównego cyklu. Dzięki „dzikiej karcie” walczył o awans do głównej drabinki turnieju w Kitzbuhel. I choć nie udało mu się go wywalczyć, to i tak postawił pierwszy krok ku seniorskim sukcesom. W pierwszym meczu w trzech setach wygrał ze Słowakiem Andrejem Martinem, będącym wówczas na 98. miejscu w rankingu ATP. Tym samym Riedi ma już za sobą zwycięstwo nad zawodnikiem z pierwszej setki tego zestawienia. W kolejnej rundzie pokonał Szwajcara Pierre-Hugues Herbert. W grze podwójnej Riedl ma za sobą zaledwie jeden występ w Futuresie, jednak może pochwalić się dotarciem do półfinału. Osiągnął go w Klosters u boku innego 18-letniego Szwajcara – Jeffreya Von Der Schulenburga.

Podwójny mistrz tegorocznych juniorskich rozgrywek w Paryżu ma nieco skromniejsze osiągnięcia w singlu. Jak na razie trzykrotnie stawał do rywalizacji w Futuresach i raz udało mu się dotrzeć do ćwierćfinału. Miało to miejsce we wrześniu w Klosters. W zmaganiach deblowych brał za to udział już dwukrotnie i podobnie jak w przypadku jego rodaka najlepszym wynikiem Strickera jest półfinał. Również dotarł do niego we wrześniu, lecz w Caslano.

Póki co wciąż częściej próbowali sił w juniorskich rozgrywkach, gdzie osiągają zresztą bardzo podobne wyniki. Sąsiadują nie tylko w kwestii rozstawienia w Paryżu ale i obecnych pozycji w rankingach ITF. Riedi to aktualnie 11. junior świata, a Stricker 10. Ich najlepszymi jak dotąd pozycjami były za to odpowiednio 7. i 8. miejsce.

Warto śledzić poczynania tych utalentowanych Szwajcarów w najbliższym sezonie. Jako czołowi zawodnicy juniorskiego cyklu z wielkoszlemowymi sukcesami na koncie zapewne będą dla organizatorów wielu turniejów kandydatami do otrzymywania „dzikich kart”. Pozostała im jeszcze długa droga do tego, by stali się następcami Federera i Wawrinki, jednak bez wątpienia mają potencjał by znaleźć się przynajmniej w szerokiej czołówce światowego tenisa.


Wyniki

Finał singla chłopców

Dominic Stricker (Szwajcaria, 7) – Leandro Riedi (Szwajcaria, 8) 6:2, 6:4