Tenisowy rok w liczbach
Koniec roku jest tradycyjnie czasem podsumowań. Oto liczby ubiegłych dwunastu miesięcy. W zestawieniu brylują oczywiście Serena Williams, Rafael Nadal i Novak Djoković, ale nie zabrakło też polskich akcentów.
Tekst: Maciej Pietrasik
0 – liczba Amerykanów, jaka w tym roku dotarła do czwartej rundy turnieju wielkoszlemowego. Męski tenis w USA przeżywa wyraźny kryzys.
1 – liczba punktów, jakie dzieliły w pewnym momencie w rankingu WTA Agnieszkę Radwańską od Marii Szarapowej i zwycięstw, które pozwoliłyby Polce na wyprzedzenie rywalki.
2 – tyle meczów wygrał Jo-Wilfried Tsonga, broniąc w nich wcześniej piłek meczowych.
7 – tyle asów w ciągu całego roku zaserwowała Sara Errani.
8 – Rafael Nadal odniósł w tym roku ósmy triumf w Roland Garros. To rekord, jeżeli chodzi o jakikolwiek turniej wielkoszlemowy w erze open.
9 – liczba kreczów i walkowerów w drugiej rundzie Wimbledonu. W ciągu trzeciego dnia turnieju takich przypadków było aż siedem. W obu przypadkach jest to zdecydowany rekord.
10 – w tylu turniejach triumfował w tym roku Rafael Nadal. Hiszpan święcił najwięcej triumfów, a w decydujących meczach był bardzo skuteczny. Przy dziesięciu wygranych zanotował bowiem jedynie cztery porażki.
11 – liczba turniejów, jakie w tym roku wygrała Serena Williams. Za jej plecami znajduje się w tej klasyfikacji rewelacja tegorocznego sezonu, Simona Halep, która zwyciężała sześciokrotnie.
11 – tyle turniejów deblowych wygrali w tym roku Bob i Mike Bryanowie. Amerykanie nie mają sobie pod tym względem równych.
12 – tyle meczów na trawie wygrał Andy Murray. Brytyjczyk na tej nawierzchni był w tym roku niepokonany.
13 – liczba piłek meczowych, jakich potrzebował Tommy Haas, aby w trzeciej rundzie Rolland Garros pokonać Johna Isnera.
15 – tyle gemów miał najkrótszy tegoroczny finał. W Umagu Tommy Robredo rozbił Fabio Fogniniego 6:3, 6:0, a mecz trwał zaledwie 62 minuty.
16 – tyle tytułów wygrali tenisiści powyżej 30. roku życia. To najlepszy taki wynik od 1975 roku.
17 – tyle meczów w hali wygrał Novak Djoković. Serb w tych warunkach grał zdecydowanie najlepiej, nie przegrał ani razu.
20 – tyle lat miał najmłodszy tegoroczny triumfator turnieju ATP, Bernard Tomić.
24 – tyle razy z tenisistami z czołowej dziesiątki wygrywał Nadal. Przegrał jedynie pięciokrotnie.
24 – tyle zwycięstw z rzędu ma na swoim koncie Djoković. Jest to najdłuższa tegoroczna seria w cyklu ATP. Ostatnią porażkę Serb poniósł pod koniec września.
34 – liczba zwycięstw z rzędu Sereny Williams. Seria ta rozpoczęła się w marcu, a zakończyła dopiero w lipcu, podczas Wimbledonu.
36 – w tylu kolejnych turniejach wielkoszlemowych Roger Federer dochodził do ćwierćfinału. Seria zakończyła się na Wimbledonie.
39 – tyle zwycięstw z rzędu odniósł Pablo Carreno-Busta. Dyspozycja Hiszpana na początku roku była świetna. Wygrał siedem Futuresów i przebrnął przez eliminacje do turnieju ATP w Casablance. Tam w 1/8 finału zatrzymał go dopiero Kevin Anderson.
48 – procent break pointów, jakie wykorzystał Nikołaj Dawidienko. Fakt, w tym elemencie Rosjanin okazał się w tym roku najlepszy, może nieco dziwić.
50 – tyle procent punktów wygrała Agnieszka Radwańska po swoim drugim serwisie. Jest to czwarty wynik w całym cyklu, co obala mit o słabym drugim podaniu Polki.
60 – procent punktów, jakie po swoim drugim serwisie wygrał Novak Djoković. Pod tym względem reprezentant Serbii okazał się w tym roku zdecydowanie najlepszy.
71 – tyle uderzeń miała najdłuższa wymiana Australian Open w meczu Gaela Monfilsa i Gillesa Simona.
77 – tyle lat czekali Brytyjczycy na triumf swojego zawodnika w Wimbledonie, jeżeli chodzi o singiel mężczyzn. Marzenie rodaków spełnił w tym roku Andy Murray.
82 – procent punktów, jakie przy swoim pierwszym serwisie wygrał Milos Raonić. To właśnie serwis tego zawodnika siał po drugiej stronie siatki najwięcej spustoszenia.
84 – procent gemów, jakie przy swoim serwisie wygrała Serena Williams. Amerykanka najrzadziej traciła własne podanie.
91 – procent gemów, jakie przy swoim serwisie wygrał Milos Raonić. Potwierdza to tezę, że Kanadyjczyk jest najlepiej serwującym tenisistą w całym tourze.
112 – o tyle miejsc w rankingu podskoczyła 19-letnia Eugenie Bouchard. Dla młodej Kanadyjki był to pierwszy sezon w cyklu WTA.
277 – tyle minut trwał półfinałowy pojedynek Roland Garros między Novakiem Djokoviciem i Rafaelem Nadalem. Ten pięciosetowy bój przez wielu uważany jest za najlepsze tegoroczne spotkanie.
480 – tyle asów serwisowych zanotowała w tym roku Serena Williams. Amerykanka ma w tym elemencie olbrzymią przewagę nad resztą stawki – druga w tej klasyfikacji Sabine Lisicki zaserwowała 297 asów.
590 – o tyle pozycji w rankingu ATP awansował Pablo Carreno-Busta. Dwanaście miesięcy temu Hiszpan znajdował się w siódmej setce. Obecnie jest 64. Warto zaznaczyć, że czwarty w tej klasyfikacji jest Michał Przysiężny, który awansował o 208 pozycji.
979 – tyle asów zaserwował w tegorocznych turniejach ATP John Isner. 15. miejsce w tej klasyfikacji zajął Jerzy Janowicz, serwując 462 asy.
5214 – liczba punktów, jakie w rankingu WTA dzielą pierwszą Serenę Williams i drugą Wiktorię Azarenkę. Taką przewagę Białorusinka ma dopiero nad 16. w zestawieniu Aną Ivanović.
12 385 572$ – kwota, jaką w tym roku zarobiła Serena Williams. Chodzi oczywiście tylko i wyłącznie pieniądze zarobione za udział w turniejach.


