Bazylea. Dźoković odwrócił losy meczu, Ruud pożegnał się z turniejem
Novak Dźoković po piętnastu latach przerwy wrócił do rywalizacji w Bazylei i po trudnej przeprawie awansował do drugiej rundy. 39-letni Serb, startujący z „dziką kartą”, po dwóch godzinach i dwudziestu dziewięciu minutach gry pokonał Ugo Humberta 4:6, 6:3, 6:4.
Pierwsza faza spotkania przebiegała pod dyktando świetnie czującego się w warunkach halowych Francuza. Humbert postawił na bardzo płaskie, agresywne uderzenia, z którymi Dźoković miał na początku wyraźne problemy. Obraz gry odwrócił się jednak na początku drugiego seta. Serb szybko zanotował przełamanie, a przy jego prowadzeniu 4:1 Humbert musiał skorzystać z pomocy fizjoterapeuty z powodu bólu pleców. Po tej przerwie 39-latek grał już swoje. Wszedł w tryb bezbłędnej defensywy, nie dopuszczał rywala do długich wymian i skutecznie punktował kolejne jego błędy.
– Od samego początku było niezwykle intensywnie. Uderzał bardzo mocno i całkowicie zabierał mi czas na reakcję. Musiałem po prostu przetrwać ten napór. Na szczęście na początku drugiego seta wreszcie złapałem odpowiedni rytm i ułożyłem sobie tę grę – przyznał po meczu Dźoković.
Środowy triumf ma dla Serba podwójne znaczenie. Po pierwsze, przedłużył jego niesamowitą serię – to już 33. wygrana z rzędu w starciach z reprezentantami Francji. Po drugie, pozwolił mu zachować realne szanse na bilet do Turynu na kończące sezon ATP Finals. Dźoković zajmuje obecnie 11. miejsce w rankingu „Race”, tracąc 319 punktów do dziewiątego Rafaela Jodara. O ćwierćfinał w Bazylei powalczy z Janem-Lennardem Struffem (Niemiec pewnie wyeliminował swojego rodaka, Yannicka Hanfmanna 6:4, 6:3), a na zwycięzcę tego pojedynku czeka już Nuno Borges.
Portugalczyk sprawił w środę w Szwajcarii sporą niespodziankę, eliminując z turnieju Caspera Ruuda. Borges, podobnie zresztą jak Dźoković zdołał odwrócić losy meczu po przegranym pierwszym secie i ostatecznie triumfował 1:6, 6:3, 6:4. Tym samym awansował do swojego piątego ćwierćfinału w tym sezonie.
Bez większych problemów w drugiej rundzie zameldował się z kolei Denis Shapovalov. Kanadyjczyk pewnie pokonał szwajcarskiego kwalifikanta Remy’ego Bertolę 6:4, 6:2. O miejsce w ćwierćfinale zagra z rozstawionym z szóstką Taylorem Fritzem, który natomiast w dwóch setach pokonał australijskiego „lucky losera” – Rikky’ego Hijikatę.
Wyniki
ATP 500 Bazylea:
Novak Dźoković (Serbia, 4) – Ugo Humbert (Francja) 4:6, 6:3, 6:4
Nuno Borges (Portugalia) – Casper Ruud (Norwegia, 9) 1:6, 6:3, 6:4
Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Yannick Hanfmann (Niemcy, Q) 6:4, 6:3
Denis Shapovalov (Kanada) – Remy Bertola (Szwajcaria, Q) 6:4, 6:2
Taylor Fritz (USA, 6) – Rinky Hijikata (Australia, LL) 6:4, 7:6(3)



