Courmayeur. Półfinał nie dla Martyny Kubki

/ Hanna Pałuska , źródło: własne , foto: Olga Pietrzak/PZT

Martyna Kubka nie zdołała sprawić niespodzianki i pokonać rozstawionej z numerem pierwszym Anny Blinkowej. W ćwierćfinale turnieju w Courmayeur Polka przegrała 3:6, 2:6.

Po dwóch wygranych bez straty seta Martyna Kubka zameldowała się w ćwierćfinale włoskiego turnieju. Jej rywalka była najwyżej rozstawiona Anna Blinkowa.

Pierwszy set zaczął się idealnie dla rywalki, która wygrała pięć gemów z rzędu. Polka miała problemy z utrzymaniem podania. Sytuacja jednak się odwróciła. Blinkowa była o krok od zwycięstwa w tym secie, ale nie umiała postawić kropki nad i. Kubka odrobiła część strat i zapiała trzy gemy z rzędu na swoim koncie, ale przeciwniczka finalnie znalazła drogę do wygranej.

Początek kolejnej partii mógł dać nadzieję, że Polka powalczy o wyrównanie w setach. Obie zawodniczki bardzo pilnowały swoich podań. Tak było jednak do stanu 2:2. Następnie Blinkowa wygrała cztery gemy z rzędu i po blisko 80 minutach gry zapewniła sobie awans do półfinału.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Anna Blinkowa (Francja, 1) – Martyna Kubka (Polska) – 6:3, 6:2

Tokio. Leylah Fernandez z awansem bez gry, Mia Pohankova z rekordowym wynikiem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Leylah Fernandez z Kamilą Rachimovą oraz Diana Shnaider z Mią Pohankovą wystąpią w półfinałach turnieju WTA 500 w Tokio. Kanadyjka awansowała bez gry. Z kolei reprezentantka Słowacji pierwszy raz w karierze zagra o finał imprezy głównego cyklu.

Najważniejszym wydarzeniem spotkań drugiej rundy Toray Pan Pacific Open była wygrana Jeleny Rybakiny nad Julią Putincewą. Awans liderki rankingu do 1/4 finału imprezy rozgrywanej w Tokio sprawił, że niezależnie od rozstrzygnięć, jakie nastąpią na światowych kortach do końca roku, jest ona pewna pozycji numer jeden w zestawieniu na koniec sezonu.

Dzień później trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa ponownie miała przystąpić do gry. Stawką pojedynku turniejowej jedynki z Leylah Fernandez miało być miejsce w gronie półfinalistek imprezy rozgrywanej w stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni. Jednak ostatecznie do siódmego pojedynku obu pań nie doszło. Z gry zrezygnowała zawodniczka pochodząca z Moskwy, jako powód podając kontuzję szyi. Tym samym powtórzyła się sytuacja z 2025 roku. Wówczas awansując do 1/2 finału w Japonii Kazaszka zapewniła sobie awans do WTA Finals i na spotkanie półfinałowe z Lindą Noskovą już nie wyszła. Jako powód absencji podając wówczas problemy z plecami.

Półfinałową rywalkę Leylah Fernandez będzie Kamila Rachimova. Reprezentantka Uzbekistanu, która do drabinki turnieju głównego dostała się jako „szczęśliwa przegrana” z eliminacji, wykorzystuje otrzymaną od losu szansę. Po tym, jak w drugiej rundzie odprawiła w trzech setach Jekaterinę Aleksandrową, tym razem również w meczu na pełnym dystansie znalazła sposób na Mayę Joint.

W pierwszej odsłonie Australijka prowadziła 5:3, aby przegrać kolejne cztery gemy. W drugiej odsłonie tenisistka z Antypodów jako pierwsza przegrała swe podanie, aby natychmiast odrobić straty. Kluczowym okazał się gem dwunastym, którego przy podaniu Rachimovej wygrała Joint. Decydująca odsłona przebiegła pod dyktando niżej notowanej z zawodniczek, która trzykrotnie odebrała podanie przeciwniczce, samemu ani razu nie będąc zagrożoną w gemie serwisowym.

W czwartym występie w imprezie głównego cyklu pierwszy półfinał ma przed sobą Mia Pohankova. Reprezentantka Słowacji, która w imprezie bierze udział dzięki dzikiej karcie, po tym, jak w drugiej rundzie sprawiła niespodziankę, pokonując Naomi Osakę, tym razem w dwóch setach odprawiła Alycię Parks. W pierwszej odsłonie zawodniczka z Europy co prawda roztrwoniła przewagę przełamania. Jednak w tie-breaku nie pozostawiła złudzeń rywalce. W drugiej partii to Amerykanka prowadziła 2:1 z przewagą serwisu. Jednak od tego momentu wygrała tylko gema i pożegnała się z rywalizacją.

Półfinałową rywalką osiemnastolatki ze Słowacji będzie Diana Shnaider. Zawodniczka rozstawiona w imprezie z numerem trzecim co prawda przegrała pierwszego seta meczu z Alexandrą Ealą dość zdecydowanie. Jednak w dwóch kolejnych odsłonach przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. W partii otwarcia Filipinka dwukrotnie odebrała serwis rywalce, wychodząc na prowadzenie 4:1, a wypracowanej przewagi już nie oddała.

Mimo szans z obu stron w drugiej partii nie doszło do żadnego przełamania serwisu. W tie-breaku podopieczna Saschy Bajina od stanu 5-3 przegrała dwie akcje, aby od tego momentu odzyskać kontrolę nad sytuacją na korcie i doprowadzić do decydującej odsłony. W trzeciej części meczu jedyna strata serwisu nastąpiła przy podaniu Filipinki, która nie zdołała odrobić straty. Tym samym to Diana Shnaider uzupełniła grono półfinalistek Toray Pan Pacific Open.


Wyniki

Ćwierćinały:

Leylah Fernandez (Kanada) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 1) walkower

Diana Shnaider (3) – Alexandra Eala (Filipiny, 8) 2:6, 7:6(5), 6:4

Mia Pohankova (Słowacja) – Alycia Parks (USA) 7:6(3), 6:3

Kamila Rachimova (Uzbekistan, LL) – Maja Joint (Australia) 7:5, 5:7, 6:1

 

Kamil Majchrzak już po operacji

/ Łukasz Duraj , źródło: Instagram K. M., foto: Peter Figura

Kamil Majchrzak nie zagra już w tym roku. Nasz reprezentant przekazał najnowsze wieści na temat swojej rekonwalescencji. 

Obecny sezon był dla Polaka przełomowy. Udało mu się zdobyć pierwszy tytuł ATP i przez jakiś czas był liderem męskiego tenisa w naszym kraju. Niestety w ostatnich tygodniach Kamila dopadły kłopoty zdrowotne. Poważna kontuzja zmusiła 30-latka do rezygnacji ze startów i operacji. Przy ogłoszeniu tej decyzji Kamil pisał:

– Problemy z kolanem towarzyszyły mi od dłuższego czasu, a podczas ostatniego turnieju ból się nasilił. Dlatego podjąłem decyzję o wcześniejszym zakończeniu sezonu. Dziękuję wszystkim, którzy są częścią tej drogi. Teraz czas skupić się na zdrowiu.

Teraz Majchrzak przekazał nowe informacje i pokazał kibicom,  jak spędza czas po zabiegu. Pod postem na Instagramie czytamy:

– Ostatnio u mnie tak. Operacja kolana już za mną, rehabilitacja trwa, a ja nie wiem, kto jest bardziej zmęczony — ja czy Figo. Przede mną jeszcze długa droga, ale małymi krokami do przodu!

Zdjęcia Kamila z psem Figo można zobaczyć poniżej:

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kamil Majchrzak (@kamilmajchrzakk)

Courmayeur. Ekspresowa wygrana Martyny Kubki

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: Kamil Szpilski

Martyna Kubka rozegrała drugi mecz singlowy w Courmayeur. Nasza tenisistka wygrała bardzo pewnie.

Rywalką Polki we włoskim turnieju WTA 125 była Lisa Pigato. Reprezentantka gospodarzy została rozstawiona z numerem piątym a rankingu WTA zajmuje 102. miejsce. Kubka jest w tym zestawieniu 148.

Różnica ta nie była jednak zupełnie widoczna na korcie. Kubka grała znakomicie i nie pozostawiła rywalce złudzeń. Trzy gemy w dwóch setach to wszystko, na co mogła liczyć Pigato. Martyna przystąpi zatem do ćwierćfinału w bardzo pozytywnym nastroju. Jej rywalką będzie turniejowa „jedynka” – Anna Blinkova.

 


Wyniki

 

Courmayeur (1/8 finału):

M. Kubka – L. Pigato (Włochy, 5) 6:2 6:1