Leylah Fernandez z Kamilą Rachimovą oraz Diana Shnaider z Mią Pohankovą wystąpią w półfinałach turnieju WTA 500 w Tokio. Kanadyjka awansowała bez gry. Z kolei reprezentantka Słowacji pierwszy raz w karierze zagra o finał imprezy głównego cyklu.
Najważniejszym wydarzeniem spotkań drugiej rundy Toray Pan Pacific Open była wygrana Jeleny Rybakiny nad Julią Putincewą. Awans liderki rankingu do 1/4 finału imprezy rozgrywanej w Tokio sprawił, że niezależnie od rozstrzygnięć, jakie nastąpią na światowych kortach do końca roku, jest ona pewna pozycji numer jeden w zestawieniu na koniec sezonu.
Dzień później trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa ponownie miała przystąpić do gry. Stawką pojedynku turniejowej jedynki z Leylah Fernandez miało być miejsce w gronie półfinalistek imprezy rozgrywanej w stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni. Jednak ostatecznie do siódmego pojedynku obu pań nie doszło. Z gry zrezygnowała zawodniczka pochodząca z Moskwy, jako powód podając kontuzję szyi. Tym samym powtórzyła się sytuacja z 2025 roku. Wówczas awansując do 1/2 finału w Japonii Kazaszka zapewniła sobie awans do WTA Finals i na spotkanie półfinałowe z Lindą Noskovą już nie wyszła. Jako powód absencji podając wówczas problemy z plecami.
Półfinałową rywalkę Leylah Fernandez będzie Kamila Rachimova. Reprezentantka Uzbekistanu, która do drabinki turnieju głównego dostała się jako „szczęśliwa przegrana” z eliminacji, wykorzystuje otrzymaną od losu szansę. Po tym, jak w drugiej rundzie odprawiła w trzech setach Jekaterinę Aleksandrową, tym razem również w meczu na pełnym dystansie znalazła sposób na Mayę Joint.
W pierwszej odsłonie Australijka prowadziła 5:3, aby przegrać kolejne cztery gemy. W drugiej odsłonie tenisistka z Antypodów jako pierwsza przegrała swe podanie, aby natychmiast odrobić straty. Kluczowym okazał się gem dwunastym, którego przy podaniu Rachimovej wygrała Joint. Decydująca odsłona przebiegła pod dyktando niżej notowanej z zawodniczek, która trzykrotnie odebrała podanie przeciwniczce, samemu ani razu nie będąc zagrożoną w gemie serwisowym.
W czwartym występie w imprezie głównego cyklu pierwszy półfinał ma przed sobą Mia Pohankova. Reprezentantka Słowacji, która w imprezie bierze udział dzięki dzikiej karcie, po tym, jak w drugiej rundzie sprawiła niespodziankę, pokonując Naomi Osakę, tym razem w dwóch setach odprawiła Alycię Parks. W pierwszej odsłonie zawodniczka z Europy co prawda roztrwoniła przewagę przełamania. Jednak w tie-breaku nie pozostawiła złudzeń rywalce. W drugiej partii to Amerykanka prowadziła 2:1 z przewagą serwisu. Jednak od tego momentu wygrała tylko gema i pożegnała się z rywalizacją.
Półfinałową rywalką osiemnastolatki ze Słowacji będzie Diana Shnaider. Zawodniczka rozstawiona w imprezie z numerem trzecim co prawda przegrała pierwszego seta meczu z Alexandrą Ealą dość zdecydowanie. Jednak w dwóch kolejnych odsłonach przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. W partii otwarcia Filipinka dwukrotnie odebrała serwis rywalce, wychodząc na prowadzenie 4:1, a wypracowanej przewagi już nie oddała.
Mimo szans z obu stron w drugiej partii nie doszło do żadnego przełamania serwisu. W tie-breaku podopieczna Saschy Bajina od stanu 5-3 przegrała dwie akcje, aby od tego momentu odzyskać kontrolę nad sytuacją na korcie i doprowadzić do decydującej odsłony. W trzeciej części meczu jedyna strata serwisu nastąpiła przy podaniu Filipinki, która nie zdołała odrobić straty. Tym samym to Diana Shnaider uzupełniła grono półfinalistek Toray Pan Pacific Open.
Wyniki
Ćwierćinały:
Leylah Fernandez (Kanada) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 1) walkower
Diana Shnaider (3) – Alexandra Eala (Filipiny, 8) 2:6, 7:6(5), 6:4
Mia Pohankova (Słowacja) – Alycia Parks (USA) 7:6(3), 6:3
Kamila Rachimova (Uzbekistan, LL) – Maja Joint (Australia) 7:5, 5:7, 6:1