Wiedeń. Zverev z awansem do ćwierćfinału i pozycją lidera rankingu
Rozstawiony z numerem pierwszym Alexander Zverev bez straty seta awansował do ćwierćfinału turnieju ATP 500 w Wiedniu. Niemiec jest już również pewny, że za kilka dni zadebiutuje na fotelu lidera męskich rozgrywek. W najlepszej ósemce imprezy znaleźli się również m.in. Carlos Alcaraz i Danił Miedwiediew.
Z uwagi na absencję Jannika Sinnera w drugiej połowie sezonu już od kilku tygodni było jasne, że Alexander Zverev zakończy 2026 rok jako światowa „jedynka”. By zostać nią w poniedziałek 2 listopada niemiecki tenisista potrzebował w Wiedniu dwóch wygranych spotkań. Po ciężkiej przeprawie z Martinem Landaluce, jego następnym rywalem był dobrze mu znany Tallon Griekspoor, który w ubiegłą niedzielę triumfował w zmaganiach w Brukseli.
Holender trzykrotnie potrafił pokonać już Zvereva i w kilku pozostałych meczach postawić mu duży opór, lecz tym razem 29-latek z Hamburga odniósł pewne zwycięstwo. W dwóch rozegranych partiach nie stracił swojego serwisu i w każdej z nich po jednym razie odbierał przeciwnikowi jego podanie. Tym samym po raz szósty w karierze awansował do wiedeńskiego ćwierćfinału i co najważniejsze, w najbliższy poniedziałek zobaczy swoje nazwisko na szczycie rankingu ATP.
W piątek zaś zagra z Arthurem Ferym o miejsce w najlepszej czwórce zawodów. Brytyjczyk sprawił niespodziankę, przerywając zapoczątkowaną w Lyonie passę wygranych Lorenzo Musettiego. Po przegraniu pierwszego seta Włoch odrobił stratę, a w decydującej odsłonie prowadził już 4:2, ale ostatnie słowo w tym starciu należało do Fery’ego. Zapisał on na swoim koncie cztery gemy z rzędu i dostanie okazję, by zrewanżować się Zverevowi za porażkę w półfinale tegorocznego Wimbledonu.
Podobnie jak Zverev, seta w drugiej rundzie nie stracił też Carlos Alcaraz. Oznaczony „dwójką” Hiszpan mierzył się z Nikołozem Basilaszwilim i przez pierwsze 50 minut pojedynku wszystko wskazywało na to, że będzie miał gładką przeprawę. W pewnym momencie na tablicy wyników widniał już bowiem rezultat 6:1, 3:1. 23-latek z El Palmar pozwolił się jednak później przełamać, a po fragmencie wyrównanej walki panowie spotkali się w tie-breaku.
Rozgrywka okazała się niezwykle ciekawa i emocjonująca. Początkowo bliżej zwycięstwa był Gruzin, który nie wykorzystał czterech piłek setowych. Następnie swoje szanse na zakończenie meczu miał „Carlitos”. Jego gra była nierówna, ale za czwartą z nich dopiął swego, dzięki czemu uzyskał przepustkę do potyczki z Tommym Paulem. Amerykanin rozbił w czwartek w 48 minut Luciano Darderiego, oddając mu zaledwie dwa gemy.
Po porażkach Griekspoora i Musettiego już tylko Danił Miedwiediew reprezentuje w austriackiej stolicy grono graczy, który święcili triumfy w ubiegłym tygodniu. Mistrz turnieju w Ałmatach był jednak bardzo blisko zostania wyeliminowanym przez Camerona Norrie’ego. Brytyjczyk w trzeciej odsłonie prowadził już 5:3 i mając do dyspozycji serwis wypracował sobie „meczbola”. Rosjanin wyszedł z opresji, a po chwili odrobił też stratę przełamania. Gdy doszło do tie-breaka, to całkowicie go zdominował i osiągnął jubileuszowy, setny ćwierćfinał imprezy ATP w karierze. Za oponenta będzie miał w nim kolejnego leworęcznego gracza – Adriana Mannarino.
Czwartek nie był udanym dniem dla kibiców w Italii. Po porażkach Musettiego i Darderiego było co prawda pewne, że po meczu Matteo Berrettiniego z Flavio Cobollim Włosi będą mieli swojego tenisistę w ćwierćfinałach, ale jego rozstrzygnięcie okazało się bardzo przykre. Po siedmiu rozegranych gemach i przy prowadzeniu Berrettiniego 5:2, Cobolli zrezygnował z dalszej gry z powodu kontuzji lewego uda. 24-latek z Florencji opuszczał kort ze łzami w oczach, będąc pocieszanym przez swojego przyjaciela od czasów dzieciństwa. O półfinał rzymianin zagra z Alexem de Minaurem.
Wyniki
Druga runda gry pojedynczej:
Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Tallon Griekspoor (Holandia) 6:4, 7:5
Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2, WC) – Nikołoz Basilaszwili (Gruzja, SE) 6:1, 7:6(11)
Danił Miedwiediew (3) – Cameron Norrie (Wielka Brytania) 4:6, 6:3, 7:6(1)
Matteo Berrettini (Włochy) – Flavio Cobolli (Włochy, 4) 5:2 i krecz
Tommy Paul (USA, 7) – Luciano Darderi (Włochy) 6:1, 6:1
Arthur Fery (Wielka Brytania) – Lorenzo Musetti (Włochy) 6:4, 5:7, 6:4


