Indian Wells: Djoković – Federer. Odsłona 33.

/ Mateusz Grabarczyk , źródło: własne/atpworldtour.com, foto: AFP

Skończyły się niespodzianki w turnieju BNP Paribas Open w Indian Wells. Sprawę tytułu rozstrzygną między sobą Novak Djoković i Roger Federer, którzy zatrzymali Johna Isnera i Ołeksandra Dołgopołowa.

Zaskakujący jest to turniej. Po drodze przedwcześnie odpadali faworyci – zarówno ci więksi jak i ci mniejsi, których widziano może nie z pucharem, ale w końcowej fazie zawodów. Wykorzystali to John Isner i Ołeksandr Dołgopołow, ale tylko, albo aż, do etapu półfinału. Tutaj niespodzianki się skończyły i do decydującego etapu nie wpuściła ich ostatnia wielka dwójka, która została w turnieju.

O tytuł zagrają Novak Djoković i Roger Federer. Spotkają się ze sobą po raz 33., a po raz drugi w tym roku. Pierwsze starcie w obecnym sezonie wygrał Szwajcar, który po gorszym okresie przeżywa drugą młodość, osiągając w siódmym kolejnym turnieju (począwszy od październikowej Bazylei) co najmniej półfinał.

W pierwszym dzisiejszym pojedynku wielkiej historii nie było. Dołgopołow, który chyba sam siebie zaskoczył tym, gdzie się znalazł, przegrał w godzinę, nie dostając ani przez chwilę nadziei na zagrożenie Federerowi. Szwajcar świetnie serwował, kontrolował grę z głębi kortu i po czterech straconych gemach zameldował się w finale.

Dużo więcej pracy w awans do ostatniego etapu rozgrywek musiał włożyć Djoković. Isner nie serwował dziś tak potężnie, jak potrafi, ale i tak był groźny. Do tego stopnia, że w pierwszej partii, prowadząc 5:4, wygrał trzy pierwsze piłki przy podaniu Serba, wypracowując sobie tym samym trzy kolejne setbole. Ale nic z tego. Djoković się obronił, wyszarpał gema, a potem przełamał Amerykanina i wygrał 7:5. Odwrotnie sytuacja wyglądała w drugiej partii. Gdy Serb przełamał przeciwnika na 5:4, wydawało się, że jest po meczu. Isner niespodziewanie odrobił stratę, a po chwili… znów przegrał podanie. Ale i tym razem zdołał wrócić do gry i to w wielkim stylu. Przełamał wicelidera rankingu „na sucho”, a potem rozegrał genialny tie break, wyrównując stan spotkania. Na więcej stać go jednak nie było. Decydująca partia przebiegła szybciej i pod dyktando Djokovicia. Wynik 6:1 nie jest najtrafniejszym obrazem całego seta, bo Isner walczył, ale najistotniejsze piłki padały łupem Serba.
 


Wyniki

Półfinały singla:
Novak Djoković (Serbia, 2) – John Isner (USA, 12) 7:5, 6:7(2), 6:1
Roger Federer (Szwajcaria, 8) – Ołeksandr Dołgopołow (Ukraina, 28) 6:3, 6:1