Monachium. Zverev i Shelton bliscy ponownego spotkania w finale

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Alexander Zverev oraz Ben Shelton po trzysetowych pojedynkach awansowali do półfinałów turnieju ATP 500 w Monachium. Oprócz nich, w gronie czterech najlepszych tenisistów imprezy, znaleźli się Flavio Cobolli i będący największa niespodzianką, kwalifikant Alex Molcan.

Choć Alexander Zverev wygrał cztery ostatnie potyczki z Francisco Cerundolo, to ciągle oczekiwał pierwszego zwycięstwa nad Argentyńczykiem na kortach ziemnych. Na tej nawierzchni nie był w stanie pokonać swojego piątkowego rywala w ich trzech wcześniejszych starciach. Własny teren okazał się jednak dla niego szczęśliwy i także w tych warunkach doczekał się triumfu.

Obrońca tytułu znakomicie rozpoczął mecz, dwukrotnie przełamując przeciwnika. Gdy wydawało się, że losy seta są już przesądzone, nastąpiło wielkie przebudzenie 27-latka z Buenos Aires. Odrobił on bowiem wszystkie straty, a w 12. gemie zanotował kolejnego „brejka”, który zakończył tę część gry.

Biorąc pod uwagę przebieg rywalizacji w jej ostatnich minutach, dalsze losy spotkania potoczyły się zaskakująco. Argentyńczyk już praktycznie nie zaistniał, a Zverev nadspodziewanie łatwo odwrócił bieg wydarzeń na korcie. 28-latek z Hamburga znów zaliczył świetny start w partii i tym razem nie tylko nie dał odebrać sobie przewagi, ale i nie pozwolił oponentowi na zdobycie choćby jednego gema.

Trzecia odsłona przyniosła kontynuację dominacji faworyta gospodarzy. Zwyciężył w niej 6:2 i po dwóch godzinach i 15 minutach zameldował się w półfinale. O swój czwarty finał w stolicy Bawarii zagra z Flavio Cobollim. Oznaczony „czwórką” Włoch jak na razie bez większych trudności przechodzi przez kolejne etapy turnieju i ciągle nie stracił w nim seta. W piątek, 23-latek z Florencji, poradził sobie z Czechem Vitem Koprivą, zwyciężając 6:3, 6:2.

O krok od swojego drugiego z rzędu finału w Monachium jest z kolei Ben Shelton. Drugi najwyżej notowany gracz imprezy, w bardzo interesująco zapowiadającym się pojedynku, mierzył się z Joao Fonseką. O sukcesie Amerykanina w pierwszej partii przesądziło przełamanie z ósmego gema. Ofensywnie usposobiony z Atlanty ani razu nie znalazł się w obliczu straty podania, dzięki czemu zatriumfował do trzech.

Na samym początku drugiej odsłony bliski był też wypracowania kolejnej zaliczki, ale nie wykorzystał żadnego z trzech break-pointów. Wyjście z tarapatów wzmocniło Brazylijczyka, który następnie z łatwością bronił serwisu. Dodatkowo, przy stanie 4:3, po raz pierwszy tego dnia przełamał Sheltona i kilka chwil później panowie przystąpili do decydującej partii. W niej również doszło do tylko jednego przełamania. Jego autorem był w gemie szóstym był Amerykanin, który w kluczowych momentach zaprezentował większą równowagę w grze.

Stawkę półfinalistów w parze z Sheltonem uzupełnił nieoczekiwany w tym miejscu przed rozpoczęciem zawodów, Alex Molcan. Sklasyfikowany na 166. miejscu w rankingu ATP Słowak, po przebrnięciu przez eliminacje, rozprawił się z kolejnym faworyzowanym przeciwnikiem – Denisem Shapovalovem. 28-latek zwyciężył 6:4, 6:4 i po raz pierwszy od zmagań w Banja Luce w 2023 roku, zagra o finał turnieju na najwyższym szczeblu rozgrywek.


Wyniki

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Francisco Cerundolo (Argentyna, 5) 5:7, 6:0, 6:2

Ben Shelton (USA, 2) – Joao Fonseca (Brazylia) 6:3, 3:6, 6:3

Flavio Cobolli (Włochy, 4) – Vit Kopriva (Czechy) 6:3, 6:2

Alex Molcan (Słowacja, Q) – Denis Shapovalov (Kanada) 6:4, 6:4