Tokio. Udane otwarcie Jeleny Rybakiny
Jelena Rybakina pokonała Julię Putincewą w meczu drugiej rundy turnieju WTA 500 w Tokio. Liderka rankingu zameldowała się w 1/4 finału Toray Pan Pacific Open. Do tego zapewniła sobie foteli liderki rankingu WTA na koniec sezonu.
Niespełna dwa tygodnie pozostały do tegorocznej edycji kończącej sezon imprezy WTA Finals, która w tym roku zostanie rozegrana w dniach 8-15 listopada w Indian Wells. Ostatnim sprawdzianem formy przed turniejem w Kalifornii jest dla najlepszych tenisistek świata impreza WTA 500 rozgrywana w Tokio.
Główną faworytką imprezy w stolicy Japonii jest Jelena Rybakina. Kazaszka, która broni punktów za zeszłoroczny półfinał, tegoroczny występ rozpoczęła od drugiej rundy. Pierwszą rywalką liderki rankingu była Julia Putincewa. Zwycięstwo nad rodaczką trzykrotnej mistrzyni wielkoszlemowej mogło zapewnić nie tylko awans do ćwierćfinału Toray Pan Pacific Open 2026, ale również pozycję numer jeden w rankingu WTA na koniec sezonu. W piątym meczu między reprezentantkami Kazachstanu trzecie zwycięstwo odniosła bardziej utytułowana z zawodniczek.
W pierwszej odsłonie szanse na odebranie serwisu rywalce miała tylko Jelena Rybakina, która wykorzystała dwie takie okazje. Wygrywając tym samym tę część pojedynku 6:2. W drugiej odsłonie kluczowym okazał się czwartym gem. W nim liderka rankingu przełamała podanie rodaczki wychodząc na prowadzenie 3:1. Przy wyniku 6:2, 5:3 i serwisie turniejowej „jedynki” Putincewa miała jedyną szansę na wygranie gema serwisowego przeciwniczki. Ostatecznie to jednak światowa „jedynka” zakończyła spotkanie za drugą szansą, wygrywając 54. mecz w sezonie. Awans do 1/4 finału imprezy w Tokio dał również Kazaszce pierwsze miejsce w rankingu WTA na koniec sezonu.
Kolejną rywalką Jeleny Rybakiny będzie Leylah Fernandez. Kanadyjka w dwóch setach uporała się z Elise Mertens. Chociaż po pierwszej jednostronnej odsłonie, w drugiej partii kibice na brak emocji nie mogli narzekać. Finalistka US Open 2021 prowadziła 4:1, aby pozwolić rywalce na odrobienie strat. W dziesiątym gemie tenisistka z Kraju Klonowego Liscia miała piłkę meczową przy serwisie rywalki, ale ostatecznie rozstrzygnięcie nastąpiło w gemie trzynastym.
W tie-breaku od stanu 3-0 Elise Mertens przegrała kolejne trzy akcje. Jednak przed drugą zmianą stron miała piłkę na zakończenie tej części meczu. Od tego momentu sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Zawodniczka z Europy miała jeszcze jedną okazje na doprowadzenie do decydującej części spotkania. Ostatecznie pojedynek zakończyła reprezentantka Kanady, wykorzystując trzecią okazję.
Największą niespodzianką w gronie ćwierćfinalistek Toray Pan Pacific Open 2026 jest obecność Mii Pohankovej. Mistrzyni juniorskiego Wimbledonu z 2025 roku w meczu drugiej rundy pierwszy raz w karierze zmierzyła się z tenisistką z top 20 rankingu WTA i od razu odniosła zwycięstwo. Chociaż jej rywalką była czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa oraz była liderka rankingu WTA – Naomi Osaka.
Początek spotkania należał do podopiecznej Tomasza Wiktorowskiego, która prowadziła 2:0, aby od tego momentu przegrać sześć z siedmiu rozegranych gemów. W drugiej odsłonie panie wygrywały swe gemy serwisowe. Pohankova dwukrotnie obroniła się przed przegraniem swego podania, aby przy wyniku 6:3, 6:5 wykorzystać swą jedyną okazję na przełamanie podania rywalce i sensacyjnie pokonać notowaną o prawie 130 miejsc rywalkę. Ćwierćfinałową rywalką reprezentantki Słowacji będzie Alycia Parks. Reprezentantka USA oddała jedynie cztery gemy Kimberlly Birrell.
Wyniki
Druga runda:
Jelena Rybakina (Kazachstan, 1) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:2, 6:3



