Wimbledon. Dwanaście piłek meczowych, najdłuższy tie-break w historii, wielkie zwycięstwo Curenko!

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com/własne, foto: AFP

W piątek niesamowity bój o awans do czwartej rundy londyńskiej imprezy stoczyły Lesia Curenko i Ana Bogdan.  Po ponad trzech i półgodzinie walki ze zwycięstwa cieszyła się ta pierwsza.

W pierwszym secie Ukrainka z 1:4 wyrównała na 4:4, ale nie zdołała go uratować. W drugiej partii sytuacja była podobna. Rumunka z 0:4 zbliżyła się na 3:4, ale na więcej rywalka już jej nie pozwoliła. Decydującą odsłonę spotkania lepiej rozpoczęła reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów, która odskoczyła na 2:0. Pięć z sześciu kolejnych gemów padło łupem Bogdan, która była o krok od zwycięstwa. Rodaczka Simony Halep nie wykorzystała jednak w atutu własnego podania w dziewiątym gemie i Curenko wyrównała. Po zmianie stron to ukraińska tenisistka miała szansę, żeby zakończyć spotkanie, ale nie wykorzystała piłki meczowej przy wyniku 6:5 przy własnym podaniu.

Do rozstrzygnięcia konieczny okazał się super tie-break, który miał niesamowicie dramatyczny przebieg. Curenko odskoczyła w nim na 5:1, ale Rumunka zdoła wyrównać na 5:5 i od tego momentu toczyła się już bardzo długa gra na przewagi. W tej dodatkowej rozgrywce obie tenisistki nie wykorzystały po pięć piłek meczowych. Po 3 godzinach i 40 minutach walki w końcu szalę zwycięstwa przechyliła na swoją korzyść Ukrainka, która zwyciężyła 20:18. Był to najdłuższy tie-break w historii wielkoszlemowej rywalizacji u kobiet.

Lesia Curenko, która po piłce meczowej długo nie mogła podnieść się z kortu, zmierzy się teraz z Jessicą Pegulą. Amerykanka pokonała Elisabette Cocciaretto. W pierwszej partii była lepsza o jedno przełamanie, a w drugiej nie oddał rywalce już ani jednego gema.

W czwartej rundzie ciekawie zapowiada spotkanie Eliny Switoliny z Wiktorią Azarenką. Ukrainka w dwóch setach pokonała Sofię Kenin. Amerykanka w pierwszym secie miała nawet piłkę na 4:1, ale jej nie wykorzystała i ostatecznie tę część meczu mistrzyni WTA Finals z 2018 roku rozstrzygnęła na swoją korzyść w tie-breaku. W drugiej partii przewaga Switoliny nie podlegała już dyskusji.

Z kolei Białorusinka w dobrym stylu, bez straty seta pokonała Darię Kasatkinę. – To był mój najlepszy występ w turnieju – przyznała była liderka światowego rankingu. – Grałam solidnie od początku do końca. Było sporo ciekawych wymian. Byłam w stanie wykorzystać wiele różnorodnych uderzeń. Byłam dumna z mojego poruszania się po korcie. Myślę, że poprawiłam się sporo względem początku turnieju i jestem zadowolona, że wygrałam w dwóch setach.

W najlepszej szesnastce imprezy zameldowały się również Marketa Vondrousova i Marie Bouzkova. Pierwsza z Czeszek tylko w drugiej partii miała problem z pokonaniem Donny Vekić, a druga sprawiła sporą niespodziankę i wyrzuciła z turnieju Caroline Garcię.

Z kolei jako ostatnia miejsce w trzeciej rundzie zapewniła sobie Ons Jabeur, która nie dała żadnych szans Zhuoxuan Bai.


Wyniki

Trzecia runda singla

Jessica Pegula (USA, 4) – Elisabetta Cocciaretto (Włochy) 6:4, 6:0

Marie Bozukova (Czechy, 32) – Caroline Garcia (Francja, 5) 7:6(0), 4:6, 7:5

Wiktoria Azarenka (19) – Daria Kasatkina (11) 6:2 6:4

Marketa Vondrousova (Czechy) – Donna Vekić (Chorwacja, 20) 6:1 7:5

Elina Svitolina (Ukraina, WC) – Sofia Kenin (USA, Q) 7:6(3), 6:2

Lesia Curenko (Ukraina) – Ana Bogdan (Rumunia) 4:6 6:3 7:6(18)

Druga runda singla

Ons Jabeur (Tunezja, 6) – Zhuoxuan Bai (Chiny, Q) 6:1 6:1