Cincinnati. Coco Gauff finałową rywalką Jessici Peguli

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Coco Gauff pokonała Sarę Bejlek w drugim półfinale Cincinnati Open 2026. Tym samym o tytuł mistrzowski pierwszy raz od blisko sześćdziesięciu lat zagrają dwie reprezentantki gospodarzy.

Wielokrotnie w historii rozgrywanej obecnie na kortach Lindner Family Tennis Center w meczu decydującym o tytule występowała reprezentantka gospodarzy. Jednak odkąd w tenisie nastała Era Open tylko dwa razy w przeszłości zdarzyło się, że o tytuł mistrzowski grały dwie Amerykanki. Miało to miejsce w latach 1968 i 1970. W tym roku ponownie będzie mieć miejsce taka sytuacja. Wszystko po tym, jak do Jessici Peguli, która pokonała Igę Świątek, dołączyła Coco Gauff.

Tenisistka rozstawiona z numerem czwartym w 2023 roku sięgnęła po tytuł mistrzowski podczas turnieju rozgrywanego w stanie Ohio. W tym roku przepustką do powtórzenia wyniku sprzed trzech lat jest zwycięstwo nad Sarą Bejlek. Czeszka, która w drodze do pierwszego półfinału imprezy WTA 1000 w karierze pokonała między innymi Arynę Sabalenkę, w spotkaniu z zawodniczką gospodarzy tylko w pierwszej partii nawiązała walkę.

Coco Gauff, prowadziła 4:1, aby pozwolić tenisistce z Europ na wyrównanie. Jednak od stanu 4:4 Amerykanka wygrała kolejne cztery gemy. W drugiej partii Sara Bejlek tylko raz wygrała swe podanie. Z kolei rywalka była bezbłędna przy szansach na przełamanie, które w tej części spotkania wykorzystała trzy.

Finał Cincinnati Open będzie dziesiątym spotkaniem Jessici Peguli z Coco Gauff. Bilans spotkań korzystny jest dla wyżej notowanej z Amerykanek i wynosi 5:4. Także na kortach twardych światowa „trójka” wygrała więcej pojedynków, bo cztery przy dwóch przegranych. Niezależnie od tego, która z tenisistek wygra, obie zachowają swe pozycję w rankingu.


Wyniki

Półfinał:

Coco Gauff (USA, 4) – Sara Bejlek (Czechy) 6:4, 6:1

Cincinnati. Iga Świątek nie obroni tytułu mistrzowskiego

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Iga Świątek występ w tegorocznej edycji Cincinnati Open zakończyła na 1/2 finału. Mistrzyni z zeszłego roku w spotkaniu o finał przegrała w trzech setach z Jessicą Pegulą.

Mistrzyni Cincinnati Open 2025 bez większych zarzutów radziła sobie podczas tegorocznej edycji turnieju rozgrywanego w stanie Ohio. Do 1/2 finału Iga Świątek dotarła tracąc seta w meczu trzeciej rundy przeciwko Marii Sakkari. Po przegraniu pierwszej odsłony meczu z Greczynką, była liderka rankingu odbudowała się i odwróciła losy spotkania. Takiego samego scenariusza nie mieliśmy w meczu przeciwko Jessice Peguli.

Po nerwowym z obu stron początku pierwszego seta, tą która przerwała serię przełamań podania była Jessica Pegula. Ostatecznie kluczowym okazał się jedenasty gem. W nim Iga Świątek czwarty raz oddała serwis, aby po zmianie stron przegrać premierową odsłonę. W drugiej partii obrończyni tytułu dwukrotnie wyszła na prowadzenie z przewagą serwisu i tej drugiej straty podania reprezentantka gospodarzy już nie odrobiła. W decydującej odsłonie była liderka rankingu prowadziła 3:1. Jednak od tego momentu Iga Świątek zdołała wygrać jedynie gema. Z kolei pięć z nich przegrała i pożegnała się z marzeniami o obronie tytułu.

Zwycięstwo nad Igą Świątek to dla Jessici Peguli trzysetny wygrany mecz w imprezach głównego cyklu. Zawodniczka z Buffalo jest czwartą aktywną reprezentantką USA z conajmniej trzystoma wygranymi spotkaniami. Więcej zwycięstw mają jedynie siostry Williams oraz Madison Keys. Teraz turniejowa „trójka”  czeka na rywalkę w finale Cincinnati Open 2026. Wyłoni ją mecz Coco Gauff z Sarą Bejlek.


Wyniki

Półfinał:

Jessica Pegula (USA, 3) – Iga Świątek (Polska, 7) 7:5, 4:6, 6:4

Monterrey. Maja Chwalinska czeka na rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak

Maja Chwalinska jako jedyna z Polek wezmie udział w rywalizacji singlowej podczas turnieju WTA 500 w Monterrey. Druga rakieta naszego kraju w turniejowej drabince została rozstawiona z numerem trzecim i zmagania rozpocznie od drugiej rundy.

Na tydzień przed rozpoczęciem ostatniej w sezonie lewy Wielkiego Szlema niektóre tenisistki przenoszą się już do Nowego Jorku, aby w spokoju potrenować przed początkiem imprezy. Inne jako formę przygotowania wybierają turniejowy start. W tym drugim gronie znalazła się tegoroczna finalistka Rolanda Garrosa, która ostatnich szlifów przed US Open będzie dokonywać w meksykańskim Monterrey.

Podczas turnieju WTA 500 Bielszczanka została rozstawiona z numerem trzecim i rywalizację rozpocznie od drugiej rundy. W spotkaniu o 1/4 finału rywalką Mai Chwalińskiej będzie zwyciężczyni meczu między Alycią Parks i Petrą Marcinko. Biało-Czerwona trafiła do górnej połowy turniejowej drabinki. To oznacza, że w półfinale Polka może się spotkać z najwyżej rozstawioną w turnieju Jekateriną Aleksandrową.

Oprócz zmagań singlowych Maja Chwalińska w Monterrey będzie grać także w rywalizacji deblistek. Tu nasza zawodniczka połączy siły z Sinją Krauss. W meczu pierwszej rundy polsko-austriacki duet zmierzy się z Magali Kempen oraz Alexandrą Panovą. Z kolei Katarzyna Piter i Janice Tjen na początek rywalizacji trafiły na Xinyu Jiang Shuai Zhang, czyli turniejowe „dwójki”.