Cincinnati. Arthur Fils z pierwszym tytułem Masters 1000

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Arthur Fils został mistrzem turnieju ATP Masters 1000 w Cincinnati. Francuz w meczu finałowym o różnych obliczach pokonał Francesa Tiafoe 6:3, 1:6, 6:0. To piąty i zarazem największy w karierze tytuł tego tenisisty.

Choć w obsadzie ostatniego pojedynku zawodów zabrakło graczy ze szczytów rankingu ATP to mogła ona zadowolić nawet najbardziej wybrednych kibiców tenisa. Obydwaj finaliści obdarzeni są bowiem nieprzeciętną charyzmą i znani są z widowiskowego stylu gry. Niedzielna potyczka był ich drugim starciem na najwyższym szczeblu rozgrywek. Po raz pierwszy spotkali się przed rokiem w trzeciej rundzie zmagań w Miami i wówczas zwycięzcą okazał się Francuz.

Do identycznego rozstrzygnięcia doszło także i teraz. Fils rozpoczął pojedynek w imponujący sposób. Od pierwszych piłek znakomicie serwował i był regularniejszy od przeciwnika. Już w drugim gemie wypracował sobie przełamanie, które zaważyło na losach tej części gry. W kolejnych minutach nie dał bowiem Amerykaninowi najmniejszej szansy na odrobienie straty. W całym secie przegrał zaledwie trzy punkty przy swoim podaniu, a zakończył go w dziewiątym gemie serią trzech asów serwisowych.

Druga odsłona przyniosła nagłą i dość niespodziewaną zamianę ról. Francuz obniżył poziom swojego tenisa, a Tiafoe zaczął prezentować się z lepszej strony i nabierać pewności siebie. Faworyt gospodarzy szybko udokumentował przewagę na tablicy wyników i tym razem to on zainaugurował partię prowadzeniem 3:0. Później nie tylko utrzymał zaliczkę, ale jeszcze ją powiększył. Fils opuścił się w wielu elementach gry, szczególnie w skuteczności serwisu i wygrywaniu piłek po drugim podaniu. 28-latek z Hyattsville pomyślnie kończył większość wymian z głębi kortu, zwyciężając seta do jednego.

Przed rozpoczęciem ostatniej partii Tiafoe wezwał na kort fizjoterapeutę, który zajmował się jego prawą nogą. Gdy po krótkiej przerwie panowie stanęli do walki sytuacja znów się odwróciła. Fils ponownie był dominującą stroną. Przy kluczowych piłkach to jego zagrania wymuszały błędy Amerykanina, co szybko pozwoliło mu osiągnąć wyraźne prowadzenie. 22-latek z Bondoufle okazał się nie do zatrzymania i nie dał sobie odebrać choćby jednego gema. Po godzinie i 28 minutach gry spotkanie dobiegło końca i Francuz do dziesięciu przedłużył passę wygranych decydujących setów w tym sezonie.

Fils został tym samym pierwszym reprezentantem „Trójkolorowych”, który sięgnął po tytuł w imprezie rangi Masters 1000 od czasu Jo-Wilfrieda Tsongi w Toronto w 2014 roku. Dzięki temu triumfowi awansował też na rekordowe dla siebie, 11. miejsce w światowym rankingu. Tiafoe z kolei po raz drugi przegrał finał w Cincinnati, a ogółem poniósł już dziewiątą porażkę w 13. występie w meczu o zwycięstwo w imprezie ATP.


Wyniki

Finał gry pojedynczej:

Arthur Fils (Francja, 21) – Frances Tiafoe (USA, 17) 6:3, 1:6, 6:0