Kraków. Daniel Michalski w finale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: JACEK PRONDZYNSKI/FOTOPYK

Turniej ITF w Krakowie zbliża się do końca. W niedzielę o tytuł rywalizacji M15 zagra Daniel Michalski, który w półfinale wygrał z Janem Sadzikiem. Paweł Juszczak przegrał z Michaelem Agwim. W finale debla zagrają dwa polskie duety. W rozgrywkach kobiet triumfowała Hiszpanka Ariana Geerlings.

Daniel Michalski o krok od tytułu

Daniel Michalski do tej pory wywiązuje się z roli faworyta do wygrania turnieju. W półfinale najwyżej rozstawiony zawodnik wygrał z innym naszym reprezentantem Janem Sadzikiem. W pierwszym secie Michalski zwyciężył z dwoma przełamaniami 6:2. Druga odsłona była bardziej wyrównana. Daniel Michalski odskoczył na 4:2, ale Jan Sadzik doprowadził do wyrównania. Jednak stracił podanie, kiedy serwował na tiebreak. Michalski po zwycięstwie w tym secie 7:5 zapewnił sobie miejsce w finale.

Niestety, nie będzie finału z udziałem dwóch Polaków. Paweł Juszczak w pierwszej partii starcia z Michaelem Agwim dwukrotnie odrobił stratę przełamania. Po stracie serwisu na 5:6 nie zdołał już wrócić do gry. Drugi set rozpoczął się od wyniku 3:0 z dwoma breakami na korzyść Irlandczyka. Juszczak nie odrobił już strat i przegrał 3:6. W finale więc Agwi zmierzy się z Michalskim.

Polski finał gry podwójnej

W niedzielę o godzinie 10:00, przed finałem singla, czeka nas mecz o tytuł w grze podwójnej. Zmierzą się w nim dwa polskie duety. Już wczoraj pisaliśmy o życiowym sukcesie naszego redaktora Karola Romera. W sobotę razem z Jakubem Januchowskim weszli do finału po walkowerze duetu z Niemiec – Benito Sanchez Martinez/Tom Zeuch. Jan Sadzik nie zagra w finale singla, ale powalczy o trofeum w deblu. Wspólnie z Oskarem Grzegorzewskim wygrali 4:6, 6:2, 10:4 z duetem Edouard Villoslada/Jan Wygona.

Zakończono turniej kobiet

Finał gry pojedynczej był ostatnim akcentem turnieju ITF W35. Rozgrywki wygrała Ariana Geerlings, czyli zawodniczka z początku 10. setki rankingu, która musiała przejść przez kwalifikacje. W finale Hiszpanka zwyciężyła 6:4, 6:3 z Dalilą Jakupowić. Słowenka wczoraj wygrała z Zuzanną Pawlikowską.


Wyniki

ITF M15 w Krakowie – 1/2 finału:

Daniel Michalski (Polska, 1) – Jan Sadzik (Polska) 6:2, 7:5
Michael Agwi (Irlandia, 5) – Paweł Juszczak (Polska) 7:5, 6:3

ITF M15 w Krakowie – 1/2 finału gry podwójnej:

Jakub Januchowski/Karol Romer (Polska/Polska) – Benito Sanchez Martinez/Tom Zeuch (Niemcy/Niemcy, 2) walkower
Oskar Grzegorzewski/Jan Sadzik (Polska/Polska) – Edouard Villoslada/Jan Wygona (Francja/Polska, 4) 4:6, 6:2, 10:4

ITF W35 w Krakowie – finał:

Ariana Geerlings (Hiszpania, Q) – Dalila Jakupowić (Słowenia, 6) 6:4, 6:3

US Open. Serena Williams powróci na korty w Nowym Jorku

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Serena Williams znajduje się obok Igi Świątek, Aryny Sabalenki i Jessici Peguli wśród uczestniczek rywalizacji par mieszanych podczas tegorocznego US Open. Ośmiokrotna mistrzyni imprezy połączy siły z Carlosem Alcarazem.

Ostatni w sezonie turniej wielkoszlemowy zbliża się wielkimi krokami. Już 30 sierpnia zostaną rozegrane pierwsze mecze singlowe na kortach w Nowym Jorku. Niespełna tydzień wcześniej zostanie zainaugurowana druga edycja rozgrywanego w nowej formule turnieju par mieszanych, w którym weźmie udział wiele gwiazd gry pojedynczej zarówno wśród mężczyzn, jak i u kobiet.

Listę startową otwierają broniący tytułu Sara Errani i Andrea Vavassori, a także finaliści z 2025 roku – Iga Świątek oraz Casper Ruud. W tym roku do grze zobaczymy także broniącą tytułu singlowego Arynę Sabalenkę, która wystąpi u boku Novaka Dżokovicia, a także Jessicę Pegulę w duecie z Taylorem Fritzem.

Organizatorzy przyznali również „dzikie karty” do rywalizacji. W ten sposób do gry przystąpi Serena Williams, której partnerować będzie Carlos Alcaraz. Hiszpan, który w ostatnim czasie mierzył się z kontuzją, powraca w Nowym Jorku do rywalizacji po czterech miesiącach przerwy.

 

Cancun. Hubert Hurkacz w półfinale

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Olga Pietrzak

Hubert Hurkacz w dwóch setach pokonał Romana Safiullina. Polak awansował do półfinału Challengera w Cancun. 

W końcówce pierwszej partii Wrocławianin miał problemy z utrzymaniem serwisu. Ostatecznie jednak wybronił się po zażegnaniu trzech break pointów w dwóch gemach, a następnie to właśnie „Hubi” przełamał rywala, dzięki czemu wygrał tę odsłonę meczu 6:4.

W drugim secie Safiullin miał jeszcze więcej szans na przełamanie, ponieważ aż sześć, ale nie wykorzystał ani jednej z nich. Hubert natomiast w czwartym gemie za drugim break pointem zdobył przełamanie. Polski tenisista wygrał drugą odsłonę pojedynku 6:3 i zarazem cały mecz.

Jednym z kluczowych czynników tego zwycięstwa była z pewnością skuteczność bronionych break pointów. Nasz reprezentant może wykazać się stuprocentową skutecznością, gdyż obronił wszystkie dziewięć break pointów. Jednocześnie warto dodać, że z czterech szans na przełamanie, wykorzystał dwie.

W półfinale Challengera w Cancun rywalem Huberta Hurkacza będzie 33-letni Tunezyjczyk, Moez Echargui. W drugim meczu 1/2 finału turniejowa „jedynka” z Argentyny, Sebastian Baez, zmierzy się z Lloydem Harrisem z Republiki Południowej Afryki. Starcia te odbędą się w nocy polskiego czasu.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Hubert Hurkacz (Polska, 3) – Roman Safiullin (7) 6:4, 6:3

Cincinnati. Amerykanie uzupełnili grono półfinalistów

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W piątek rozegrano pozostałe ćwierćfinały turnieju w Cincinnati. W programie dnia dominowali Amerykanie.

W dwóch spotkaniach grało aż trzech reprezentantów gospodarzy. W sesji dziennej mierzyli się Taylor Fritz i Brandon Nakashima (na zdj.). Faworytem – ze względu na wyższy ranking i pozytywny bilans bezpośrednich spotkań (4-2) był Fritz, ale Nakashimy nie można było lekceważyć. 25-latek przeżywa bowiem najlepszy czas w karierze i przywiózł do Cincinnati znakomitą formę z Montrealu.

Pierwszy set był niezwykle zacięty. Panowie pilnowali podania przez dwanaście gemów, więc o losach partii rozstrzygał tie-break. Trzynasty gem okazał się długi i wyrównany – 11-9 wygrał w nim Nakashima.

Taki obrót spraw nie zniechęcił Fritza. Wyżej notowany z Amerykanów znalazł drogę do przełamania rywala a potem zwiększył przewagę do wyniku 3:1. Z czasem okazało się, że taki zapas jest wystarczający. Taylor wygrał seta 6:4 a to oznaczało mecz na pełnym dystansie.

Decydujący set miał ciekawy przebieg. Jako pierwszy – na 3:2 – przełamał Fritz, ale był to jego ostatni pozytywny moment w meczu. Potem na korcie dominował Nakashima, który odrobił straty z nawiązką. Brandon zwyciężył 6:3 i to on zagra w półfinale w stanie Ohio.

Wieczorem o dobre nastroje kibiców miał za zadanie zadbać Frances Tiafoe. Jego pojedynek z Lorenzo Musettim zapowiadał się ekscytująco – między innymi ze względu na jednoręczny bekhend Włocha oraz styl gry Amerykanina, który potrafi połączyć jakość z dobrą rozrywką.

Przed meczem trudno było wskazać wyraźnego faworyta a przebieg gry potwierdził, że obu zawodników nie dzieli wiele. Do wyłonienia zwycięzcy pierwszego seta potrzebny był tie-break, którego wygrał Tiafoe.

W drugiej partii to Amerykanin długo prowadził z przełamaniem, ale Musetti dogonił go w ostatniej chwili i wyrównał na 5:5. Frances odpowiedział jednak natychmiast i wygrał dwa kolejne gemy. Wynik 7:5 oznaczał, że to właśnie Tiafoe będzie dalej grał o tytuł w Cincinnati.

 


Wyniki

 

Cincinnati (ćwierćfinały mężczyzn):

B. Nakashima (USA, 27) – T. Fritz (USA, 6) 7:6(9) 4:6 6:3

F. Tiafoe (USA, 17) – L. Musetti (Włochy, 10) 7:6(2) 7:5

Cincinnati. Sara Bejlek o najważniejszy finał w karierze

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Coco Gauff i Sara Bejlek zagrają w drugim półfinale turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Tenisistka naszych południowych sąsiadów pokonała kolejną wyżej notowaną rywalkę i powalczy o swój najważniejszy finał imprezy głównego cyklu w karierze.

Piąta rakieta Czech w rankingu WTA nie przestaje zadziwiać. Sara Bejlek, która w czwartej rundzie pokonała Arynę Sabalenkę, w meczu o półfinał okazała się lepsza od kolejnej wyżej notowanej rywalki. Chociaż pierwszego seta wygrała Madison Keys, wykorzystując szansę na przełamanie już w pierwszym gemie serwisowym rywalki.

W drugim secie Sara Bejlek przegrywała już 1:3, aby wygrać pięć z sześciu gemów i doprowadzić do decydującej odsłony. W trzeciej partii to tenisistka Czech prowadziła 4:1, aby pozwolić Madison Keys na odrobienie strat. Losy awansu rozstrzygnął tie-break. W trzynastym gemie tenisistka gospodarzy prowadziła 4-2, ale po zmianie stron szalę zwycięstwa na swą stronę przechyliła zawodniczka z Europy i powalczy o najcenniejszy finał w karierze. Jej rywalką będzie inna Amerykanka – Coco Gauff.

Zapowiadający się ciekawie ćwierćfinał tenisistki z Atlanty przeciwko Marcie Kostiuk nie przyniósł spodziewanych emocji. W obu odsłonach turniejowa „czwórka” zbudowała przewagę, które już nie oddała. Czwarta rakieta świata w pierwszym secie prowadziła 5:1, aby wygrać tę część spotkania 6:2. W drugiej odsłonie Ukrainka pierwszego gema wygrała przy wyniku 2:6, 0:4. Coco Gauff, wystąpi w 17 półfinale imprezy WTA 1000 w karierze. Jest to drugi najlepszy wynik w historii wśród zawodniczek, które nie ukończyły jeszcze 23 lat. Takim samym osiągnięciem może się pochwalić Maria Szarapowa, a 33 mecze 1/2 finał turniejów tej rangi przed 23. urodzinami ma na koncie Martina Hingis.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Coco Gauff (USA, 4) – Marta Kostiuk (Ukraina, 10) 6:2, 6:2

Sara Bejlek (Czechy) – Madison Keys (USA, 20) 3:6, 6:4, 7:6(5)