Winston-Salem Open 2026 – zapowiedź turnieju, analiza drabinki
Tradycyjnie w ostatnim tygodniu przed US Open zawodnicy mają okazję powalczyć o punkty w turnieju ATP 250 w Winston-Salem. W imprezie, którą w 2019 roku wygrał Hubert Hurkacz, polskim reprezentantem będzie Kamil Majchrzak, który trafił do dolnej połówki drabinki.
Gwiazdą stawki jest Daniil Medvedev, jedyny zawodnik z czołowej dziesiątki rankingu, który zdecydował się na start w tym tygodniu. Poza nim w drabince znalazł się jeszcze Luciano Darderi z pierwszej dwudziestki, a graczy z czołowej pięćdziesiątki jest łącznie siedmiu.
Turniej wyróżnia się strukturą drabinki. Jak na imprezę rangi ATP 250 jest wyjątkowo szeroka: przewidziano w niej miejsce dla 48 zawodników, z czego szesnastu najwyżej sklasyfikowanych otrzymało rozstawienie i wolne losy w pierwszej rundzie.
Górna połówka: Medvedev bez wyraźnej konkurencji
Daniil Medvedev wygrał tutaj w 2018 roku, jeszcze przed skokiem formy, który trzy lata później uczynił z niego mistrza wielkoszlemowego. Rosjanin świetnie rozpoczął sezon na kortach twardych, sięgając po tytuły w Brisbane i Dubaju oraz dochodząc do finału w Indian Wells. Później jego dyspozycja była nierówna i na kolejny awans do finału czeka od pięciu miesięcy. Mimo kilku niespodziewanych porażek, między innymi z Kamilem Majchrzakiem w 's-Hertogenbosch na trawie, oraz słabego początku amerykańskiej serii turniejów na kortach twardych, w której z dwóch startów w imprezach ATP 1000 w Montrealu i Cincinnati wygrał tylko jeden mecz, podniósł się po trudnym sezonie 2025 i wrócił do pierwszej dziesiątki rankingu.
Zacznie od spotkania z Martinem Dammem, który otrzymał dziką kartę, albo z zawodnikiem z kwalifikacji. Pierwszym rozstawionym rywalem może być dla niego Fabian Marozsan, z którym wygrał wszystkie cztery dotychczasowe pojedynki. Kolejne rundy zapowiadają się ciekawiej. W 1/8 finału Medvedev może zmierzyć się z rozstawionym z numerem 9 Adrianem Mannarino, z którym prowadzi w bilansie bezpośrednich spotkań 5-4. W ćwierćfinale drogę może zagrodzić mu rozstawiony z siódemką Stefanos Tsitsipas. Grek, który jeszcze niedawno należał do ścisłej czołówki, stoczył z Rosjaninem wiele emocjonujących pojedynków, choć były lider rankingu ATP wygrał 10 z 13 ich spotkań.
Z numerem 4 rozstawiony jest Arthur Fery, rewelacja tegorocznego Wimbledonu. Niespodziewany półfinalista wielkoszlemowy ma na koncie zaledwie dwa wygrane mecze w drabinkach głównych głównego cyklu na kortach twardych: w pierwszej rundzie Australian Open na początku sezonu, gdzie pokonał Flavio Cobollego, i w pierwszej rundzie Cincinnati. Na otwarcie może trafić na Dino Prizmica, który pokazał w tym roku duże możliwości na mączce i ograł Novaka Djokovicia w Rzymie, albo na Cruza Hewitta, siedemnastoletniego syna legendarnego Lleytona.
Statystyki potwierdzają, że Medvedev jest oczywistym faworytem tej części drabinki. Do głosu będzie próbował dojść Tomas Machac, który ma za sobą sukcesy na kortach twardych w dwóch ostatnich sezonach: w 2025 roku wygrał turniej ATP 500 w Acapulco, a obecny rozpoczął od triumfu w Adelajdzie. Były to jednak miłe złego początki, bo od odpadnięcia w trzeciej rundzie Australian Open wygrał na tej nawierzchni tylko jeden mecz. Machac może być pierwszym rozstawionym rywalem Fery’ego, już w trzeciej rundzie.
Dolna połówka: otwarta ścieżka Majchrzaka
Kamil Majchrzak trafił do bardzo otwartej części drabinki, w której nie ma zdecydowanych faworytów. Piotrkowianin, który w US Open broni punktów za zeszłoroczną trzecią rundę, w poprzednim sezonie dotarł w Winston-Salem do 1/8 finału. Teraz zacznie od meczu z Benjaminem Bonzim. Z Francuzem rozegrał dotąd dwa spotkania i obaj wygrali po jednym, ale ostatnie odbyło się w lutym 2022 roku w Marsylii, gdzie na kortach twardych lepszy okazał się Bonzi.
Trzydziestoletni Francuz jest obecnie setny w rankingu ATP. W tym roku na kortach twardych grał głównie w challengerach, a jego najlepszym wynikiem pozostaje finał w Pau sprzed pół roku. W głównym cyklu wystąpił trzy razy: w Australian Open, Indian Wells i Montrealu. Z czterech rozegranych na tym poziomie meczów wygrał jeden, w Kalifornii.
Majchrzak ma w tym sezonie bilans 7-9 na kortach twardych w głównym cyklu i będzie chciał się przełamać po dwóch porażkach w pierwszych rundach z rzędu, w Montrealu i Cincinnati. Statystycznie ma przewagę w większości kategorii: wygrywa 81 procent gemów serwisowych wobec 78 procent Bonziego, skuteczniej wykorzystuje break pointy (36 procent do 29) i wyraźnie efektywniej atakuje drugi serwis rywala (50 procent do 43).
W przypadku wygranej kolejnym francuskim rywalem Polaka będzie rozstawiony z dwunastką Quentin Halys, sklasyfikowany na 57. miejscu. Halys pokonał Majchrzaka niedawno w Miami w dwóch setach.
Największym nazwiskiem tej połówki jest w tym sezonie Luciano Darderi. Włoch ma za sobą znakomity sezon na mączce: półfinał w Rzymie oraz, już w lipcu, finał w Bastad i półfinał w Estoril, obie imprezy rangi ATP 250. Na kortach twardych radzi sobie gorzej, ale doszedł do ćwierćfinału w Montrealu, co pozostaje jego najlepszym wynikiem na tej nawierzchni. W poprzednim sezonie miał na niej bilans 6-15. Darderi trafił do tej samej ćwiartki co Majchrzak, ostatniej w drabince.
Trzecim rozstawionym jest Ignacio Buse, ale swoją wysoką pozycję zawdzięcza w tym sezonie wyłącznie wynikom na mączce. Na kortach twardych nie wygrał w 2026 roku ani jednego meczu w drabinkach głównych, startując dotąd trzykrotnie.
W statystykach najlepiej wypada Marcos Giron, który miał bardzo dobry początek sezonu z półfinałami w Hongkongu i Auckland, ale obecnie notuje cztery porażki z rzędu na tej nawierzchni. Wyróżnia się także Martin Landaluce, obok Rafaela Jodara kolejny Hiszpan robiący w tym sezonie duże postępy, ćwierćfinalista w Miami, a następnie w Rzymie na mączce. W statystykach returnowych dobrze prezentuje się rozstawiony z dziesiątką Sebastian Baez, który może stworzyć jedną z najciekawszych par drugiej rundy. Jego rywalem może być Marton Fucsovics, obrońca tytułu po niespodziewanym triumfie w Winston-Salem przed rokiem. Węgier rozgrywa przeciętny sezon, a obronę 250 punktów rozpoczyna od meczu z Romanem Safiullinem.
Maciej Myrta
tennisratio.com




