Genewa. Udany rewanż Dźokovicia w dniu urodzin

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: AFP

Rozstawiony z numerem drugim Novak Dźoković pokonał w dwóch setach oznaczonego „ósemką” Matteo Arnaldiego i awansował do półfinału turnieju ATP 250 w Genewie. Obchodzący w czwartek 38. urodziny Serb zrewanżował się tym samym Włochowi za porażkę poniesioną przed kilkoma tygodniami.

Wcześniej informowaliśmy o zwycięskim meczu Huberta Hurkacza, który o miejsce w finale zagra z austriackim kwalifikantem, Sebastianem Ofnerem. Wieczorem swoją walkę o najlepszą czwórkę imprezy stoczyli zawodnicy znajdujący się w dolnej połówce drabinki. Zainteresowanie budziło przede wszystkim starcie Novaka Dźokovicia z Matteo Arnaldim. Włoch niespełna miesiąc temu gładko pokonał bowiem Serba w drugiej rundzie zmagań w Madrycie.

Na szwajcarskiej ziemi rozstrzygnięcie było już jednak inne. Tenisista z Belgradu wcześnie, bo już w trzecim gemie, przełamał serwis 24-latka z San Remo. Wymagało to od niego sporo pracy, gdyż swój cel osiągnął dopiero za trzecim break-pointem po grze na przewagi. Jak się później okazało, zdobycz ta była kluczowa dla losów seta. Serb w kolejnych gemach przy swoim podaniu napotykał na pewien opór Włocha, lecz nie był on na tyle duży, by wypracować sobie choćby jedną okazję na odrobienie straty. W efekcie pierwsza partia trafiła na konto Dźokovicia wynikiem 6:4.

Przebieg drugiej odsłony początkowo był zgoła odmienny. To bowiem Arnaldi stał się stroną przeważającą. W końcówce czwartego gema wykazał się większą regularnością od bardziej doświadczonego rywala i zdobył przełamanie. Bekhendowy błąd tak rozzłościł Serba, że ten cisnął rakietą o kort, za co otrzymał od arbitra ostrzeżenie. Od stanu 1:4 wydarzenia zaczęły jednak ponownie toczyć się po jego myśli. Przy trzecim break-poincie w siódmym gemie Włoch popełnił podwójny błąd serwisowy, który kosztował go utratę zaliczki. W gemie dziewiątym Dźoković kontynuował atak i ponownie pozbawił Włocha podania. Po zmianie stron nie stracił już żadnego punktu i po 99 minutach gry zameldował się w półfinale.

Tym samym sprawił sobie idealny prezent na swoje 38. urodziny. Tuż po zakończeniu meczu otrzymał dodatkowo od organizatorów efektowny tort. Jego następnym przeciwnikiem będzie Cameron Norrie. Brytyjczyk, który do turnieju głównego przebijał się przez eliminacje, późnym wieczorem pokonał rozstawionego z „piątką” Alexei’a Popyrina 7:6(6), 6:4.


Wyniki

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

Novak Dźoković (Serbia, 2) – Matteo Arnaldi (Włochy, 8) 6:4, 6:4

Sebastian Ofner (Austria, Q) – Karen Chaczanow (4) 4:6, 6:4, 6:4

Cameron Norrie (Wielka Brytania, Q) – Alexei Popyrin (Australia, 5) 7:6(6), 6:4