Rosyjscy dziennikarze boją się publikować artykuły o Darii Kasatkinie

/ Izabela Modrzewska , źródło: ubitennis.net/oprac.własne, foto: AFP

Dziennikarze w Rosji obawiają się publikowania informacji o Darii Kasatkinie ze względu na zakaz promocji ruchu LGBTQ w tym państwie. 

W ostatnich miesiącach rosyjski rząd jeszcze bardziej zaostrzył prawo dotyczące osób homoseksualnych. Przepisy zakazują wszelkich wzmianek medialnych na temat osób homoseksualnych. Kasatkina jako jedna z nielicznych sportowców otwarcie przyznała się do swojej orientacji, co spotkało się z dużą dezaprobatą władz w jej ojczystym kraju. W 2022 roku, udzieliła wywiadu znanemu blogerowi, Vityi Kravchenko, w którym wyznała, jak trudno jest być osobą homoseksualną w Rosji.

Jeden z dziennikarzy, który zgodził się na anonimową rozmowę z portalem Ubitennis przyznał, że pisanie o tenisistce jest dla nich bardzo trudne ze względu na uznanie przez Rosję ruchu LGBTQ jako „organizację ekstremistyczną”.

Pracuję dla dużego, rosyjskiego portalu sportowego i możemy o niej wspomnieć jedynie w kontekście tenisa. Czasem jest to bardzo trudne by pisać artykuły tylko o tym, bo jest dużo różnych wątków, które zahaczają o temat seksualności. Niestety jako dziennikarz nie mam wolności słowa.

Jedna z największych stron sportowych, Sports.ru, miała jeszcze do niedawna znacznik „LGBT”, pod którym można było znaleźć wpisy dotyczące tego tematu. Po wejściu zaostrzonego prawa anty-LGBT zniknął on z portalu. Kara, jaką mogłaby otrzymać 26-latka nie jest znana. W ostatnim czasie, znany rosyjski raper Vacio został musiał zapłacić grzywnę w wysokości 200 tysięcy rubli i odbyć karę dziesięciu dni więzienia za „promowanie publikacji na kanałach Telegramu dotyczących nietradycyjnych relacji seksualnych”.

Kasatkina od paru lat na stałe mieszka Barcelonie ze swoją partnerką, Natalją Zabijako. Jak sama przyznaje, tam czuję, że wszyscy są równi i czuje się bezpiecznie. Po publicznym przyznaniu się do swojej orientacji i krytyce rosyjskiego rządu w związku z atakiem na Ukrainę, tenisistka nie jest pewna, czy kiedykolwiek będzie mogła wrócić do swojego kraju.