Rotterdam. Obroniona piłka meczowa nie pomogła – Alcaraz lepszy od Hurkacza

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: AFP

Nie będzie podwójnie „polskiej” niedzieli w Rotterdamie. Hubert Hurkacz przegrał w półfinale imprezy ATP 500 z Carlosem Alcarazem po trzysetowym pojedynku. Polak miał momenty świetnej gry, zwłaszcza na początku meczu. Jednakże na przestrzeni całego spotkania lepszą dyspozycję pokazał 21-latek. Najwyżej rozstawiony uczestnik imprezy o tytuł zagra z Alexem De Minaurem.

Hurkacz w tym roku przełamał klątwę związaną z imprezą w Holandii. Po raz pierwszy przebrnął przez drugą rundę, a pokonaniem po świetnym meczu Andreja Rublowa wszedł do najlepszej czwórki rozgrywek. O ile mało kto spodziewał się, że Polak zagra w tak zaawansowanej fazie, obecność w półfinale grającego z „jedynką” Hiszpana nie była zaskoczeniem. Przed rozpoczęciem meczu faworytem był Alcaraz. Na jego korzyść przemawiał bilans meczów z Hurkaczem. Hiszpan wygrał wszystkie trzy dotychczasowe pojedynki. Nie były to jednak w większości jednostronne starcia – mecze w Cincinnati i Toronto kończyły się dopiero w trzech setach. Wydawało się, że jeśli Polak ma jakąś przewagę w sobotnim meczu, są to warunki. Alcaraz nie lubi grać w na kortach twardych w hali – tylko raz dotarł do finału takiej imprezy (miało to miejsce podczas Next Gen ATP Finals).

Początek spotkania był prawdziwym koncertem w wykonaniu tenisisty urodzonego we Wrocławiu. Hurkacz wszedł w mecz na najwyższych obrotach podczas gdy jego rywal nie mógł odnaleźć rytmu. Polak imponował grą, szybko przełamał i wyszedł na prowadzenie 4:1. Kluczowy dla przebiegu pierwszego seta był szósty gem rozgrywany przy podaniu Alcaraza. Hurkacz prowadził w nim 40-0 i miał trzy szanse na doprowadzenie do wyniku 5:1. Hiszpan obronił jednak wtedy break pointy, co wyraźnie go napędziło. Czterokrotny zwycięzca imprez wielkoszlemowych zaczął grać o wiele lepiej. W kolejnym gemie Alcaraz  przełamał naszego rodaka po efektownym punkcie.

https://twitter.com/TennisTV/status/1888306745392431134

Hurkacz wpadł w dołek jeśli chodzi o dyspozycję serwisową. W następnym gemie przy własnym podaniu ponownie musiał bronić break pointów – w tym przypadku niepowodzenie oznaczałoby dla rywala możliwość serwowania po wygraną w secie. Polak popełnił podwójny błąd przy czwartym z nich. Półfinalista Wimbledonu 2021 miał później okazję do powrotu, lecz Alcaraz obronił piłkę na przełamanie i po chwili zakończył partię.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od szans na przełamanie dla Hiszpana. Hurkacz obronił jednak trzy break pointy i uchronił się przed szybką stratą serwisu. Później serwujący odzyskali pewność w wygrywaniu gemów. Intensywność meczu wówczas spadła – oglądaliśmy mniej długich wymian w porównaniu do pierwszej partii. O wyniku seta zadecydował tie-break. W dotychczasowych meczach obu panów byliśmy świadkami pięciu dogrywek – wszystkie z nich wygrał Hiszpan. Alcaraz zyskał mini-przełamanie na 5-4. Później jednak przegrał dwa punkty przy serwisie. Następnie Hurkacz zamknął drugą odsłonę spotkania przy podaniu, doprowadzając do decydującego seta.

Tenisista z Półwyspu Iberyjskiego lepiej rozpoczął trzecią partię. Hiszpan szybko przełamał Polaka. Hurkacz znalazł się więc w bardzo trudnej sytuacji – musiał odebrać podanie przeciwnikowi. Alacaraz był jednak nie do złapania przy serwisie – przeszedł przez seta bez konieczności bronienia break pointów. Wrocławianin obronił pierwszego meczbola, lecz za drugim podejściem skuteczniejszy okazał się Alcaraz. Polak nie dał więc rady odwrócić losów meczu i musiał pożegnać się z imprezą. Występ w Rotterdamie zostanie jednak zapamiętany jako świetny występ Hurkacza, który pokazał w Holandii ofensywną i odważną grę. Z pewnością jest to dobry prognostyk przed kolejnymi turniejami.

Porażka Hurkacza nie oznacza jednak, że ostatni dzień turnieju w Rotterdamie będzie pozbawiony polskich akcentów. O tytuł w deblu zagrają bowiem Jan Zieliński i Sander Gille. Początek finału gry podwójnej o godzinie 13:00.


Wyniki

Półfinał singla:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Hubert Hurkacz (Polska, 8) 6:4, 6(5):7, 6:3