Estoril. Van Assche i Blockx z szansą na pierwszy tytuł

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Poznaliśmy zawodników, którzy w niedzielny wieczór powalczą o tytuł na turnieju ATP 250 na kortach ziemnych w Estoril. Będą nimi Alexander Blockx i Luca Van Assche. 

Francuski półfinał dla Van Assche

W ćwierćfinale Luca Van Assche niespodziewanie wygrał z Andriejem Rublowem i po raz pierwszy w karierze awansował do 1/2 finału turnieju rangi ATP. W nim zmierzył się ze swoim rodakiem Hugo Gastonem. Pojedynek dwóch Francuzów lepiej otworzył Van Assche. Wyżej notowany z tenisistów zdobył przełamanie już w pierwszym gemie. Później przy swoim podaniu w trzech gemach musiał grać na przewagi, a w dwóch z nich bronił breakpointów. Jednak nie stracił własnego serwisu i wygrał 6:4.

W drugiej partii Luca Van Assche znów jako pierwszy zdobył przewagę przełamania. Dzięki temu wygrywał już 3:1 i mógł nawet wywalczyć drugiego breaka. Przy 5:4 serwował na zwycięstwo, ale wówczas Hugo Gaston wywalczył pierwsze przełamanie. Van Assche zrewanżował się, wygrywając przy odbiorze. Później wykorzystał już drugą szansę na zamknięcie meczu i triumfował 7:5. Francuski tenisista stoi przed szansą na pierwszy tytuł w karierze. Podobnie jak, Quentin Halys, który już triumfował w finale w Kitzbuhel.

Powrót Blockxa

W drugim półfinale zagrali Luciano Darderi (numer 2) i Alexander Blockx (numer 4). Belg rozpoczął mecz od przełamania do zera, ale później przegrał trzy kolejne gemy. Następnie jednak odrobił stratę przełamania. Blockx był blisko wygrania pierwszego seta, gdyż po breaku na 5:4 serwował na triumf w partii. Tym razem Darderi zanotował przełamanie powrotne. Włoch poszedł za ciosem i prowadząc 6:5, wygrał gema przy odbiorze. Tym samym tenisista z Italii zwyciężył w tym wyrównanym secie.

W drugiej partii Luciano Darderi zdobył przełamanie na 3:1. Wydawało się, że Włoch utrzyma przewagę i zapewni sobie awans. Przy 4:5 w ostatnim momencie Alexander Blockx wywalczył breaka powrotnego i wrócił do gry. Doszło do tiebreaka, którego zdominował Belg, wygrywając 7:1. Decydująca partia również zakończyła się dodatkową rozgrywką. Blockx znów odrobił stratę przełamania, bo rozpoczął odsłonę od 0:2. Odrobił straty, a w tiebreaku od 3:5 wygrał 4 kolejne punkty. Tak samo, jak Van Assche zagra po raz pierwszy w finale turnieju ATP.


Wyniki

Turniej ATP 250 w Estoril – 1/2 finału:

Luca Van Assche (Francja) – Hugo Gaston (Francja) 6:4, 7:5
Alexander Blockx (Belgia, 4) – Luciano Darderi (Włochy, 2) 5:7, 7:6 (1), 7:6 (5)

Waszyngton. Magdalena Fręch i Magda Linette poznały rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch i Magda Linette znalazły się w drabince turnieju WTA 500, który w poniedziałek 27 lipca rozpoczyna się w Waszyngtonie. Dla Łodzianki to trzeci, a dla zawodniczki ze stolicy wielkopolski czwarty występ w stolicy Stanów Zjednoczonych.

Niewiele ponad miesiąc pozostał do ostatniej w sezonie lewy Wielkiego Szlema – US Open. Nim najlepsze tenisistki świata zjadą się do Nowego Jorku, będą rywalizować w innych turniejach za Oceanem. Pierwszą imprezą tak zwanej US Open Series jest Mubadala Citi DC Open. Podczas tegorocznej edycji turnieju w Waszyngtonie w turniejowej drabince singla zobaczymy dwie Biało-Czerwone.

O powtórzenie swych najlepszych wyników – ćwierćfinały – zagrają Magdalena Fręch i Magda Linette. Zdecydowanie trudniejszy początek będzie mieć czwarta rakieta naszego kraju. Poznanianka w meczu pierwszej rundy zmierzy się z rozstawioną z numerem siódmym Leylah Fernandez. Kanadyjka to obrończyni tytułu. Z kolei do górnej połówki turniejowej drabinki trafiła druga z Biało-Czerwonych. Zeszłoroczna ćwierćfinalistka występ rozpocznie od meczu Ann Li. Zwycięstwo dało by Polce szansę na mecz z inną reprezentantką gospodarzy, turniejową „jedynką” – Jessicą Pegulą.

Początek rywalizacji w turnieju głównym Mubadala Citi DC Open 2026 nastąpi w poniedziałek 27 lipca, a nową mistrzynię poznamy siedem dni później – 2 sierpnia.

Praga. Mecz finałowy bez reprezentantki gospodarzy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Lilli Tagger i Daria Snigur wystąpią w finale turnieju WTA 250 w Pradze. Dla obu pań jest to szansa na pierwszy tytuł mistrzowski w imprezie głównego cyklu. 

Już tylko jedno spotkanie dzieli nas od wyłonienia nowej mistrzyni Livesport Prague Open 2026. Z dwunastu dotychczasowych edycji imprezy u naszych południowych sąsiadów dopiero trzeci raz o tytuł nie zagra żadna z reprezentantek gospodarzy. W meczach półfinałowych Barbora Krejczikova nie dała rady Lilli Tagger, a Tereza Valentova musiała uznać wyższość Dari Snigur.

Jako pierwsza do gry przystąpiła reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów i podwójna mistrzyni juniorskiego Rolanda Garrosa z 2024. Reprezentantka gospodarzy prowadziła 5:3, aby pozwolić na odrobienie strat. W decydującym o losach seta tie-breaku od stanu 3-3 Valentova wygrała tylko jedną akcję. W drugiej odsłonie druga część należała dla Darii Snigur, która wygrywając trzy kolejne gemy, zapewniła sobie miejsce w finale.

Kolejną rywalką podopiecznej Dawida Celta będzie Lilli Tagger. Reprezentantka Austrii nie była faworytką w meczu z wyżej notowaną Barborą Krejczikovą. Tenisistka naszych południowych sąsiadów w pierwszym secie przegrywała już 3:5, aby odrobić straty, a szalę zwycięstwa przechylić na swą stronę w tie-breaku. W drugiej partii mistrzyni juniorskiego Rolanda Garrosa 2025 zdołała się odrodzić, doprowadzając do decydującej partii. W tej kluczowym okazał się trzynasty gem. Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa w singlu prowadziła w nim 3-1, aby od tego momentu przegrać sześć z siedmiu akcji.

Tym samym w finale turnieju WTA 250 w Pradze dojdzie do spotkania zawodniczek mających szansę na największy sukces w zawodowej karierze.


Wyniki

Półfinał:

Lilli Tagger (Austria) – Barbora Krejczikova (Czechy, 2) 6:7(5), 6:3, 7:6(4)

Daria Snigur (Ukraina, 8) – Tereza Valentova (Czechy, 5) 7:6(4), 6:3

 

Hamburg. Anna Bondar z trzecim finałem z rzędu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Anna Bondar i Tamara Korpatsch wystąpią w finale tegorocznej edycji turnieju WTA 250 w Hamburgu. Dla obu pań jest to szansa na pierwszy w karierze tytuł imprezy głównego cyklu. 

W pięciu dotychczasowych edycjach imprezy u naszych zachodnich sąsiadów czterokrotnie panie rywalizowały o punkty w turnieju WTA 250. Jedynie w 2024 roku zmagania miały rangę WTA 125. Wówczas równych sobie nie miała Anna Bondar, która okazała się lepsza od Arantxy Rus. Rok później sposób na Węgierkę znalazła Lois Boisson.

W tym roku była pięćdziesiąta rakieta świata powalczy o poprawienie wyniku sprzed dwunastu miesięcy. Wszystko dzięki półfinałowym zwycięstwie Anny Bondar nad Eleną Avanesjan. Jednak Armenka postawiła rywalce niezwykle trudne warunki, ulegając wyżej notowanej tenisistce w trzech setach.

W pierwszej odsłonie turniejowa „czwórka” obroniła cztery piłki setowe, aby w trzynastym gemie przechylić szalę zwycięstwa na swą stronę. W drugiej partii Bondar od stanu 3:0 wygrała tylko gema. W ten sposób doprowadzając do decydującej odsłony. W trzeciej partii Avensjan miała trzy szanse na zakończenie spotkania. Węgierka wyszła z opresji, doprowadzając do trzynastego gema. W nim turniejowa „piątka” wyszła na prowadzenie 5-0 i wypracowanej przewagi już nie oddała.

Finałową rywalką Anny Bondar będzie Tamara Korpatsch. Reprezentantka gospodarzy miejsce w finale zapewniła sobie po tym jak przy wyniku 6:1, 2:0 mecz poddała Mayar Sherif. Reprezentantka Niemiec w trzecim finale imprezy głównego cyklu zagra o drugi tytuł mistrzowski.


Wyniki

Półfinały:

Anna Bondar (Węgry, 4) – Elena Avensjan (Armenia) 7:6(3), 4:6, 7:6(2)

Tamara Korpatsch (Niemcy, 5) – Mayar Sherif (Egipt) 6:1, 2:0

Tampere. Ulubieniec gospodarzy zdeklasował Kaśnikowskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Maks Kaśnikowski wystąpił dziś w półfinale turnieju w Tampere. Polak nie dał rady wyżej notowanemu przeciwnikowi.

Zawody w Finlandii należą do kategorii challenger 75 i rozgrywane są na kortach ceglanych. W drodze do najlepszej czwórki Maks stracił w nich łącznie jednego seta. W sobotę czekał na niego jednak bardzo trudny rywal.

Był nim Otto Virtanen. Reprezentant gospodarzy zajmuje w rankingu 125. miejsce a w ojczyźnie został rozstawiony z numerem drugim. Polscy kibice mogą go kojarzyć z tegorocznego turnieju w 's-Hertogenbosch, gdzie pokonał go Kamil Majchrzak.

Pierwszy set dość szybko „uciekł” Maksowi. Polak stracił swoje podanie dwukrotnie i nie był groźny przy serwisie Virtanena, więc przegrał partię wyraźnie – 2:6.

Drugi set także rozpoczął się źle dla Kaśnikowskiego. 23-latek został przełamany już w gemie otwarcia a potem przegrał długiego gema przy podaniu rywala. Udało mu się jednak po raz pierwszy lepiej zagrać na returnie, co dawało nadzieję na odrobienie strat. Niestety Maks nie pomógł sobie podaniem i chwilę potem przewaga Fina zwiększyła się do wyniku 0:4 z punktu widzenia Polaka.

Taki rezultat był trudny do zniwelowania, szczególnie przy dobrej dyspozycji Otto. Zawodnik gospodarzy zwyciężył bardzo pewnie 6:2 i wciąż może ucieszyć miejscową publiczność tytułem.


Wyniki

 

Tampere (półfinał):

O. Virtanen (Finlandia, 2) – M. Kaśnikowski 6:2 6:2

Kitzbuhel. Bublik zdetronizowany! Quentin Halys z pierwszym tytułem w karierze

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Quentin Halys został mistrzem tegorocznej edycji turnieju ATP 250 w Kitzbuhel. Francuz w meczu finałowym pokonał broniącego tytułu i rozstawionego z numerem pierwszym Aleksandra Bublika 6:4, 7:6(6). To pierwszy triumf tego zawodnika w zmaganiach ATP Tour.

Obaj tenisiści spotkali się ze sobą w drugiej imprezie z rzędu. Przed ośmioma dniami Halys sprawił niespodziankę pokonując Bublika w drugiej rundzie w Gstaad, czym pozbawił go szans na obronę tytułu na szwajcarskich kortach. Kazach dostał więc szybką okazję do rewanżu, która jednocześnie przyniosłaby mu powtórzenie ubiegłorocznego sukcesu. Stawką dla Francuza był z kolei debiutancki tytuł na głównym szczeblu rozgrywek ATP.

Pojedynek w imponujący sposób rozpoczął Halys, posyłając cztery asy serwisowe w gemie otwarcia. Niedługo później, jako pierwszy z finalistów, doczekał się break-pointów. W czwartym gemie miał dwie takie okazje, lecz Bublik zdołał oddalić zagrożenie. W następnych minutach Francuz pozostawał graczem szybciej wygrywającym swoje podania, a przy stanie 5:4 ponownie zaczął stwarzać rywalowi duże problemy returnując.

Kazach obronił pierwszą piłkę setową, ale po chwili znakomity forhend dał reprezentantowi „Trójkolorowych” kolejnego setbola. Z tej opresji obrońca tytułu już nie wyszedł i przegrał swoją pierwszą partię w całym turnieju. Warty podkreślenia jest również fakt, iż Halys stracił w niej zaledwie trzy punkty we własnych gemach serwisowych.

Druga odsłona okazała się być bardziej wyrównana. W dalszym ciągu to jednak Francuz sprawiał wrażenie lepiej dysponowanego gracza. Tracił mniej punktów przy swoim podaniu, dobrze radził sobie w wymianach z głębi kortu i posyłał skuteczniejsze skróty, będące zazwyczaj domeną Bublika. W tym secie także tylko Halys wypracowywał break-pointy, ale zarówno w czwartym, jak i ósmym gemie ich nie wykorzystał.

Panowie dotarli więc do tie-breaka, którego francuski tenisista rozpoczął od podwójnego błędu serwisowego. Kazach szybko jednak roztrwonił zaliczkę i przez dłuższą chwilę punkty zdobywali jedynie podający. Francuz obronił piłkę setową, by za moment wywalczyć meczbola. Bublik zagrał wówczas nieudanego drop shota, który zakończył cały mecz po 93 minutach rywalizacji.

W efekcie, rozgrywający swój drugi finał Halys, zdobył premierowe trofeum w karierze po pięciu meczach wygranych bez straty seta. Został też pierwszym Francuzem, który sięgnął po zwycięstwo na kortach w Kitzbuhel. Bublik zaś, w swoim 17. finałowym występie, poniósł ósmą porażkę.


Wyniki

Finał gry pojedynczej:

Quentin Halys (Francja) – Aleksander Bublik (Kazachstan, 1) 6:4, 7:6(6)

Hamburg. Mayar Sheriff ponownie lepsza od Pauli Badosy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Anna Bondar i Tamara Korpatsch to jedyne rozstawione tenisistki, które powalczą o miejsca w półfinałach imprezy WTA 250 w Hamburgu. Węgierka jest o jeden wygrany mecz od powtórzenia zeszłorocznego wyniku uzyskanego podczas imprezy za naszą zachodnią granicą.

Po turniejach imprezach WTA 250 na kortach twardych w Atenach oraz mączce w Jassach tenisistki rywalizują w kolejnych dwóch turniejach tej samej rangi. Tym razem zawodniczki goszczą Hamburg i Praga. O ile w tej drugiej imprezie rządzą rozstawione w turniejowej drabince gospodynie, za naszą zachodnią granicą rozkład sił między tenisistkami wyżej klasyfikowanymi i niżej notowanymi są wyrównane.

Powtórkę rumuńskiego finału mieliśmy w jednym ze spotkań ćwierćfinałowych w Hamburgu. O jedno z miejsc w 1/2 finału MSC Hamburg Ladies Open. Przed kilkoma dniami mecz o tytuł UniCredit Iasi Open Mayar Sheriff prowadziła 6:4, 4:0, gdy z dalszej rywalizacji zrezygnowała Paula Badosa. Tym razem panie rywalizowały na pełnym dystansie.

W pierwszej odsłonie Egipcjanka prowadziła już 4:1, aby pozwolić Hiszpance na odrobienie strat. Ostatecznie losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break. W tym Sheriff prowadziła 6-1, aby wygrać tego gema, a tym samym całego seta. W drugiej partii Paula Badosa miała piłkę setową przy swoim podaniu w dziesiątym gemie. Do rozstrzygnięcia ponownie potrzebny był gem trzynasty. W nim od stanu 3-2 akcje wygrywała już tylko zawodniczka z południa Europy. W trzecim secie tenisistka z Afryki prowadziła 4-1, aby przegrać kolejne trzy gemy. Końcówka jednak ponownie należała do mistrzyni imprezy w Jassach i to ona wygrała ósmy pojedynek z rzędu.

Rywalką Mayar Sheriff w meczu o finał będzie ostatnia reprezentantka gospodarzy w turniejowej drabince – Tamara Korpatsch. Rozstawiona z numerem piątym Niemka w meczu 1/4 finału w trzech setach uporała się z turniejową „dwójką” – Anheliną Kalininą.

O jedno zwycięstwo od trzeciego finału z rzędu na kortach w Hamburgu Anna Bondar. Mistrzyni z 2024 roku i zeszłoroczna finalistka w pojedynku 1/4 finału pokonała  Alinę Charajevą. Półfinałową rywalką Węgierki będzie Alina Avanesjan. Reprezentantka Armenii w ogóle nie musiała wychodzić na kort, aby powalczyć o awans do półfinału. Z rywalizacji bez gry zrezygnowała narzekająca na kontuzję mięśni brzucha, najwyżej rozstawiona w turnieju Oleksandra Olinikova.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Elina Avanesjan (Armenia) – Oleksandra Olinikova (Ukraina, 1) walkower

Tamara Korpatsch (Niemcy, 5) – Anhelina Kalinina (Ukraina, 2) 6:3, 1:6, 6:1

Anna Bondar (Węgry, 4) – Alina Charajeva 6:1, 7:6(3)

Mayar Sheriff (Egipt) – Paula Badosa (Hiszpania) 7:6(4), 6:7(2), 6:4

Tennis Europe U12. Polscy chłopcy pokonali Niemców i Portugalczyków

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT., foto:

Młodzi polscy tenisiści znów dali o sobie znać w turniejach do lat 12. Dobre wyniki osiągnęli zarówno chłopcy jak i dziewczęta.

Jak informuje Polski Związek Tenisowy z kompletem zwycięstw do trzeciej kolejki grupowej przystępują biało-czerwoni. W niemieckim Fuerth skrzaty najpierw wygrały 2:1 z Niemcami, a wczoraj dołożyły wygraną nad Portugalią. Na zakończenie fazy grupowej ich rywalami będą Serbowie.

W reprezentacji występują:
Wiktor Mroczek (Krzycka Park)
Leon Szostecki (Krakowski Klub Tenisowy Olsza)
Feliks Turaj (KS „Górnik” Bytom)
Na miejscu zawodnicy mogą liczyć na wsparcie kadry szkoleniowej:
– Bartłomieja Kuchty – trenera kadry narodowej U12 chłopców
– Krzysztofa Gareckiego – trenera przygotowania motorycznego

W Rakovniku wraz z trenerką kadry narodowej U12 dziewcząt, Agnieszką Babicką, są:
Aleksandra Adamowicz (Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała)
Sofia Antosikowa (KKT OLSZA)
Natalia Drwięga (Miejski Klub Tenisowy w Łodzi)

Po porażce z Czeszkami, wczoraj Polki wygrały 2:1 z Luksemburgiem. O drugie miejsce w grupie nasze tenisistki powalczą dzisiaj z Bułgarkami.

ATP. Bublik bliski obrony tytułu, przerwana seria Rublowa

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

W trwających „ostatkach” sezonu gry na kortach ziemnych poznaliśmy finalistów imprezy w Kitzbuhel oraz czterech najlepszych zawodników w turnieju w Estoril. Na austriackich kortach nadzieje na dublet zachował Aleksander Bublik, zaś w Portugalii porażkę poniósł m.in. Andriej Rublow.

Okazja do rewanżu

Po nieudanym podejściu do obrony tytułu w Gstaad, Aleksander Bublik znacznie lepiej poczyna sobie w Kitzbuhel, gdzie jest już tylko o jedną wygraną od powtórzenia ubiegłorocznego sukcesu. Kazach w półfinale mierzył się z Tomasem Martinem Etcheverrym i tak jak w poprzednich rozgrywanych w tym tygodniu spotkaniach zwyciężył bez straty seta. Najwyżej rozstawiony gracz całej imprezy w obydwu partiach po jedynym razie przełamywał Argentyńczyka, samemu skutecznie broniąc swoich podań.

W finale Bublik będzie mógł zrewanżować się Quentinowi Halysowi za ubiegłotygodniową porażkę w Gstaad. Francuz rywalizował w piątek z Yannickiem Hanfmannem i także poradził sobie z rywalem w dwóch odsłonach. Na uwagę zasłużył przebieg drugiej z nich, w której Halys prowadził już 5:3 i 40:0, ale miał kłopoty ze zwieńczeniem pojedynku. Nie wykorzystał wówczas trzech piłek meczowych i został przełamany, a w kolejnym gemie zmarnował pięć kolejnych szans. Te niepowodzenia nie wpłynęły jednak negatywnie na jego dalszą postawę i po zwycięskim tie-breaku awansował do drugiego w karierze meczu o tytuł w zawodach ATP.

Zatrzymana „jedynka”

Francuscy tenisiści bardzo dobrze radzą sobie także w Estoril. Tam również pewna jest już obecność w finale reprezentanta „Trójkolorowych”. Jeden z nich – Luca van Assche – był autorem największej niespodzianki dnia. 22-latek wyeliminował oznaczonego numerem pierwszym Andrieja Rublowa, który po triumfie kilka dni temu w Bastad, był niepokonany od pięciu spotkań. Pierwsza partia nie zwiastowała jeszcze kłopotów Rosjanina, ale Francuz odwrócił losy potyczki i osiągnął debiutancki półfinał w rozgrywkach ATP Tour. W nim zmierzy się z swoim starszym rodakiem, Hugo Gastonem. 25-latek z Tuluzy wygrał z kolei z w dwóch setach z najbardziej zaskakującym uczestnikiem ćwierćfinałów, notowanym na 427. pozycji w światowym rankingu Portugalczykiem, Tiago Torresem.

Późnym wieczorem gospodarze pożegnali też ostatniego ze swoich reprezentantów, Jaime Farię. Co gorsza dla nich, odbyło się to po tym jak 22-latek z Lizbony roztrwonił przewagę 6:2, 5:2 w potyczce w Luciano Darderim. Włoch odrabiając straty nabierał pewności siebie, solidności i z czasem przejął kontrolę nad sytuacją na korcie. Ponadto, zaczął górować nad przeciwnikiem dyspozycją fizyczną i po serii pięciu wygranych gemów z rzędu w drugim secie, w decydującej partii zwyciężył już wyraźnie do dwóch. O miejsce w niedzielnym finale przyjdzie mu zagrać z Alexandrem Blockxem. Belg również ma za sobą ponad dwugodzinne starcie, w którym okazał swoją wyższość nad Romanem Andresem Burruchagą.


Wyniki

Kitzbuhel – półfinały gry pojedynczej

Aleksander Bublik (Kazachstan, 1) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna, 4) 6:3, 6:4

Quentin Halys (Francja) – Yannick Hanfmann (Niemcy) 6:4, 7:6(2)

Estoril – ćwierćfinały gry pojedynczej:

Luca van Assche (Francja) – Andriej Rublow (1) 3:6, 6:3, 6:4

Luciano Darderi (Włochy, 2) – Jaime Faria (Portugalia) 2:6, 7:5, 6:2

Alexander Blockx (Belgia, 4) – Roman Andres Burruchaga (Argentyna) 6:4, 5:7, 6:4

Hugo Gaston (Francja) – Tiago Torres (Portugalia, WC) 6:3, 6:4

Praga. Będzie nowa mistrzyni

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Tereza Valentova z Darią Snigur oraz Lilli Tagger z Barborą Krejczikovą zagrają o miejsce w finale tegorocznej edycji Livesport Prague Open. Największą niespodzianką meczów ćwierćfinałowych była porażka najwyżej rozstawionej w imprezie Marie Bouzkovej.

W dwunastoletniej historii imprezy WTA 250 rozgrywanej w stolicy naszych południowych sąsiadów sześciokrotnie po tytuł mistrzowski sięgały reprezentantki gospodarzy. Żadnej z Czeszek nie udało się obronić przed rokiem tytułu. Nie inaczej będzie w tym roku. Marie Bouzkova, która przed dwunastoma miesiącami powtórzyła wynik osiągnięty w 2022 roku na kortach TK Sparta Praha, tegoroczne zmagania zakończyła na etapie ćwierćfinału.

Lepszą od dwukrotnej mistrzyni imprezy okazała się Tereza Valentova. Chociaż pierwsza partia pojedynku padła łupem obrończyni tytułu, która w pierwszej partii trzykrotnie odebrała serwis rodaczce, samemu tracąc podanie tylko raz. W drugim secie Bouzkova prowadziła 2:0. Jednak ostatecznie to tenisistka rozstawiona z numerem piątym zapisała na swe konto tę część pojedynku. W decydującej odsłonie każda z pań raz straciła swe podanie i losy awansu do półfinału rozstrzygnął gem trzynasty. W nim Valentova prowadziła 4-2, aby na drugą zmianę schodzić przy wyniku remisowym. Kolejne dwie akcje wygrała mistrzyni juniorskiego Rolanda Garrosa z 2024 i to ona pozostała grze o tytuł mistrzowski na kortach w Pradze.

Kolejną przeciwniczką Prażanki będzie Daria Snigur. Podopieczna Dawida Celta podczas tegorocznego Wimbledonu osiągnęła najlepszy w historii wielkoszlemowych startów, czego efektem jest rekordowe notowanie w rankingu WTA. Teraz tenisistka na co dzień trenująca w Warszawie przełamie kolejną barierę. Zwycięstwo ćwierćfinałowe Snigur nad Lanlaną Tararudee sprawia, że tenisistka naszych wschodnich sąsiadów zadebiutuje w top 50 zestawienia najlepszych zawodniczek świata.

W dolnej połówce turniejowej drabinki o miejsce w finale zmierzą się Barbora Krejczikova z Lilli Tagger. Mistrzyni zeszłotygodniowego turnieju WTA 250 w Atenach, po przenosinach do swej ojczyzny, kontynuuje serię wygranych spotkań. Mistrzyni rywalizacji z 2021 podczas tegorocznych zmagań w Prague Open nie straciła jeszcze seta. W meczu 1/4 finału turniejowa „dwójka” pokonała swą rodaczkę Dominikę Salkovą.

W pierwszej odsłonie wyżej notowana z Czeszek dwukrotnie odebrała serwis rodaczce. W drugiej partii zawodniczka z Brna wypracowała przewagę, która dała jej miejsce w półfinale. Półfinałową rywalką mistrzyni rywalizacji z 2022 roku będzie Lilli Tagger. Reprezentantka Austrii pokonała rozstawioną z numerem trzecim Sarę Bejlek.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Tereza Valentova (Czechy, 5) – Marie Bouzkova (Czechy, 1) 2:6, 6:4, 7:6(6)

Barbora Krejczikova (Czechy, 2) – Dominica Salkova (Czechy) 6:3, 6:3

Lilli Tagger (Austria) – Sara Bejlek (Czechy, 3) 6:3, 6:4

Daria Snigur (Ukraina, 8) – Lanlana Tararudee (Tajlandia) 6:0, 6:3