Singapur. Talia Gibson i Anastazja Prozorova z awansem do półfinału

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Tatiana Prozorova i Talia Gibson uzupełniły grono półfinalistek turnieju WTA 500 w Singapurze. Jednak ostatecznie nie dojdzie do ich pojedynku jedynku, którego stawką miało być miejsce w finale Singapore Tennis Open.

W dwóch setach swe mecze ćwierćfinałowe Singapore Tennis Open 2026 rozstrzygnęły Maja Chwalinska i Leylah Fernandez. Polka zatrzymała broniącą tytułu Elise Mertens. Z kolei Kanadyjka znalazła sposób na rozstawioną w imprezie z numerem pierwszym Mirrę Andriejewą. Tym samym to finalistka Rolanda Garrosa 2026 z uczestniczka meczu finałowego US Open 2021 rozstrzygną między sobą sprawę awansu do finału imprezy WTA 500 w Singapurze.

W dolnej połówce turniejowej drabinki awans do półfinału uzyskały Tatiana Prozorova oraz Talia Gibson. Spotkania ćwierćfinałowe z udziałem kwalifikantki oraz Australijki rozstrzygnęły się w trzech odsłonach.

Rywalką zawodniczki z Antypodów w meczu o 1/2 finału była rozstawiona w turnieju z numerem siódmym Maria Sakkari. Pierwszą odsłonę Gibson rozpoczęła od czterech wygranych gemów z rzędu. Kolejne przełamanie Australijka dołożyła w siódmym gemie, który był kończącym tę część pojedynku.

Losy drugiej partii rozstrzygnęły się już na początku, gdy Greczynka wyszła na prowadzenie 2:0 i wypracowanej przewagi nie oddała do końca. W decydującej odsłonie lepiej w swych gemach serwisowych radziła sobie Australijka. Gibson trzykrotnie przełamała podanie Sakkari, samemu raz oddając podanie. Tym samym to zawodniczka z Antypodów dołączyła do Anastazji Pozorovej.

Tenisistka, która do turnieju głównego dostała się z kwalifikacji co prawda przegrała pierwszego seta w meczu przeciwko Xinyu Wang. Jednak w dwóch kolejnych odsłonach była lepsza od tenisistki Państwa Środka.
Jednak meczu półfinałowego między Talią Gibson i Tatiana Prozorova. W meczu 1/4 finału gry podwójnej 180. rakietą świata została trafiona piłka i nie była w stanie kontynuować rywalizacji.

Tym samym Talia Gibson czeka na finałową rywalkę. Tą poznamy po meczu 1/2 finału między Mają Chwalinską i Leylah Fernandez. Pojedynek Polki z Kanadyjką zostanie rozegrany w sobotę o godzinie 12. polskiego czasu.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Talia Gibson (Australia) – Maria Sakkari (Grecja, 7)

Tatiana Prozorova (Q) – Xinyu Wang (Chiny) 3:6, 7:5, 6:4

 

Genua. Dwusetowa przegrana Szymona Walkówa w półfinale

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Ksawery Styka

Szymon Walków i Sergio Martos Gornes musieli uznać wyższość rywali w półfinale turnieju ATP 75 Challenger w Genui. Polak i Hiszpan przegrali z duetem Patrik Niklas-Salminen/Michael Vrbensky 6:7(2), 3:6.

Szymon Walków i Sergio Martos Gornes pewnie awansowali do półfinału imprezy we Włoszech. Poprzednie dwa spotkania wygrali w dwóch setach, a ich gra była na właściwym poziomie. Rok temu Walków razem w parze z Mickiem Veldheerem triumfowali w turnieju w Genui. W tym sezonie Polak chciał powtórzyć ten wynik z Sergio Martosem Gornesem. Na ich drodze stanęli jednak Patrik Niklas-Salminen i Michael Vrbensky.

Pierwszy set nie zaczął się dobrze dla Polaka i Hiszpana, którzy stracili podanie już w trzecim gemie. Rywale byli blisko triumfu, ale rozstawieni z numerem trzecim wrócili do gry we właściwym momencie. Doprowadzili do wyrównania w gemach, a następnie do tie-breaka. W nim jednak przeciwnicy już od początku zdobyli przewagę. Walków i Martos Gornes zdobyli tylko dwa punkty i nie byli w stanie powalczyć o zwycięstwo.

Początek drugiego seta dał nadzieję na to, że polsko-hiszpańska para doprowadzi do wyrównania. W trzecim gemie przełamała podanie rywali i prowadziła już 3:1. To były jednak ostatnie wygrane gemy w tym meczu przez Walkówa i Martosa Górnego. Od tego momentu przeciwnicy zdobyli łącznie pięć gemów z rzędu. Po prawie godzinie i 40 minutach gry Fin i Czech zameldowali się w finale.


Wyniki

Półfinał gry podwójnej:

Patrik Niklas-Salminen, Michael Vrbensky (Finlandia, Czechy, 2) – Szymon Walków, Sergio Martos Gornes (Polska, Hiszpania, 3) – 7:6(2), 6:3

Jannik Sinner nie zagra w Pekinie

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: Instagram Jannika Sinnera , foto: Peter Figura

Jannik Sinner wycofał się z kolejnego turnieju. Tym razem lider rankingu opuści zmagania w Pekinie.

Włoski tenisista mierzy się z kontuzją kolana. Ostatni mecz rozegrał 12 lipca, gdy w finale Wimbledonu pokonał w czterech setach Alexandra Zvereva. Od tego czasu nie zobaczyliśmy 25-latka na światowych kortach ze względu na problemy z kolanem.

Na początku wydawało się, że kontuzja nie jest poważna i Sinner szybko wróci do gry. Niestety, okazało się inaczej i pierwsza rakieta świata musiała opuścić kolejne zawody – turniej ATP 500 w Pekinie.

O wycofaniu z imprezy w stolicy Chin Włoch poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

 

Ankara. Weronika Falkowska powalczy o tytuł

/ Hanna Pałuska , źródło: własne , foto: Olga Pietrzak/PZT

Weronika Falkowska i Alana Smith odwróciły losy spotkania i zagrają w finale turnieju w Ankarze. W półfinale pokonały Teodorę Kostović i Jelenę Micic 5:7, 6:4, 10:8.

Weronika Falkowska i Alana Smith dotarły do półfinału turnieju w tureckiej Ankarze bez żadnych problemów. Poprzednie dwa spotkania wygrały w dwóch setach. Półfinałowy mecz nie przebiegł jednak tak łatwo.

Pierwszy set rozpoczął się od przełamania podania rywalek, ale w kolejnym gemie to Polka i Amerykanka straciły serwis. Rozstawione z numerem czwartym ponownie wyszły na prowadzenie, ale nie potrafiły go utrzymać. To był ostatni raz w tym secie, kiedy miały przewagę nad przeciwniczkami. W dwunastym gemie serbsko-australijska para wykorzystała break pointa, który zarazem był piłką setową i zbliżyła się do awansu do finału.

Druga partia rozpoczęła się dokładnie tak jak poprzednia, czyli od przełamania podania rywalek. Tym razem Falkowska i Smith wyciągnęły wnioski z poprzednich gemów i utrzymały prowadzenie do końca partii. Co prawda, przeciwniczki miały break pointy powrotne już w drugim gemie, ale nie wykorzystały okazji. Tym samym rozstawione z numerem czwartym doprowadziły do wyrównania w setach.

O tym która para awansuje do finału zadecydował super tie-break. Nie zaczął się on dobrze dla Polki i Amerykanki, które przegrywały już 1:4. Od tego momentu wygrały cztery punkty z rzędu. Rywalizacja stała się zacięta i żadna z par nie potrafiła zdobyć przewagi. To jednak Falkowska i Smith poradziły sobie lepiej w tej sytuacji. Od stanu 8:8 zdobyły trzy najważniejsze punkty, które przesądziły o losach spotkania. Po blisko godzinie i 40 minutach gry Polka i Amerykanka zameldowały się w finale.

W sobotę Weronika Falkowska powalczy o piąty tytuł w deblu w tym sezonie. Rywalkami Polki i Amerykanki w finale będą Dalila Jakupović i Naima Karamoko, które w półfinale pokonały Martynę Kubkę i Isabelle Haverlag.


Wyniki

Półfinał gry podwójnej:

Weronika Falkowska, Alana Smith (Polska, USA, 4) – Teodora Kostović, Jelena Micic (Serbia, Australia) – 5:7, 6:4, 10:8

Singapur. Leylah Fernandez ponownie lepsza od Mirry Andriejewej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Leylah Fernandez pokonała Mirrę Andriejewą w meczu 1/4 finału turnieju WTA 500 w Singapurze. Tym samym to Kanadyjka będzie rywalką Mai Chwalinskiej w meczu o półfinał Singapore Tennis Open 2026.

Polska finalistka Rolanda Garrosa 2026 po amerykańskiej części sezonu udała się do Azji, aby rywalizować o rankingowe punkty podczas turniejów Asian Swing. Pierwszym przystankiem Bielszczanki jest impreza WTA 500 w Singapurze podczas, której nasza zawodniczka została rozstawiona z numerem piątym. Druga rakieta naszego kraju wygrała już trzy mecze i w sobotę 26 września zagra o drugi w karierze finał imprezy głównego cyklu.

Półfinałową rywalką Mai Chwalinskiej będzie Leylah Fernandez, która w trzecim z ćwierćfinałów imprezy rozgrywanej w Singapurze niespodziewanie pokonała wyżej notowaną Mirrę Andriejewą. W pierwszej odsłonie Kanadyjka jako pierwsza przełamała serwis rywalki, wychodząc na prowadzenie 3:1, aby od stanu 3:2 wygrać kolejne trzy gemy, a tym samym seta. W drugiej partii finalistka US Open 2021 prowadziła 5:2, aby pozwolić podopiecznej Conchity Martinez na doprowadzenie do stanu 5:5. Końcówka jednak ponownie należała to reprezentantki Kraju Klonowego Liścia, która w trzecim meczu na kortach twardych przeciwko Mirrze Andriejewej odniosła trzecie zwycięstwo.

Sobotni finał Singapore Tennis Open 2026 będzie pierwszym pojedynkiem między Leylah Fernandez i Mają Chwalińską.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Leylah Fernandez (Kanada, 6, WC) – Mirra Andriejewa (1) 6:2, 7:5

Ankara. Finał debla nie dla Martyny Kubki

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Już wiemy, że nie będzie dwóch Polek w finale turnieju deblowego w zawodach WTA125 w Ankarze. Martyna Kubka i Isabelle Haverlag przegrały swój mecz półfinałowy. Później o awans do finału zagra jeszcze Weronika Falkowska.

Jako pierwsza z Polek (w drugim półfinale zagra Weronika Falkowska) do rywalizacji przystąpiła Martyna Kubka. Polka wraz z Isabelle Haverlag zmierzyły się z Dalilą Jakupowić i Naimą Karamoko. O finał walczyły więc trzeci i drugi najwyżej notowany duet. Po dwóch setach trwających po około 40 minut lepszy okazał się nieco wyżej rozstawiony duet ze Słowenii oraz Szwajcarii.

W pierwszym secie Jakupowić i Karamoko odskoczyły na 3:1. Kubka i Haverlag zdołały wyrównać na 3:3. Rywale odpowiedziały drugim przełamaniem. Tej przewagi nie oddały już do końca partii, którą wygrały wynikiem 6:4. Początek drugiej odsłony należał za to do Polki i Holenderki. To one wygrywały już 3:1. Później jednak spotkał ich poważny kryzys i losy seta zostały odwrócone. Słowenka i Szwajcarka zanotowały serię pięciu kolejnych wygranych gemów. Dalila Jakupowić i Naima Karamoko zwyciężyły 6:3, awansując do finału.


Wyniki

1/2 finału gry podwójnej:

Dalila Jakupowić/Naima Karamoko (Słowenia/Szwajcaria, 2) – Isabelle Haverlag/Martyna Kubka (Holandia/Polska, 3) 6:4, 6:3

ME U16. Polki z brązowymi medalami!

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT., foto:

Kolejny sukces młodych polskich tenisistek. Tym razem Biało-Czerwone przywiozą medale z Włoch.

Miłe zakończenie 𝗜𝗻𝗱𝘆𝘄𝗶𝗱𝘂𝗮𝗹𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗠𝗶𝘀𝘁𝗿𝘇𝗼𝘀𝘁𝘄 𝗘𝘂𝗿𝗼𝗽𝘆 𝗨𝟭𝟲 – Tennis Europe 𝗘𝘂𝗿𝗼𝗽𝗲𝗮𝗻 𝗝𝘂𝗻𝗶𝗼𝗿 𝗖𝗵𝗮𝗺𝗽𝗶𝗼𝗻𝘀𝗵𝗶𝗽𝘀. W Parmie po brąz sięgnęły polskie zawodniczki! Medale wywalczyły Oliwia Kądzielska (𝗣𝗚𝗘 𝗣𝗭𝗧 𝗧𝗲𝗮𝗺 | KS „Górnik” Bytom) i Antonina Snochowska (𝗣𝗚𝗘 𝗣𝗭𝗧 𝗧𝗲𝗮𝗺 | Toruńska Akademia Pro Tenis), którym do awansu do finału zabrakło tylko jednej wygranej.

We Włoszech Polskę reprezentowali również Sebastian Tejerina (Kostrzyński Klub Tenisowy) i Błażej Krzyśko (KS Górnik Bytom).

W Parmie zawodniczki i zawodnicy mogli liczyć na wsparcie sztabu szkoleniowego w składzie:
Mikołaj Weymann – Trener Główny KN PZT dziewcząt U16
Jarosław Wołąsewicz – Trener Główny KN PZT chłopców U16
Anna Kazimierczak – trenerka przygotowania motorycznego PZT

Medalistkom serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych wygranych!

BJK Cup. Ponownie Włoszki z Ukrainkami o jedno z miejsc w finale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Reprezentantki Włoch oraz Ukrainy zmierzą się o miejsce w finale tegorocznej edycji Billie Jean King Cup Finals w górnej połówce turniejowej drabinki. Reprezentantki naszych wschodnich sąsiadów spróbują zrewanżować się obrończynią tytułu za zeszłoroczną porażkę na tym samym etapie rywalizacji.

Już tylko trzy mecze dzielą nas od wyłonienia mistrzyń tegorocznej edycji Billie Jean Cup Finals. W gronie drużyn pozostających w rywalizacji o końcowy triumf pozostają dwie reprezentacje, które mieliśmy w półfinałach rywalizacji w 2025 roku. Po tym, jak do Shenzen nie przyjechały Amerykanki, a na 1/4 finału występ zakończyły Brytyjki, honoru półfinalistek sprzed dwunastu miesięcy bronią reprezentantki Włoch i Ukrainy.

Kwartet tenisistek z południa Europy, które przed rokiem sięgnęły po tytuł w Shenzen i w tym roku jest coraz bliżej powtórzenia tamtego wyniku. Chociaż początek spotkania 1/4 finału przeciwko Chinkom należał do niżej notowanych rywalek. Pierwszy punkt dla reprezentacji Państwa Środka zdobyła Shuai Zhang, która oddała jedynie dwa gemy Shuai Zhang.

Przed szansą zapewnienia gospodynią awansu do półfinału stanęła Qinwen Zheng. Złota medalistka olimpijska z Paryża do ojczyzny przybyła z Nowego Jorku, gdzie trzeci raz w karierze dotarła do 1/4 finału. Po drodze odprawiając między innymi Igę Świątek. Po drugiej stronie siatki stanęła Jasmine Paolini z którą Chinka ma korzystny bilans spotkań, wynoszący 4:1.

Jednak tym razem Włoszka stanęła na wysokości zadania i pokonując rywalkę, doprowadziła do wyrównania stanu meczu między tenisistkami gospodarzy i zawodniczkami z południa Europy. W pierwszej odsłonie Jasmine Paolini prowadziła 4:2, aby pozwolić rywalce, odrobić stratę podania. Jednak od stanu 4:3 Włoszka wygrała kolejne dwa gemy, a tym samym seta.

W drugiej odsłonie, gdy wszystko zmierzało do gema trzynastego, na prowadzenia 6:5 z przewagą przełamania wyszła reprezentantka Włoch. Jednak Zheng doprowadziła ostatecznie do tie-breaka. W nim początek należał do gospodyni. Wygrała ona trzy pierwszej akcje, aby od stanu 3-0 przegrać kolejne siedem z ośmiu punktów. W ten sposób Jasmine Paolini doprowadziła do wyrównania stanu meczu przeciwko Chinkom. Losy awansu do półfinału rozstrzygał mecz gry podwójnej.

W nim naprzeciwko siebie stanęły złote medalistki Igrzysk Olimpijskich w grze podwójnej z Paryża – Jasmine Paolini i Sara Errani oraz tegoroczna mistrzyni w grze podwójnej na kortach Wimbledonu Hanyu Guo oraz Xinyu Jiang. W pierwszej odsłonie lepsze okazały się Włoszki, które co prawda przegrały gema serwisowego na 2:3, aby od tego momentu zapisać na swe konto kolejne cztery gemy.

Po nerwowym początku drugiej odsłony mistrzynie olimpijskie ze stolicy Francji prowadziły już 4:2, aby oddać inicjatywę rywalkom, które ostatecznie doprowadziły do decydującej odsłony. W trzeciej partii reprezentantki Chin od stanu 0:2 wygrały trzy z czterech rozegranych gemów. Jednak od połowy tej części meczu to bardziej utytułowane zawodniczki nadawały ton grze, zapewniając reprezentacji Włoch miejsce w 1/2 finału Billie Jean King Cup Finals 2026.

Podobnie jak przed rokiem i tym razem rywalkami obrończyń tytułu w meczu o finał będą Ukrainki. Zawodniczki naszych wschodnich sąsiadów podobnie jak zeszłoroczne mistrzynie potrzebowały trzech spotkań, aby pokonać Belgijki. Po tym, jak w pierwszym meczu lepszą od Jany Otzipki okazała się Anhelina Kalinina, szansę by „postawić kropkę nad i” dostała Elina Switolina.

Jednak tu doszło do sensacji. Tenisistka z Odessy musiała uznać wyższość notowanej o dwieście pozycji niżej Greet Minnen, która dała nadzieję swej reprezentacji na awans do 1/2 finału. Jednak Magalia Kempen i Lara Salden okazały się słabsze od Ludmily Kiczenok oraz Anheliny Kalininy. Tym samym w jednym z tegorocznych półfinałów Billie Jean King Cup Finals będziemy mieć szansę na rewanż za mecz sprzed roku.


Wyniki

Ćwierćinały:

Włochy – Chiny 2:1

Elisabetta Cocciaretto – Shuai Zhang 0:6, 2:6

Jasmine Paolini – Qinwen Zheng 6:3, 7:6(4)

S. Errani, J. Paolini – H. Guo, X. Jiang 6:3, 5:7, 6:3

Ukraina – Belgia, 2:1

Anhleina Kalinina – Jana Otzipka 6:7(6), 6:1, 6:1

Elina Switolina – Greet Minnen 7:6(5), 4:6, 4:6

A. Kalinina, L. Kiczenok – M. Kempen, L. Salden 6:3, 6:3

Chengdu. Wartościowa wygrana Jana Zielińskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Diadora

Jan Zieliński nadal szuka formy po kontuzji. Tym razem Polak zawitał do Chin i wygrał pierwszy mecz w dobrym stylu.

Turniej deblowy, w którym bierze udział nasz reprezentant odbywa się w Chengdu. Polakowi ponownie partneruje Luke Johnson, ale los nie był łaskawy dla duetu.

W pierwszej rundzie panowie trafili bowiem na Fabiena Reboula i Sadio Doumbię. Francuzi są mocną i zgraną parą a w drabince w Chengdu otrzymali numer drugi.

Pierwszy set należał do Francuzów. Para wywalczyła kluczowy „brejk” w piątym gemie i wystarczyło to do rezultatu 6:4.

Zieliński i Johnson nie poddali się jednak i w drugiej partii grali jeszcze lepiej. Przy stanie 5:4 udało im się zdobyć przełamanie, co oznaczało zamknięcie seta.

Rywalizację zwieńczył zatem super tie-break. Polak i Brytyjczyk rozegrali go znakomicie. Wynik 10-3 nie pozostawiał wątpliwości, dając parze ważne zwycięstwo i awans do kolejnej rundy.

 

 

 

 


Wyniki

 

Chengdu (pierwsza runda mężczyzn):

J. Zieliński / L. Johnson (Wielka Brytania) – F. Reboul (Francja, 2) / S. Doumbia (Francja, 2) 4:6 6:4 10-3

Singapur. Maja Chwalińska w 1/2 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak/PZT

Maja Chwalinska pokonała Elise Mertens w 1/4 finału Singapore Tennis Open 2026. Tym samym to Polka została pierwszą półfinalistkę tegorocznej edycji imprezy WTA 500.

Po ciężkiej ciężki sezonu na amerykańskich kortach twardych reprezentantka Polski przeniosła się do Azji, aby rywalizować o rankingowe punkty w imprezach zaliczanych do Asian Swing. Pierwszym przystankiem polskiej finalistki Rolanda Garrosa 2026 jest Singapur, gdzie rozgrywany jest turniej WTA 500. Podczas Singapore Tennis Open 2026 Maja Chwalińska jest rozstawiona z numerem piątym, a do 1/4 finału awansowała bez straty seta, spędzając na korcie niewiele ponad dwie godziny.

Ćwierćfinałową rywalką naszej reprezentantki była broniąca tytułu Elise Mertens. Belgijka w turnieju została rozstawiona z numerem czwartym, a tym samym miała wolny los w pierwszej rundzie. Jednak ponieważ mecz 1/8 finału walkowerem oddała Barbora Krejczikova, spotkanie z Mają Chwalińską było dla zawodniczki z Leuven pierwszym podczas tegorocznego Singapore Tennis Open.

Od początku lepiej na korcie radziła sobie reprezentantka Polski, która w pierwszej odsłonie miała trzy okazje, by odebrać podanie rywalce. Wykorzystała dwie z nich. To dało naszej zawodniczce prowadzenie 5:2, a po zmianie stron zakończyła tę część spotkania po niespełna trzech kwadransach rywalizacji. W drugiej odsłonie Bielszczanka kontynuowała serię wygranych gemów z rzędu, która zakończyła się przy wyniku 6:2, 3:0. Wówczas Mertens poprosiła o pomoc medyczną na problemy z ramieniem. Jednak ta nieplanowana przerwa nie wybiła z rytmu naszej zawodniczki, która co prawda oddała gema przy wyniku 5:1, ale po zmianie stron za drugą piłką meczową zakończyła pojedynek.

Tym samym Maja Chwalińska drugi raz w karierze wystąpi w półfinale imprezy głównego cyklu. Rywalką Polki w meczu o finał Singapore Tennis Open może być najwyżej rozstawiona z turnieju Mirra Andriejewa. Tenisistka, która zatrzymała naszą zawodniczkę w finale tegorocznego Rolanda Garrosa, o prawo gry przeciwko Polce zagra z Leylah Fernandez.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Maja Chwalinska (Polska, 5) – Elise Mertens (Belgia, 4) 6:2, 6:2