Auckland. Amanda Anisimova wróciła w pięknym stylu!
Na początku maja, 2023 roku Amanda Anisimova ogłosiła, że mierzy się z wypaleniem oraz problemami psychicznymi, w związku z czym na jakiś czas odpocznie od gry w tenisa. O towarzyszących jej trudnościach poinformowała w swoich mediach społecznościowych.
– Cześć wszystkim. Pomyślałam, że napiszę post wyjaśniający co się dzieje i jakie mam plany. Borykam się z problemami ze zdrowiem psychicznym i wypaleniem zawodowym od lata 2022 roku. Stało się to nie do zniesienia podczas turniejów tenisowych. W tej chwili moim priorytetem jest moje zdrowie psychiczne i potrzebuję trochę przerwy. Pracowałam tak ciężko, jak tylko mogłam, żeby sobie z tym poradzić. Będzie mi brakować grania w tourze, i doceniam nieprzerwanie otrzymywane wsparcie. – napisała na swoim profilu na Facebooku Anisimova.
Do rywalizacji w tourze 22-latka powróciła w turnieju ASB CLASSIC, rozgrywanym w Auckland. Było to możliwe dzięki przyznaniu jej „dzikiej karty”. W pierwszym meczu turnieju przyszło jej się mierzyć z Anastasią Pawluczenkową (WTA 60.). Rosjanka była wyraźną faworytką do zwycięstwa w tej rywalizacji. Ku zdziwieniu wszystkich to jednak Amerykanka po godzinie i 55 minutach wykorzystała piłkę meczową, niespodziewanie pokonując Rosjankę. Urodzona w New Jersey tenisistka wygrała 7:5, 6:4 i awansowała do drugiej rundy imprezy.
Poniedziałkowe zwycięstwo Amandy jest niezwykle inspirujące. Młoda tenisistka dzieląc się publicznie swoimi trudnymi przeżyciami, zainspirowała inne osoby borykające się z podobnymi problemami do walki o naprawę swojej sytuacji. Udowodniła, że nawet w świecie sportu, gdzie naciski są ogromne, możliwy jest powrót i osiągnięcie sukcesu po trudnych doświadczeniach psychicznych.
Lekcja wyniesiona z przeżyć Anisimovej podkreśla także znaczenie dbania o zdrowie psychiczne. Amerykanka mogła skoncentrować się na sobie, zrozumieć swoje potrzeby emocjonalne i pracować nad równowagą psychiczną. Kto wie, czy kilkumiesięczna przerwa, którą zawodniczka wykorzystała na kontakty z rodziną oraz przyjaciółmi, nie przełoży się na rozwój jej kariery korzystniej, niż regularne uprawianie sportu, do którego w ostatnim czasie Amanda nie miała wystarczająco motywacji.
Kiedy zajmiemy się modyfikacją przeładowanego kalendarza rozgrywek? Jak wiele zawodniczek mierzy się z podobnymi problemami co Amanda Anisimova, ale nie zrezygnuje z cotygodniowej gry w tourze, ze względu na strach przed utratą ciężko wypracowanej pozycji w rankingu? Co możemy zrobić, aby taka sytuacje nie miały miejsca? Takowe pytania nasuwają się na myśl po poznaniu historii Anisimovej. Znalezienie na nie jednoznacznych odpowiedzi wydaje się jednak bardzo trudne.
Oby Amerykanka ponownie czerpała radość z gry w tenisa i wywalczyła wiele prestiżowych tytułów w swojej karierze. Potencjał do tego ma ogromny. Przede wszystkim miejmy jednak nadzieję, że problemy psychiczne przestaną zaprzątać głowę młodej Amerykanki, a ta będzie celebrowała życie każdego dnia.
W drugiej rundzie ASB Classic Amanda Anisimova zmierzy się z Marie Bouzkovą.
Wyniki
Pierwsza runda singla
Amanda Anisimova (USA, WC) – Anastasia Pavlyuchenkova (Rosja) 7:5, 6:4



