Phoenix. Majchrzak żegna się z turniejem

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Paweł Rychter/Kozerki Open

Po przegranej w Indian Wells z Novakiem Dźokoviciem Kamil Majchrzak, podobnie jak Hubert Hurkacz – postanowił spróbować swoich sił w imprezie challengerowej. Jego wybór padł na Phoenix, jednak już na samym starcie musiał uznać wyższość rywala i szybko zakończył swoje zmagania w amerykańskim turnieju.

Przed spotkaniem Polak był zdecydowanym faworytem. Jego przeciwnikiem był o wiele niżej notowany – Nikoloz Basilaszwili, który podobnie jak Majchrzak występował w ubiegłym tygodniu w Indian Wells, z tą tylko różnicą, że odpadł już w drugiej rundzie kwalifikacji. Teraz natomiast Gruzin rozegrał naprawdę dobry mecz i w godzinę i trzydzieści cztery minuty wygrał z naszym tenisistą, awansując tym samym do 1/8 finału.

Pomagał mu też niestety Kamil, który był dziś na sporym minusie, jeśli chodzi o bilans uderzeń kończących do niewymuszonych błędów: 15-24. Dodatkowo Polak miał problemy z utrzymaniem własnego podania w kluczowych momentach spotkania, co bezlitośnie wykorzystywał jego rywal. Gruzin prezentował się bardzo solidnie w wymianach z głębi kortu, często zmuszając Majchrzaka do gry w defensywie i prowokując kolejne błędy.

Pierwszy set był dość wyrównany, jednak w jego końcówce Basilaszwili okazał się lepszy w tie-breaku. W drugim secie Gruzin poszedł za ciosem, szybko zdobywając przewagę przełamania, której nie oddał już do końca meczu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się w dwóch setach na korzyść niżej notowanego tenisisty.


Wyniki

Phoenix, 1. runda:

Nikoloz Basilaszwili (Gruzja) – Kamil Majchrzak (Polska, 6) – 7:6(3), 6:3

Phoenix. Zieliński i Johnson w ćwierćfinale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Peter Figura

Luke Johnson i Jan Zieliński od razu po porażce w Indian Wells udali się do Phoenix na turniej rangi w Challenger. W pierwszym meczu wygrali 7:6, 6:2 z Charlesem Barrym i Andresem Martinem.

W poniedziałek Johnson i Zieliński odpadli z turnieju ATP 1000 w Indian Wells po niesamowicie emocjonującym meczu z Alexandrem Erlerem i Andreą Vavassorim. Dwa dni później Brytyjczyk i Polak stanęli na starcie znacznie mniej prestiżowego Challengera w Phoenix. Rozstawieni są w nim z numerem drugim, jedynie za Hugo Nysem i Edouardem Rogerem-Vasselinem. W pierwszej rundzie duet Johnson/Zieliński miał zmierzyć się z Benjaminem Bonzim i Quentinem Halysem. Francuzi nie przystąpili do rywalizacji, a ich miejsce zajęli Charles Barry i Andres Martin.

W pierwszym secie w trzech gemach Zieliński z Johnsonem mieli szanse na przełamanie. Przy wyniku 5:4 nie wykorzystali piłki setowej. Doszło do rozgrywki tiebreakowej, w której polsko-brytyjski duet odskoczył na 4:1. Pewnie utrzymali przewagę i wygrali w 13. gemie – 7:2. W drugiej partii Zieliński i Johnson przełamali serwis Irlandczyka i Amerykanina na 2:1. Wygrali także kolejnego gema serwisowego rywali. Zrobiło się już 5:1 dla Polaka i Brytyjczyka, którzy zwyciężyli 6:2.


Wyniki

ATP Challenger Phoenix – 1. runda:

Luke Johnson/Jan Zieliński (Wielka Brytania/Polska, 2) – Charles Barry/Andres Martin (Irlandia/Stany Zjednoczone) 7:6 (2), 6:2

Indian Wells. Jack Draper pokonał Novaka Dźokovicia

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W Indian Wells dokończono mecze czwartej rundy turnieju mężczyzn. Szczególnie ciekawe wydarzenia miały miejsce w godzinach wieczornych czasu miejscowego.

Nieco wcześniej, na korcie numer jeden, pojawili się Carlos Alcaraz i Casper Ruud. Przed starciem w Kalifornii panowie mierzyli się sześciokrotnie a Norweg wygrał tylko raz. Sztuka ta udała mu się podczas Finałów ATP 2024.

Pierwszy set zdecydowanie nie wyszedł Casperowi. Finalista turniejów wielkoszlemowych został zdominowany przez rywala i wygrał tylko jednego gema. Potem było lepiej, ale nie wystarczyło to, by zagrozić Alcarazowi. Panowie rozegrali 13 gemów a ostatni i decydujący trafił na konto Hiszpana. Na lidera rankingu czeka teraz Cam Norrie.

Niezwykle interesująco zapowiadał się także pojedynek Jacka Drapera z Novakiem Dźokoviciem. Brytyjczyk wrócił do gry po długiej kontuzji a w Indian Wells wygrał dwa spotkania – z Roberto Bautistą Agutem i Francisco Cerundolo. Ponadto jest obrońcą tytułu, wywalczonego w zeszłym roku.

O wyniku pierwszego seta zdecydowało jedno przełamanie. Serb wywalczył je w dziesiątym gemie i dzięki temu zamknął partię z wynikiem 6:4.

Druga odsłona była jeszcze bardziej zacięta. Gemy były dłuższe a początek należał do Drapera. Gracz z Wielkiej Brytanii objął prowadzenie 3:1, ale Dźoković odpowiedział skutecznie. Ostatnie słowo należało jednak do Jacka. To on wygrał partię z rezultatem 6:4.

Set trzeci był prawdziwą tenisową bitwą. Znów lepiej zaczął Draper a Dźoković skutecznie odrabiał straty. Tym razem panowie dotarli aż do tie-breaka, w którym lepszy był Brytyjczyk. To on zagra zatem w ćwierćfinale a jego rywalem będzie Daniił Miedwiediew.

Wygrałem ten mecz dzięki determinacji i umiejętności rozwiązywania problemów. Jestem dumny z tego, jak udało mi się odwrócić jego przebieg. Długo nie grałem, więc takie zwycięstwo nad topowym graczem dodaje mi pewności siebie. Nie było łatwo, ale dałem z siebie wszystko – podkreślił Draper.


Wyniki

 

Indian Wells (czwarta runda mężczyzn):

C. Alcaraz (Hiszpania, 1) – C. Ruud (Norwegia, 12) 6:1 7:6(2)

J. Draper (Wielka Brytania, 14) – N. Dźoković (Serbia, 3) 4:6 6:4 7:6(5)

Indian Wells. Jessica Pegula ponownie w ćwierćfinale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jelena Rybakina i Jessica Pegula uzupełniły grono ćwierćfinalistek turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Amerykana pierwszy raz pokonała Belindę Bencic i ponownie zagra o półfinał BNP Paribas Open.

Tylko jedna reprezentantka gospodarzy pozostała w grze o końcowy triumf podczas pierwszej marcowej imprezy WTA 1000 na amerykańskich kortach twardych. Honoru Stanów Zjednoczonych broni druga rakieta USA w rankingu WTA.  Jessica Pegula w meczu czwartej rundy w piątym spotkaniu z Belindą Bencic odniosła pierwsze zwycięstwo.

W pierwszej odsłonie tenisistka Buffalo dała się zaskoczyć już w swym pierwszym gemie serwisowym. Jednak od stanu 0:1 wygrała kolejne cztery gemy. Wypracowanej przewagi nie oddała i pierwszy raz w historii spotkań ze Szwajcarką wygrała seta. Podobna sytuacja miała miejsce w drugiej partii. Z tą różnicą, że Amerykanka, serwując na mecz, straciła kolejne dwa gemy. Ostatecznie losy meczu rozstrzygnął tie-break drugiego seta. W nim Pegula prowadziła od początku, a pojedynek zakończyła już za pierwszą szansą. Tym samym Amerykanka po pięciu latach ponownie powalczy o 1/2 finału BNP Paribas Open. W 2021 na jej drodze stanęła Wiktoria Azarenka.

Do końca swego meczu rozgrywać nie musiała Jelena Rybakina. Kazaszka od początku potyczki z Sonay Kartal narzuciła swoje zasady i dało to efekt w postaci prowadzenia 4:1. Co prawda Brytyjka odrobiła jedną stratę serwisu, ale to rywalka była seta od awansu do ćwierćfinału. Ostatnie ze spotkań czwartej rundy pań dobiegł końca, gdy zejść z kortu postanowiła Kartal. Borykająca się z przez całe spotkanie z bólem pleców Brytyjka poddała mecz przy wyniku 6:3, 4:3 dla tenisistki pochodzącej z Moskwy.

– Niewątpliwie nie jest to sposób, w jaki chciałam awansować do kolejnej rundy. Życzę Sonay szybkiego powrotu do zdrowia, chociaż wiem, że takie kontuzje nie są przyjemne. Do samego końca był to ciężki mecz, więc tym bardziej się cieszę z awansu do kolejnej rundy – podsumowała wydarzenia na korcie Jelena Rybakina.


Wyniki

Czwarta runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 3) – Sonay Kartal (Wielka Brytania) 6:4, 4:3 i krecz

Jessica Pegula (USA, 5) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 12) 6:3, 7:6(5)

Indian Wells. Iga Świątek zagra o miejsce w półfinale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek i Elina Svitolina tworzą jedną z par ćwierćfinałowych turnieju WTA 1000 na kortach w Indian Wells. Poznaliśmy plan gier na dziewiąty dzień rywalizacji podczas tegorocznego BNP Paribas Open i wiemy kiedy na kort wyjdą Polka oraz Ukrainka.

Bardzo dobrze na kortach Indian Wells Tennis Garden w Kalifornii prezentuje się najlepsza polska tenisistka. Wiceliderka rankingu pokonała już trzy rywalki i zameldowała się w gronie ośmiu najlepszych singlistek pierwszego marcowego turnieju WTA 1000 na amerykańskich kortach twardych. Iga Świątek awansując do 1/4 finału BNP Paribas Open 2026 została trzecią najmłodszą tenisistką z dwudziestoma ćwierćfinałami imprez WTA 1000 w karierze. Lepsze od sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej są tylko Agnieszka Radwańska i Caroline Wozniacki.

Dziewiątego dnia tegorocznych zmagań tenisistka rozstawiona z numerem drugim ponownie wyjdzie na kort, aby w meczu 1/4 finału zmierzyć się z Eliną Svitolina. Półfinalistka imprezy z 2019 roku awans do ćwierćfinału uzyskała po tym jak na początku drugiej odsłony z kortu postanowiła zejść Katerina Siniakova.

Spotkanie między Igą Świątek i reprezentantką Ukrainy, którego stawką jest awans do 1/2 finału zostanie rozegrane na drugim co do ważności Korcie 2. Panie do gry przystąpią jako trzecie od godziny 19:00, ale nie wcześniej niż o 22:30 polskiego czasu. Pojedynek Raszynianki i zawodniczki z Odessy poprzedzą meczem Arthura Filsa z Alexandrem Zverevem oraz Lindy Noskovej z Talią Gibson. Będzie to szósty pojedynek obu pań. Dotychczasowy bilans spotkań jest korzystny dla Polki, która wygrywała z Ukrainką jak dotąd czterokrotnie, doznając tylko jednej porażki.

Indian Wells. Elina Svitolina kolejną rywalką Igi Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Elina Svitolina awansowała do 1/4 finału turnieju WTA 1000 w Indian Wells. O miejsce w półfinale Ukrainka zagra z Igą Świątek. Będzie to szóste spotkanie między obiema tenisistkami.

Najlepsza polska tenisistka w spotkaniu otwierającym środowe gry na korcie centralnym Indian Wells Tennis Garden pokonała Karolinę Muchovą i awansowała do 1/4 finału BNP Paribas Open. Rywalką dwukrotnej mistrzyni w spotkaniu o półfinał będzie Elina Svitolina. Ukrainka miejsce w ćwierćfinale zapewniła sobie po tym jak na początku drugiej odsłony z kortu postanowiła zejść Katerina Siniakova.

Reprezentantka naszych południowych na kortach Indian Wells Tennis Garden przystąpiła do rywalizacji zarówno w grze pojedynczej jak i podwójnej. W deblu Czeszka razem z Taylor Townsend są już w 1/2 finału. W singlu Katerina Siniakova swój najlepszy występ w Kalifornii zakończyła na 1/8 finału. Po tym jak w spotkaniu trzeciej rundy reprezentantka Czech pokonała broniącą tytułu Mirrę Andriejewą, w pojedynku o ćwierćfinał zawodniczka z Hradec Kralovych nie była w stanie dotrzymać kroku Elina Svitolinie. Pierwszą odsłonę Ukrainka wygrała 6:1 w ciągu 25 minut. W przerwie między setami rywalka tenisistki z Odessy poprosiła o przerwę medyczną. Po wznowieniu gry zdołała rozegrać jeszcze dwa gemy nim podziękowała przeciwniczce za grę.

Spotkanie półfinalistki imprezy z 2019 roku z dwukrotną mistrzynią będzie szóstym pojedynkiem obu tenisistek. Bilans jest korzystny dla Igi Świątek i wynosi 4:1. Jedyne zwycięstwo Svitolina odniosła w 1/4 finału Wimbledonu w 2023 roku.


Wyniki

Czwarta runda:

Elina Svitolina (Ukraina, 9) – Katerina Siniakova (Czechy) 6:1, 1:1 i krecz