Phoenix. Majchrzak żegna się z turniejem
Po przegranej w Indian Wells z Novakiem Dźokoviciem Kamil Majchrzak, podobnie jak Hubert Hurkacz – postanowił spróbować swoich sił w imprezie challengerowej. Jego wybór padł na Phoenix, jednak już na samym starcie musiał uznać wyższość rywala i szybko zakończył swoje zmagania w amerykańskim turnieju.
Przed spotkaniem Polak był zdecydowanym faworytem. Jego przeciwnikiem był o wiele niżej notowany – Nikoloz Basilaszwili, który podobnie jak Majchrzak występował w ubiegłym tygodniu w Indian Wells, z tą tylko różnicą, że odpadł już w drugiej rundzie kwalifikacji. Teraz natomiast Gruzin rozegrał naprawdę dobry mecz i w godzinę i trzydzieści cztery minuty wygrał z naszym tenisistą, awansując tym samym do 1/8 finału.
Pomagał mu też niestety Kamil, który był dziś na sporym minusie, jeśli chodzi o bilans uderzeń kończących do niewymuszonych błędów: 15-24. Dodatkowo Polak miał problemy z utrzymaniem własnego podania w kluczowych momentach spotkania, co bezlitośnie wykorzystywał jego rywal. Gruzin prezentował się bardzo solidnie w wymianach z głębi kortu, często zmuszając Majchrzaka do gry w defensywie i prowokując kolejne błędy.
Pierwszy set był dość wyrównany, jednak w jego końcówce Basilaszwili okazał się lepszy w tie-breaku. W drugim secie Gruzin poszedł za ciosem, szybko zdobywając przewagę przełamania, której nie oddał już do końca meczu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się w dwóch setach na korzyść niżej notowanego tenisisty.
Wyniki
Phoenix, 1. runda:
Nikoloz Basilaszwili (Gruzja) – Kamil Majchrzak (Polska, 6) – 7:6(3), 6:3