Ferrero wróci do trenowania, ruszyła fala spekulacji na temat nowej współpracy Hiszpana

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/tennis/news/ATP_Tennis/169672/juan-carlos-ferrero-confirms-coaching-return-after-carlos-alcaraz-split/,, foto: East News

Juan Carlos Ferrero to jedno z najbardziej gorących nazwisk wśród tenisowych trenerów. Hiszpan potwierdził, że od nowego sezonu wraca do pracy.

46-latek ma na koncie wielkie sukcesy, które odnosił zarówno jako zawodnik jak i trener. W tej drugiej roli Ferrero pracował ostatnio u boku Carlosa Alcaraza. Panowie sięgali razem po najważniejsze tytuły, ale rozstali się w 2025 roku. Atmosfera wokół zakończenia tej współpracy nie była najlepsza, ale mistrz Rolanda Garrosa z 2003 roku jest już gotów na nowe wyzwania.

W ostatnich dniach sam zainteresowany potwierdził, że wróci do pracy w tourze, ale nie zdradził, komu pomoże w tenisowym rozwoju. Takie postawienie sprawy uruchomiło rzecz jasna falę medialnych spekulacji. Dziennikarze i kibice wymieniali nazwiska zawodników, którzy mają ostatnio kryzys formy, sugerując możliwość współpracy Ferrero z Aryną Sabalenką, Igą Świątek czy Felixem Augerem-Aliassime. Ciekawa była też sugestia poprowadzenia największego hiszpańskiego talentu ostatnich lat, czyli Rafy Jodara.

Niezależnie od tego, komu ostatecznie pomoże Ferrero, jego powrót do pracy, zapowiada się ekscytująco. Po odpoczynku w obecnym sezonie były mistrz z pewnością jest pełen nowej energii i chce ponownie udowodnić swoją wartość jako trener.

Phan Thiet. Rywal i kontuzja zatrzymały Filipa Peliwo

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W czwartkowy poranek Filip Peliwo rozegrał w Wietnamie mecz 1/8 finału challengera. Na Polaka czekał interesujący rywal, ale mecz niestety skończył się przedwcześnie.

Tym razem w Phan Thiet Peliwo musiał zmierzyć się z dużo młodszym przeciwnikiem. Los skojarzył Filipa z utalentowanym 17-latkiem – Moise Kouame. Francuz został w Azji rozstawiony z numerem pierwszym.

W pierwszym secie Peliwo wygrał tylko jednego gema. Polak próbował się zmobilizować i poprawić, ale przeszkodziły mu w tym kłopoty zdrowotne. Nasz reprezentant poddał spotkanie przy stanie 2:4 w drugiej partii, więc to Francuz zagra w kolejnej rundzie. W ćwierćfinale jego rywalem będzie Florent Bax, rozstawiony z numerem szóstym.

Filipowi życzymy zaś szybkiego powrotu do pełni możliwości.

 

 

 


Wyniki

 

Phan Thiet (1/8 finału mężczyzn):

M. Kouame (Francja, 1) – F. Peliwo 6:1 4:2 i krecz

Guadalajara. Polka przed szansą na awans do finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Katarzyna Piter i Quinn Gleason pokonałay Catherine Harrison oraz Dalayne Hewitt w meczu 1/4 finału rywalizacji deblowej Guadalajara Open. O awans do finału polsko-amerykański duet zmierzy się z Momoko Kobori oraz Peantgarn Plipuech.

Najlepsza obecnie polska deblistka nie zatrzymuje się podczas turnieju WTA 500 w Guadalajarze. Poznanianka razem ze swą deblową partnerką ma już na koncie dwa wygrane mecze podczas imprezy rozgrywanej w Meksyku imprezy. Po wygranej w trzech setach w pierwszej rundzie, tym razem Katarzyna Piter i Quinn Gleason uporały się z rywalkami w dwóch odsłonach.

Pierwszy set przebiegł pod dyktando naszych reprezentantek, które od stanu 1:1 oddały rywalkom jedynie gema. Początek drugiej partii był nerwowy. Każda z tenisistek przegrała swe podanie. Pierwsze gema serwisowego w tej części meczu wygrały Amerykanki, ale kluczowym okazał się gem na 6:5, którego przy serwisie rywalek na swe konto zapisały Piter i Gleason. Po zmianie stron bez straty punktu zakończyły spotkanie i zapewniły sobie awans do półfinału.

Spotkanie 1/2 finału między Katarzyną Piteraz i Quinn Gleason oraz Momoko Kobori oraz Peantgarn Plipuech. Zostanie rozegrany w piątek 18 września.


Wyniki

Ćwierćfinał:

K. Piter, Q. Gleason (Polska, USA, 3) – C. Harrison, D. Hewitt (USA, USA) 6:2, 7:5

Guadalajara. Obrończyni tytułu rywalką Magdaleny Fręch

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iva Jović będzie rywalką Magdaleny Fręch w meczu 1/4 finalu Gudalajara Open. Broniąca tytułu Amerykanka w spotkaniu drugiej rundy pokonała Zeynep Sonmez. Spotkanie Polki z Amerykanką będzie drugim meczem obu tenisistek.

Turniej WTA 500 w meksykańskiej w Guadalajarze wchodzi w decydującą fazę rywalizacji. Znamy już komplet ćwierćfinalistek. W tym gronie są dwie tenisistki, które w swym CV mają tytuł mistrzowski odniesiony na kortach Centro Panamericano de Tenis. O miejsce w 1/2 finału imprezy w czwartej ćwiartce turniejowej drabinki zagrają Iva Jović oraz Magdalena Fręch, czyli obrończyni tytułu oraz triumfatorka z 2024 roku.

Początek spotkania Amerykanki z Zeynep Sonmez był zdecydowanie lepszy dla najwyżej rozstawionej zawodniczki, która prowadziła już 4:0, aby przegrać kolejne sześć z siedmiu rozegranych gemów. Ostatecznie do rozstrzygnięcia tej części meczu potrzebny był trzynasty gem. W tie-breaku Iva Jović schodziła na pierwszą zmianę stron, prowadząc dwoma punktami i wypracowanej przewagi już nie oddała. W drugiej partii obrończyni tytułu prowadziła 4:1, aby pozwolić rywalce zbliżyć się na dystans jednego gema, ale odwrócić losów spotkania nie zdołala.

Tym samym to Iva Jović będzie rywalką Magdaleny Fręch w meczu 1/4 finału Guadalajara Open 2026. Spotkanie dwóch mistrzyń imprezy zaplanowano jako drugie na korcie centralnym od godziny 21:00 w czwartek 17 września.

 


Wyniki

Druga runda:

Iva Jović (USA, 2) – Zeynep Sonmez (Turcja) 7:6(5), 6:4

Guadalajara. Magdalena Fręch powalczy o 1/2 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Magdalena Fręch pokonała Caroline Dolehide w meczu drugiej rundy turnieju WTA 500 w Guadalajarze. W meczu 1/4 finału Polka może otrzymać szansę rewanżu za porażkę podczas tegorocznego US Open.

Po zakończeniu ostatniej w sezonie lewy Wielkiego Szlema trzecia rakieta naszego kraju po krótkiej przerwie udała się do Meksyku. Podczas turnieju w Guadalajarze Magdalena Fręch stara się powtórzyć rezultat z 2024 roku, gdy triumfowała w turnieju WTA 500. Po wygraniu w pierwszej rundzie tegorocznych zmagań nad Nao Hibino, w drugiej rundzie turniejowa „siódemka” zatrzymała inną kwalifikantkę – Caroline Dolehide.

Początek spotkania był nerwowy. Zaowocowało to obustronną stratą serwisu. Kolejne okazje na odebranie podania rywalce nadarzyły się w piątym gemie. Wykorzystała je Magdalena Fręch, która do końca tej części meczu pilnowała serwisu i zrobiła krok w stronę ćwierćfinału. Po wznowieniu gry Polka kontynuowała serię wygranych gemów z rzędu, która ostatecznie zakończyła się przy wyniku 6:4, 3:0. Co prawda Amerykanka zdołała odrobić część strat. Jednak mistrzyni rywalizacji z 2024 roku nie pozwoliła odwrócić losów spotkania.

Rywalką Magdaleny Fręch w meczu o 1/2 finału będzie zwyciężczyni meczu między Ivą Jović i Zeynep Sonmez. Jeżeli do ćwierćfinału awansuje rozstawiona z numerem drugim Amerykanka, Polka otrzyma szansę za niedawną porażkę w Nowym Jorku.


Wyniki

Druga runda:

Magdalena Fręch (Polska, 7) – Caroline Dolehide (USA, Q) 6:4, 6:3

Szczecin. Kolejne zwycięstwo Pieczonki, tym razem w deblu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

W środę w turnieju gry pojedynczej na Challengerze w Szczecinie zabrakło polskich tenisistów. Do rywalizacji przystąpili za to szerokie grono naszych deblistów. Zwycięstwo odnieśli tylko Piotr Matuszewski i Filip Pieczonka.

Matuszewski i Pieczonka z awansem

Na Challengerze w Szczecinie rozpoczęła się rywalizacja w grze podwójnej. Polscy kibice liczą na dobry występ Piotra Matuszewskiego i Filipa Pieczonki, którzy są rozstawieni z numerem drugim. Pieczonka świetnie rozpoczął grę w singlu. Od zwycięstwa także zainaugurował rywalizację deblową. Polacy awansowali po godzinie gry, dwukrotnie wygrywając 6:4 z rumuńsko-holenderskim duetem Victor Vlad Cornea/Jarno Jans. W pierwszym secie Matuszewski i Pieczonka zdobyli decydujące przełamanie na 5:4. W drugiej partii prowadzili 4:1 z dwoma przełamaniami. Stracili przewagę jednego z nich, ale i tak odnieśli zwycięstwo.

Niestety, odpadły pozostałe duety z polskimi tenisistami. Kacper Knitter i Oliwier Sterniczuk nie sprawili niespodzianki w meczu z rozstawionymi z numerem czwartym Inigo Cervantesem i Denysem Molchanowem. Hiszpan i Ukrainiec pewnie wygrali 6:1, 6:3. Na zwycięstwo wraz z Sergio Martosem Gornesem liczył Szymon Walków. Jednak przegrali 4:6, 2:6 z Andrewem Paulsonem i Tiago Pereirą.

Z turniejem pożegnał się także inny nasz czołowy deblista. Szymon Kielan i Zdenek Kolar ulegli 3:6, 4:6 z Hiszpanami – Mario Mansillą Diezem i Benjaminem Winterem Lopezem. Ciekawy duet stworzyli Jan Chłodnicki i Petros Tsitsipas. Polsko-grecki debel szybko odpadł po porażce w dwóch setach 2:6 z Witaljem Saczką i Michaelem Vrbenskym.

Znamy pierwszych ćwierćfinalistów w singlu

Rozegrano już także pierwsze spotkania drugiej rundy w grze pojedynczej. Filip Pieczonka powalczy o ćwierćfinał w czwartek. Dwa mecze zakończyły się tiebreakiem w trzecim secie. Świetny turniej rozgrywa Tiago Monteiro. Brazylijczyk wcześniej wyeliminował Stefano Travagliego (numer 4). Teraz okazał się lepszy od Witalija Saczki, który nie poradził sobie tak dobrze jak w deblu. Monteiro w decydującym tiebreaku wygrał 7:3. W kolejnym meczu zmierzy się z Diego Dedurą. Reprezentant Niemiec w trzech partiach wygrał z Kilianem Feldbauschem. Na wagę zwycięstwa Dedury okazały się dwa tiebreaki.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Piotr Matuszewski/Filip Pieczonka (Polska/Polska, 2) – Victor Vlad Cornea/Jarno Jans (Rumunia/Holandia) 6:4, 6:4
Andrew Paulson/Tiago Pereira (Czechy/Portugalia) – Sergio Martos Gornes/Szymon Walków (Hiszpania/Polska) 6:4, 6:2
Mario Mansilla Diez/Benjamin Winter Lopez (Hiszpania/Hiszpania) – Szymon Kielan/Zdenek Kolar (Polska/Czechy) 6:3, 6:4
Inigo Cervantes/Denys Molczanow (Hiszpania/Ukraina, 4) – Kacper Knitter/Oliwier Sterniczuk (Polska/Polska, WC) 6:1, 6:3
Witalij Saczko/Michael Vrbensky (Ukraina/Czechy) – Jan Chłodnicki/Petros Tsitsipas (Polska/Grecja, WC) 6:2, 6:2

ITF. Zwycięstwo Pawlikowskiej, krecz Darii Kuczer

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: Artur Rolak

W środowych meczach turniejów rangi ITF polscy reprezentanci odnieśli kilka cennych zwycięstw, choć nie zabrakło również niespodzianek.

W egipskiej Hurghadzie Zuzanna Pawlikowska pewnie pokonała Alexandrę Cheishvili i awansowała do drugiej rundy turnieju. Po efektownym zwycięstwie bez straty gema w poprzedniej rundzie, Daria Kuczer nie dokończyła swojego meczu drugiej rundy turnieju w Pazardżiku. 27-latka po przegranym secie z Julią Adams zdecydowała się wycofać z dalszej rywalizacji. Później oddała walkowerem zaplanowane spotkanie deblowe.

Martyna Kubka i Anna Siskova wywiązały się z roli faworytek i zdominowały spotkanie z reprezentantkami gospodarzy. Do grona zwycięzców dołączył również Piotr Pawlak, który w parze z Iiro Vasą wygrał z amerykańsko-brytyjskim duetem i zameldował się w ćwierćfinale debla


Wyniki

W35 Hurghada – I runda singla

Zuzanna Pawlikowska (Polska, 3) – Alexandra Cheishvili 6:3, 6:3

W50 Pazardżik – II runda singla

Julia Adams (USA) – Daria Kuczer (Polska) 6:2, krecz

M25 Nevers – I runda debla

Piotr Pawlak, Iiro Vasa (Polska, Finlandia, 2) – Toby Martin, Nicholas Bybel (Wielka Brytania, USA) 4:6, 6:4, 10-6

W75 Neubourg – I runda debla

Martyna Kubka, Anna Siskova (Polska. Czechy, 1) – Astrid Cirotte, Diana Martynov (Francja) 6:0, 6:0

W50 Pazardżik – I runda debla

Sarah Van Emst, Antonia Stoyanov (Holandia) – Daria Kuczer, Stefania Bojica (Rumunia) walkower

Sapfo Sakellaridi, Oana Gavrila (Grecja, Rumunia, 1) – Anna Paszun, Amarissa Kiara Toth (Polska, Węgry) 3:6, 6:3, 10-3

 

 

 

 

WTA Finals. Ogłoszono nową lokalizację imprezy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

WTA ogłosiła lokalizację WTA Finals w latach 2027-2029. Impreza dla najlepszych ośmiu singlistek oraz najlepszych ośmiu kobiecych duetów w danym sezonie od przyszłego roku będzie rozgrywana w Charlotte.

W tym roku po dwóch latach WTA Finals opuszczają Rijad, gdzie turniej przeniósł się z meksykańskiego Cancun. Turniej, który zostanie rozegrany w dniach 8-15 listopada zostanie rozegrany w Indian Wells. Jednak jak się okazało, jest to jednoroczna wizyta. Spośród ofert wśród których przez pewien czas był również Gdańsk, zarządcy kobiecych rozgrywek ostatecznie wybrali Charlotte w Północnej Karolinie.

– WTA Finals reprezentuje wszystko to, co czyni kobiecy tenis wyjątkowym: najlepsze zawodniczki świata rywalizujące na najwyższym poziomie, na scenie godnej ich osiągnięć. Kobiecy tenis przez pokolenia pomagał rozwijać kobiecy sport, a teraz mamy okazję ponownie odegrać wiodącą rolę, tworząc mistrzowskie wydarzenie odzwierciedlające to, jak daleko zaszedł kobiecy sport i dokąd zmierza. W Charlotte znaleźliśmy coś więcej niż miasto-gospodarza. Znaleźliśmy partnerów podzielających te ambicje oraz miejsce, w którym możemy stworzyć prawdziwy dom dla WTA Finals i całej WTA – skomentowała wybór nowego gospodarza imprezy przewodnicząca WTA Valerie Camillo.

Z tego, że od 2027 roku turniej będzie rozgrywany w Charlotte, cieszą się również gospodarze. – To przełomowy moment dla Charlotte i dla naszej organizacji. Sprowadzenie WTA Finals do naszego miasta jest potwierdzeniem tego, czym Charlotte stało się jako światowej klasy ośrodek sportowy. Jesteśmy niezwykle wdzięczni WTA za zaufanie i współpracę, które pozwoliły urzeczywistnić tę wizję – powiedział Will Pitts, dyrektor generalny Charlotte Sports Foundation.

Mecze WTA Finals w latach 2027-2029 będą rozgrywane w Spectrum Center. Na co dzień w tej hali w rozgrywkach NBA rywalizują koszykarze miejscowych „Szerszeni”, czyli Charlotte Hornets

Charlotte to piętnaste miasto, które będzie gospodarzem kończących sezon WTA Finals. Miasto w Północnej Karolinie jest też szóstą lokalizacją imprezy w Stanach Zjednoczonych. Poprzednio w USA gospodarzami były – Boca Raton, Los Angeles, Nowy Jork, Oakland i Fort Worth.

Jak twórcy gier wideo opanowali fizykę tenisa

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

 

Realistyczne odwzorowanie fizyki w grach tenisowych stało się jednym z największych osiągnięć współczesnej elektroniki rozrywkowej. W artykule tym przedstawiamy, jak allyspin oraz inne platformy oferujące gry wykorzystują zaawansowane rozwiązania, by oddać charakterystyczne dla tenisa ruchy i dynamikę piłki. Z perspektywy graczy allyspin casino stanowi przykład środowiska, w którym podobne mechaniki zyskują na znaczeniu. Śledzenie, jak rozwijano tę dziedzinę, pokazuje, jak to zagadnienie stało się istotne nie tylko dla miłośników sportów, ale i graczy na całym świecie.

 

Kiedy mówimy o realizmie w wirtualnym tenisie, kluczową rolę odgrywa dokładność odwzorowania odbicia piłki, jej rotacji, a także interakcji z nawierzchnią kortu. Temat ten nieodłącznie wiąże się z ewolucją silników fizycznych w grach i tym, jak na przestrzeni lat opracowywano nowe algorytmy odpowiadające za lot piłki czy ruch rakiety. Na platformach takich jak allyspin casino realizm rozgrywki osiąga poziom umożliwiający graczom odczucie różnic pomiędzy różnymi stylami gry i strategią zawodników. Ten postęp pozwolił przenieść radość z realnego kortu tenisowego na ekrany komputerów i konsol.

 

Symulacja ruchu piłki jako podstawa realizmu

 

Fenomen natury odbicia piłki, jej przyspieszenie po zetknięciu z nawierzchnią oraz reakcje na efekt sliced czy topspin były początkowo trudne do odtworzenia w środowisku cyfrowym. Jednak rozwój współczesnych gier pozwala dziś zrozumieć, jak to zagadnienie stało się kluczowym tematem dla deweloperów dążących do maksymalnego zbliżenia się do rzeczywistego świata tenisa. Platformy tego typu są przykładem miejsc, gdzie zaawansowana fizyka umożliwia dostrzeżenie niuansów, które w przeszłości były nieosiągalne. Dziś każdy subtelny manewr tenisowy znajduje dokładne odzwierciedlenie dzięki poprawionym algorytmom obliczającym ruchy piłki.

Oprócz samego odbicia piłki, gry takie dbają również o to, by grający mogli zaplanować taktykę podobnie jak w prawdziwym sporcie. Niezależnie od tego, czy korzysta się z zaawansowanych symulatorów, czy gier dostępnych na allyspin casino, dbałość o odwzorowanie dynamiki sportowej podnosi jakość rozgrywki. To właśnie połączenie wiedzy fizycznej z kreatywnością twórców najpełniej realizuje założenia omawianego tematu.

 

Rola technologii i wpływ na doświadczenie gracza

 

Współczesne systemy obliczeń pozwalają na bardzo precyzyjne odtworzenie efektów podkręcenia piłki, wpływu wiatru czy nawet amortyzacji rakietą. Gry na platformach tego typu często oferują opcje ustawień, które umożliwiają użytkownikowi dostosowanie poziomu realizmu symulacji do własnych preferencji. Dodatkowe elementy, takie jak różne powierzchnie kortów, przekładają się na odczuwalne zmiany w stylu gry, co doskonale wpisuje się w omawiane zagadnienie. Dzięki nieustannej pracy zespołów programistycznych, gracze mogą cieszyć się coraz bardziej autentycznymi emocjami. To nowoczesne podejście do oddania realnych doznań sportowych bez opuszczania własnego domu pozostaje jednym z najciekawszych trendów branży elektronicznej rozrywki.

Przegląd różnych tytułów i platform pokazuje, jak głęboko temat ten przeniknął do współczesnej kultury cyfrowej. Dostrzeżenie różnic między tytułami możliwe jest dzięki świadomemu śledzeniu sposobu implementacji mechaniki ruchem piłki czy gracza. Rozwijające się technologie graficzne i fizyczne są coraz częściej głównym elementem, który decyduje o wyborze danej gry w allyspin casino, co sprawia, że temat zachowuje niezmiennie wysokie znaczenie w środowisku graczy.

ATP. Jack Draper kończy sezon 2026

/ Łukasz Duraj , źródło: Media społecznościowe J. Drapera, foto: East News

Ostatnie miesiące są bardzo trudne dla Jacka Drapera. Brytyjczyk podjął ważną decyzję.

24-letni tenisista jest jednym z najbardziej utalentowanych graczy swojego pokolenia, ale urazy nie pozwalają mu rozwinąć skrzydeł. Draper, który w przeszłości był już czwartą rakietą świata, od dłuższego czasu zmaga się z poważnymi kłopotami zdrowotnymi. W związku z tym zawodnik zamieścił w mediach społecznościowych szczery wpis, w którym czytamy:

– Zwykle nie jestem tu zbyt wylewny, ale chciałem dać wam znać, że planuję wrócić do gry dopiero w 2027 roku.  W zeszłym sezonie praca, którą wkładałem w ten sport, przynosiła owoce i wszystko układało się jak należy. Ścieżka wydawała się prosta i widoczna, ale skomplikowana kontuzja okazała się niebywałym wyzwaniem. Od tamtego momentu robię wszystko, by znów czuć się na korcie tak jak dawniej. Walka z przeciwnościami i bólem z pewnością mnie rozwinęła jako człowieka, ale jednocześnie czuję się bardzo zmęczony i na razie nie mam energii, by iść dalej. Biorę zatem wolne, by się w pełni zregenerować i odpocząć. Chcę wrócić, będąc gotowym na sto procent. Tenis to mój cel i pasja, więc gdy gram, nie chcę czuć żadnych ograniczeń. Wiem, na ile mnie stać. Dziękuję za wasze niewzruszone wsparcie, nie mogę doczekać się momentu, w którym znów dam z siebie wszystko – podsumował Jack.

Jack Draper ma obecnie problemy z ramieniem a wcześniej dokuczało mu także kolano. Ostatni mecz rozegrał w Cincinnati.