J 100. Antonina Snochowska z tytułem na Sycylii

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT, foto:

Młodzi reprezentanci Polski błyszczą w turniejach na całym świecie. W mijającym tygodniu kolejny raz dali o sobie znać.

W turnieju ITF J100 w w Palermo najlepsza okazała się Antonina Snochowska (𝗣𝗚𝗘 𝗣𝗭𝗧 𝗧𝗲𝗮𝗺 | Toruńska Akademia Pro Tenis). Poza triumfem w singlu, dołożyła finał gry podwójnej! Biało-czerwone bardzo dobrze radzą sobie na Sycylii, ponieważ w zeszłym roku w imprezie triumf zaliczyła Oliwia Sybicka (𝗣𝗚𝗘 𝗣𝗭𝗧 𝗧𝗲𝗮𝗺 | Miejski Klub Tenisowy Stalowa Wola).

Polacy znakomicie wypadli też w łotewskiej Lipawie. W finale dziewcząt Marie Charlotte Monnier (Warsaw West Tennis Club) wygrała z Oliwią Kądzielską (𝗣𝗚𝗘 𝗣𝗭𝗧 𝗧𝗲𝗮𝗺 | KS „Górnik” Bytom), a wśród chłopców po tytuł sięgnął Michał Pielat (Sekcja tenisowa AZS Poznań).

Niepokonana w singlu i w deblu pozostała w Warnie Olimpia Jagodzińska (Break Klub Tenisowy). Triumfatorka tegorocznej edycji Bohdan Tomaszewski Cup zapowiedziała, że teraz skupi się na turniejach ITF i powrót do walki o punkty w rankingu juniorskim robi w fenomenalnym stylu.

Na kortach Klubu Tenisowego Szczawno Zdrój odbył się turniej ITF J30. W finale gry pojedynczej wystąpiła Anna Idaszewska (Park Tenisowy Olimpia), a w grze podwójnej chłopców triumfowali Mateusz Nowak (Legia Tenis & Golf) i Antoni Szary (KT Astra Książenice), pokonując w finale Igora Bartnika (Calisia Tenis Pro) i Franciszka Niezwiesnego (Team RH+).

W Dunakeszi po tytuł deblowy turnieju Tennis Europe sięgnął Wiktor Mroczek (Krzycka Park), a do tego dołożył finał singla.

Z deblowego zwycięstwa cieszy się Karolina Wańszys (Morelowa Tennis Club Warszawa). Ponadto, w Belgradzie osiągnęła półfinał gry pojedynczej.

Na finale gry podwójnej zmagania w Tiranie zakończył Rafał Sulejewski (Klub Miedzeszyn).

Szczecin. Cenne zwycięstwo Filipa Pieczonki

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

Dość niespodziewanie to Filip Pieczonka będzie jedynym polskim tenisistą w drugiej rundzie Challengera w Szczecinie. Polak po pasjonującym pojedynku wygrał z Tiago Pereirą. Z turnieju odpadł Daniel Michalski.

Duży sukces Filipa Pieczonki

Filip Pieczonka nie przestał jedynie na przejściu kwalifikacji na Challengerze w Szczecinie. W pierwszej rundzie polski tenisista zmierzył się z innym kwalifikantem Tiago Pereira. Portugalczyk był faworytem tego spotkania, gdyż jest zawodnikiem z czwartej setki rankingu, a Polak jest notowany nawet za 1000. miejscem. Jednak po trzygodzinnym pojedynku okazał się lepszy. Mecz rozpoczął się od przełamania na korzyść Pereiry. Reprezentant Portugalii serwował przy 5:4 na wygranie seta. Filip Pieczonka zdołał wyrównać, ale niestety znów stracił serwis. Tym razem rywal wykorzystał swoją szansę i triumfował w pierwszej odsłonie.

W drugim secie kibice w Szczecinie również oglądali wyrównaną grę. Pomimo breakpointów utrzymywali swoje podania. Miało to miejsce do wyniku 5:4 dla Pieczonki. Wówczas Polak wywarł presję na przeciwniku i zdobył przełamanie w niezwykle ważnym momencie. Na początku trzeciego seta polski tenisista stracił podanie, ale szybko odrobił stratę. Znów wypracował breaka na koniec partii. Tym razem zwyciężył 7:5 i zanotował spektakularny awans do drugiej rundy. W niej zmierzy się z rozstawionym z numerem drugim Marco Trungellitim. Argentyńczyk to zawodnik z czołowej setki i uczestnik najważniejszych turniejów. Filipa Pieczonkę czeka teraz ekstremalnie trudne zadanie.

Porażka Daniela Michalskiego

W sesji wieczornej na korcie pojawił się drugi z Polaków. Daniel Michalski rywalizował z Marvinem Mollerem. W pierwszym secie Niemiec od wyniku 2:2 Niemiec zanotował serię czterech wygranych gemów i zapisał partię na swoją korzyść. Do końcowego zwycięstwa zbliżył się po przełamaniu na 2:1 w drugiej odsłonie. Daniel Michalski szybko odrobił stratę. Taka sytuacja powtórzyła się w dwóch kolejnych gemach. Moller zdobył decydującego breaka na 5:4 i przy swoim serwisie zamknął rywalizację. Do drugiej rundy awansował więc tylko jeden z czterech polskich tenisistów, którzy przystąpili do turnieju głównego.

We wtorek rozegrano mecze z dolnej połowy drabinki. Rozstawiony z numerem piątym Dusan Lajović skreczował w meczu z Diego Dedurą przy stanie 1:5. Odpadł rozstawiony z czwórką Stefano Travaglią. Pogromcą Włocha został Tiago Monteiro – 6:3, 7:6.


Wyniki

Pierwsza runda:

Filip Pieczonka (Polska, Q) – Tiago Pereira (Portugalia, Q) 5:7, 6:4, 7:5
Marvin Moller (Niemcy) – Daniel Michalski (Polska, WC) 6:2, 6:4

ITF. Awans Kubki, porażka Paszun

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Polskie tenisistki rywalizują w turniejach rangi ITF. W rozgrywkach ITF W75 Martyna Kubka awansowała do drugiej rundy po zwycięstwie nad Janą Otzipką. W Pazardziku odpadła Amelia Paszun. W deblu zwyciężyła Daria Kuczer.

Porażka Paszun w singlu

W bułgarskim Pazardziku rozegrano dzisiaj dwa mecze z udziałem Polek. Amelia Paszun zagrała z inną kwalifikantką Gaią Maduzzi. Włoszka pewnie wygrała 6:1 w pierwszej odsłonie. Polka odwróciła losy rywalizacji w drugiej partii. Przegrywała 1:3, ale zwyciężyła 6:4. W decydującej odsłonie nieznacznie lepsza okazała się Gaia Maduzzi. Zdobyła przełamanie na 6:5 i chwilę później wywalczyła awans.

Amelia Paszun nie dołączyła do Darii Kuczer, która awansowała do drugiej rundy. Ta z Polek z powodzeniem we wtorek rywalizowała w deblu. Razem z Rumunką Stefanią Bojicą wygrały zdecydowanie 6:1, 6:0 z Lią Karantnchewą i Gabrielą Vilar. W ćwierćfinale gry podwójnej znalazły się więc dwie Polki, bo wcześniej awansowała także Amelia Paszun.

Spodziewane zwycięstwo Martyny Kubki

Rozstawiona z numerem drugim Martyna Kubka jest jedną z faworytek turnieju ITF W75 w Le Neubourgu. Na początek Polka wygrała z notowaną 300 miejsc niżej Janą Otzipką. W pierwszym secie Kubka dominowała na korcie, wygrywając 6:2 przy trzech przełamaniach. Polka tylko raz straciła własne podanie. Druga partia była znacznie bardziej wyrównana. Reprezentantka Polski dwukrotnie odrobiła stratę breaka. Belgijka serwowała na zwycięstwo przy 5:4. Kubka wygrała trzy gemy z rzędu, w tym dwa przy odbiorze i zwyciężyła 7:5.


Wyniki

ITF W50 Pazardzik – pierwsza runda:

Gaia Maduzzi (Włochy, Q) – Amelia Paszun (Polska, Q) 6:1, 4:6, 7:5

ITF W50 Pazardzik – pierwsza runda gry podwójnej:

Stefania Bojica/Daria Kuczer (Rumunia/Polska) – Lia Karatanchewa/Gabriela Vilar (Bułgaria/Stany Zjednoczone) 6:1, 6:0

ITF W75 Le Neuborug – pierwsza runda:

Martyna Kubka (Polska, 2) – Jana Otzipka (Belgia) 6:2, 7:5

Lublana. Zwycięski powrót Weroniki Falkowskiej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne , foto: Ksawery Styka

Zła passa przegranych w grze pojedynczej została zakończona. Weronika Falkowska może cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszej rundzie turnieju w Lublanie. Polka pokonała reprezentantkę gospodarzy Kristinę Novak 2:6, 7:6(7), 6:2.

Pierwszy set zaczął się pomyślnie dla reprezentantki Słowenii. Wypracowała przełamanie w trzecim gemie i to ustawiło losy partii. Falkowska próbowała wrócić do gry. Była blisko tego w szóstym gemie, gdy miała cztery break pointy powrotne, ale nie wykorzystała żadnego z nich. W kolejnym gemie rywalka powiększyła swoje prowadzenie i wygrała pierwszą odsłonę spotkania w dobrym stylu.

Druga partia miała zupełnie inny przebieg. To Falkowska tym razem szybko zdobyła przewagę. Prowadziła już 4:1, ale Novak wróciła do gry i wygrała pięć gemów z rzędu. Serwowała już na zwycięstwo w całym spotkaniu, ale Falkowska ją powstrzymała, a następnie doprowadziła do tie-breaka. W nim Słowenka była o krok od triumfu. Reprezentantka Polski obroniła jednak trzy piłki meczowe. Chwilę później wykorzystała swoją szansę i doprowadziła do wyrównania w setach.

Decydująca partia potoczyła się lepiej dla Falkowskiej. Już po trzecim gemie wyszła na prowadzenie i nie wypuściła go z rąk. Novak obroniła część strat, ale nie była w stanie powalczyć o więcej. Po dwóch godzinach i 45 minutach gry Polka awansowała do drugiej rundy. Jest to jej pierwsza wygrana w singlu od ponad miesiąca.

W kolejnej rundzie rywalką Falkowskiej będzie Laura Samson. Warszawianka rywalizuje także w grze podwójnej. Razem z Ekateriną Gorgodze powalczą o półfinał. Falkowska jest jedyną Polką, która dalej jest w grze w drabince deblowej. Gina Feistel i reprezentantka Cypru Raluca Georgiana Serban oddały spotkanie walkowerem.


Wyniki

Pierwsza runda:

Weronika Falkowska (Polska) – Kristina Novak (Słowenia) – 2:6, 7:6(7), 6:2

Phan Thiet. Filip Peliwo odwrócił losy meczu

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Filip Peliwo udanie przeszedł eliminacje do challengera w Phan Thiet. We wtorkowy poranek Polak wygrał trudne spotkanie pierwszej rundy.

Wietnamskie miasto kolejny raz w tym roku gości tenisistów a impreza rangi 50 odbywa się na kortach twardych. Nasz reprezentant (560. ATP) zdążył już dobrze poznać te obiekty a w pierwszej rundzie trafił na Tai Leonarda Sacha z Australii (516. ATP).

Pierwszy set „uciekł” Polakowi bardzo szybko. Peliwo wygrał w nim tylko jednego gema i musiał szukać swojej szansy w kolejnej partii.

Ta była w jego wykonaniu dużo lepsza. Nasz reprezentant przełamał rywala w ósmym gemie a potem bardzo pewnie zamknął seta własnym podaniem z wynikiem 6:3.

Trzeci set był wyrównany do siódmego gema. Właśnie w nim Filip przycisnął przeciwnika na returnie i wywalczył „brejka”. W końcówce obaj panowie walczyli z zacięciem a gemy były długie. Peliwo najpierw potwierdził przełamanie wygranym podaniem a potem miał nawet piłkę meczową przy serwisie Sacha. Australijczyk wyszedł jednak z tarapatów i zmusił Polaka do rozegrania jeszcze jednego gema. 32-latek tym razem podawał bardzo solidnie i dzięki temu zagra w kolejnej rundzie.

 


Wyniki

 

Phan Thiet (1/16 finału mężczyzn):

F. Peliwo – T. L. Sach (Australia) 1:6 6:3 6:4

Gualdajara. Katarzyna Piter i Quinn Gleason powalczą o 1/4 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Katarzyna Piter i Quinn Gleason powalczą o 1/4 finału gry podwójnej turnieju WTA 500 w Guadalajarze. Polsko-amerykański duet w meczu pierwszej rundy pokonał Alexandre Panovą i Sarę Sorribes Tormo.

Więcej wkrótce!


Wyniki

Pierwsza runda:

K. Piter, Q. Gleason (Polska, USA, 3) – A. Panova, S. Sorribes Tormo (Hiszpania) 6:2, 3:6, 10-6

Guadalajara. Udane otwarcie Magdaleny Fręch

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Magdalena Fręch pokonała Nao Hibino w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 500 w Guadalajarze. O awans do 1/4 finału Polka zagra z Caroline Dolehide.

Trzecia rakieta naszego kraju jako pierwsza z polskich tenisistek, które wystąpiły w turnieju głównym US Open, powróciła do rywalizacji na światowych kortach. Poznanianka udała się do Guadalajary, gdzie w 2024 roku świętowała tytuł mistrzowski.

W tegorocznej edycji Magdalena Fręch jest rozstawiona z numerem siódmym, a jej pierwszą rywalką była Nao Hibino, która do turnieju głównego dostała się z kwalifikacji. W trzecim turnieju między Polką i Japonką, tenisistka z Europy odniosła drugie zwycięstwo. Ponownie losy awansu rozstrzygnęły się w dwóch setach.

W pierwszej odsłonie mistrzyni z 2024 roku jako jedyna miała szanse na odebranie serwisu rywalce. Wykorzystała dwie z takich okazji i po niespełna pół godzinie gry wygrała pierwszą odsłonę. W drugiej części meczu gra się wyrównała, a każda z pań przegrała gema na samym początku tej odsłony. Kluczowa okazała się jednak końcówka seta. Przy 4:4 kolejne przełamanie podania zanotowała turniejowa „siódemka”, która po zmianie stron zakończyła pojedynek za pierwszą okazją.

Rywalką Magdaleny Fręch w meczu o 1/4 finału turnieju w Gudalajarze będzie Caroline Dolehide. Amerykanka, która do turnieju głównego dostała się z kwalifikacji, w pierwszej rundzie w trzech setach uporała się z Renatą Zarazuą.


Wyniki

Pierwsza runda:

Magdalena Fręch (Polska, 7) – Nao Hibino (Japonia, Q) 6:1, 6:4

Szczecin. Pieczonka z awansem do turnieju głównego, Ważny odebrał seta faworytowi

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: Paweł Rychter

Na kortach w Szczecinie rozpoczęła się 33. edycja największego turnieju challengerowego w naszym kraju. Podczas poniedziałkowych gier miejsce w drabince imprezy głównej wywalczył Filip Pieczonka. Z zasadniczą fazą zawodów pożegnało się zaś dwóch polskich nastolatków.

Dzień na arenie głównej zainaugurował Filip Pieczonka, który jako jedyny z czterech reprezentantów Polski przebrnął przez pierwszą rundę eliminacji. W ich finałowej fazie przyszło mu się zmierzyć z Ukraińcem, Nikitą Masztakowem. Dobry start pierwszej odsłony pozwolił Polakowi na objęcie prowadzenia 4:1 z podwójnym przełamaniem. Chwilę później stracił co prawda część ze swojej zaliczki, ale kolejny „brejk” zakończył seta wynikiem 6:3 na jego korzyść.

Wygrana w drugiej partii przyszła mu jeszcze łatwiej. Od stanu 2:2 zapisał na swoim koncie wszystkie pozostałe gemy i w ten sposób został czwartym „biało-czerwonym” w turnieju głównym. Jego przeciwnikiem będzie teraz inny z kwalifikantów, Tiago Pereira. Portugalczyk awans zawdzięcza pokonaniu Niemca Rudolfa Mollekera w spotkaniu zakończonym tie-breakiem decydującego seta.

Mecze pierwszej rundy rozegrali zaś dwaj nasi nastolatkowe występujący w imprezie dzięki „dzikim kartom”. Więcej emocji rodzimym kibicom dostarczył Alan Ważny, który rywalizował z notowanym o 647 miejsc wyżej w rankingu ATP i rozstawionym z numerem trzecim Tomem Gentzschem. 19-latek z Rzeszowa w pierwszej partii dwukrotnie prowadził z przewagą przełamania, lecz ostatnie gemy należały do Niemca, który zatriumfował 7:5.

W drugiej części gry walka była jeszcze dłuższa i bardziej zacięta. Ważny obronił w niej nawet dwie piłki meczowe, by niedługo później zwyciężyć w rozgrywce tie-breakowej do trzech. Na ostatnią odsłonę nie pozostało mu już niestety zbyt wiele sił. Gentzsch trzykrotnie pozbawił go serwisu i nie tracąc gema zameldował się w następnej rundzie.

Debiut w fazie głównej turnieju rangi ATP Challenger Tour zaliczył zaś Kacper Knitter. Występujący w swoim rodzinnym mieście 19-latek mierzył się z Czechem, Martinem Krumichem. Tenisista naszych południowych sąsiadów nie dał Polakowi większych szans, zwyciężając po 70 minutach gry 6:2, 6:2.

Na korcie im. Bohdana Tomaszewskiego wystąpili w poniedziałek również dwaj dobrze znani na poziomie challengerów, doświadczeni specjaliści od gry na czerwonej mączce: Stefano Travaglia oraz Thiago Monteiro. Lepszy w tym pojedynku okazał się obecnie niżej klasyfikowany Brazylijczyk, który wygrał 6:3, 7:6(3).


Wyniki

Pierwsza runda turnieju głównego:

Tom Gentzsch (Niemcy, 3) – Alan Ważny (Polska, WC) 7:5, 6:7(3), 6:0

Thiago Monteiro (Brazylia, Alt) – Stefano Travaglia (Włochy, 4) 6:3, 7:6(3)

Martin Krumich (Czechy) – Kacper Knitter (Polska, WC) 6:2, 6:2

Druga runda eliminacji:

Filip Pieczonka (Polska) – Nikita Masztakow (Ukraina) 6:3, 6:2

Iwan Gachow (Gruzja, 9, Alt) – Dali Blanch (USA, 2) 6:2, 1:6, 6:2

Tiago Pereira (Portugalia, 4) – Rudolf Molleker (Niemcy, 8) 2:6, 6:4, 7:6(4)

Robert Strombachs (Łotwa, 5) – Santiago Rodriguez Taverna (Argentyna, 7) 6:0, 6:2

Johan Nikles (Szwajcaria, 6) – Matyas Cerny (Czechy) 6:3, 6:2

Kai Wehnelt (Niemcy) – Michael Vrbensky (Czechy) 7:5, 6:2

Lublana. Weronika Falkowska w ćwierćfinale debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: Ksawery Styka

Weronika Falkowska i Ekaterine Gorgodze awansowały do ćwierćfinału turnieju deblowego WTA 125 w Lublanie po pokonaniu Martiny Colmegny i Radki Zelnickovej. 

W pierwszej partii rozstawiona z numerem drugim polsko-gruzińska para w pełni kontrolowała przebieg spotkania. Zawodniczki nie musiały bronić ani jednego break pointa, trzykrotnie przełamały podanie rywalek i pewnie zamknęły seta bez straty gema.

W drugim secie włosko-słowacki duet podniósł poziom gry, przez co spotkanie stało się bardziej wyrównane. Falkowska i Gorgodze szybko objęły prowadzenie 4:1, jednak rywalki zdołały odrobić stratę jednego przełamania. Nie zdołały jednak doprowadzić do wyrównania, a awans do kolejnej rundy wywalczyły Polka i Gruzinka.


Wyniki

Pierwsza runda debla:

Weronika Falkowska, Ekaterine Gorgodze (Polska, Gruzja, 2) – Martina Colmegna, Radka Zelnickova (Włochy, Słowacja) 6:0, 6:4

Ljubljana. Porażka Giny Feistel

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: PIOTR KUCZA/FOTOPYK

Gina Feistel odpadła z turnieju WTA125 w Ljubljanie. W pierwszej rundzie Polka przegrała z Barborą Palicową – 5:7, 1:6.

W Ljubljanie rozgrywany jest jeden z kolejnych turniejów WTA125. Jedną z Polek, która znalazła się w głównej drabince jest Gina Feistel. W pierwszej rundzie nasza reprezentantka trafiła na notowaną ponad 100 miejsc wyżej i rozstawioną z numerem ósmym Barborę Palicową. Czeszka tydzień temu triumfowała w turnieju rangi ITF w Bytomiu.

Mecz znakomicie rozpoczął się dla Barbory Palicowej. Reprezentantka Czech dwukrotnie przełamała podanie Polki i objęła prowadzenie 4:0. Było nawet blisko, aby tenisistka rozstawiona z numerem ósmym wygrywała 5:0, ale Feistel wróciła ze stanu 15:40. Następnie polska tenisistka odrobiła stratę jednego przełamania. Gina Feistel po słabym początku goniła niekorzystny wynik. Przy 4:5 i odbiorze obroniła piłkę setową, a następnie wyrównała stan rywalizacji. Niestety, nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, przegrywając ostatecznie 5:7.

Drugi set znów lepiej rozpoczął się dla Barbory Palicowej. Czeszka wywalczyła przełamanie już w pierwszym gemie. W tej partii nie pozwoliła na wiele swojej rywalce. Gina Feistel ugrała tylko jednego gema. Palicowa po zwycięstwie 7:5, 6:1 awansowała do drugiej rundy. Z Polek w turnieju gry pojedynczej pozostała jeszcze Weronika Falkowska.


Wyniki

Pierwsza runda:

Barbora Palicowa (Czechy, 8) – Gina Feistel (Polska) 7:5, 6:1