Indian Wells. Czy Iga Świątek obroni tytuł wywalczony 12 miesięcy temu?
Już za kilka dni w Kalifornii rozpocznie się tegoroczny BNP Paribas Open. Tytułu wywalczonego przed rokiem będzie broniła Iga Świątek, która w Indian Wells była najlepsza już dwa razy (2022,2024). Czy uda jej się dokonać tego po raz trzeci? Kto może popsuć plany naszej tenisistce?
W ubiegłorocznym finale Polka oddała zaledwie cztery gemy Marii Sakkari. Czy powtórzenie tego wyniku jest możliwe? Wielu kibiców narzeka, że Iga gra słabo oraz że nie wygrała jeszcze żadnego turnieju. Czy półfinał w Australian Open, półfinał w Dausze i ćwierćfinał w Dubaju to słabe wyniki? Absolutnie nie.
Pewnie, że porażki naszej tenisistki z Madison Keys, Jeleną Ostapienko i Mirrą Andriejewą bolą, ale to absolutnie nie przekreśla Igi. Polka świetnie czuje się w Kalifornii i w tym roku też powinna się tam dobrze zaprezentować. Na pewno Świątek będzie jedną z faworytek tegorocznej imprezy. Kto jeszcze może jej zagrozić?
Aryna Sabalenka – po przegranym finale Australian Open Białorusinka udała się na Bliski Wschód. Tej wyprawy nie zaliczy jednak do udanych. W ZEA i Katarze Aryna wygrała zaledwie jeden mecz. Dwa lata temu Sabalenka grała w Kalifornii w finale. Jeśli zaprezentuje swój najlepszy poziom gry, to ma spore szanse na powtórzenie tego wyniku. Trzeba jednak szczerze powiedzieć, że nie będzie to łatwe zadanie.
Paula Badosa – półfinalistka tegorocznego Australian Open. Hiszpanka dobrze czuje się na kortach twardych, chociaż poza występem na Antypodach nie zaprezentowała jakiegoś szczególnego błysku. Jeśli jednak będzie zdrowa, Paula jest w stanie zaskoczyć wszystkich, tym bardziej, że w Indian Wells już raz wygrała (2021).
Elena Rybakina – mistrzyni tej imprezy z 2023 roku. W tym sezonie pomimo zawirować w życiu prywatnym i kolejnych odejść ze swojego sztabu Kazaszka prezentuje całkiem solidną formę. Bardzo dobre występy na Bliskim Wschodzie każą upatrywać w Rybakinie faworytkę nadchodzącej imprezy w Kalifornii.
Mirra Andriejewa – 17-latka pokonała niedawno Świątek w Dubaju, wygrała tę imprezę oraz szturmem wdarła się do TOP10. Mirra ma papiery na bycie naprawdę świetną tenisistką i w trakcie imprezy w Indian Wells będzie na pewno bardzo groźną rywalką dla wszystkich, nie tylko dla Igi.
Na pewno z utęsknieniem na zwycięstwo swojej tenisistki czekają amerykańscy kibice. Po raz ostatni puchar za zwycięstwo amerykańska tenisistka wzniosła w 2001, kiedy to turniej ten wygrała Serena Williams. Później trzy finały przegrała Lindsay Davenport i jeden Serena. Pomimo wielu świetnych tenisistek Amerykankom nie udaje się odnieść tutaj zwycięstwa lub choćby częściej awansować do finału. Czy to może się zmienić w tym roku?
Madison Keys – do gry po dłuższej nieobecności wróci mistrzyni Australian Open. 30-latka jak dotychczas zaledwie raz dotarła w tym turnieju do ćwierćfinału. W tym roku też może nie być łatwo, ale być może fakt bycia mistrzynią wielkoszlemową uskrzydli Amerykankę i pozwoli jej powalczyć o wysokie cele u siebie. Podobnie rzecz ma się z Jessicą Pegulą. To doświadczona zawodniczka z sukcesami, ale w Indian Wells również zaledwie raz dotarła do najlepszej ósemki.
Coco Gauff – całkowitą niewiadomą jest forma tej tenisistki. 20-latka miała udany początek sezonu, gdzie wygrała wszystkie mecze singlowe w United Cup i dotarła do ćwierćfinału w Australian Open. Jej występy w Dausze i Dubaju zaniepokoiły jej kibiców. W tych dwóch imprezach Coco nie wygrała ani jednego meczu i przegrała z dużo niżej notowanymi rywalkami, Martą Kostiuk i McCartney Kessler. W ubiegłym roku Coco zakończyła występ w Indian Wells na półfinale. W jej przypadku jest tak, że może odpaść wcześnie, ale może również dokonać tak wielkich rzeczy, jakich dokonała w Rijadzie.
Zawodniczki, które mogą namieszać w turnieju z racji dobrych tegorocznych występów to Clara Tauson, Marie Bouzkowa, Ashlyn Krueger, Emma Navarro, Amanda Anisimowa, Sofia Kenin, Jelena Ostapienko, Karolina Muchowa, Linda Noskowa i Sorana Cirstea.
Co z Polkami?
W turnieju poza Igą Świątek wezmą udział jeszcze Magdalena Fręch i Magda Linette, chociaż z powodu kontuzji lewej stopy doznanej w Meridzie występ drugiej z Polek stoi pod znakiem zapytania. Fręch w tym sezonie wygrała zaledwie trzy z siedmiu rozegranych spotkań. Jedyny lepszy występ naszej tenisistki miał miejsce w Australian Open, gdzie dotarła do trzeciej rundy. Poza tym Magdalena odpadła w drugiej rundzie w Dausze oraz w pierwszych rundach w Brisbane, Adelajdzie, Abu Zabi, Dubaju i Meridzie.
Bilans Magdy jak dotychczas jest odrobinę lepszy i wynosi sześć wygranych i siedem porażek. Najlepsze występy 33-latki w tym sezonie to ćwierćfinał w Abu Zabi i trzecia runda w Dausze. W przypadku Polek wiele zależy od losowania. Forma naszych tenisistek jest zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców, ale na pewno i ich własnych. Kalifornia jest idealnym miejscem na przełamanie niezbyt dobrej passy i dobre występy czego serdecznie naszym zawodniczkom życzymy.



