Genewa. Nieudany powrót Fritza, ostatni mecz Wawrinki

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

W środę rozegrany został komplet spotkań drugiej rundy w turnieju ATP 250 w Genewie. Z imprezą pożegnał się m.in. najwyżej rozstawiony Taylor Fritz. Zwycięstwa nie udało się odnieść również Stanowi Wawrince, który pożegnał się z zawodami, w których niegdyś święcił triumfy.

Dla Taylora Fritza potyczka z Alexei’em Popyrinem była pierwszym występem od czasu zmagań w Miami. Amerykanin w ostatnich tygodniach pauzował z powodu problemów z kolanem i w jego starciu z Australijczykiem wyraźnie było widać brak turniejowego rytmu oraz formę dalece odbiegającą od optymalnej. 26-latek z Sydney w obu rozegranych partiach po jednym razie przełamywał rywala, samemu nie będąc ani razu zmuszonym do bronienia break-pointa.

Teraz przyjdzie mu się zmierzyć z zawodnikiem, który z kolei demonstruje wysoką dyspozycję – Casperem Ruudem. Po rzymskim finale Norweg pojawił się w Genewie, by walczyć o swój czwarty tytuł w tej imprezie. W środę ponownie uniknął ciężkiej przeprawy i nie stracił seta. Z Belgiem Raphaelem Collignonem uporał się, wygrywając 7:6(2), 6:2.

Punktem kulminacyjnym dnia dla miejscowej publiczności był zaś niewątpliwie występ żegnającego się z tymi kortami triumfatora z lat 2016-17, Stana Wawrinki. Kończący po tym sezonie karierę 41-latek z Lozanny rywalizował z blisko o połowę młodszym Alexem Michelsenem. Szwajcar stawiał spory opór Amerykaninowi i zarówno w pierwszym, jak i drugim secie, prowadził z przewagą przełamania. W żadnym z tych przypadków nie utrzymał jednak swojej zaliczki i obie partie, po tie-breakach, rozstrzygnął na swoją korzyść reprezentant Stanów Zjednoczonych.

W czwartkowym ćwierćfinale Michelsen stanie naprzeciw swojego rodaka, Learnera Tiena. Co ciekawe, 20-latek z Irvine, identycznym rezultatem zakończył spotkanie z Stefanosem Tsitsipasem. Tym samym Grek, po zaprezentowanej w Madrycie zwyżce formy, zaliczył kolejny rozczarowujący start w bieżącym sezonie.

Po porażce Fritza, najwyżej rozstawionym graczem pozostającym w zawodach jest Aleksander Bublik. Kazach pewnie poradził sobie z najbardziej niespodziewanym uczestnikiem drugiej rundy, litewskim kwalifikantem, Edasem Butvilasem. O półfinał zagra z Arthurem Rinderknechem, który jako jedyny tego dnia awansował po trzysetowym spotkaniu. Francuz, po przegraniu pierwszej odsłony, odwrócił losy pojedynku z Laslo Dźere i zwieńczył go rezultatem 4:6, 7:6(4), 6:1.

Swojego pierwszego meczu w imprezie nie był w stanie wygrać także oznaczony „trójką” Cameron Norrie. Lepszy od Brytyjczyka dwa razy do czterech okazał się Argentyńczyk Mariano Navone. Skład ćwierćfinalistów uzupełnia Hiszpan Jaume Munar, który takim samym wynikiem pokonał Francisco Comesanę.


Wyniki

Druga runda gry pojedynczej:

Alexei Popyrin (Australia) – Taylor Fritz (USA, 1) 6:4, 6:4

Aleksander Bublik (Kazachstan, 2) – Edas Butvilas (Litwa, Q) 6:4, 6:3

Mariano Navone (Argentyna) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 3) 6:4, 6:4

Learner Tien (USA, 4) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, WC) 7:6(4), 7:6(2)

Arthur Rinderknech (Francja, 5) – Laslo Dźere (Serbia, WC) 4:6, 7:6(4), 6:1

Casper Ruud (Norwegia, 6) – Raphael Collignon (Belgia) 7:6(2), 6:2

Jaume Munar (Hiszpania, 8) – Francisco Comesana (Argentyna, Q) 6:4, 6:4

Alex Michelsen (USA) – Stan Wawrinka (Szwajcaria, WC) 7:6(1), 7:6(4)

Korespondencja z Hamburga. Obronił siedem piłek meczowych i wygrał

/ Andrzej Gliniak , źródło: Korespondencja z Hamburga , foto: Andrzej Gliniak

Andrzej Gliniak, korespondencja z Hamburga 

 

Często najciekawsze pojedynki na dużych turniejach odbywają się na kortach bocznych. Kameralny klimat, żywiołowo reagujący kibice i dramatyczne mecze ciągnące się w nieskończoność.

Kibice w Hamburgu na długo zapamiętają dwudniowy maraton pomiędzy Tommym Paulem a Martinem Etcheverrym. Wczoraj mecz z powodu deszczu po dwóch setach został przerwany. Argentyńczyk po wygraniu pierwszej partii w tajbreku nie wykorzystał w drugim secie serwisu na mecz i dwóch piłek meczowych i przegrał w tajbreku. W decydującej parti prowadził 3:0 z przełamaniem, ale ambitny Paul doprowadził do trzeciego w meczu tajbreka, broniąc po drodze przy stanie 5:6 kolejnych… trzech piłek meczowych przy swoim serwisie.
Tajbrkek rozpoczął się od prowadzenia Etcheverrego… 3:0, ale i tym razem Argentyńczyk nie wykorzystał okazji. Jakby tego było mało, miał jeszcze siódmego meczbola, ale potem trzy piłki z rzędu wygrał Tommy Paul i cały mecz po trzech godzinach i 38 minutach.

Najwyżej rozstawiony tenisista odpadł z imprezy. Turniejowa jedynka, czyli Felix Auger-Aliassime, notowany na piątym miejscu na świecie, przegrał niespodziewanie z Aleksandarem Kovacevicem, który do głównej drabinki dostał się jako szczęśliwy przegrany z kwalifikacji. W dwóch dotychczasowych meczach pomiędzy tymi tenisistami dwa razy lepszy był zawodnik z kraju klonowego liścia. Wszystkie znaki na niebie i ziemii wskazały, że znowu będzie podobnie, tym bardziej, że faworyt z Kanady wygrał pierwszego seta 6:4, a ostatnia piłka na jego korzyść przy serwisie rywala była jedną z najbardziej efektownych w turnieju. Drugiego seta wygrał Amerykanin 7:5.
W trzecim secie Kanadyjczyk prowadził już 4:1 i nagle… przegrał 5 gemów z rzędu. To jak do tej pory największa niespodzianka turnieju.

Roland Garros. Katarzyna Kawa bez szans na drabinkę turnieju glownego

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Kamil Szpilski

Katarzyna Kawa nie wystąpi w decydującej fazie eliminacji Roland Garros 2026. W drugiej rundzie kwalifikacji Polka przegrała 3:6, 0:6 z Claire Liu.

Spośród trzech polskich tenisistek, które stanęły do rywalizacji o miejsca w drabince turnieju głównego Roland Garros 2026 jedyną, która zachowała szansę na awans jest Maja Chwalinska. Po tym jak w pierwszej rundzie z rywalizacją pożegnała się Linda Klimovicova, po wygraniu jednego meczu, porażki w następnym pojedynku doznała Katarzyna Kawa.

Pierwsza odsłona spotkania Polki z Claire Liu był festiwalem przełamań. W sumie siedem z dziewięciu gemów padło łupem tenisistek odbierających serwis. O jednego gema wygranego więcej przy swym serwisie lepsza była zawodniczka z USA. Druga odsłona przebiegła pod dyktando niżej notowanej z zawodniczek. Tenisistka zza Oceanu wykazała się stuprocentową skutecznością przy szansach na przełamanie. Sama dwukrotnie uchroniła się przed utratą serwisu i po niespełna 90 minutach gry zameldowała się w trzeciej rundzie kwalifikacji do turnieju głównego na Paryskich kortach.


Wyniki

Druga runda kwalifikacji:

Claire Liu (USA) – Katarzyna Kawa (Polska, 26) 6:3, 6:0

Roland Garros. Goffin bez awansu w ostatnim sezonie

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Za nami kolejny dzień kwalifikacji mężczyzn do French Open. Zawodnicy rywalizowali o awans do finałowej rundy. Ta sztuka nie powiodła się Davidowi Goffinowi. Belg nie zagra już w karierze na paryskich kortach.

Trwa ostatni sezon w karierze Davida Goffina. Belgijski tenisista liczył na swój 14. start w turnieju głównym French Open. Ćwierćfinalista z 2016 roku musiał przejść przez eliminacje. Wydawało się, że po odpadnięciu rozstawionych zawodników z jego części drabinki zadanie jest łatwiejsze. Jednak Goffina wyeliminował Toby Samuel. 23-letni Brytyjczyk walczy o debiut w Wielkim Szlemie. Zmierzy się w finałowej części z Gonzalo Bueną. Wyrównany pierwszy set 7:5 wygrał Goffin. Toby Samuel musiał gonić wynik i zrobił to skutecznie. Miał wyraźną przewagę na korcie i dwukrotnie zwyciężył 6:3.

O awans wciąż walczy najwyżej rozstawiony Jesper de Jong. Reprezentant Holandii przegrał pierwszego seta 4:6 z Liamem Draxlem. Później pewnie wygrał dwie partie – 6:1, 6:3. Dalej gra także zawodnik z numerem trzecim kwalifikacji. Emilio Nava zdecydowanie wygrał 6:2, 6:3 z Thiago Seybothem Wildem. W finale kwalifikacji w ciekawie zapowiadającym się spotkaniu Amerykanin zagra z Pedro Martinezem.

Doszło też do niespodzianek. Rozstawiony z piątką Francesco Maestrelli musiał uznać wyższość Roberto Carballesa Baeny. W turnieju głównym nie zagra również Alex Molcan. Półfinalista z Monachium przegrał 9:11 w supertiebreaku z dużo niżej notowanym Felixem Gillem. Z rywalizacji wycofał się mający polskie korzenie Jan Choinski (13). Reprezentant Wielkiej Brytanii nie wyszedł do meczu z Pierrem Huguesem Herbertem.

 


Wyniki

French Open – druga runda kwalifikacji mężczyzn:

Toby Samuel (Wielka Brytania) – David Goffin (Belgia, WC) 5:7, 6:3, 6:3
Jesper de Jong (Holandia, 1) – Liam Draxl (Kanada) 4:6, 6:1, 6:3
Andrea Pellegrino (Włochy) – Lloyd Harris (Republika Południowej Afryki, 31) 3:6, 6:0, 6:3
Emilio Nava (Stany Zjednoczone, 3) – Thiago Seyboth Wild (Brazylia) 6:2, 6:3
Pedro Martinez (Hiszpania, 24) – Arthur Fery (Wielka Brytania) 7:6 (3), 4:6, 6:3
Coleman Wong (Hongkong, 4) – Zdenek Kolar (Czechy) 7:5, 2:6, 6:1
Roberto Carballes Baena (Hiszpania) – Francesco Maestrelli (Włochy, 5) 2:6, 6:3, 6:3
Felix Gill (Wielka Brytania) – Alex Molcan (Słowacja, 6) 2:6, 7:5, 7:6 (9)
Federico Cina (Włochy) – Bernard Tomic (Australia) 6:2, 6:4
Pierre Hugues Herbert (Francja) – Jan Choinski (Wielka Brytania, 13) – Choinski nie wyszedł na kort

Rabat. Katarzyna Piter w półfinale debla

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

W środę Katarzyna Piter kontynuowała udział w deblowym turnieju w Rabacie. Polka odniosła kolejne zwycięstwo.

Tym razem na naszą reprezentantkę i jej partnerkę Nikę Radiszić czekały Shuko Aoyama i En-Shuo Liang. Japonka i Tajwanka zostały rozstawione z numerem trzecim.

Początek pierwszego seta był wyrównany. W ośmiu gemach obie pary zanotowały po dwa przełamania a na tablicy widniał wynik 4:4. Końcówka należała jednak do Niki i Katarzyny. W jedenastym gemie tenisistki wywalczyły „brejka” do zera a potem zamknęły partię wygranym podaniem.

Drugi set rozpoczął się od dominacji Piter i Radiszić. Duet prowadził 4:1, ale stracił jedno z przełamań i musiał pozostać uważny w końcówce partii. Zadanie zostało wykonane a set wygrany z wynikiem 6:4, więc to Polka i Słowenka zagrają w półfinale.

 


Wyniki

 

Rabat (ćwierćfinał debla kobiet):

K. Piter / N. Radiszić (Słowenia) – S. Aoyama (Japonia, 3) / E. Liang (Tajwan, 3) 7:5 6:4

Roland Garros. Maja Chwalińska przed szansą na awans do drabinki turnieju głównego

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Kamil Szpilski

Maja Chwalińska pokonała Carole Monnet w meczu drugiej rundy kwalifikacji Roland Garros 2026. Polka jest o jedno zwycięstwo od debiutu w drabince turnieju głównego na kortach w Paryżu.

Czwarta rakieta naszego kraju w rankingu WTA nie zatrzymuje się w tym sezonie w stolicy Francji. Bielszczanka w drugim meczu kwalifikacji pokonała drugą rywalkę i jest już o jedno zwycięstwo od debiutu w turnieju głównym Rolanda Garrosa.

Po tym jak pierwszego dnia tegorocznych kwalifikacji Maja Chwalińska pokonała Alice Rame po dniu odpoczynku Polka nie dała szans innej reprezentantce gospodarzy – Carole Monnet. Francuzka tylko na moment zaskoczyła Polkę. Po wygranym  przez reprezentantkę naszego kraju pierwszym secie 6:0 w ciągu 21 minut, na początku drugiej partii tenisistka gospodarzy przełamała serwis naszej zawodniczki. Jednak od tego momentu kolejne gemy na swe konto zapisywała już tylko tenisistka rozstawiona w drabince kwalifikacji z numerem ósmym. W ten sposób po występach w Australian Open oraz na Wimbledonie, Roland Garros może być trzecią imprezą wielkoszlemową w której zobaczymy Bielszczankę w drabince turnieju głównego.

Rywalką Mai Chwalińskiej w meczu o drabinkę turnieju głównego Roland Garros 2026 będzie zwyciężczyni meczu między Suzan Lammens oraz Iriną-Camelią Begu.


Wyniki

Druga runda kwalifikacji:

Maja Chwalińska (Polska, 8) – Carole Monnet (Francja) 6:0, 6:1