Doha. Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału!

/ Redakcja , źródło: własne, foto: Karim Jaafar / AFP

Zakończyło się spotkanie rozgrywane między Igą Świątek a Jekatieriną Aleksandrową, w którym murowaną faworytką do zwycięstwa była nasza reprezentantka. Czy Idze udało się spełnić oczekiwania polskich kibiców i awansować w Dosze do ćwierćfinału? A może jednak to Rosjanka sprawiła niespodziankę na korcie głównym w katarskim turnieju?

PRZED ROZPOCZĘCIEM MECZU

Rosjanka do 1/8 finału Qatar TotalEnergies Open 2024 awansowała dzięki pokonaniu Wiktoriji Tomowej w pierwszej rundzie imprezy oraz Eriki Andriejewej w drugiej. Przed meczem z Igą zdecydowanie nie stawiano jej jednak w roli faworytki do zwycięstwa w rywalizacji obu pań. Nie ma się co temu dziwić. Polka w Dosze przed meczem z Aleksandrową pokonała Sorana Cîrsteę, 6:1, 6:1. Pewne zwycięstwo nad Rumunką odniosła w nieco ponad 60 minut.

PRZEBIEG SPOTKANIA

 

Pierwszy set

Mecz bardzo agresywnie rozpoczęła Jekatierina Aleksandrowa. Rosjanka posyłała na drugą stronę kortu silne, płaskie uderzenia. Taktyka 29-latki wydawała się sprawdzać w pierwszym gemie, ponieważ już po kilku minutach od rozpoczęcia meczu urodzona w Czelabińsku tenisistka stanęła przed szansą wykorzystania break-pointa na 1:0. Takowego Rosjance wywalczyć się nie udało, a chwilę później na jedno-gemowe prowadzenie wyszła Iga Świątek. Następnie Polka przełamała Aleksandrową i utrzymała własny serwis, obejmując komfortowe prowadzenie 3:0. W dalszej części pierwszego seta Iga kontynuowała fantastyczny występ na korcie głównym, dając rywalce wygrać raptem jednego gema. Wynikiem 6:1 zakończyła się debiutancka partia polsko-rosyjskiej rywalizacji.

Drugi set

W drugiej partii o poprawę swojej gry znacząco musiała postarać się Aleksandrowa, jeżeli wciąż wierzyła w osiągnięcie w środowy wieczór korzystnego rezultatu. Przy stanie 1:1 Rosjanka była bardzo blisko przełamania naszej reprezentantki, trzykrotnie stojąc przed szansą wykorzystania break-pointa. Żadnego z nich 29-latce zdobyć się jednak nie udało. Mimo kłopotów Iga utrzymała podanie i kontynuowała swoją drogę do katarskiego ćwierćfinału. Tę Raszynianka ułatwiła sobie jeszcze bardziej, przełamując Aleksandrową przy stanie 3:3, a następnie utrzymując własne podanie. Po tym incydencie było już 5:3 dla Polki, której został do wykonania ostatni krok w postaci wygrania gema, aby znaleźć się w gronie ośmiu najlepszych zawodniczek w Dosze. Świątek wypełniła postawione zadanie  po gemie serwisowym rywalki i pokonała Jekatierinę Aleksandrową, dzięki wykorzystaniu piątek piłki meczowej, 6:1, 6:4.

WSPANIAŁA KONTROLA

Iga kontrolowała wydarzenia na korcie głównym przez całe spotkanie. Podczas swojego serwisu Polka nie dała wywalczyć rywalce chociażby gema. Świątek grała fantastycznie z głębi kortu, świetnie prezentując się również przy siatce, gdy było to konieczne.

W ćwierćfinale pierwsza ”rakieta” światowego rankingu zmierzy się ze zwyciężczynią z pary Jelena Ostapenko / Wiktoryja Azaranka. Bez względu na to, czy Polka zmierzy się z Łotyszką, czy z Białorusinką, mecz ten będzie cieszył się olbrzymim zainteresowaniem ze strony fanów. Zdaje się również, że to spotkanie będzie znacznie bardziej wyrównane.

Jekatierina Aleksandrowa podczas meczu z Igą Świątek / Fotografia: Kamir Jaafar, AFP

Wyniki

1/8 finału Qatar TotalEnergies:

Iga Świątek (1) – Jekatierina Aleksandrowa (14) 6:1, 6:4