Historia i znaczenie numeru 96 w Liverpool FC

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Kluby piłkarskie mają bogatą historię. W niej znajdziemy informacje o największych sukcesach, przełomowych momentach. Zdarzają się jednak i tragiczne wydarzenia. Do takich zaliczyć możemy katastrofę lotniczą na wzgórzu Superga, w której zginęło większość piłkarzy Torino czy katastrofę lotniczą w Monachium, w której zginęło 8 piłkarzy Manchesteru United. Tragedia również dotknęła Liverpool, gdzie w 1989 roku na Hillsborough zginęło 96 członków tej drużyny.

 

Dramat na Hillsborough

 

Jest 15 kwietnia 1989 roku. Tego dnia odbywa się półfinałowy mecz Pucharu Anglii pomiędzy Liverpool FC a Nottingham Forest. Spotkanie rozgrywane jest na Hillsborough, stadionie Sheffield Wednesday. Tego dnia organizatorzy popełniają wiele błędów organizacyjnych, gdzie jednym z największych było skierowanie fanów The Reds na mniejszą trybunę, choć wiadomym było, że kibiców tej drużyny przybędzie znacznie więcej. Błędy organizatorów i policji sprawiły, że trybuny były przepełnione, przekraczając zdecydowanie normy bezpieczeństwa. Współczesne standardy informacyjne, które promuje serwis lemon kasyno poprzez rzetelne opisy zasad bezpiecznego korzystania z sieci i recenzje usług, stawiają dziś ochronę użytkownika na pierwszym miejscu. Wtedy, na stadionie w Sheffield, sytuacja wyglądała zgoła inaczej. Kolejni kibice wciąż napierali, dostając się na trybuny, co doprowadziło do niewyobrażalnej tragedii

Osoby znajdujące się przy barierkach zaczęły być gniecione przez tłum, brakowało im powietrza. Początkowe krzyki policja uznała za wiwaty kibiców, nie wiedząc, że właśnie zaczął się ogromny dramat. W ciągu kilku minut zaczęli ginąć pierwsi ludzie, którzy zostali dosłownie zgnieceni przez tłum. Spora część ofiar zmarła z powodu zadeptania lub utraty tchu. Na stadionie panował chaos, a do pomocy przydzielono tylko dwie karetki pogotowia. W krótkim czasie zginęło 96 osób.

 

Symbolika 96

 

Dla klubu z Liverpoolu, jak i całej piłkarskiej Anglii był to ogromny szok. Blisko 100 osób zginęło na stadionie, który miał zapewnić im bezpieczeństwo. Do dziś jest to największa tragedia stadionowa w Wielkiej Brytanii, która przyczyniła się do wielu zmian prawnych i organizacyjnych na Wyspach. Kibice na sprawiedliwość musieli liczyć wiele lat, gdyż dopiero w kwietniu 2016 roku sąd oficjalnie przyznał rację kibicom, uznając właśnie policję oraz służby ratunkowe za jedynych winnych tej tragedii. Jeszcze w latach 90. media często wprowadzały opinię publiczną w błąd, informując o tym, że to kibice byli odpowiedzialni za wydarzenia. Do historii przeszła okładka The Sun, gdzie sugerowano nawet, że kibice tego dnia okradali ofiary. Dlatego też społeczność kibicowska od razu rozpoczęła kampanię Sprawiedliwość dla 96, której finałem była właśnie decyzja sądu z 2016 roku.

Klub od samego początku zdawał sobie sprawę z tego, że liczba 96 pozostanie z nim na zawsze. Jedną z pierwszych decyzji było to, aby nigdy już więcej klub nie rozgrywał spotkania w rocznicę tragedii. I choć minęło od tego czasu już blisko 40 lat, to do dziś FC Liverpool nie rozegrał meczu 15 kwietnia. Terminarz jest zawsze tak ustalany z różnymi federacjami, aby tego dnia nie myśleć o aktualnym meczu.

Liverpool FC co roku upamiętnia ofiary tego wydarzenia, a numer 96 stał się wręcz symbolem walki o sprawiedliwość. Podczas meczu, który odbywa się najbliżej rocznicy tragedii kibice prezentują transparenty upamiętniające ofiary, nie brakuje minuty ciszy czy innej symboli. Przez lata zmieniał się także sam herb klubu, a po wydarzeniach z 1989 roku dodano do niego dwa płomienie, które mają upamiętniać ofiary Hillsborough.

Przez lata na koszulkach piłkarzy pojawiała i nadal pojawia się liczba ofiar, co jest także bardzo istotne dla symboliki. W mieście czy w okolicach stadionu można natrafić na pomniki, tablice pamiątkowe, które przypominają o ofiarach tego wydarzenia. Sami zaś kibice stworzyli przez te lata przyśpiewki czy inne elementy, które mają pokazywać, że pamięć wśród sympatyków jest wiecznie żywa.

 

Pamięć o 97

 

Przez lata w kontekście wydarzeń mówiło się o 96 ofiarach. Dziś często można spotkać się z symboliką 96/97. Związane jest to z kolejną ofiarą. Otóż w 2021 roku, zmarł Andrew Devine. Był to jeden z kibiców The Reds, który tego feralnego dnia został zraniony. Obrażenia były na tyle poważne, że zapadł w kilkuletnią śpiączkę, z której wybudził się w 1997 roku. Od tego czasu jednak nie był w stanie funkcjonować samodzielnie. Po jego śmierci, lokalny koroner stwierdził, że to właśnie obrażenia z 1989 roku doprowadziły do śmierci Andrew. Przyjmuje się zatem, że jest to oficjalnie 97. ofiara tej tragedii. Dlatego też sam klub, jak i władze miasta w wielu miejscach zamieniły liczbę 96 na 97 i coraz częściej właśnie mówi się o symbolice 97 dla The Reds.

Dla fanów Liverpoolu numer 96/97 jest z jednej strony upamiętnieniem przyjaciół, członków kibicowskiej rodziny, których tego dnia utracili. Z drugiej strony to także symbol ich walki o prawdę oraz sprawiedliwość, której wreszcie się doczekali. Sam klub każdego roku pokazuje, że kibice są dla niego niezwykle ważni, dlatego stale dba o ich upamiętnienie. To też pokazuje, że w dobie komercjalizacji piłki nożnej, wciąż pewne wartości są niezwykle istotne i warto je pokazywać, pielęgnować dla kolejnych pokoleń kibiców. Dobrze jest zatem przy okazji kolejnej rocznicy zwrócić uwagę na to, co dzieje się na stadionie, gdyż to pokazuje, jak pamięć może być wiecznie żywa.