Poznań. Michalski w drodze po kolejny tytuł. Pieczonka również w ćwierćfinale

/ Adrian Wantowski , źródło: , foto: Ksawery Styka

Daniel Michalski odniósł pewne zwycięstwo z Janem Wygoną i awansował do ćwierćfinału turnieju rangi ITF M25 w Poznaniu. Wygraną zanotował też Filip Pieczonka, a z zawodami pożegnali się Karol Filar, Borys Zgoła oraz Fryderyk Lechno-Wasiutyński.

Michalski, który w poprzedni weekend wygrał zawody rangi ITF M15 w Krakowie, również w Poznaniu jest najwyżej rozstawiony i potwierdza swoją rolę głównego faworyta w stolicy Wielkopolski. Daniel bez straty seta zameldował się w ćwierćfinale, pokonując w czwartek bardzo gładko 6:2; 6:1 Jana Wygonę.

Sporą niespodziankę sprawił natomiast Filip Pieczonka, który po długim boju awansował do najlepszego ósemki. Oleg Prihodko był faworytem tego spotkania, ale od początku Polak stawił mu trudne warunki – pierwszego seta wygrał 6:3. W drugim reprezentant Macedonii Północnej był wyraźne lepszy, nie dając Filipowi wygrać nawet gema. W trzecim było sporo emocji. Pieczonka przegrywał już 0:3 z dwoma straconymi gemami serwisowymi, ale odwrócił losy spotkania i wygrał 7:5.

Bardzo trudny i ciekawy bój stoczył też Karol Filar. Jego pojedynek trwał trzy godziny, ale nie zakończył się pozytywnie dla Polaka. Matyas Cerny wygrał pierwszego seta 6:4, a w drugim prowadził już 4:0, ale Filar wygrał pięć kolejnych gemów i ostatecznie oglądaliśmy tie-breaka. W nim Czech miał łącznie cztery piłki meczowe, jednak to Karol wygrał go 11-9. W decydującej partii znowu Cerny prowadził na początku (4:1), ale znowu Filar wrócił do gry, doprowadził do stanu 4:4, jednak tym razem w końcówce lepszy okazał się Matyas i wygrał całe spotkanie.

Dobrze zaprezentował się Borys Zgoła, który był skazywany na gładką porażkę z rozstawionym z numerem 4 Władysławem Orłowem, ale postawił Ukraińcowi trudne warunki. Niestety ostatecznie musiał uznać jego wyższość i przegrał 4:6, 4:6. Z turniejem pożegnał się też Fryderyk Lechno-Wasiutyński, co jest raczej niemiłą niespodzianką, ale dziś Niklas Guttau był lepszy od Polaka, wygrywając 6:3; 7:6(5). Fryderyk w drugim secie wyszedł ze stanu 1:4, ale w tie-breaku Niemiec był zdecydowanie lepszy.

 

W półfinałach debla zobaczymy w pełni polskie starcie. Piotr Matuszewski i Jan Werbliński pokonali Nikitę Masztakowa i Matyasa Cernego i zmierzą się teraz z Janem Chłodnickim i Oliwierem Sterniczukiem.


Wyniki

Turniej ITF M25 w Poznaniu – 1/8 finału:

Daniel Michalski (Polska, 1) – Jan Wygona (Polska) 6:2, 6:1

Filip Pieczonka (Polska) – Oleg Prihodko (Macedonia Północna, 3) 6:3, 0:6, 7:5

Władysław Orłow (Ukraina, 4) – Borys Zgoła (Polska) 6:4, 6:4

Matyas Cerny (Czechy) – Karol Filar (Polska, 7) 6:4, 6:7 (9), 6:4

Niklas Guttau (Niemcy) – Fryderyk Lechno-Wasiutyński (Polska, 8) 6:3, 7:6(5)

Bytom. Już bez Polek w singlu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Polski Związek Tenisowy

W ćwierćfinale turnieju gry pojedynczej turnieju ITF W75 w Bytomiu zabraknie polskich tenisistek. Porażki w drugiej rundzie zanotowały Anna Kmiecik i Daria Kuczer. W 1/4 finału zagrają za to dwa deble z Polkami.

Szybka porażka Kmiecik

W drugiej rundzie turnieju znalazły się dwie nasze reprezentantki. Jako pierwsza na najważniejszy kort wyszła Anna Kmiecik. Rywalką Polki była rozstawiona z szóstką Katariną Zawacka. Ukrainka była faworytką, ale Anna Kmiecik sprawiła jej spore problemy w pierwszym secie. Polka prowadziła już 4:2, ale przegrała 4:6. Serię wygranych kolejno gemów przez Zawacką trwała także w kolejnej odsłonie. W niej Ukrainka nie straciła nawet gema i pewnie awansowała do ćwierćfinału.

Kuczer także z porażką

Daria Kuczer wczoraj późnym wieczorem wygrała z Zuzanną Pawlikowską. Dzisiaj zmierzyła się z Barborą Palicową. Tutaj także rywalka naszej tenisistki była zdecydowaną faworytką. Zawodniczka rozstawiona z numerem trzecim objęła prowadzenie 4:0 z dwoma przełamaniami. Czeszka utrzymała własne podanie i wygrała 6:2. Drugi set był bardziej wyrównany. Daria Kuczer trzykrotnie odrobiła stratę breaka. Nawet obroniła piłkę meczową przy 4:5. Niestety, Polka ostatecznie przegrała 5:7.

Deblistki ze zmiennym szczęściem

Z dużym opóźnieniem rozpoczął się turniej gry podwójnej. Niestety, nie był to dzień Darii Kuczer. Nasza reprezentantka w deblu połączyła siły z Zuzanną Pawlikowską, którą wyeliminowała w singlu. Polki przegrały 2:6, 5:7 z amerykańsko-czeskim duetem Megan Heuser/Katerina Mandelikowa. Doszło także do starcia z udziałem czterech polskich tenisistek. Gina Feistel z Marceliną Podlińską pewnie pokonały 6:4, 6:3 Orianę Gniewkowską i Sarę Husar. Weronika Falkowska i Rumunka Irina Maria Bara zostały rozstawione z numerem drugim. W pierwszej rundzie zdecydowanie wywiązały się z roli faworytek, wygrywając 6;3, 6:3 z duetem Laetitia Pulchartowa/Wiktoria Welewa.


Wyniki

Turniej ITF W75 w Bytomiu – 2. runda:

Katarina Zawacka (Ukraina, 6) – Anna Kmiecik (Polska, WC) 6:4, 6:0
Barbora Palicowa (Czechy, 3) – Daria Kuczer (Polska, Q) 6:2, 7:5

Turniej ITF W75 w Bytomiu – 1. runda gry podwójnej:

Gina Feistel/Marcelina Podlińska (Polska/Polska) – Oriana Gniewkowska/Sara Husar (Polska/Polska) 6:4, 6:3
Megan Heuser/Katerina Mandelikowa (Stany Zjednoczone/Czechy) – Daria Kuczer/Zuzanna Pawlikowska (Polska/Polska) 6:2, 7:5
Irina Maria Bara/Weronika Falkowska (Rumunia/Polska, 2) – Laetitia Pulchartowa/Wiktoria Welewa (Czechy/Bułgaria) 6:3, 6:3

US Open. Poznaliśmy przeciwników Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka

/ Adrian Wantowski , źródło: , foto: Olga Pietrzak

Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak poznali swoich rywali w pierwszej rundzie wielkoszlemowego US Open.

Przeciwnikiem Huberta Hurkacza w pierwszym meczu w Nowym Jorku będzie Damir Dżumhur. Do tej pory Polak i Bośniak grali ze sobą tylko raz i miało to miejsce w rozgrywkach Pucharu Davisa w 2017 roku. Wtedy „Hubi” przegrał w trzech setach z notowanym obecnie na 103. miejscu w rankingu ATP rywalem. W Nowym Jorku będzie miał więc okazję do rewanżu.

W ewentualnej drugiej rundzie na Hurkacza będzie czekało już bardzo trudne zadanie, bo zmierzyć się może ze zwycięzcą pojedynku Ben ShletonTallon Griekspoor. Faworytem będzie Amerykanin, który w sierpniu wygrał turniej ATP Masters 1000 w Montrealu. Do tej pory Hubert z nim nie grał. Z Holendrem ma korzystny bilans 4-2. Hurkacz nigdy w Nowym Jorku nie dotarł dalej dalej niż do 2. rundy.

 

Kamil Majchrzak, który ostatnio nie jest w dobrej formie, na początek ostatniego w tym roku turnieju wielkoszlemowego dostanie rywala z okolic swojego miejsca w rankingu ATP. Polak obecnie jest notowany na 72. pozycji, a Hamad Medjedović sześć lokat niżej. Do tej pory grali ze sobą trzy razy i korzystniejszy bilans 2-1 ma przeciwnik Kamila. Dwa z tych spotkań rozegrali na poziomie rangi challenger, a ostatnie w 2025 roku podczas French Open. Wtedy Medjedović wygrał w trzech setach.

Zwycięzca pojedynku Valentin VacherotAleksandar Kovacevic, będzie rywalem dla Majchrzaka lub Medjedovicia w 2. rundzie.

 

Carlos Alcaraz zacznie turniej od pojedynku z Romanem Safiullinem, najwyżej rozstawiony Alexander Zverev zmierzy się z dość wymagającym rywalem, bo będzie nim Lorenzo Sonego, natomiast Novak Dźoković rozpocznie US Open od starcia z Mariano Navone.

US Open. Polskie tenisistki poznały rywalki w turnieju głównym

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek, Maja Chwalinska, Magdalena Fręch i Magda Linette, które są pewne występu w rywalizacji singlowej tegorocznego US Open poznały rywalki z którymi przyjdzie im się zmierzyć w Nowym Jorku. W meczu o 1/16 finału może dojść do spotkania dwóch Biało-Czerwonych.

Już tylko godziny dzielą nas od pierwszych spotkań drabinki turnieju głównego ostatniej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Wiemy już z kim zmierzą się nasze tenisistki, które mają miejsce w rywalizacji zapewnione na podstawie rankingu.

Najwyżej rozstawioną z Polek jest Iga Świątek. Rozstawiona z numerem ósmym była liderka rankingu trafiła do czwartej ćwiartki turniejowej drabinki, a jej pierwszą rywalką będzie Xiyu Wang. Zwycięstwo nad tenisistką z Panstwa Środka da Polce szansę gry ze zwyciężczynią meczu między Nadią Podoroską i Samuel Waltert. Dwa zwycięstwa sprawią, że sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa stanie do rywalizacji o 1/8 finału, a próbować może jej w tym przeszkodzić Marie Bouzkova. O awans do grona najlepszych ośmiu singlistek Polka może zagrać z tenisistką, która jest już rozegrana w tym roku na Flushing Meadows, finalistką rywalizacji mikstowej – Belindą Bencic. Najwyżej rozstawioną zawodniczką w ćwiartce, gdzie znajduje się była liderka rankingu jest Jelena Rybakina. Tym samym to Kazaszka może być rywalką naszej zawodniczki w meczu o 1/2 finału.

Na inną zawodniczkę, która pierwsze tegoroczne mecze na US Open ma już za sobą trafiła Maja Chwalińska. Rozstawiona z numerem „20” Polka o swe pierwsze zwycięstwo w Nowym Jorku zagra przeciwko Taylor Townsend.

Do jednej ćwiartki turniejowej drabinki trafiły z kolei Magdalena Fręch i Magda Linette. Łodziankę na otwarcie zmagań czeka mecz z Ivą Jović. Reprezentantka gospodarzy to turniejowa „14”. Z kolei Poznanianka jeszcze poczeka na wyłonienie pierwszej przeciwniczki, którą będzie zawodniczka z kwalifikacji. Niewykluczone zatem, że już w pierwszej rundzie będziemy mieli polskie spotkanie. O ile w finale kwalifikacji wygra Martyna Kubka. Wtedy będzie szansa, aby przynajmniej jedna z Biało-Czerwonych „z urzędu” zagwarantowała sobie miejsce w drugiej rundzie.

Jeżeli trzecia i czwarta rakieta naszego kraju wygrają po jednym meczu, wówczas o 1/16 finału zmierzą się ze sobą.

Początek tegorocznej rywalizacji na kortach w Nowym Jorku w 31 sierpnia, a ostatni dzień zmagań nastąpi 13 września.

Monterrey. Koniec singlowej przygody Mai Chwalińskiej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak

Maja Chwalińska wygrała pierwszą odsłonę meczu drugiej rundy Abierto GNP Seguros przeciwko Alycii Parks. Jednak w dwóch kolejnych odsłonach górą była Amerykanka, która powalczy o miejsce w półfinale.

Debiut drugiej rakiety naszego w US Open coraz bliżej. Ostatni występ przed przybyciem do Nowego Jorku finalistka Rolanda Garrosa 2026 notuje w Monterrey, gdzie stanęła do gry zarówno w singlu, jak i w deblu. Po zwycięstwie w meczu pierwszej rundy gry podwójnej, Maja Chwalińska wyszła na kort, by w spotkaniu drugiej rundy singla zmierzyć się z Alycią Parks.

Po pierwszej odsłonie wydawało się, że zawodniczka z Europy jest bliżej awansu do 1/4 finału. Polka wykorzystała obie szanse na odebranie serwisu Amerykance, wygrywając tę część spotkania 6:3. W drugiej partii reprezentantka USA podniosła poziom i przestała popełniać błędy. Efektem była wygrana przez Alycie Parks odsłona i doprowadzenie do decydującej części spotkania. W tej kluczowy okazał się trzeci gem. W nim Maja Chwalinska prowadziła 40:0 przy swoim serwisie, ale nie utrzymała przewagi. Grająca dzięki „dzikiej karcie” rywalka zdołała przełamać serwis Polki i przejęła inicjatywę na korcie centralnym w Monterrey. Ostatecznie kończąc spotkanie przy pierwszej szansie.

Maja Chwalińska jednak jeszcze nie opuszcza Monterrey. Bielszczanka razem z Sinją Krauss w nocy z czwartku na piątek polskiego czasu powalczą o awans do 1/2 finału gry podwójnej. Rywalkami Polki i Austriaczki będą Shuko Aoyama oraz En Shuo Liang.


Wyniki

Druga runda:

Alycia Parks (USA, WC) – Maja Chwalińska (Polska, 3) 3:6, 6:2, 6:2

US Open. Karolina Muchova i Jakub Mensik mistrzami rywalizacji mikstowej

/ Jakub Karbownik , źródło: www.usopen.com/wlasne, foto: Eastnews

Karolina Muchova i Jakub Mensik pokonali Belindę Bencic i Flavio Cobolliego w finale rywalizacji mikstów US Open 2026. Tym samym czeski duet sięgnął po pierwszy w karierze tytuł wielkoszlemowy.

W przeszłości Karolina Muchova wielokrotnie mierzyła się z problemami zdrowotnymi, które stawały na jej drodze do jak najlepszych wyników. Mimo tego tenisistka z Ołomuńca w 2023 dotarła do finału Rolanda Garrosa. Z kolei w tym roku było o jedno zwycięstwo od triumfu na kortach Wimbledonu. Za pierwszym razem lepszą od tenisistki naszych południowych sąsiadów okazała się Iga Świątek. Z kolei w Londynie sposób na Czeszkę znalazła Linda Noskova.

Można powiedzieć, że chociaż w pewnym stopniu tamte niepowodzenia reprezentantka Czech powetowała sobie na otwarcie tegorocznych zmagań na kortach w Nowym Jorku. Chociaż droga do triumfu na kortach Flushing Meadows łatwa nie była. Tylko w jednym meczu Karolina Muchova i Jakub Mensik nie potrzebowali trzech setów, by zatrzymać rywali.

W meczu o finał reprezentanci Czech zmierzyli się Mirrą Andriejewą oraz Andriejewem Rublowem, który w drodze do 1/2 finału najpierw pokonali broniących tytułu Sarę Errani oraz Andreę Vavassoriego. Z kolei w mecz ćwierćfinałowym tenisiści ze wschodu Europy znaleźli sposób na zeszłorocznego finalistę – Caspra Ruuda i jego tegoroczną partnerkę mikstową Dianę Shnaider.

Pierwsza odsłona była wyrównana i żadnemu z duetów nie udało się odebrać serwisu rywalom. Tym samym do rozstrzygnięcia potrzebny był dziewiątym gem. W nim szalę zwycięstwa na swą stronę przechylili Czesi, chociaż pierwsi piłkę setową mieli Rublow i Andriejewa. W drugiej partii Muchova i Mensik jako pierwsi wyszli na prowadzenie z przewagą przełamania, ale od stanu 2:1 przegrali cztery z pięciu gemów i kolejny raz mogli się szykować do decydującego tie-breaka rozgrywanego do dziesięciu wygranych punktów. Lepiej rozpoczęli go Rosjanie, którzy prowadzili 3-0, 6-3, a nawet 9-7. Muchova i Mensik jednak wygrali kolejne cztery akcje i zameldowali się w finale rywalizacji par mieszanych.

Ich rywalami w meczu o tytuł byli Belinda Bencic i Flavio Cobolii. Szwajcarka i Włoch to jedyna z rozstawionych par, która zameldowała się w ćwierćfinałach. W meczu o półfinał duet grający z numerem czwartym odprawił Serenę Williams oraz Carlosa Alcaraza. Z kolei w spotkaniu półfinałowym tenisista z Florencji i złota medalistka olimpijska stawili czoła Elinie Switolinie oraz Gaelowi Monfilsowi.

Pierwszą partię wygrał duet Francusko-Ukraiński, który losy tej części meczu rozstrzygnął w tie-breaku. W drugiej partii nastąpił zwrot akcji. Bencic i Cobolii oddali rywalom jedynie gema i o tym, który z duetów wystąpi w finale, rozstrzygnęła trzecia odsłona. W niej od stanu 1-2 serię czterech wygranych akcji zanotowali Szwajcarka oraz Włoch. Co prawda Monfils i Switolina zbliżyli się do rywali na dystans jednego punktu, ale ostatecznie nie zdołali odwrócić losów spotkania i zakończyli swój występ w rywalizacji mikstów.

Mecz finałowy w odróżnieniu od poprzednich rund, był rozgrywany na normalnym, pełnym dystansie, do sześciu wygranych gemów w secie. W pierwszej partii lepsi byli Bencic oraz Cobolli, którzy przełamali podanie rywali w czwartym gemie. W drugiej odsłonie to zawodnicy zza naszej południowej granicy wiedli prym. Efektem dwa wygrane gemy serwisowe przy podaniu rywali i set wygrany 6:1. W rozstrzygającej części spotkania od stanu 4:3 inicjatywę na korcie przejęli Karolina Muchova i Jakub Mensik. Wypracowanej przewagi już nie oddali i mogli świętować pierwszy dla każdego z nich wielkoszlemowy triumf.

 

 


Wyniki

Finał:

K. Muchova, J. Mensik (Czechy, Czechy) – B. Bencic, F. Cobolli (Szwajcaria, Włochy, 4) 6:3, 1:6, 10-6

Półfinały

B. Bencic, F. Cobolli (Szwajcaria, Włochy, 4) – Elina Switolina, Gael Monfils (Ukraina, Francja) 4:5(7), 4:1, 10-5

K. Muchova, J. Mensik (Czechy, Czechy) – Mirra Andriejewa, Andriej Rublow 5:4(6), 3:5, 11-9

US Open. Martyna Kubka o jedno zwycięstwo od debiutu w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Michał Jędrzejewski

Martyna Kubka pokonała Marinę Bassols Riberę w meczu drugiej rundy kwalifikacji US Open 2026. Tym samym Polka jest o jeden wygrany mecz od debiutu w turnieju głównym imprezy wielkoszlemowej.

Debiutancki występ w turnieju Wielkiego Szlema Warszawianka rozpoczęła od meczu przeciwko Annice Penickovej. Chociaż to Amerykanka wygrała pierwszego seta, dwie kolejne na swą korzyść rozstrzygnęła Martyna Kubka i odniosła pierwsze zwycięstwo w historii wielkoszlemowych występów. Kolejną rywalką Polki była wyżej notowana Marina Bassols Ribera. Jednak na korcie to Polka zaprezentowała się lepiej.

Do stanu 3:3 żadnej z pań nie udało się odebrać serwisu rywalce. Od tego momentu inicjatywę na korcie przejęła Polka, która wygrywając siedem gemów z rzędu wyszła na prowadzenie 6:3, 4:0. Takiej przewagi Martyna Kubka już nie oddała i zameldowała się w finale kwalifikacji.

Rywalką naszej reprezentantki w meczu o miejsce w turnieju głównym będzie Kristina Liutowa. Panie przystąpią do gry w czwartek 27 sierpnia jako trzecie od godziny 17:00 na Korcie 9.


Wyniki

Druga runda kwalifikacji:

Martyna Kubka (Polska) – Marina Bassols Ribera (Hiszpania, 21) 6:3, 6:2