Korespondencja z Toronto. Osaka i Bencic grają dalej

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Kanadyjskie nadzieje zostały rozwiane w niedzielę podczas National Bank Open. Całotygodniowe zainteresowanie wokół Alexandry Eali również ucichło po gładkiej porażce wschodzącej gwiazdy z Filipin w meczu z Belindą Bencic.

Leylah Fernandez, która w poprzednim spotkaniu pokonała Mirrę Andriejewą 6:1, 6:4, tym razem przegrała 6-4, 6-4 z Japonką Naomi Osaką w czwartej rundzie na Sobeys Stadium. Szwajcarka Belinda Bencic wygrała później 6-4, 6-0 z Alexandrą Ealą, kończąc torontońską serię przebojowej gwiazdy z Filipin i ogromne oczekiwania licznie zgromadzonej filipińskiej publiczności.

Rozstawiona z numerem 30 Fernandez została przełamana przy stanie 3-3 w obu setach. Osaka, rozstawiona z nr 11, zakończyła mecz swoim szóstym asem serwisowym, wygrywając w godzinę i 22 minuty. Osaka praktycznie ani przez moment nie była zagrożona w tym meczu, przede wszystkim jak w poprzednich spotkaniach bardzo dobrze serwując i skrupulatnie wypełniając strategiczne założenia swojego sztabu trenerskiego co do sposobu rozgrywania meczu. Fernandez, która podobnie jak w meczu z Andriejewą starała się agresywnie atakować i kończyć punkty przy siatce, wobec niezwykle mocnych i głębokich zagrań Osaki nie była w stanie tych planów zrealizować.

To spowodowało również, że Fernandez została niejako wybita z rytmu, a szukając nowych rozwiązań, aby odwrócić losy spotkania zaczęła popełniać coraz więcej błędów.

„To były po prostu te małe decyzje, które zrobiły różnicę i nakładały się jedna na drugą aż do końca meczu” – powiedziała po meczu Fernandez.