Maja Chwalińska trzecią tenisistką w historii

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Maja Chwalińska znajdzie się w gronie rozstawionych tenisistek podczas rozpoczynającego się 29 czerwca Wimbledonu. Będzie to trzeci przypadek w historii kobiecego tenisa, gdy tenisistka, która do rywalizacji wielkoszlemowej przystąpi dzięki „dzikiej karcie” znajdzie się wśród tenisistek, które przy swoim nazwisku w turniejowej drabince będą mieć numerek.

Niesamowity wynik osiągnięty przez Bielszczankę podczas tegorocznej edycji Rolanda Garrosa sprawił, że Polka przesunęły się w światowym rankingu z miejsca 114 na pozycję 21. Jednak ze względu na przepisy, które sprawiają, że listy startowe do Wimbledonu opublikowano przed startem imprezy w Paryżu, mimo wysokiej obecnie pozycji w zestawieniu Bielszczanki, aby wystartować w stolicy Anglii, Polka musiałaby przechodzić eliminacje. Dzika karta przyznana przez organizatorów sprawia, że takiej potrzeby nie będzie. Tym samym druga obecnie rakieta naszego kraju od turnieju głównego rozpocznie tegoroczne zmagania przy Church Road.

Maja Chwalińska będzie w imprezie rozstawiona. Wszystko dlatego, że do rozstawienia brany będzie pod uwagę rankingu z 22 czerwca. Obecnie Polka jest 21. rakietą świata, ale „rzutem na taśmę” może ją wyprzedzić rywalizująca obecnie w Berlinie Madison Keys. Jeżeli do tego dojdzie, Bielszczanka zostanie rozstawiona z numerem „21” (z rywalizacji wycofała się wyżej klasyfikowana Victoria Mboko).

Reprezentantka Polski to dopiero trzecia tenisistka w historii, która po otrzymaniu dzikiej karty do imprezy wielkoszlemowej, będzie w niej rozstawiona. W 2002 roku specjalną przepustkę na US Open otrzymała Martina Hingis, która wówczas dotarła do czwartej rundy. Z kolei Patty Schnyder podczas Wimbledonu w 2004 roku zdołała wygrać jeden pojedynek.

Losowanie drabinki singlowej tegorocznego Wimbledonu nastąpi w piątek 26 czerwca, a pierwsze mecze turnieju głównego w ostatni poniedziałek czerwca.