Miami. Iga Świątek zabrała głos po porażce

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Iga Świątek przegrała z Magdą Linette w meczu drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Miami. Tym samym mistrzyni imprezy z 2022 roku nie obroni punktów za zeszłoroczny ćwierćfinał. Podczas spotkania z dziennikarzami była liderka światowego rankingu podzieliła się swą opinią na temat tego co się wydarzyło na korcie centralnym w Miami, ale nie tylko.

Spośród trzech polskich tenisistek, które rozpoczęły rywalizację podczas drugiego marcowego turnieju WTA 1000 w Stanach Zjednoczonych, w 1/16 finału znalazła się tylko jedna z naszych reprezentantek, a jest nią Magda Linette. Poznanianka po przegranym pierwszym secie 1:6 w kolejnych odsłonach okazała się lepsza od Igi Świątek. Rewanżując się tym samym swej koleżance z reprezentacji za porażkę z 2023 roku. Jest to pierwsza porażka sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej w meczu otwarcia od 2021 roku.

– Zagrałam słabe spotkanie w drugiej i trzeciej odsłonie. Tym bardziej trudno mi sobie z tym poradzić, że pierwszy set był dobry w moim wykonaniu. Są momenty, że mój tenis się załamuje i trudno mi znaleźć rozwiązanie, aby coś zmienić w grze – podzieliła się problemami najlepsza polska tenisistka.

Porażka z Magdą Linette w meczu otwarcia Miami Open jest pierwszym takim przegranym spotkaniem przez Igę Świątek. – Od około pięciu lat się tak nie czułam. Niestety pogubiłam się w meczach. Jednak będę próbować odzyskać pewność siebie. Muszę się pozbyć oczekiwań, jakie mam obecnie wobec mojej gry na korcie. Obecnie mój poziom gry jest taki, że nie mogę oczekiwać od siebie konkretnych rezultatów – kontynuowała swe wystąpienie sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa.

Na koniec Iga Świątek wskazała to co jej zdaniem przytłacza ją podczas rywalizacji na korcie. – Należę do osób zbyt dużo rozmyślających na korcie. Jednak w ostatnim czasie to nabrało jeszcze większych rozmiarów. Nie jestem dokonać czegoś, co kiedyś było moją siłą – pozbyć się wielu dręczących mnie myśli. Gdy przychodzi stres, wówczas moje ciało się spina. To nie ułatwia mi działania na korcie – podsumowała swój obecny stan Iga Świątek.

Przed najlepszą polską tenisistką teraz powrót do Europy. Jeżeli liderka naszej kadry nie zdecyduje się wesprzeć Biało-Czerwone tenisistki w meczu Billie Jean King Cup przeciwko Ukrainie w Gliwicach, do gry wróci podczas WTA 500 w Stuttgarcie.