“Nigdy nie widziałem tak grającego Daniła” – Carlos Alcaraz zabrał głos po porażce z Miedwiediewem

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Wielką sensację sprawił wczoraj Rosjanin – Danił Miediwediew pokonując lidera światowego rankingu – Carlosa Alcaraza. Zafundował Hiszpanowi pierwszą porażkę w tym roku i już za kilka godzin zagra o tytuł mistrzowski Indian Wells. Na pomeczowej konferencji prasowej Carlitos w samych superlatywach wypowiedział się na temat gry rywala i stwierdził, że poziom, który zaprezentował Rosjanin był wręcz niesamowity. 

„Muszę oddać uznanie Daniłowi. Myślę, że rozegrał po prostu niesamowity mecz. Od początku aż do samego końca grał na niewiarygodnym poziomie. Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie widziałem go tak grającego. W pełni zasłużył dziś na zwycięstwo i w pełni zasłużył też na awans do finału. Mogę tylko pogratulować mu tego występu.” – mówił lider rankingu ATP. 

Dodał również, że był zdziwiony, tym jak precyzyjny i solidny był w ich półfinałowym pojedynku Miedwiediew – „Zaskoczyło mnie trochę to, jak agresywnie grał przez cały mecz. Wiedziałem od początku, że będzie grał ofensywnie, ale sposób, w jaki to robił, naprawdę mnie zaskoczył, bo praktycznie się nie mylił albo przynajmniej nie popełniał tylu błędów, ile się spodziewałem” – zakończył Carlitos z dużym uśmiechem na twarzy. 

Pytany natomiast o swoje odczucia a propos pierwszej w sezonie porażki mówił tak – “Teraz jestem trochę rozczarowany, ale jednocześnie muszę dostrzec też pozytywne strony tej przegranej. Chodzi o to, że zawodnicy widzą, że aby mnie pokonać, muszą grać na takim poziomie [jak właśnie Miedwiediew]. W pewnym sensie może to działać na moją korzyść. Oczywiście wciąż gram świetny tenis. Myślę, że pokazałem zawodnikom i kibicom, że jeśli ktoś chce ze mną wygrać, musi przez półtorej albo nawet dwie godziny w każdym meczu grać na swoim absolutnie najwyższym poziomie.” 

Teraz Hiszpan uda się na drugi koniec Stanów Zjednoczonych, gdzie już za chwilę startuje drugi turniej rangi ATP Masters 1000 – Miami Open, który właśnie razem z Indian Wells tworzy tak zwane Sunshine Double.