Switolina i Monfils komentują zwycięstwo w Rzymie, padły wzruszające słowa
Elina Switolina wygrała turniej w Rzymie. Ukrainka skomentowała swój wielki sukces.
31-letnia Switolina zanotowała w stolicy Włoch znakomite dwa tygodnie. W drodze po trofeum tenisistka pokonała między innymi Jelenę Rybakinę, Igę Świątek i Coco Gauff. Po finale z Amerykanką zawodniczka z Odessy powiedziała:
– Mecz był niezwykle ciężki. Bardzo się cieszę z tego, jak panowałam nad nerwami – nie tylko dziś, ale przez cały turniej. To był spory wysiłek, ale cieszę się z tego jak grałam. Moje ciało reagowało właściwie po zmęczeniu, jestem z siebie dumna. Gratuluję też Coco, która jest wielką mistrzynią.
– Mój powrót do gry był stopniowy. Wiedziałam, że zaczynam od zera, ale z czasem czułam, że moja forma rośnie i potrzebuję nieco więcej powtarzalności i siły fizycznej, by wejść do pierwszej dziesiątki. Dziękuję mojej rodzinie i mężowi. Gael zawsze mówi, że nie jestem dobra w przemowach, ale mam nadzieję że dałam radę. Po porażce w Dubaju powiedziałam trenerowi, że chcę skończyć karierę z okrągłą liczbą tytułów a on we mnie wierzył i powiedział, że zrobię to jeszcze w tym roku. Dziękuję wszystkim za włożony wysiłek.
Swoją dumę podkreślił publicznie także mąż Switoliny Gael Monfils. Francuz napisał:
– Co za sezon i tydzień. Osiem lat ponownej wspinaczki na szczyt. Jesteś wspaniałą zawodniczką, ale przede wszystkim cudowną kobietą i mamą. Jestem z ciebie bardzo dumny – twoja siła i spokój inspirują mnie każdego dnia. Ciesz się tym, bo zasługujesz na każdą sekundę. Kocham Cię.
Elina Switolina wygrała turniej w Rzymie po raz trzeci. Wcześniej była najlepsza w 2017 i 2018 roku. Obecnie ma na koncie 20 tytułów WTA.



