Emma Navarro – z kortów uniwersyteckich na światowe salony

Nikodem Nokiel , foto: Clive Brunskill / AFP Photo

Jeśli nie słyszeliście wcześniej nazwiska Emmy Navarro, to najpóźniej od tegorocznego turnieju w Indian Wells powinniście się nią zainteresować. 22-latka konsekwentnie pnie się w górę rankingu WTA, prezentując coraz lepszy tenis i coraz więcej pewności siebie. Poznajcie sylwetkę tej tenisistki.

Amerykanka urodziła się w tym samym roku, co Iga Świątek – w 2001. Jest starsza od Polki dokładnie o 13 dni. Przyszła na świat w Nowym Jorku jako córka Kelly oraz Bena Navarro.
Ojciec Emmy jest znaną postacią w amerykańskim tenisie. Jest biznesmenem, którego majątek wyceniany jest na około 3 miliardy dolarów, ale nie to jest w tej historii najważniejsze. Od 2017 roku jego firma zarządza turniejem Charleston Open, a od 2022 pan Navarro stał się właścicielem Western & Southern Open, turnieju tenisowego odbywającego się w Cincinnati o randzie „1000”, zarówno w męskim, jak i kobiecym tourze.
W dodatku jest także właścicielem klubu tenisowego „Live To Play” w Mount Pleasant, na terenie którego kilkukrotnie odbywały się mistrzostwa juniorów Stanów Zjednoczonych oraz turnieje kobiece z cyklu ITF.
W biznesie 61-latek zarządza utworzoną przez siebie dużą grupą finansową, która jest właścicielem sporego banku działającego w Stanach Zjednoczonych. Oprócz tego, wraz z żoną, regularnie zajmuje się działalnością charytatywną. Para prowadzi fundację „Meeting Street Schools”, która umożliwia dostęp do edukacji dzieciom, nie mogącym sobie na nią pozwolić z powodów finansowych.
Związki rodziny Navarro ze sportem sięgają jeszcze dalej, bo dziadek Emmy – Frank jest byłym graczem futbolu amerykańskiego i znanym trenerem tego sportu.

SKAZANA NA TENIS

Widząc, jak dużą rolę w życiu ojca Emmy odgrywa tenis, można podejrzewać, że Ben cieszył się z wyboru przez córkę sportowej ścieżki kariery. Amerykanka pierwszy raz po rakietę sięgnęła w MUSC Wellness Center, gdzie spędzała wiele letnich popołudni trenując razem z ojcem oraz rodzeństwem. Emma Uczęszczała do Ashley Hall, prywatnej szkoły dla dziewcząt w Charleston.
Pierwsze poważne sukcesy w karierze Emmy pojawiły się w 2019 roku, gdy Emma została triumfatorką juniorskiego Roland Garros, grając w parze z Chloe Beck. W tej samej edycji paryskiego turnieju, w rywalizacji singlowej Amerykanka przegrała w finale z Leylah Fernandez. W roku 2019 także w deblu, wraz z Chloe Beck, była finalistką juniorskiego Australian Open, a na kortach wimbledońskich dotarła wśród juniorek do półfinału.

NIETYPOWA ŚCIEŻKA KARIERY

Emma wybrała nietypową dla większości tenisistek drogę rozwoju. Amerykanka postanowiła nie rezygnować z edukacji i nie stawiać wszystkiego na jedną kartę w tak wczesnym wieku.
Tenisistka udała się na studia, na „University of Virginia”, gdzie zasiliła szeregi tenisowej drużyny ,,Virginia Cavaliers”. W amerykańskiej lidze uniwersyteckiej Navarro zrobiła furorę, zostając mistrzynią NCCA w 2021 roku, z niebywałym rezultatem 25 zwycięstw oraz zaledwie jednej porażki w sezonie. Tym samym osiągnęła najlepszy rezultat w historii swojej uczelni. Podkreślmy, że dokonała tego w swoim debiutanckim sezonie! Rok później Navarro prezentowała się na amerykańskich kortach równie fantastycznie, w pewnym momencie zostając liderką rankingu ITA, także jako pierwsza tenisistka w historii uniwersytetu w Wirginii.
W międzyczasie Emma rozpoczęła starty w zawodowym tenisie, między innymi otrzymując dziką kartę do turnieju w Cincinnati, gdzie doszła do drugiej rundy. W trzecim największym mieście w stanie Ohio, Navarro wygrała pierwszy mecz w karierze w turnieju rangi WTA. Z imprezy wyeliminowała swoją rodaczkę, Madison Brengle, 6-7 (4), 6-2, 3-0, po poddaniu meczu przez doświadczoną Amerykankę.

OLBRZYMI PROGRES

Kolejnym krokiem w karierze Navarro były regularne starty w zawodowych turniejach. Amerykanka nie marnowała czasu po zakończeniu etapu rywalizacji w rozgrywkach uniwersyteckich i szybko dała się poznać całemu światu.
Od początku ubiegłego roku Emma prezentuje się niesamowicie i z miesiąca na miesiąc pnie się w górę rankingu WTA. W styczniu 2023 roku zajmowała 149. miejsce w tym zestawieniu, a od najbliższego poniedziałku zamelduje się już w pierwszej „20” tego zestawienia.
Obserwując rozwój jej kariery można stwierdzić, że jest prowadzona niezwykle inteligentnie, krok po kroku, a jej zdrowie nie jest przy tym zbytnio nadwyrężane.
Także z innych względów warto chwalić sposób budowania kariery przez Amerykankę. Nie stara się być postacią medialną. Liczbę opublikowanych postów na Instagramie ogranicza do minimum. Nie udziela zbyt wielu wywiadów. Skupia się przede wszystkim na rozwoju swoich tenisowych umiejętności.
Bieżący sezon wydaje się być przełomowym dla Navarro. Świadczy o tym 11 miejsce zajmowane przez Amerykankę w rankingu ”WTA Race”. Złożyły się na to kapitalne występy na początku roku. W nowozelandzkim Auckland doszła do półfinału, a w australijskim Hobart niespodziewanie wywalczyła tytuł. W finale pokonując doświadczoną Elise Mertens. Następnie odnotowała udane występy w Dausze (trzecia runda) oraz ostatnio w Indian Wells (ćwierćfinał).
Co można opowiedzieć o stylu gry prezentowanym przez 22-latkę? Przede wszystkim Navarro gra agresywny, lecz ciekawy dla oka tenis. Często wykorzystuje silne, płaskie uderzenia zza linii końcowej. Atutem Amerykanki jest także ponadprzeciętny drugi serwis, niezwykle potrzebny w momentach kryzysowych. Do mocnych punktów repertuaru Emmy należy także wolej.

NIETUZINKOWY TALENT KULINARNY

Podczas tegorocznego BNP Paribas Open, odbywającego się w Indian Wells, Emma wzięła udział w evencie ,,Taste of Tennis”. To nietypowe wydarzenie, jak podaje organizator imprezy, polega na ”zwiększaniu świadomości i docenianiu zawodowych tenisistów, lokalnych szefów kuchni i restauracji”. O co tak naprawdę w tym chodzi? Kibice mogą podziwiać znanych tenisistów biorących udział w różnego rodzaju kulinarnych aktywnościach. Navarro sprawdziła swoje umiejętności w jednej z nich – przygotowując pizzę. Podsumowując wydarzenie na swoim profilu na Instagramie 22-latka poinformowała, że mimo, że stworzone przez nią danie nagrody nie otrzymało, to było ono całkiem jadalne. Administrator profilu imprezy na Instagramie postanowił pójść o krok dalej i nazwał Amerykankę „profesjonalną pizzermanką”.

SZCZĘŚLIWY PRZYPADEK CZY  PRZYKŁAD DO NAŚLADOWANIA?

Od przyszłego tygodnia Emma Navarro zamelduje się w gronie 20 najlepszych zawodniczek na świecie. Amerykanka jest kolejną tenisistką, która doszła tam wybierając, jeszcze do niedawna uznawaną za nietypową drogę. Poprzez karierę w tenisie uniwersyteckim, doszła do światowej czołówki. Nie każda dziewczyna, wzorem Emmy, jest w stanie połączyć naukę ze sportowymi obowiązkami, szczególnie na uniwersyteckim poziomie, jednak mamy coraz więcej przykładów, że tak też się da. Navarro, podobnie jak starsza Daniele Collins, pokazuje, że to też jest możliwe.
Patrząc na rodzinne przedsięwzięcia rodziny Navarro, młoda tenisistka o przyszłość raczej martwić się nie musi, ale tym bardziej warto docenić ją za wybór drogi i za wysiłek, który wkłada w budowanie swojej obecnej kariery.