Kraków. Porażka Polek w finale debla, trzech Polaków w 1/2 finału

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Ksawery Styka

Daria Górska i Amelia Paszun przegrały w dwóch setach z Włoszkami – Maduzzi i Pace w finale turnieju ITF W35 w Krakowie. W rywalizacji ITF M15 mężczyzn awans do półfinału wywalczyło trzech Polaków: Jan Sadzik, Daniel Michalski i Paweł Juszczak. Bardzo dobrze radzą sobie nasi debliści.

Deblistki bez tytułu

Już wcześniej pisaliśmy o pierwszej części piątkowej rywalizacji na kortach w Krakowie. Zuzanna Pawlikowska przegrała półfinał w grze pojedynczej, a Daria Górska i Amelia Paszun awansowały do finału debla. Jeszcze tego dnia Polki czekał drugi pojedynek. O tytuł nasze reprezentantki zagrały z Gaią Maduzzi i Francescą Pace. Włoszki były rozstawione z numerem drugim.

W pierwszym secie Polki miały dwukrotnie przewagę przełamania i prowadziły 5:3. Nie wykorzystały czterech piłek setowych oraz serwisu przy 5:4 i 6:5. Doszło do tiebreaka, w którym Włoszki przypieczętowały swój powrót, zwyciężając w dodatkowej rozgrywce 7:3. Druga partia rozpoczęła się od wyniku 4:0 dla Maduzzi i Pace. Górska z Paszun odrobiły stratę, ale straciły podanie na 4:5 i ostatecznie przegrały 4;6.

Trzech Polaków w półfinale

Reprezentanci Polski świetnie spisują się w turnieju ITF M15. Najwyżej rozstawiony Daniel Michalski pewnie triumfował 6:1, 6:1 z Tomem Zeuchem. Michalski w półfinale zmierzy się z innym polskim tenisistą. Znakomicie prezentuje się Jan Sadzik. Nasz utalentowany tenisista zwyciężył w trzech setach z Węgrem Achillesem Belkowicsem. Awans wywalczył także trzeci z Polaków. Paweł Juszczak rozpoczął mecz z rozstawionym z czwórką Mate Walkuszem od przegrania seta 1:6. Później rywalizacja należała do Juszczaka, który zwyciężył w kolejnych odsłonach 6:3, 6:4. Odpadł tylko jeden z naszych reprezentantów. Wojciech Marek był blisko sprawienia niespodzianki w meczu z Michaelem Agwim. Mimo wygranego seta 7:5 kwalifikant przegrał później 4:6, 1:6.

Awanse deblistów

W tym miejscu należą się gratulacje dla naszego redakcyjnego kolegi. Karol Romer wraz z Jakubem Januchowskim awansowali do półfinału. Karol Romer odniósł pierwszy tak duży sukces i zostanie pierwszym członkiem naszej redakcji, który zdobędzie rankingowe punkty. W 1/4 finału polski duet po supertiebreaku (10:7) wygrał z irlandzkim deblem Michael Agwi/Ammar Elamin. Jan Sadzik wygrał w piątek nie tylko w singlu, ale również w ćwierćfinale debla. W duecie z Oskarem Grzegorzewskim zdecydowanie zwyciężyli 6:1, 6:1 z Miłoszem Sroką i Borysem Zgołą.


Wyniki

ITF W35 w Krakowie – finał gry podwójnej kobiet:

Gaia Maduzzi/Francesca Pace (Włochy/Włochy, 2) – Daria Górska/Amelia Paszun (Polska/Polska) 7:6 (3), 6:4

ITF M15 w Krakowie – 1/4 finału:

Daniel Michalski (Polska, 1) – Tom Zeuch (Niemcy, 8) 6:1, 6:1
Jan Sadzik (Polska) – Achilles Belkowics (Węgry) 7:6 (5), 2:6, 6:3
Paweł Juszczak (Polska) – Mate Walkusz (Węgry, 4) 1:6, 6:3, 6:4
Michael Agwi (Irlandia, 5) – Wojciech Marek (Polska, Q) 5:7, 6:4, 6:1

ITF M15 w Krakowie – 1/4 finału gry podwójnej:

Jakub Januchowski/Karol Romer (Polska/Polska) – Michael Agwi/Ammar Elamin (Irlandia/Irlandia) 3:6, 6:3, 10:7
Oskar Grzegorzewski/Jan Sadzik (Polska/Polska) – Miłosz Sroka/Borys Zgoła (Polska/Polska) 6:1, 6:1

US Open. Carlos Alcaraz i Serena Williams zagrają razem w mikście?

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Carlos Alcaraz oficjalnie potwierdził swój udział w tegorocznym US Open. Wraz z tą wiadomością w mediach pojawiły się jednak nieoficjalne informacje sugerujące, że Hiszpan może wystąpić w Nowym Jorku nie tylko w turnieju singlowym. Według doniesień dziennikarskich planuje on również start w grze mieszanej, a jego partnerką ma być Serena Williams.

O sprawie poinformował amerykański dziennikarz Ben Rothenberg. Zgodnie z jego raportem, plany wspólnego występu Alcaraza i legendarnej Amerykanki były planowane od miesięcy. I choć organizatorzy turnieju nie wydali jeszcze w tej sprawie oficjalnego komunikatu, spekulacje podsyciła aktywność zawodników w mediach społecznościowych.

Pod jednym ze wpisów Alcaraza na Instagramie Serena Williams zamieściła krótki komentarz („Ohhhhh ok. I like seeing this.”), na który Hiszpan odpowiedział jedynie emotikonami sugerującymi wyczekiwanie („👀⏳”).

Jeśli ten start dojdzie do skutku, na korcie dojdzie do spotkania dwóch różnych tenisowych er. Serena Williams zdobyła swój jedyny tytuł US Open w mikście (w parze z Maxem Mirnym) w 1998 roku – na około pięć lat przed narodzinami Carlosa Alcaraza.

Eksperci zauważają, że zestawienie tych dwóch nazwisk może mieć sens nie tylko marketingowy, ale i sportowy. Rothenberg zwraca uwagę, że choć Williams podczas swojego ostatniego występu w Cincinnati prezentowała się nieco słabiej pod względem fizycznym, niezwykle wybiegany Alcaraz może zrekompensować te braki. Zdolność Hiszpana do bronienia trudnych piłek z każdego miejsca na korcie sprawia, że analitycy widzą w nim bardzo dobrego partnera dla utytułowanej Amerykanki.

US Open. Polskie trio w drabince gry podwójnej pań

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Trzy polskie tenisistki zobaczymy w drabince gry podwójnej tegorocznej edycji US Open. O zwycięstwo powalczą Maja Chwalińska, Magda Linette oraz Katarzyna Piter.

Cztery tenisistki mają pewne miejsce w drabince singlowej ostatniej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. O triumf w grze pojedynczej będą rywalizować Iga Świątek, Maja Chwalińska, Magdalena Fręch i Magda Linette. Druga i czwarta rakieta naszego kraju zdecydowały się również zgłosić do rywalizacji deblowej. Bielszczanka i Poznanianka połączą siły.

Trzecią Biało-Czerwoną w drabince deblowej będzie Katarzyna Piter. Polska ćwierćfinalistka Wimbledonu 2026 w grze podwójnej, wynik z Londynu spróbuje powtórzyć na kortach w Nowym Jorku. Podobnie jak w Angii, partnerką deblową będzie również Anna Siskova.

Początek rywalizacji podczas turnieju głównego tegorocznego US Open 30 sierpnia, a koniec rywalizacji 13 września.

Jannik Sinner nie zagra w US Open!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Peter Figura

Lider światowego rankingu nie wystąpi w US Open ze względu na problemy z prawym kolanem. Włoch przekazał informację za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Aktualnie najlepszy tenisista świata ostatni mecz zagrał na Wimbledonie, gdzie w finale pokonał Alexandra Zvereva i sięgnął po piąty wielkoszlemowy tytuł w karierze. Wiemy już, że w tym roku tenisista z południa Europy nie powiększy swojego dorobku.

Sinner nie wystąpił już w turniejach rangi ATP Masters 1000 w Montrealu i Cincinnati. Przyczyną takiej decyzji były problemy z prawym kolanem. W kuluarach mówiło się, że Włoch zdecyduje się na powrót do gry podczas US Open tylko wtedy, jeśli uda się wyleczyć uraz w stu procentach. Okazało się jednak, że prawe kolano wciąż doskwiera i uniemożliwia występ w Nowym Jorku mistrzowi tego turnieju sprzed dwóch lat.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Jannik Sinner (@janniksin)

Kraków. Porażka Pawlikowskiej, Górska i Paszun w finale debla

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Marek Golba

Zuzanna Pawlikowska przegrała mecz półfinałowy na turnieju ITF W35 w Krakowie. Ostatnia z Polek okazała się słabsza w dwóch setach od Dalili Jakupowić. Do finału debla awansowały Daria Górska i Amelia Paszun.

Zdecydowana porażka Pawlikowskiej

Zuzanna Pawlikowska jako jedyna z Polek awansowała do półfinału imprezy. Rywalką Polki była nieco wyżej notowana Dalila Jakupowić. Po dwóch wyrównanych gemach wygranych przez serwujące, inicjatywę na korcie przejęła Słowenka. Jakupowić objęła prowadzenie 4:1 z przewagą dwóch przełamań. Zuzanna Pawlikowska odrobiła stratę jednego z nich. Jednak znów straciła gema serwisowego i przegrała otwierającą partię 2:6.

W drugiej odsłonie Dalila Jakupowić znów jako pierwsza zdobyła przewagę. Dzięki kolejnemu breakowi wygrywała już 3:1. W następnym gemie po długiej grze na przewagi Słowenka dołożyła kolejne przełamanie. W drugim secie nie dała rywalce żadnych szans i zwyciężyła 6:1. Po trwającej półtorej godziny rywalizacji awansowała do finału, eliminując naszą ostatnią reprezentantkę. Zuzanna Pawlikowska przy wyniku 1:4 w drugim secie poprosiła o przerwę medyczną ze względu na problemy z prawym barkiem. W finale Jakupowić zmierzy się z Arianą Geerlings. Hiszpanka, która weszła do turnieju przez kwalifikacje, nadspodziewanie łatwo wygrała 6:1, 6:0 z rozstawioną z numerem trzecim Radką Zelnickową.

Polski duet w finale

Daria Górska i Amelia Paszun awansowały do finału gry podwójnej. Był to nasz jedyny duet na etapie półfinału turnieju. Polki po wyrównanym starciu wygrały z Salmą Drugdową i Amelie Justine Hejtmanek. W pierwszym secie nasze reprezentantki wróciły ze stanu 3:5, broniąc piłek setowych przy decydujących punktach w dwóch kolejnych gemach. Przy wyniku 6:5 same miały szansę na zwycięstwo przy 40:40, ale słowacko-czeski debel doprowadził do tiebreaka. W nim Polki okazały się bezkonkurencyjne, zwyciężając 7:1.

W drugim secie Górska i Paszun dwukrotnie odrobiły straty przełamania. Wydawało się, że wrócą już z rezultatu 2:5. Jednak straciły podanie w ostatnim momencie na 4:6. O awansie do finału zdecydował supertiebreak. W nim Polki systematycznie budowały przewagę i triumfowały 10:6. O tytuł polskie deblistki zagrają z rozstawioną z dwójką Włoszkami – Gaią Maduzzi i Francescą Pace.


Wyniki

ITF W35 w Krakowie – 1/2 finału:

Dalila Jakupowić (Słowenia, 6) – Zuzanna Pawlikowska (Polska, 7) 6:2, 6:1
Ariana Geerlings (Hiszpania, Q) – Radka Zelnickowa (Słowacja, 3) 6:1, 6:0

ITF W35 w Krakowie – 1/2 finału gry podwójnej:

Daria Górska/Amelia Paszun (Polska/Polska) – Salma Drugdowa/Amelie Justine Hejtmanek (Słowacja/Czechy) 7:6 (1), 4:6, 10:6

Kraków. Wszystkie ćwierćfinały z udziałem Polaków

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Marek Golba

Czterech Polaków wystąpi w ćwierćfinałach turnieju ITF M15 w Krakowie. Istnieje szansa, aby w półfinałach znaleźli się tylko nasi reprezentanci.

W piątek przed południem dokończono ostatni mecz 1/8 finału, w którym Wojciech Marek pokonał drugiego najwyżej rozstawionego tenisistę w stawce, Karola Filara. W czwartek natomiast jednym z ciekawszych starć był pojedynek Jana Sadzika z Alanem Ważnym. Do najlepszej ósemki awansował pierwszy z nich, wygrywając 7-3 tie-breaka w decydującym secie.

Co istotne, w piątkowych ćwierćfinałach nie zobaczymy meczu, w którym rywalizować będzie dwóch naszych reprezentantów. To oznacza, że cała czwórka na szansę zameldować się w komplecie w półfinałach. O to powalczą wyżej wspomniani Jan Sadzik i Wojciech Marek oraz Paweł Juszczak i turniejowa „jedynka” Daniel Michalski. Na etapie drugiej rundy zmagania w Krakowie zakończyli natomiast Bruno Kokot, Kacper Knitter oraz również wyżej wspomniani Alan Ważny i Karol Filar.


Wyniki

Druga runda (kolejność meczów według drabinki): 

Daniel Michalski (Polska, 1) – Lorenzo Berto (Włochy) 6:1, 6:4

Tom Zeuch (Niemcy, 8) – Bruno Kokot 6:1, 4:6, 7:6(5)

Achilles Belkovics (Węgry) – Peter Fajta (Węgry, 3) 6:4, 7:5

Jan Sadzik (Polska) – Alan Ważny (Polska, 7) 6:3, 3:6, 7:6(3)

Paweł Juszczak (Polska) – Daniele Minighini (Włochy) 6:4, 6:1

Mate Valkusz (Węgry, 4) – Kacper Knitter (Polska) 6:4, 6:2

Michael Agwi (Irlandia, 5) – Jan Hrazdil (Czechy) 6:3, 2:0, krecz

Wojciech Marek (Polska) – Karol Filar (Polska, 2) 6:1, 6:2

US Open. Maks Kaśnikowski wystąpi w kwalifikacjach

/ Marcin Boniecki , źródło: , foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski zagra w kwalifikacjach do wielkoszlemowego US Open. Polak poinformował o tym w swoich mediach społecznościowych.

Tenisista z Warszawy początkowo znajdował się na liście rezerwowych, jednak rezygnacja kilku zawodników pozwoliła mu na wzięcie udziału w kwalifikacjach.

Przypomnijmy, że pewni gry w turnieju głównym są już Hubert Hurkacz oraz Kamil Majchrzak. Kaśnikowski powalczy zatem o dołączenie do tęgo grona.

Dwa lata wcześniej Polak również wziął udział w kwalifikacjach do nowojorskiej imprezy, które zakończyły się pozytywnie. W pierwszej rundzie głównego turnieju uległ jednak Pedro Martinezowi.

Na razie nie wiadomo, z kim zmierzy się reprezentant Polski, gdyż nie odbyło się jeszcze losowanie.

Główny turniej rozpocznie się natomiast 30 sierpnia i potrwa do 13 września. Obrońcą tytułu wśród panów będzie wracający po czteromiesięcznej przerwie Carlos Alcaraz.

Cancun. Zwycięstwo Hurkacza na otwarcie

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak

Hubert Hurkacz w ostatniej chwili zgłosił się do Challengera w Cancun. Polski tenisista rozpoczął rywalizację od drugiej rundy od zwycięstwa w trzech setach z Henrique Rochą.

W Cincinnati nasz reprezentant odpadł w drugiej rundzie z Tommym Paulem. Hurkacza czekała więc dłuższa przerwa w czasie przygotowań do US Open. Jednak Polak postawił się zgłosić do rywalizacji w Challengerze w Cancun. Otrzymał dziką kartę i został rozstawiony z numerem trzecim, więc w pierwszej rundzie miał wolny los. Hubert Hurkacz rozpoczął rywalizację od meczu z Henrique Rochą.

Do wyniku 2:2 gra była wyrównana, a potem Hurkacz wygrał 4 kolejne gemy i sięgnął po zwycięstwo w pierwszym secie. W drugiej partii Polak miał moment kryzysu, który wykorzystał Portugalczyk. Rocha zdobył przełamanie do zera na 4:3. W tej odsłonie nie stracił podania i triumfował 6:4.

Na początku decydującego seta Hurkacz zdobył przełamanie na 2:0 po gemie rozgrywanym na przewagi. W kolejnym odwrócił losy rywalizacji ze stanu 15:40. Później w następnych gemach serwisowych rywala sam nie wykorzystał kolejno dwóch i czterech breakpointów. Przy prowadzeniu 5;3 Polak serwował na zwycięstwo, ale został przełamany. Na szczęście Hurkacz szybko powetował sobie tego słabego gema i po zdobyciu przełamania wygrał 6:4. W ćwierćfinale polski tenisista zagra z rozstawionym z numerem siódmym Romanem Safiullinem.


Wyniki

ATP Challenger w Cancun – 2. runda:

Hubert Hurkacz (Polska, 3/WC) – Henrique Rocha (Portugalia) 6:2, 4:6, 6:4

Cincinnati. Cobolli lepszy od Paula, koniec snu Tirante

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W czwartek w Cincinnati wyznaczono dwa mecze ćwierćfinałowe mężczyzn. Na kibiców czekały interesujące zestawienia.

W sesji dziennej o miejsce w najlepszej czwórce walczyli Tommy Paul i Flavio Cobolli. Wyżej rozstawiony był Włoch, ale Amerykanin był uskrzydlony pokonaniem Alexandra Zvereva. Co ciekawe panowie spotkali się wcześniej raz. W 2024 roku – w Cincinnati – triumfował Cobolli.

W pierwszej partii zdecydowanie lepszy był Paul. Gracz gospodarzy wywalczył dwa przełamania i wygrał bardzo pewnie 6:2.

Finalista Rolanda Garrosa nie składał jednak broni. Włoch poprawił grę i wygrał drugiego seta z wynikiem 6:3.

W decydującej partii remis utrzymywał się do stanu po cztery, ale to Cobolli grał lepiej i mocniej naciskał na rywala. Reprezentant Italii dopiął w końcu swego – zdobył przełamanie na 5:4 i zamknął mecz wygranym serwisem.

Wieczorem o przedłużenie wspaniałego tygodnia starał się Thiago Agustín Tirante. Argentyńczyk pokonał już w Ohio wielu mocnych rywali a tym razem na jego drodze stanął Arthur Fils. Francuz okazał się zdecydowanie za mocny dla zawodnika z Ameryki Łacińskiej i zwyciężył bez kłopotów. Wynik 6:3 6:2 nie pozostawiał wątpliwości, kto był lepszy w tym pojednynku.

 


Wyniki

 

Cincinnati (1/4 finału mężczyzn):

F. Cobolli (Włochy, 7) – T. Paul (USA, 18) 2:6 6:3 6:4

A. Fils (Francja, 21) – T. Tirante (Argentyna) 6:3 6:2

Cincinnati. Iga Świątek z awansem do półfinału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Iga Świątek pokonała Jelenę Rybakinę w meczu 1/4 finału Cincinnati Open. Tym samym Kazaszka nie zrewanżowała się Polce za porażkę sprzed kilku dni w finale turnieju WTA 1000 w Toronto. 

Najlepsza polska tenisistka po tym jak w Kanadzie sięgnęła po pierwszy od niespełna roku tytuł mistrzowski, przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, gdzie podczas imprezy tej samej rangi przeprowadza ostatnie testy przed US Open 2026. W ćwierćfinale turnieju w Cincinnati na Polkę czekała rywalka z którą Iga Świątek zmierzyła się kilka dni wcześniej w finale Canadian Open. Podobnie jak w Kraju Klonowego Liścia, tak i tym razem zwycięstwo odniosła była liderka światowego rankingu.

Już w pierwszym gemie szansę by odebrać serwis Idze Świątek miała Jelena Rybakina. Turniejowa „siódemka” jednak wyszła z opresji, a następnie wygrała trzy kolejne gemy, w tym jednego przy podaniu rywalki. Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa zapisała na swe konto pierwszego gema, ale podczas drugiej przerwy na zmianę stron przewaga Igi Świątek wciąż się utrzymywała. Z kolei Kazaszka poprosiła o pomoc medyczną. Po wznowieniu gry ostatecznie światowa dwójka postanowiła poddać mecz i to Polka będzie rywalką Jessici Peguli.

Kończąc występ na 1/4 finału Jelena Rybakina straciła szansę by po Cincinnati Open 2026 pierwszy raz w karierze awansować na pozycję liderki światowego rankingu.

 


Wyniki

Ćwierćfinał:

Iga Świątek (Polska, 7) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) 4:1 i krecz