ME U16. Polki z brązowymi medalami!

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT., foto:

Kolejny sukces młodych polskich tenisistek. Tym razem Biało-Czerwone przywiozą medale z Włoch.

Miłe zakończenie 𝗜𝗻𝗱𝘆𝘄𝗶𝗱𝘂𝗮𝗹𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗠𝗶𝘀𝘁𝗿𝘇𝗼𝘀𝘁𝘄 𝗘𝘂𝗿𝗼𝗽𝘆 𝗨𝟭𝟲 – Tennis Europe 𝗘𝘂𝗿𝗼𝗽𝗲𝗮𝗻 𝗝𝘂𝗻𝗶𝗼𝗿 𝗖𝗵𝗮𝗺𝗽𝗶𝗼𝗻𝘀𝗵𝗶𝗽𝘀. W Parmie po brąz sięgnęły polskie zawodniczki! Medale wywalczyły Oliwia Kądzielska (𝗣𝗚𝗘 𝗣𝗭𝗧 𝗧𝗲𝗮𝗺 | KS „Górnik” Bytom) i Antonina Snochowska (𝗣𝗚𝗘 𝗣𝗭𝗧 𝗧𝗲𝗮𝗺 | Toruńska Akademia Pro Tenis), którym do awansu do finału zabrakło tylko jednej wygranej.

We Włoszech Polskę reprezentowali również Sebastian Tejerina (Kostrzyński Klub Tenisowy) i Błażej Krzyśko (KS Górnik Bytom).

W Parmie zawodniczki i zawodnicy mogli liczyć na wsparcie sztabu szkoleniowego w składzie:
Mikołaj Weymann – Trener Główny KN PZT dziewcząt U16
Jarosław Wołąsewicz – Trener Główny KN PZT chłopców U16
Anna Kazimierczak – trenerka przygotowania motorycznego PZT

Medalistkom serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych wygranych!

BJK Cup. Ponownie Włoszki z Ukrainkami o jedno z miejsc w finale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Reprezentantki Włoch oraz Ukrainy zmierzą się o miejsce w finale tegorocznej edycji Billie Jean King Cup Finals w górnej połówce turniejowej drabinki. Reprezentantki naszych wschodnich sąsiadów spróbują zrewanżować się obrończynią tytułu za zeszłoroczną porażkę na tym samym etapie rywalizacji.

Już tylko trzy mecze dzielą nas od wyłonienia mistrzyń tegorocznej edycji Billie Jean Cup Finals. W gronie drużyn pozostających w rywalizacji o końcowy triumf pozostają dwie reprezentacje, które mieliśmy w półfinałach rywalizacji w 2025 roku. Po tym, jak do Shenzen nie przyjechały Amerykanki, a na 1/4 finału występ zakończyły Brytyjki, honoru półfinalistek sprzed dwunastu miesięcy bronią reprezentantki Włoch i Ukrainy.

Kwartet tenisistek z południa Europy, które przed rokiem sięgnęły po tytuł w Shenzen i w tym roku jest coraz bliżej powtórzenia tamtego wyniku. Chociaż początek spotkania 1/4 finału przeciwko Chinkom należał do niżej notowanych rywalek. Pierwszy punkt dla reprezentacji Państwa Środka zdobyła Shuai Zhang, która oddała jedynie dwa gemy Shuai Zhang.

Przed szansą zapewnienia gospodynią awansu do półfinału stanęła Qinwen Zheng. Złota medalistka olimpijska z Paryża do ojczyzny przybyła z Nowego Jorku, gdzie trzeci raz w karierze dotarła do 1/4 finału. Po drodze odprawiając między innymi Igę Świątek. Po drugiej stronie siatki stanęła Jasmine Paolini z którą Chinka ma korzystny bilans spotkań, wynoszący 4:1.

Jednak tym razem Włoszka stanęła na wysokości zadania i pokonując rywalkę, doprowadziła do wyrównania stanu meczu między tenisistkami gospodarzy i zawodniczkami z południa Europy. W pierwszej odsłonie Jasmine Paolini prowadziła 4:2, aby pozwolić rywalce, odrobić stratę podania. Jednak od stanu 4:3 Włoszka wygrała kolejne dwa gemy, a tym samym seta.

W drugiej odsłonie, gdy wszystko zmierzało do gema trzynastego, na prowadzenia 6:5 z przewagą przełamania wyszła reprezentantka Włoch. Jednak Zheng doprowadziła ostatecznie do tie-breaka. W nim początek należał do gospodyni. Wygrała ona trzy pierwszej akcje, aby od stanu 3-0 przegrać kolejne siedem z ośmiu punktów. W ten sposób Jasmine Paolini doprowadziła do wyrównania stanu meczu przeciwko Chinkom. Losy awansu do półfinału rozstrzygał mecz gry podwójnej.

W nim naprzeciwko siebie stanęły złote medalistki Igrzysk Olimpijskich w grze podwójnej z Paryża – Jasmine Paolini i Sara Errani oraz tegoroczna mistrzyni w grze podwójnej na kortach Wimbledonu Hanyu Guo oraz Xinyu Jiang. W pierwszej odsłonie lepsze okazały się Włoszki, które co prawda przegrały gema serwisowego na 2:3, aby od tego momentu zapisać na swe konto kolejne cztery gemy.

Po nerwowym początku drugiej odsłony mistrzynie olimpijskie ze stolicy Francji prowadziły już 4:2, aby oddać inicjatywę rywalkom, które ostatecznie doprowadziły do decydującej odsłony. W trzeciej partii reprezentantki Chin od stanu 0:2 wygrały trzy z czterech rozegranych gemów. Jednak od połowy tej części meczu to bardziej utytułowane zawodniczki nadawały ton grze, zapewniając reprezentacji Włoch miejsce w 1/2 finału Billie Jean King Cup Finals 2026.

Podobnie jak przed rokiem i tym razem rywalkami obrończyń tytułu w meczu o finał będą Ukrainki. Zawodniczki naszych wschodnich sąsiadów podobnie jak zeszłoroczne mistrzynie potrzebowały trzech spotkań, aby pokonać Belgijki. Po tym, jak w pierwszym meczu lepszą od Jany Otzipki okazała się Anhelina Kalinina, szansę by „postawić kropkę nad i” dostała Elina Switolina.

Jednak tu doszło do sensacji. Tenisistka z Odessy musiała uznać wyższość notowanej o dwieście pozycji niżej Greet Minnen, która dała nadzieję swej reprezentacji na awans do 1/2 finału. Jednak Magalia Kempen i Lara Salden okazały się słabsze od Ludmily Kiczenok oraz Anheliny Kalininy. Tym samym w jednym z tegorocznych półfinałów Billie Jean King Cup Finals będziemy mieć szansę na rewanż za mecz sprzed roku.


Wyniki

Ćwierćinały:

Włochy – Chiny 2:1

Elisabetta Cocciaretto – Shuai Zhang 0:6, 2:6

Jasmine Paolini – Qinwen Zheng 6:3, 7:6(4)

S. Errani, J. Paolini – H. Guo, X. Jiang 6:3, 5:7, 6:3

Ukraina – Belgia, 2:1

Anhleina Kalinina – Jana Otzipka 6:7(6), 6:1, 6:1

Elina Switolina – Greet Minnen 7:6(5), 4:6, 4:6

A. Kalinina, L. Kiczenok – M. Kempen, L. Salden 6:3, 6:3

Chengdu. Wartościowa wygrana Jana Zielińskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Diadora

Jan Zieliński nadal szuka formy po kontuzji. Tym razem Polak zawitał do Chin i wygrał pierwszy mecz w dobrym stylu.

Turniej deblowy, w którym bierze udział nasz reprezentant odbywa się w Chengdu. Polakowi ponownie partneruje Luke Johnson, ale los nie był łaskawy dla duetu.

W pierwszej rundzie panowie trafili bowiem na Fabiena Reboula i Sadio Doumbię. Francuzi są mocną i zgraną parą a w drabince w Chengdu otrzymali numer drugi.

Pierwszy set należał do Francuzów. Para wywalczyła kluczowy „brejk” w piątym gemie i wystarczyło to do rezultatu 6:4.

Zieliński i Johnson nie poddali się jednak i w drugiej partii grali jeszcze lepiej. Przy stanie 5:4 udało im się zdobyć przełamanie, co oznaczało zamknięcie seta.

Rywalizację zwieńczył zatem super tie-break. Polak i Brytyjczyk rozegrali go znakomicie. Wynik 10-3 nie pozostawiał wątpliwości, dając parze ważne zwycięstwo i awans do kolejnej rundy.

 

 

 

 


Wyniki

 

Chengdu (pierwsza runda mężczyzn):

J. Zieliński / L. Johnson (Wielka Brytania) – F. Reboul (Francja, 2) / S. Doumbia (Francja, 2) 4:6 6:4 10-3

Singapur. Maja Chwalińska w 1/2 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Olga Pietrzak/PZT

Maja Chwalinska pokonała Elise Mertens w 1/4 finału Singapore Tennis Open 2026. Tym samym to Polka została pierwszą półfinalistkę tegorocznej edycji imprezy WTA 500.

Po ciężkiej ciężki sezonu na amerykańskich kortach twardych reprezentantka Polski przeniosła się do Azji, aby rywalizować o rankingowe punkty w imprezach zaliczanych do Asian Swing. Pierwszym przystankiem polskiej finalistki Rolanda Garrosa 2026 jest Singapur, gdzie rozgrywany jest turniej WTA 500. Podczas Singapore Tennis Open 2026 Maja Chwalińska jest rozstawiona z numerem piątym, a do 1/4 finału awansowała bez straty seta, spędzając na korcie niewiele ponad dwie godziny.

Ćwierćfinałową rywalką naszej reprezentantki była broniąca tytułu Elise Mertens. Belgijka w turnieju została rozstawiona z numerem czwartym, a tym samym miała wolny los w pierwszej rundzie. Jednak ponieważ mecz 1/8 finału walkowerem oddała Barbora Krejczikova, spotkanie z Mają Chwalińską było dla zawodniczki z Leuven pierwszym podczas tegorocznego Singapore Tennis Open.

Od początku lepiej na korcie radziła sobie reprezentantka Polski, która w pierwszej odsłonie miała trzy okazje, by odebrać podanie rywalce. Wykorzystała dwie z nich. To dało naszej zawodniczce prowadzenie 5:2, a po zmianie stron zakończyła tę część spotkania po niespełna trzech kwadransach rywalizacji. W drugiej odsłonie Bielszczanka kontynuowała serię wygranych gemów z rzędu, która zakończyła się przy wyniku 6:2, 3:0. Wówczas Mertens poprosiła o pomoc medyczną na problemy z ramieniem. Jednak ta nieplanowana przerwa nie wybiła z rytmu naszej zawodniczki, która co prawda oddała gema przy wyniku 5:1, ale po zmianie stron za drugą piłką meczową zakończyła pojedynek.

Tym samym Maja Chwalińska drugi raz w karierze wystąpi w półfinale imprezy głównego cyklu. Rywalką Polki w meczu o finał Singapore Tennis Open może być najwyżej rozstawiona z turnieju Mirra Andriejewa. Tenisistka, która zatrzymała naszą zawodniczkę w finale tegorocznego Rolanda Garrosa, o prawo gry przeciwko Polce zagra z Leylah Fernandez.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Maja Chwalinska (Polska, 5) – Elise Mertens (Belgia, 4) 6:2, 6:2

Ankara. Dwie Polki w półfinale debla

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Ksawery Styka

Weronika Falkowska oraz Martyna Kubka grają dalej w turnieju deblowym WTA125 w Ankarze. Polki odpowiednio z Alani Smith oraz Isabelle Haverlag wygrały swoje mecze ćwierćfinałowe.

Kolejne zwycięstwo Falkowskiej

Weronika Falkowska i Alani Smith pewnie awansowały do półfinału. W meczu ćwierćfinałowym oddały rywalkom tylko 5 gemów. Polka i Amerykanka nie dały większych szans Alyi Naz Altinel i Darii Egorowej. Co prawda, przegrały pierwsze dwa gemy, ale później prowadziły już 4:2. Ostatecznie zwyciężyły w pierwszej partii 6:3. Drugi set w całości przebiegał pod dyktando Falkowskiej i Smith. Od razu zdobyły przełamanie. Straciły tę przewagę, ale szybko ją odzyskały. Triumfowały 6:2 po kolejnym breaku na koniec rywalizacji. W półfinale Polka i Amerykanka zagrają z duetem Teodora Kostowić i Jelena Micić, które wyeliminowały najwyżej rozstawione Jelenę Pridankinę i Anastazję Tichonową.

Kubka również w półfinale

Później o półfinał walczyły także Martyna Kubka i Isabelle Haverlag. Polka z Holenderką zmierzyły się z amerykańskim duetem Fiona Crawley/Jaeda Daniel. W pierwszym secie Kubka i Haverlag dwukrotnie nie wykorzystały przewagi przełamania. Dodatkowo, na koniec partii po raz kolejny straciły podanie i przegrały 7:5. W drugiej odsłonie polsko-holenderski duet wyszedł na prowadzenie 3:0 z dwoma przełamaniami. Kubka i Haverlag kontrolowały sytuację i zwyciężyły pewnie 6:2. Polka i Holenderka zbudowały przewagę również na początku supertiebreaka. Objęły prowadzenie 3:0 i ostatecznie wygrały 10:5. W półfinale zagrają z rozstawionym z numerem drugim duetem Dalila Jakupowić/Naima Karamoko.


Wyniki

1/4 finału gry podwójnej:

Weronika Falkowska/Alani Smith (Polska/Stany Zjednoczone, 4) – Alya Naz Altinel/Daria Egorowa (Turcja/,) 6:3, 6:2
Isabelle Haverlag/Martyna Kubka (Holandia/Polska, 3) – Fiona Crawley/Jaeda Daniel (Stany Zjednoczone/Stany Zjednoczone) 5:7, 6:2, 10:5

Saint-Tropez. Pieczonka bez awansu do półfinału gry podwójnej

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: Paweł Rychter

Rozstawieni z numerem trzecim Filip Pieczonka i Aleksander Donski na etapie ćwierćfinału zakończyli swój udział w turnieju deblowym challengera ATP 125 w Saint-Tropez. Polak z Bułgarem po bardzo zaciętym meczu ulegli Danielowi Cukiermanowi oraz Fernando Romboliemu 6:7(6), 7:6(2), 7-10.

Pojedynek rozpoczął się dość nietypowo, bo od dwóch przełamań z rzędu. Najpierw serwisu nie był w stanie utrzymać Romboli, a chwilę później jego los podzielił Pieczonka. W kolejnych minutach żadna z par nie wypracowała sobie znaczącej przewagi i do rozstrzygnięcia partii musiało dojść w tie-breaku.

Decydujący gem również okazał się być bardzo wyrównany. Polsko-bułgarska para przy stanie 6:5 jako pierwsza wypracowała sobie piłkę setową, ale dobre podanie Cukiermana uratowało rywali. Chwilę później to oni byli skuteczniejsi i wygrywając do sześciu przybliżyli się do awansu do półfinału.

Druga odsłona także przyniosła serię dwóch „brejków” z rzędu, tym razem w siódmym i ósmym gemie. W tie-breaku sytuacja się jednak zmieniła. Pieczonka i Donski zdominowali przeciwników i zwyciężyli w całej rozgrywce ze stratą zaledwie dwóch punktów.

Niestety super tie-break nie ułożył się po ich myśli. Izraelczyk wraz z Brazylijczykiem zapisali na swoim koncie pięć z pierwszych sześciu piłek, co zapewniło im poważną zaliczkę. Polak z Bułgarem zdołali co prawda odrobić większość strat, ale oponenci nie pozwolili się już dogonić. Całą potyczkę zakończyli po dwóch godzinach i jednej minucie walki i to im przyjdzie zmierzyć się z Jakubem Paulem oraz Matejem Vocelem w starciu o finał.


Wyniki

Ćwierćfinał gry podwójnej:

Daniel Cukierman, Fernando Romboli (Izrael, Brazylia) – Aleksander Donski, Filip Pieczonka (Bułgaria, Polska, 3) 7:6(6), 6:7(2), 10-7

Genua. Szymon Walków w półfinale debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: Ksawery Styka

Szymon Walków i Sergio Martos Gornes w niespełna godzinę pokonali Tadiję Radovanovicia i Marko Maricia, zapewniając sobie awans do półfinału turnieju Challengera w Genui.

Duet polsko-hiszpański dominował na korcie od początku do końca spotkania, zwłaszcza przy własnym serwisie i returnie. Rozstawiony z numerem trzecim duet już w pierwszym secie szybko wypracował sobie przewagę dwóch przełamań i w pełni kontrolował jego przebieg.

Drugi set miał niemal identyczny przebieg jak pierwsza partia. Słoweniec i Francuz nie zdołali obronić żadnego z czterech break pointów, a na tablicy wyników pojawili się dopiero po piątym gemie. Ostatecznie zakończyli seta z dwoma gemami na koncie.

Walków i Martos Gornes o awans do finału zmierzą się z rozstawionym z numerem drugim duetem Niklas-Salminen/Vrbensky.


Wyniki

Ćwierćfinał debla:

Szymon Walków, Sergio Martos Gornes (Polska, Hiszpania, 3) – Tadija Radovanovic, Marko Maric (Słowenia, Francja) 6:2, 6:2

Chengdu. Hubert Hurkacz w drugiej rundzie

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Olga Pietrzak

Hubert Hurkacz udanie rozpoczął zmagania w turnieju ATP 250 w Chengdu. Polak w pierwszej rundzie pokonał Aleksandra Szewczenkę 6:3, 7:6(10).

W czwartek dostaliśmy dwie dobre informacje z dalekich Chin. Najpierw Kamil Majchrzak wygrał swój mecze otwarcia w Hangzhou, a następnie tym samym osiągnięciem mógł pochwalić się Hubert Hurkacz w Chengdu.

Przebieg setów w starciu Wrocławianina z Kazachski był różny. W pierwszej partii nasz reprezentant przełamał przeciwnika dokładnie na początku i końcu, co dało mu zwycięstwo wynikiem 6:3.

Drugi set to natomiast brak przełamań i emocjonujący tie-break, w którym Szewczenko miał aż pięć piłek setowych, lecz za każdym razem Hurkacz wyrównywał stan rywalizacji, aż wreszcie sam wykorzystał pierwszą piłkę meczową.

Tenisista z Wrocławia ponownie imponował serwisem. Zapisał na swoim koncie piętnaście asów serwisowych i nie musiał bronić nawet ani jednego break pointa.

W drugiej rundzie rywalem Huberta Hurkacza będzie 22-letni Amerykanin – Martin Damm, który w dwóch setach pokonał Shintaro Mochizukiego z Japonii.


Wyniki

Pierwsza runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Aleksandr Szewczenko (Kazachstan) 6:3, 7:6(10)

Hangzhou. Udane otwarcie Kamila Majchrzaka

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Kamil Majchrzak przystąpił do turnieju ATP 250 w Hangzhou. Nasz reprezentant pewnie wygrał pierwsze spotkanie.

W pierwszej rundzie Polak mierzył się z Mattią Belluccim. Faworytem tego pojedynku był Kamil, rozstawiony w Państwie Środka z numerem ósmym.

W pierwszym secie kluczowy był ósmy gem. Kamil przełamał rywala na 5:3 a potem zamknął partię własnym podaniem.

Drugi set rozpoczął się znakomicie dla Majchrzaka. Kamil od razu wywalczył „brejka” i mógł skupić się na bronieniu tej przewagi. Tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego był w tym skuteczny – zakończył mecz z rezultatem 6:4. W kolejnej rundzie 30-latka czeka mecz z Chińczykiem Yunchaokete Bu.

 

 

 


Wyniki

 

Hangzhou (pierwsza runda mężczyzn):

K. Majchrzak (8) – M. Bellucci (Włochy) 6:3 6:4

Ankara. Polki ze zwycięstwami w deblu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Dwie Polki rozpoczęły zmagania w grze podwójnej na turnieju WTA 125 w Ankarze. W pierwszej rundzie zwycięstwa odniosły Weronika Falkowska i Martyna Kubka.

Falkowska ze zmiennym szczęściem

Weronika Falkowska rozegrała jednego dnia dwa spotkania podczas turnieju WTA125 w Ankarze. Najpierw odpadła z rywalizacji w grze pojedynczej, a chwilę później rozpoczęła zmagania w grze podwójnej. Polka tworzy duet razem z Alaną Smith, którą kilka dni temu pokonała w kwalifikacjach. Polsko-amerykański duet został rozstawiony z numerem czwartym. Ich rywalkami były Słowaczki – Wiktoria Hruncakowa/Katarina Kuzmowa.

W pierwszym secie Falkowska i Smith miały sporo problemów. Najpierw straciły podanie na 3:4, ale szybko odrobiły stratę. Następnie broniły breakpointa na 5:6. Losy partii rozstrzygnęły się w tiebreaku. W nim miał miejsce rzadko spotykany wynik. Słowaczki nie wygrały w nim nawet punktu. Drugi set rozpoczął się od wzajemnych przełamań. Weronika Falkowska i Alana Smith zdobyły breaka na 3:2 i zmierzały w kierunku zwycięstwa. Na koniec dołożyły drugie przełamanie i wygrały 6:3.

Kubka także z awansem

Do grona ćwierćfinalistek dołączyły Martyna Kubka i Isabelle Haverlag. W dwóch setach pokonały duet Deniz Dilek/Aysegul Mert. W przeciwieństwie do spotkania z udziałem Weroniki Falkowskiej, tutaj pierwsza partia była jednostronna, a druga wyrównana. Polka i Holenderka objęły prowadzenie 5:0. Po ponad 20 minutach gry zakończyły pierwszą odsłonę wynikiem 6:1.

Drugi set rozpoczął się od wyniku 2:0 dla Turczynek. Kubka i Haverlag wygrały 4 kolejne gemy i wydawało się, że pewnie zmierzają do triumfu. Rywalki odpowiedziały na tę serię i wyrównały. Doszło do tiebreaka, w którym polsko-holenderski duet zwyciężył 7:4. Martyna Kubka jako druga z Polek zameldowała się w 1/4 finału.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Weronika Falkowska/Alana Smith (Polska/Stany Zjednoczone, 4) – Wiktoria Hruncakowa/Katarina Kuzmowa (Słowacja/Słowacja) 7:6 (0), 6:3

Deniz Dilek/Aysegul Mert (Turcja/Turcja) – Isabelle Haverlag/Martyna Kubka (Holandia/Polska) 6:1, 7:6 (4)