Ranking ATP. Sinner wraca na tron, Hurkacz najlepszym z Polaków
W poprzednim tygodniu w centrum męskich rozgrywek znajdował się turniej w Monte Carlo. Jego wyniki doprowadziły do zmiany na szczycie rankingu ATP.
Nowym liderem klasyfikacji najlepszych został Jannik Sinner. Włoch kontynuuje swoją znakomitą passę w zawodach rangi ATP Masters 1000 i – dzięki wygranej w Monako – zdołał wyprzedzić Carlosa Alcaraza. Reprezentant Hiszpanii od dawna znajdował się pod presją Włocha i ostatecznie spadł na drugą lokatę zestawienia.
Na jego trzeciej pozycji znajduje się niezmiennie Alexander Zverev. Niemiec traci jednak do prowadzącej dwójki ponad siedem tysięcy punktów.
W pierwszej dziesiątce drobne awanse zanotowali – obecnie piąty – Felix Auger-Aliassime oraz – szósty – Ben Shelton. Na dziewiątą lokatę odsunął się zaś – szukający powrotu do formy – Lorenzo Musetti.
Poza Sinnerem powody do świętowania ma także Valentin Vacherot. Gracz z Monako znakomicie zagrał przed własną publicznością a udział w półfinale dał mu awans na – najwyższe w karierze – 17. miejsce.
Niżej znalazł się Alejandro Davidovich Fokina. Hiszpan spadł na 23. pozycję i jest to wynik gorszy o sześć lokat od tego z poprzedniego tygodnia.
Czwartą dziesiątkę klasyfikacji zamyka zaś Zizou Bergs. Belg solidnie zagrał w Monte Carlo i poprawił się o siedem „oczek”.
Najwyższy ranking w karierze odnotował zaś Rafael Jodar. Młody talent znalazł się na 55. miejscu i zostawił za plecami między innymi Sebastiana Baeza (57.) i Alexeia Popyrina (59.).
Słabszy wynik zaliczył tym razem Kamil Majchrzak. Nasz reprezentant nie bronił punktów za challenger w Madrycie, spadł o 12 pozycji i jest 72. Zawodnik z Piotrkowa Trybunalskiego stracił tym samym status rakiety numer jeden naszego kraju. Odebrał mu go Hubert Hurkacz, który dzięki solidnej grze w Monako awansował na miejsce 63. To notowanie lepsze o 11 pozycji od poprzedniego wyniku Huberta.
W poniedziałek Jannik Sinner rozpoczyna 67. tydzień na fotelu lidera rankingu. Co ciekawe – przed finałem w Monte Carlo – Włoch i Carlos Alcaraz mieli na koncie po 66 takich tygodni. Rywalizacja o prymat między tymi zawodnikami zapowiada się zatem bardzo ciekawie a jej kolejnymi rozdziałami będą turnieje w Barcelonie, Madrycie i Rzymie.



