Juniorski Australian Open. Młodzi Amerykanie zachwycili!

/ Redakcja , źródło: własne/www.sofascore.com, foto: AFP

Zakończył się trzynasty dzień tegorocznej edycji Australian Open. Piątkowe show skradł Jannik Sinner, który wyeliminował z turnieju Novaka Dżokovicia. Głośno było także o triumfie Daniła Medwediewa nad Alexandrem Zweriewem. W Polsce zaś o zdobyciu tytułu w grze mieszanej przez polsko-tajwańską parę Jan Zieliński / Su-Wei Hsieh. Znacznie mniej mówiło się o poczynaniach młodych tenisistów, dla których australijski turniej jest jednym z najważniejszych w dotychczasowej karierze. Dowiedźcie się, jak 26 stycznia na kortach w Melbourne spisali się poszczególni juniorzy.

FINAŁY DEBLA

W piątek, w ramach juniorskiej rywalizacji odbyły się dwa finały w grze deblowej. Jako pierwsi na korcie zameldowali się chłopcy. O tytuł zawalczyli reprezentanci Stanów Zjednoczonych Maxwell Exted i Cooper Woestendick oraz duet brytyjsko-czeski, Viktor Frydrych / Petr Brunclik. Mecz wygrali Amerykanie, 6:3, 7:5, będący rewelacją australijskiej imprezy. W drodze po tytuł wyeliminowali rozstawioną z jedynką parę składającą się Federico Ciny z Włoch oraz Reia Sakomoty z Japoni. Pokonali ją 2-1 w setach po wspaniałej postawie w super tie-breaku.

Wśród dziewcząt także doszło do rywalizacji między europejskim a amerykańskim duetem. Na korcie trzecim pierwszą ze stron reprezentowały dwie Julie: Czeszka, Julie Pastikova i Niemka, Julia Stusek. Po przeciwnej stronie barykady stanęły reprezentantki Stanów Zjednoczonych — Tyra Caterina Grant i Iva Jović.

W starciu o tytuł Amerykanki nie dały szans swoim przeciwniczkom i bez większych problemów pokonały Pastikovą i Stusek, 6:3, 6:1, po 51 minutach gry. Tym samym Tyra oraz Iva zostały juniorskimi mistrzyniami Australian Open w rywalizacji deblowej. Warto podkreślić, że dokonały tego raptem dwie godziny po zakończeniu meczu półfinałowego, w którym zwyciężyły duet japoński – Sara Saito / Ena Koike, rozstawiony w Melbourne z „jedynką”.

WIEMY, KTO ZAGRA O TYTUŁ W SINGLU

Japończyk, Czech, Słowaczka oraz Australijka… bardzo międzynarodowa jest grupa tenisistów, która zameldowała się w juniorskich finałach w singlu. Taka informacja niezwykle cieszy, ponieważ daje nadzieję, że w przyszłości na najwyższym poziomie będziemy podziwiać zawodników z różnych krajów, a o rozwój tenisa na obszarze całego świata nie będziemy musieli się martwić.

W grze pojedynczej chłopców o puchar zagra 17-letni Jan Kumstat, niesklasyfikowany jeszcze w rankingu ATP. Przeciwnikiem Czecha będzie jego rówieśnik z Japonii, Rei Sakamoto, który zajmuje obecnie 949. miejsce w tym zestawieniu.

Jeśli chodzi o kobiety, o tytuł zawalczą Emerson Jones z Australii (WTA 797.) oraz Renata Jamrichova ze Słowacji (WTA 783.). Reprezentantka naszych południowych sąsiadów jest w Melbourne najwyżej rozstawioną zawodniczką. W finale o pokonanie urodzonej na Antypodach Jones będzie jej jednak bardzo ciężko. Australijkę będą wspierać jej licznie zgromadzeni na trybunach rodacy.

Oba mecze finałowe zostaną rozegrane na największym obiekcie tenisowym w Melbourne, Rod Laver Arena. Stadion liczy sobie prawie 15 tysięcy miejsc siedzących. Możliwość gry dla tak imponującej widowni będzie dla tych młodych tenisistów olbrzymim wyróżnieniem oraz wspaniałą okazją do zaprezentowania światu swojego tenisowego repertuaru. Oba finały zostaną rozegrane już jutro, 26 stycznia, w ramach sesji dziennej.


Wyniki

Finały gry podwójnej juniorskiego Australian Open:

Maxwell Exsted / Cooper Woestendick (Stany Zjednoczone) – Viktor Frydrych (Wielka Brytania) / Petr Bruncik (Czechy) [5] 6:3, 7:5

Tyla Grant / Iva Jović (Stany Zjednoczone) [3] – Julie Plastikova (Czechy) / Julia Stusek (Niemcy) 6:3, 6:1

 

Australian Open. Ładne zachowanie Dajany Jastremskiej

/ Redakcja , źródło: własne/www.wtatour.com, foto:

Dajana Jastremska awansowała w środę do półfinału Australian Open. Ukrainka w pięknym stylu pokonała Lindę Noskovą, 6:3, 6:4 i znalazła się w gronie czterech najlepszych tenisistek turnieju. Poza fantastycznym występem na korcie, 23-latka przykuła uwagę widzów swoim pięknym zachowaniem poza nim, wyrażając solidarność ze swoją ojczyzną.

SZACUNEK DLA ŻOŁNIERZY

Należy odnotować, że Jastremska została pierwszą ukraińską tenisistką w historii, która awansowała do półfinału Australian Open. Po niespodziewanym triumfie nad Lindą Noskovą, Jastremska zdecydowała się oddać szacunek braciom i siostrom. Rodakom walczącym w Ukrainie o obronę swojego kraju przed rosyjską inwazją.  23-letnia tenisistka po zwycięstwie nad 19-letnią Czeszką napisała na kamerze:

– Jestem dumna z naszych ludzi, którzy walczą w Ukrainie.

Odessa, miasto w którym urodziła się Jastremska, została znacząco nadszarpnięta konfliktem odbywającym się przede wszystkim na granicy rosyjsko-ukraińskiej. O atakach, zwłaszcza tych z użyciem dronów, które mają miejsce w położonym nad Morzem Czarnym mieście, słyszymy z mediów dość regularnie. Nie dziwi więc, że Odessa jest głęboko w sercu Dajany , podobnie jak jej ojczyzna, o której problemach Ukrainka stara się przypominać światu jak najczęściej.

GRATULACJE OD RODAKÓW

W mediach społecznościowych Dajany zawrzało po jej awansie do półfinału Australian Open. Wygranej przeciwko Noskowej urodzonej w Odessie tenisistce gratulował m.in. Szachtar Donieck, jedna z najbardziej znanych drużyn piłkarskich w Europie. Nie zabrakło także życzeń od przedstawicieli oficjalnych mediów ukraińskich na Instagramie oraz rzecz jasna, od obywateli naszych wschodnich sąsiadów. Bo takie zwycięstwa potrafią inspirować, utrzymywać nadzieję w ostateczną obronę przed atakiem nieprzyjaciela. Dodają otuchy oraz wiary w to, że tragiczne wydarzenia odgrywające się od prawie dwóch lat za polską granicą, przestaną mieć miejsce, a Ukraińcy dalej będą żyli w niepodległym, demokratycznym państwie.

CZY JASTREMSKA AWANSUJE DO FINAŁU?

Nie możemy odrzucić takiej możliwości. W końcu Dajana w Melbourne prezentuje się niesamowicie. Aby zagrać w głównej drabince australijskiej imprezy Ukrainka najpierw przeszła niezwykle wymagające, składające się z trzech meczów kwalifikacje. W związku z czym, w odbywającym się na Antypodach szlemie 23-latka wygrała już osiem spotkań z rzędu. Z czego w czterech z nich nie straciła seta.

W półfinale Australian Open Jastremska zmierzy się z Qinwen Zheng. Chinka w Melbourne prezentuje się fantastycznie, i to ona będzie faworytką, aby w finale tegorocznej edycji Australian Open spotkać się ze zwyciężczynią pojedynku między Coco Gauff i Aryną Sabalenką. Silnie grająca Dajana Jastremska, podbudowana wsparciem rodaków oraz  fanów tenisa na całym świecie zdecydowanie jest w stanie Zheng pokonać. Mówi się, że miłość czyni cuda, również ta do własnej ojczyzny. Woli walki, zażartości i pewności siebie Jastremskiej również nie brakuje. Wymienione cechy urodzonej w Odessie tenisistki mogą mieć olbrzymi wpływ na ostateczny rezultat drugiego półfinału tegorocznej rywalizacji. Jedno jest pewne, na Rod Laver Arena będzie się działo naprawdę wiele.

Australian Open. Kalińska i Zheng z pewnymi awansami

/ Redakcja , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Zakończył się dziewiąty dzień rozgrywek australijskiego wielkiego szlema. Wśród kobiet w poniedziałkowej sesji wieczornej zmierzył się duet Jasmine Paolini – Anna Kalińska oraz Qinwen Zheng – Oceane Dodin. Faworytki nie zawiodły swoich kibiców

ROSYJSKO-WŁOSKI POJEDYNEK

Około godziny 19:00 czasu lokalnego na John Cain Arena, mogącym pomieścić ponad 10 tysięcy widzów, zameldowały się Jasmine Paolini oraz Anna Kalińska. Mimo „okupowania” niższego miejsca w rankingu WTA, faworytką do zwycięstwa w rywalizacji była urodzona w Moskwie tenisistka. 25-latka w drodze do 1/8 finału imprezy wyeliminowała Amerykanki: Katie Volynets i Sloane Stephens oraz Holenderkę, Arantxę Rus.

Od samego początku spotkanie między Kalińską, a Paolini przebiegało pod dyktando Rosjanki, która imponowała świetną grą z backhandu i skutecznym rozprowadzaniem Włoszki po korcie. Dzięki temu 25-latka wygrała pierwszy set 6:4. Po krótkiej przerwie Kalińska dalej prezentowała się fantastycznie. Po godzinie i 17 minutach gry pokonała Jasmine Paolini 6:4, 6:2. Tym samym Anna po raz pierwszy w swojej dotychczasowej karierze awansowała do ćwierćfinału wielkiego szlema.

Podczas pomeczowej rozmowy Rosjanka przyznała, że okoliczności wygrania przez nią pierwszych trzech spotkań w ramach odbywającego się w Melbourne turnieju były dla niej bardzo ciężkie, przez co zwycięstwo nad Paolini przyjmuje niezwykle spokojnie.

W ćwierćfinale imprezy Kalińska zmierzy się z reprezentantką Kraju Środka i wschodzącą gwiazdą kobiecego tenisa – Qinwen Zheng.

QINWEN ZHENG I ”RYBA” TO IDEALNE POŁĄCZENIE

Bo to właśnie Chinka triumfowała w drugim kobiecym meczu poniedziałkowej sesji wieczornej w Melbourne. Zheng na Rod Laver Arena zdeklasowała 8 lat starszą Oceane Dodin – 6:0, 6:3. Dla Francuzki sama możliwość gry w 1/8 finału Australian Open była już wspaniałym osiągnięciem… Jednym z najlepszych w dotychczasowej karierze. Z pewnością Dodin będzie ciepło wspominać starcie z Zheng, nawet jeżeli w pierwszym secie meczu przeciwko Chince nie udało jej się wywalczyć choćby gema.

Wracając do tematu Chinki, Qinwen w pięknym stylu rozpoczęła nową współpracę z Perem Ribą. Hiszpan trenuje 21-latkę od grudnia ubiegłego roku. Od tego czasu Zheng zdołała wygrać już 6 oficjalnych spotkań, w tym jedno z wyżej notowaną Marketą Vondrousovą.

Triumf nad Dodin, którego wywalczenie urodzonej w górzystym Shiyan zawodniczce zajęło raptem 59 minut, dał jej wiele radości. Chinka podziękowała wszystkim fanom, którzy zjawili się na trybunach Rod Laver Arena, aby oglądać mecz z jej udziałem.

Po pokonaniu Oceane Dodin Qinwen Zheng czeka niezwykle wymagający sprawdzian. Rywalką 21-latki w ćwierćfinale w Melbourne będzie wcześniej opisana Anna Kalińska. Rosjanka, podobnie jak Chinka, znajduje się w fantastycznej dyspozycji. Która z pań wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko, awansując do półfinału tegorocznej edycji Australian Open? Tego dowiemy się już 24 stycznia.


Wyniki

Czwarta runda Australian Open:

Anna Kalińska – Jasmine Paolini (Włochy, 26) 6:4, 6:2

Qinwen Zheng (Chiny, 12) – Oceane Dodin (Francja) 6:0, 6:3

Australian Open. Ciepłe słowa Magdaleny Fręch po awansie do 4. rundy

/ Redakcja , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

W drugim spotkaniu sesji porannej na Margaret Court Arena Magdalena Fręch pokonała Anastazję Zacharową. Tym samym 26-latka awansowała do czwartej rundy tegorocznej edycji Australian Open. Wiemy już, że po odbywającym się w Melbourne turnieju Fręch będzie drugą ”rakietą” naszego kraju. Przeczytajcie co po osiągnięciu tego niebywałego sukcesu miała do powiedzenia Polka.

WDZIĘCZNA RODAKOM

Wsparcie polskich fanów było zdaniem Magdaleny kluczowe do wygrania przez nią piątkowej rywalizacji. Fręch w pomeczowym wywiadzie podkreśliła, że triumf nad Zacharową wywalczyła właśnie dzięki pomocy Biało-Czerwonych kibiców. Dodała, że była zszokowana agresywnym wejściem swojej przeciwniczki w pierwszy set spotkania.

Anastazja prezentowała fantastyczny tenis, zdobywając wiele winnerów i nie popełniając przy tym błędów. Uważam, że grałam zbyt daleko od linii końcowej, co zmieniłam w drugim secie, dzięki czemu mogłam uderzać w piłkę ze znacznie większym impetem. Wciąż nie wiem jak udało mi się wygrać ten mecz – powiedziała wykończona 26-latka.

Fręch dodała, że podczas spotkania próbowała utrzymać nerwy na wodzy, ale od samego początku dnia była niezwykle zdenerwowana przed rozegraniem jednego z największych meczów w jej dotychczasowej karierze, a ręce trzęsły jej się z emocji nawet podczas spożywania śniadania.

Na pytanie, jakie rady Magdalena otrzymywała podczas meczu od jej wieloletniego trenera, Andrzeja Kobierskiego, Polka odpowiedziała, że ten jak zawsze przekonywał jej do odważniejszego prowadzenia wymian na korcie. Ponadto rozmówczyni Polki zaznaczyła, że mimo agresywniejszej gry, Magdalena imponowała również defensywnymi umiejętnościami.

Wywiad Magdalena Fręch zwieńczyła stwierdzeniem, że wraz z olbrzymim wsparciem płynącym ze strony polskich kibiców, jest w stanie pokonać Coco Gauff w czwartej rundzie Australian Open. Trzymamy ją za słowo!

GWIAZDY GRATULUJĄ POLCE NA INSTAGAMIE

Pod postem zamieszczonym przez Magdalenę na Instagramie po triumfie odniesionym nad Anastazją Zacharową nie brakuje miłych komentarzy. Na pierwszy plan wysuwa się wpis reprezentacyjnej koleżanki Fręch, Magdy Linette, która napisała ,,Lecisz po swoje! Gratulacje!”. Post skomentował także m.in. znany polski dziennikarz, Maciej Dowbor, pisząc ,,Brawo Magda! Ale masz psychę”.  Gratulacje 26-latce złożyli również Monika Olejnik, czy Bidi Badu, niemiecka firma odzieżowa sponsorująca urodzoną w Łodzi tenisistkę.

Fantastyczny występ Fręch w Australian Open umożliwi jej olbrzymi awans w rankingu WTA. Bardzo prawdopodobne jest to, że po zakończeniu turnieju w Melbourne, Polka będzie znajdowała się okolicach pięćdziesiątej pozycji w tym zestawieniu. A może być jeszcze lepiej! Magdalenie należą się olbrzymie gratulacje za prezentowanie tak wspaniałej gry podczas rozgrywanego na Antypodach Wielkiego Szlema.

Australian Open. Trzysetowe batalie wielkoszlemowych mistrzyń

/ Redakcja , źródło: własne, foto: AFP

Piątego dnia do pierwszej w nocy trwały spotkania  drugiej rundy kobiecej rywalizacji w Australian Open. Po wspaniałych awansach wywalczonych przez Igę Świątek i Elinę Switolinę oraz szokujących porażkach Jessiki Peguli oraz Eleny Rybakiny, na koniec dnia zwycięstwa wywalczyły jeszcze Wiktoria Azarenka, Jelena Ostapenko i Dajana Jastremska. 

FASCYNUJĄCY WYSTĘP UKRAINKI

Dajana Jastremska zaskoczyła fanów tenisa kilka dni temu, gdy nieoczekiwanie rozbiła siódmą tenisistkę świata, Marketę Vondrousovą, 6:1, 6:2. Ten niebywały sukces dał 23-latce awans do drugiej rundy australijskiej imprezy w której przyszło jej się zmierzyć z reprezentującą od niedawna Francję, Varvarą Grachevą.

W starciu z urodzoną w Moskwie tenisistką Jastremska imponowała agresywną grą z głębi kortu. Nie bała się również podchodzić bliżej do siatki i kończyć akcje wolejem. Sporo ryzykowała, podobnie jak w starciu z Vondrousovą, co zdecydowanie jej się opłaciło. Dajana pokonała Francuzkę w dwóch setach, 6:3, 6:2 i będąc kwalifikantką, awansowała do 1/16 finału Australian Open.

Jastremska imponowała swoją odważną grą. Wydawała się być nieustraszona i niezwykle pewna siebie. Radziła sobie z presją w kluczowych momentach meczu i grała niezwykle wszechstronny tenis. Zdecydowanie ma potencjał, aby dołączyć do grona najlepszych tenisistek naszego globu.

OSTAPENKO GRA DALEJ!

Łotyszka utrzymuje fantastyczną formę, którą zaprezentowała w Adelajdzie, triumfując w turnieju rangi WTA 500. W czwartek słynąca ze swojej wybuchowości 26-latka zmierzyła się z faworytką kibiców gospodarzy do zwycięstwa, Ajlą Tomljanović.

Spotkanie z udziałem obu pań nie zawiodło. W pierwszym secie wydarzenia na korcie zostały całkowicie zdominowane przez Jelenę, która zdobyła przysłowiowego ,,bajga”, wygrywając sześć gemów z rzędu, i wyszła na prowadzenie 1:0. Druga partia padła łupem Tomljanović, której odpowiedź została niezwykle ciepło przyjęta przez zgromadzonych na trybunach John Cain Arena kibiców. Decydujący trzeci set okazał się być znacznie bardziej wyrównanym od swoich poprzedników, a o jego losach zdecydowało zaledwie jedno przełamanie. Przy stanie 2:2 zostało ono wywalczone przez Ostapenko, która dzięki utrzymaniu swojego podania do samego końca meczu, zwyciężyła w pasjonującej rywalizacji, 6:0, 3:6, 6:4.

Jedynymi reprezentantami Australijczyków w singlu, który dalej liczą się w singlowej rywalizacji w tegorocznej edycji turnieju są zatem Alex de Minour, tu raczej bez niespodzianek, a także Storm Hunter, której raczej nikt nie dawał większych szans na pokonanie Laury Siegmund w pierwszej rundzie imprezy.

WIKTORIA AZARENKA NIE ODPUSZCZA!

34-letniej Azarence po pokonaniu Camili Giorgi w pierwszej rundzie przyszło zmierzyć się z Clarą Tauson. Dunka ze zmiennym szczęściem radziła sobie w ubiegłym sezonie, który zakończyła na 107. pozycji. Murowaną faworytką do zwycięstwa w czwartkowym starciu była więc Białorusinka. Doświadczona tenisistka ostatecznie awansowała do trzeciej rundy australijskiej imprezy, ale nie obyło się bez problemów.

Azarenka w wyniku wywalczenia dwóch przełamań we wczesnej fazie meczu, zdołała wygrać pierwszego seta 6:4. Po tych zdarzeniach Tauson nie straciła jednak wiary w swoje zwycięstwo i już po 36 minutach wyrównała stan rywalizacji. Trzecia partia, podobnie jak pierwsza, przebiegła już jednak pod dyktando Białorusinki. Dzięki temu, po 2 godzinach i 15 minutach gry, mistrzyni Australian Open z 2012 i 2013 roku mogła cieszyć się z triumfu nad Dunką. Tym samym Azarenka awansowała do grona 32 najlepszych tenisistek tegorocznej edycji turnieju.


Wyniki

Druga runda singla

Jelena Ostapenko (Łotwa, 11) – Ajla Tomljanović (Australia) 6:0, 3:6, 6:4

Wiktoryja Azaranka (Białoruś, 18) – Clara Tauson (Dania) 6:4, 3:6, 6:3

Dajana Jastremska (Ukraina, Q) – Warwara Graczowa (Francja) 6:3, 6:2

 

Australian Open. McEnroe typuje Sinnera do zwycięstwa

/ Redakcja , źródło: tennisworldusa.org, oprac. własne, foto: AFP

Przed nami pierwszy wielkoszlemowy turniej w 2024 roku – Australian Open. W grze pojedynczej mężczyzn jest niewątpliwie kilku wiodących kandydatów do triumfu. Były lider rankingu ATP John McEnroe uważa że jednym z nich jest Włoch Jannik Sinner.

Przypomnijmy, że Sinner (4. ATP) miał znakomitą końcówkę ubiegłego sezonu. Najpierw doszedł do finału ATP Finals, a następnie poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w Pucharze Davisa, pokonując m.in. Novaka Dżokovicia.

– Jest gotowy, aby wygrać turniej wielkoszlemowy. W Australii? Dlaczego nie? Czekaliśmy na ten wielki skok przez jakiś czas i wreszcie w ciągu ostatnich kilku miesięcy go widzieliśmy. Sinner zerwał łańcuchy i teraz wie, że należy do grona najlepszych, byłbym zaskoczony, gdyby nie wygrał w tym roku imprezy Wielkiego Szlema. Jest skromny, ale ma cechy przywódcze, zrobił skok jakościowy. On i Carlos Alcaraz będą kolejną wielką rywalizacją – stwierdził McEnroe.

Pierwszym rywalem 22-latka w Melbourne będzie Holender Botic Van de Zandschulp. Biorąc pod uwagę potencjał podopiecznego Darrena Cahilla pierwsze poważne schody pojawią się zapewne dopiero w czwartej rundzie. Wówczas jego rywalem może być ubiegłoroczny półfinalista Wielkiego Szlema Azji i Pacyfiku – Karen Chaczanow. Z kolei w ewentualnym półfinale przeciwnikiem tenisisty z Innichen może być Novak Dżoković.

Potencjalna droga Sinnera do tytułu w Australian Open

I runda – Botic Van de Zandschulp (Holandia)

II runda – de Jong (Holandia, Q)/Cachin (Argentyna)

III runda – Baez (Argentyna, 26)

IV runda – Chaczanow (15)/Tiafoe (USA, 17)

Ćwierćfinał – Rublow (5)/De Minaur (Australia, 10)

Półfinał – Dżoković (Serbia, 1)/Tsitsipas (Grecja, 7)/Fritz (USA, 12)

Finał – Alcaraz (Hiszpania, 2)/Miedwiediew (3)/Zverev (Niemcy, 6)/Rune (Dania, 8)/Hurkacz (9)

Do tej pory najlepszym rezultatem Włocha w Melbourne jest ćwierćfinał z 2022 roku. Warto przy tym wspomnieć, że nie dotarł on jeszcze do żadnego wielkoszlemowego finału. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi zdają się jednak wskazywać, że nastąpi to w tym sezonie.

Australian Open rozpocznie się w nocy z soboty na niedzielę. Mecz Sinnera z Van de Zandschulpem zaplanowano jako pierwszy na Rod Laver Arena (2:00 w nocy czasu polskiego – przyp. red.).

Zobacz też:

Hurkacz i Fręch rozpoczną turniej w poniedziałek

Eliminacje Australian Open. Znamy wszystkich uczestników turnieju głównego

/ Redakcja , źródło: ausopen.com, oprac. własne, foto: AFP

W piątek zakończyły się eliminacje Australian Open w grze pojedynczej mężczyzn. Do turnieju głównego zakwalifikowali się m.in. dwaj reprezentanci Australii – Dane Sweeny i Omar Jasika, którzy dostali od organizatorów dziką kartę. Eliminacje przebrnął też David Goffin.

Ostatnia, tj, trzecia, runda eliminacji była szczególnie udana dla gospodarzy. Awansowali obaj reprezentanci na tym etapie – Sweeny i Jasika. Pierwszy z wymienionych niespodziewanie odprawił rozstawionego z numerem 22. Belga Zizou Bergsa, natomiast drugi wygrał z utalentowanym Jordańczykiem – Shelbayhem. Co ciekawe w turnieju głównym rywalem Jasiki będzie Hubert Hurkacz.

Warto wspomnieć, że tegoroczne eliminacje przyniosły klika zaskakujących rezultatów. We wcześniejszych rundach kwalifikacyjnych odpadali m.in. Diego Schwartzman, Maxime Cressy, John Millman, Brandon Nakashima, Hamad Medżedović, Marc-Andrea Huesler, Michael Mmoh, Pierre-Hugues Herbert czy ubiegłoroczny triumfator juniorskiego Australian Open Belg Alexander Blockx. Ich szanse na występ w imprezie głównej jako lucky loser (w skrócie LL) są zerowe, ponieważ oznaczenie LL mogą otrzymać tylko Ci tenisiści, którzy odpadli w ostatniej fazie kwalifikacji.

W eliminacjach męskich nie było żadnego polskiego przedstawiciela.

Turniej główny rozpocznie się w niedzielę 14 stycznia. Tytułu będzie bronił Novak Dżoković.

Zobacz też:

Polki poznały rywalki

 


Wyniki

III runda eliminacji gry pojedynczej*

Flavio Cobolli (Włochy, 2) – Santiago Rodriguez Taverna (Argentyna) 6:4, 6:2

David Goffin (Belgia, 8) – Gabriel Diallo (Kanada, 29) 3:6, 6:3, 6:2

Sumit Nagal (Indie, 28) – Alex Molcan (Słowacja, 14) 6:4, 6:4

Lloyd Harris (RPA, 30) – Hugo Gaston (Francja, 4) 6:0, 6:2

Terence Atmane (Francja) – Emilio Nava (USA) 7:6(5), 7:6(3)

Jesper de Jong (Holandia) – Camilo Ugo Carabelli (Argentyna, 31) 7:6(3), 3:6, 7:6(7)

Dane Sweeny (Australia, WC) – Zizou Bergs (Belgia, 22) 5:7, 7:5, 2:0 i krecz

Omar Jasika (Australia, WC) – Abdullah Shelbayh (Jordania) 2:6, 6:1, 6:2

 

*wybrane rezultaty

 

 

Australian Open. Za nami drugi dzień kwalifikacji

/ Redakcja , źródło: własne/www.wtatour.com/www.sport.pl, foto: AFP

Dosyć spokojnie przebiegł drugi dzień kobiecych kwalifikacji do głównej drabinki Australian Open. W środę na kortach w Melbourne doszło jednak do kilku niespodzianek, które warto odnotować.

Od godziny 11:00 w Melbourne rozpoczęły się spotkania rozgrywane w ramach pierwszej i drugiej rundy kwalifikacji do australijskiej imprezy. Na korcie zameldowały się zarówno znane tenisistki, jak i te które na światową sławę będą jeszcze musiały nieco zapracować.

Do dalszego etapu kwalifikacji (2. rundy) awansowała spora grupa faworytek środowych spotkań. Wśród nich znalazły się m.in. solidnie prezentująca się w tegorocznej edycji United Cup Olga Danilović, czy jedna z wielkich nadziei brytyjskiego tenisa, Harriet Dart. Nie zabrakło również Dajany Jastremskiej, która z problemami pokonała Chorwatkę Leię Bosković oraz najlepszej deblistki 2023 roku – Storm Hunter.

ZWYCIĘSTWO FRANCESCI JONES

Pewne zwycięstwo w środowe popołudnie odniosła Brytyjka, Francesca Jones. O 23-latce głośno zrobiło się dwa lata temu, gdy awansowała do Australian Open. Młoda tenisistka urodziła się z zespołem EEC – wadą genetyczną, która powoduje, że pochodząca z Leeds zawodniczka ma m.in. zniekształcone ręce oraz stopy. Jones radzi sobie jednak fantastycznie z towarzyszącymi jej trudnościami i jest na dobrej drodze, aby ponownie zameldować się w głównej drabince australijskiego wielkiego szlema.

W MELBOURNE KAWY NIE BĘDZIE

Niestety, szansę na awans do głównej fazy turnieju straciła nasza jedyna reprezentantka na tym etapie imprezy, Katarzyna Kawa. Polka dość niespodziewanie uległa Lesley Kerkhove (WTA 235.) w drugiej rundzie kwalifikacji do australijskiego turnieju. Porażka 31-latki poważnie zmartwiła fanów tenisa w naszym kraju. Ci wierzyli, że 31-latce po raz pierwszy od sierpnia 2022 roku uda się przebrnąć przez niezwykle wymagające, wielkoszlemowe kwalifikacje. Oczekiwania te były uzasadnione, ponieważ urodzona w Krynicy-Zdrój tenisistka od kilku miesięcy prezentuje się fantastycznie. Niestety Kasi nie udało się im sprostać.

SZWEDZI BEZ PRZEDSTAWICIELKI W AUSTRALIAN OPEN

W drugiej rundzie kwalifikacji do Australian Open odpadła również Rebecca Peterson (WTA 128.). 28-latka, która jeszcze pół roku temu plasowała się w okolicach 70 pozycji w rankingu WTA, przegrała z Anastazją ZaCharovą (WTA 191.). W związku z tym na kortach w Melbourne nie obejrzymy żadnej reprezentantki skandynawskiego kraju. Druga „rakieta” Szwedów, Mirjam Bjorklund wciąż nie powróciła bowiem po przewie spowodowanej kontuzją.

Rozpoczęcie pierwszego wielkoszlemowego turnieju w roku 2024 zbliża się wielkimi krokami. Atmosfera rośnie, a fani tenisa na całym świecie nie mogą się już doczekać długich rywalizacji pomiędzy gwiazdami naszego ukochanego sportu. Główna faza imprezy rozpocznie się czternastego stycznia. jej kwalifikacje zakończą się dzień wcześniej.


Wyniki

Wybrane rezultaty trzeciego dnia kwalifikacji do głównej fazy Australian Open kobiet:

Storm Hunter (Australia) – Kaia Kanepi (Estonia) 6:3, 6:4 / 1. runda

Harriet Dart (Wielka Brytania) – Nuria Brancaccio 6:2, 7:6 (4) / 1. runda

Dajana Jastremska (Ukraina) – Lea Bosković (Chorwacja) 6:3, 4:6, 6:3 / 1. runda

Ann Li (Stany Zjednoczone) – Tereza Martinicova (Czechy) 6:7 (4), 6:4, 6:4 / 1. runda

Olga Danilović (Serbia) – Iryna Szymanovicz (Białoruś) 6:2, 6:0 / 1. runda

Lesley Pattinama Kerkhove (Holandia) – Magdalena Fręch (Polska) 6:4, 6:1 / 2. runda

Anastazja Zacharova (Rosja) – Rebecca Peterson (Szwecja) 6:4, 2:6, 6:4 / 2. runda

Eliminacje Australian Open. Sensacyjne porażki Schwartzmana i Mmoha

/ Redakcja , źródło: ausopen.com, oprac. własne, foto: AFP

Za nami pierwszy dzień zmagań w tegorocznych eliminacjach Australian Open. W grze pojedynczej mężczyzn padło kilka zaskakujących rezultatów. Z Melbourne pożegnali się m.in. Diego Schwartzman czy Michael Mmoh.

Przypomnijmy, że kwalifikacje miały ruszyć w poniedziałek, jednak z powodu obfitych opadów deszczu organizatorzy byli zmuszeni do odwołania wszystkich zaplanowanych pojedynków. Na szczęście we wtorek pogoda dopisała i można było odrobić poniesione straty.

Pierwsze rozstrzygnięcia w kwalifikacjach do turnieju męskiego, przynajmniej w kilku przypadkach, okazały się zadziwiające. Mało kto się spodziewał choćby, że były półfinalista turnieju wielkoszlemowego – Argentyńczyk Diego Schwartzman pożegna się z imprezą już przed jej oficjalnym startem. Pogromcą byłego ósmego tenisisty świata okazał się Denis Kudla. Niemniejszą niespodziankę sprawił bliżej nieznany Brazylijczyk Felipe Meligeni Alves, który odprawił parokrotnego triumfatora imprez rangi challenger Amerykanina Michaela Mmoha. Do kolejnego etapu nie awansował także Benoit Paire, który przegrał ze swoim rodakiem Julesem Marie.

Warto zaznaczyć, że w eliminacjach męskich niestety nie mamy żadnego przedstawiciela.

W środę kontynuacja meczów 1. rundy kwalifikacji. Ciekawie zapowiada się m.in. starcie młodej serbskiej gwiazdy – Hamada Medżedovicia z Marco Cecchinato oraz ubiegłorocznego triumfatora juniorskiego Australian Open Belga Alexandra Blockxa z Zachary Svajdą.

Do turnieju głównego, który rozpocznie się w niedzielę 14 stycznia, awansują zwycięzcy trójstopniowych eliminacji.

Zobacz też:

Udane otwarcie Kawy


Wyniki

I runda eliminacji gry pojedynczej mężczyzn*

David Goffin (Belgia, 8) – Stefano Travaglia (Włochy) 6:4, 7:5

Zizou Bergs (Belgia, 22) – Zdenek Kolar (Czechy) 6:2, 6:2

Felipe Meligeni Alves (Brazylia) – Michael Mmoh (USA, 5) 6:1, 6:3

Denis Kudla (USA) – Diego Schwartzman (Argentyna, 11) 7:6(7), 6:4

Ryan Peniston (Wielka Brytania) – Elias Ymer (Szwecja) 6:1, 4:6, 7:6(7)

Jules Marie (Francja) – Benoit Paire (Francja, 12) 7:6(4), 6:4

Stefano Napolitano (Włochy) – Radu Albot (Mołdawia, 23) 7:5, 7:5

Pierre-Hugues Herbert (Francja) – Roman Andres Burruchaga (Argentyna) 7:6(5), 6:7(5), 6:3

 

*wybrane rezultaty

Australian Open. Znamy komplet dzikich kart

/ Redakcja , źródło: ausopen.com, oprac. własne, foto: AFP

Organizatorzy Australian Open przyznali komplet dzikich kart do tegorocznego turnieju. Na liście nie brakuje uznanych nazwisk. Wśród nich jest m.in. była liderka rankingu WTA Caroline Wozniacki.

Organizatorzy przyznali po osiem dzikich kart do turnieju męskiego i kobiecego. Dziesięć z nich mogło być przyznane dla tenisistów z dowolnego kraju. Po jednej natomiast przysługiwało dla federacji francuskiej, amerykańskiej i graczy z rejonu Azji i Pacyfiku. Zdecydowanie najciekawszym nazwiskiem z dziką kartą jest Dunka Caroline Wozniacki, która wygrała w Melbourne w 2018 roku. Warto dodać, że była liderka rankingu WTA wystąpi w Australian Open po raz pierwszy od czterech lat.

Dzikie karty w Australian Open 2024:

– Gra pojedyncza mężczyzn

Jason Kubler (Australia) 102. ATP
James Duckworth (Australia) 116. ATP
Arthur Cazaux (Francja) 130. ATP
Marc Polmans (Australia) 150. ATP
Adam Walton (Australia) 176. ATP
Juncheng Shang (Chiny) 183. ATP
Patrick Kypson (USA) 191. ATP
James McCabe (Australia) 272. ATP

– Gra pojedyncza kobiet

Alize Cornet (Francja) 109. WTA
Kimberly Birrell (Australia) 115. WTA
Mai Hontama (Japonia) 119. WTA
Olivia Gadecki (Australia) 124. WTA
Taylah Preston (Australia) 208. WTA
Daria Saville (Australia) 209. WTA
McCartney Kessler (USA) 217. WTA
Caroline Wozniacki (Dania) 256. WTA

Australian Open rozpocznie się 14 stycznia.