Piątego dnia do pierwszej w nocy trwały spotkania drugiej rundy kobiecej rywalizacji w Australian Open. Po wspaniałych awansach wywalczonych przez Igę Świątek i Elinę Switolinę oraz szokujących porażkach Jessiki Peguli oraz Eleny Rybakiny, na koniec dnia zwycięstwa wywalczyły jeszcze Wiktoria Azarenka, Jelena Ostapenko i Dajana Jastremska.
FASCYNUJĄCY WYSTĘP UKRAINKI
Dajana Jastremska zaskoczyła fanów tenisa kilka dni temu, gdy nieoczekiwanie rozbiła siódmą tenisistkę świata, Marketę Vondrousovą, 6:1, 6:2. Ten niebywały sukces dał 23-latce awans do drugiej rundy australijskiej imprezy w której przyszło jej się zmierzyć z reprezentującą od niedawna Francję, Varvarą Grachevą.
W starciu z urodzoną w Moskwie tenisistką Jastremska imponowała agresywną grą z głębi kortu. Nie bała się również podchodzić bliżej do siatki i kończyć akcje wolejem. Sporo ryzykowała, podobnie jak w starciu z Vondrousovą, co zdecydowanie jej się opłaciło. Dajana pokonała Francuzkę w dwóch setach, 6:3, 6:2 i będąc kwalifikantką, awansowała do 1/16 finału Australian Open.
Jastremska imponowała swoją odważną grą. Wydawała się być nieustraszona i niezwykle pewna siebie. Radziła sobie z presją w kluczowych momentach meczu i grała niezwykle wszechstronny tenis. Zdecydowanie ma potencjał, aby dołączyć do grona najlepszych tenisistek naszego globu.
OSTAPENKO GRA DALEJ!
Łotyszka utrzymuje fantastyczną formę, którą zaprezentowała w Adelajdzie, triumfując w turnieju rangi WTA 500. W czwartek słynąca ze swojej wybuchowości 26-latka zmierzyła się z faworytką kibiców gospodarzy do zwycięstwa, Ajlą Tomljanović.
Spotkanie z udziałem obu pań nie zawiodło. W pierwszym secie wydarzenia na korcie zostały całkowicie zdominowane przez Jelenę, która zdobyła przysłowiowego ,,bajga”, wygrywając sześć gemów z rzędu, i wyszła na prowadzenie 1:0. Druga partia padła łupem Tomljanović, której odpowiedź została niezwykle ciepło przyjęta przez zgromadzonych na trybunach John Cain Arena kibiców. Decydujący trzeci set okazał się być znacznie bardziej wyrównanym od swoich poprzedników, a o jego losach zdecydowało zaledwie jedno przełamanie. Przy stanie 2:2 zostało ono wywalczone przez Ostapenko, która dzięki utrzymaniu swojego podania do samego końca meczu, zwyciężyła w pasjonującej rywalizacji, 6:0, 3:6, 6:4.
Jedynymi reprezentantami Australijczyków w singlu, który dalej liczą się w singlowej rywalizacji w tegorocznej edycji turnieju są zatem Alex de Minour, tu raczej bez niespodzianek, a także Storm Hunter, której raczej nikt nie dawał większych szans na pokonanie Laury Siegmund w pierwszej rundzie imprezy.
WIKTORIA AZARENKA NIE ODPUSZCZA!
34-letniej Azarence po pokonaniu Camili Giorgi w pierwszej rundzie przyszło zmierzyć się z Clarą Tauson. Dunka ze zmiennym szczęściem radziła sobie w ubiegłym sezonie, który zakończyła na 107. pozycji. Murowaną faworytką do zwycięstwa w czwartkowym starciu była więc Białorusinka. Doświadczona tenisistka ostatecznie awansowała do trzeciej rundy australijskiej imprezy, ale nie obyło się bez problemów.
Azarenka w wyniku wywalczenia dwóch przełamań we wczesnej fazie meczu, zdołała wygrać pierwszego seta 6:4. Po tych zdarzeniach Tauson nie straciła jednak wiary w swoje zwycięstwo i już po 36 minutach wyrównała stan rywalizacji. Trzecia partia, podobnie jak pierwsza, przebiegła już jednak pod dyktando Białorusinki. Dzięki temu, po 2 godzinach i 15 minutach gry, mistrzyni Australian Open z 2012 i 2013 roku mogła cieszyć się z triumfu nad Dunką. Tym samym Azarenka awansowała do grona 32 najlepszych tenisistek tegorocznej edycji turnieju.
Wyniki
Druga runda singla
Jelena Ostapenko (Łotwa, 11) – Ajla Tomljanović (Australia) 6:0, 3:6, 6:4
Wiktoryja Azaranka (Białoruś, 18) – Clara Tauson (Dania) 6:4, 3:6, 6:3
Dajana Jastremska (Ukraina, Q) – Warwara Graczowa (Francja) 6:3, 6:2