Słów kilka o wimbledońskim sukcesie Marcelo Arevalo
W zakończonym niedawno turnieju wimbledońskim doszło do wielu niezwykle ciekawych pojedynków. Choć cała uwaga kibiców i miłośników tenisa skupiona była na pojedynkach singlowych, to z całą pewnością na uwagę zasługiwały też wysiłki deblistów. Do zawodników, na których z całą pewnością warto było zwrócić uwagę, był reprezentant Salwadoru, 35-letni Marcelo Arevalo.
Najpierw zwyciężył on w turnieju miksta, mając za partnerkę Jelenę Ostapenko, a następnie miał okazję triumfować również w deblu. Znana od wielu lat para Marcelo Arevalo i Mate Pavić przegrała jednak w finale turnieju deblowego z parą Harri Haliovarra i Henry Patten po ciężkiej walce w dwóch setach zakończonych w obu przypadkach tie-breakami.
W mikście rozstawieni z numerem drugim Arevalo i Ostapenko pokonali Australijczyków Storm Hunter i Marca Polmansa 4-6, 7-5, 6-2. Był to pierwszy tytuł Wimbledonu zarówno dla Arevalo, jak i Ostapenko, a także pierwszy wielkoszlemowy tytuł debla w grze mieszanej dla któregokolwiek z tych zawodników.
Dla Arevalo zwycięstwo miało szczególne znaczenie. 35-latek został pierwszym zawodnikiem z Salwadoru, który wygrał tytuł Wimbledonu, dodając kolejny kamień milowy do kariery, która już uczyniła go najbardziej utytułowanym tenisistą w historii swojego kraju. Zwycięstwo dało mu również jego trzeci tytuł wielkoszlemowy. Wcześniej wygrał tytuł deblowy mężczyzn na Roland Garros w 2022 (z Jeanem-Julienem Rojerem) i 2024 roku (grając w parze z Mate Paviciem).
Arevalo jest również pierwszym tenisistą z Ameryki Środkowej, który zdobył w karierze tytuł wielkoszlemowy, a ogólnie w swojej karierze zwyciężył w 17 turniejach ATP.
W najbliższym czasie wystąpi on w National Bank Open (rozgrywanym w tym roku w Montrealu), gdzie grając wówczas z Jeanem-Julienem Rojerem zwyciężył w 2023 roku (wówczas turniej rozgrywany był w Toronto).
Arevalo, sklasyfikowany obecnie na 8. miejscu w rankingu ATP, w listopadzie 2024 roku był numerem 1.



