Starcia Czarodziejki z mistrzynią Wimbledonu docenione

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com, foto: AFP

Na stronie WTA pojawiła się lista najlepszych rywalizacji dekady. W zestawieniu wyróżnione zostały pojedynki Agnieszki Radwańskiej z Petrą Kvitovą.

Starcia krakowianki z leworęczną Czeszką znalazły się na piątym miejscu. Panie spotkały się na korcie trzynastokrotnie. Reprezentantka naszych południowych osiem razy była górą, ale polscy kibice na pewno najlepiej zapamiętali finałowy pojedynek w Mistrzostwach WTA w Singapurze z 2015 roku. Kvitova prowadziła wtedy 3:1 w trzecim secie, ale Polka wygrała pięć kolejnych gemów i zdobyła najcenniejszy tytuł w karierze.

Rywalizowałyśmy ze sobą wiele razy i gra przeciwko Adze zawsze była dużym wyzwaniem – przyznała w rozmowie z dziennikarzami WTA dwukrotna mistrzyni Wimbledonu. – Ona co chwila zmieniała uderzenia, nigdy nie wiedziałaś czego się po niej spodziewać. Niestety najlepiej pamiętam mecz, który przegrałam. W finale WTA Finals w trzecim secie prowadziłam z przewagą przełamania, ale z kortu zeszłam pokonana.

Najlepszą rywalizacją w kobiecym tenisie ostatniej dekady uznano pojedynki Sereny Williams i Venus Williams. Na podium znalazły się również starcia Marii Szarapowej z Simoną Halep oraz Angelique Kerber z Karoliną Pliszkovą. Czwarte miejsce zajęły mecze Szarapowej i młodszej z sióstr Williams.

Pozostałe miejsca:

  1. Wiktoria Azarenka vs Li Na
  2. Naomi Osaka vs Belinda Bencic
  3. Maria Szarapowa vs Li Na
  4. Simona Halep vs Elina Switolina
  5. Serena Williams vs Karolina Pliszkova

Koepfer: Niskie płace główną przyczyną obstawiania meczów wśród tenisistów

/ Szymon Adamski , źródło: własne / tennisworldusa.org, foto: AFP

Niemiecki tenisista Dominik Koepfer nie gryzł się w język i wskazał jeden z głównych problemów współczesnego tenisa. Obstawianie meczów ściśle powiązał z marnymi wynagrodzeniami wypłacanymi niżej notowanym tenisistom. W 2019 roku sam balansował na granicy dwóch finansowych światów.

O Koepferze zrobiło się głośniej podczas ostatniego US Open, kiedy zupełnie niespodziewanie z eliminacji przedarł się aż do 1/8 finału. Co więcej, na tym etapie urwał seta późniejszemu finaliście imprezy, Daniiłowi Miedwiediewowi. Niemiec był rewelacją turnieju i bez wątpienia zasłużył na nagrodę sięgającą 300 tysięcy dolarów. W tym samym sezonie odbierał też jednak czeki w challengerach na 450 euro. W drugim przypadku trudno mówić o zarobku. Jest dobrze, jeśli wyjdzie się ,,na zero”.

– Potrafię sobie wyobrazić, że niektórzy ludzie są po prostu zdesperowani i że jest to ich ostatnia szansa na kontynuowanie gry w tenisa. W rzeczywistości niemożliwe jest pokrycie kosztów podróży i pozostałych obowiązków. Ja akurat otrzymałem wsparcie rodziców i uczelni, ale nie każdy ma tyle szczęścia – powiedział w rozmowie z niemieckimi dziennikarzami Koepfer.

Podczas gdy w największych turniejach pule nagród stale rosną, słabsi tenisiści ledwo wiążą koniec z końcem. Niekiedy się nie udaje i może oznaczać to dopiero początek problemów. W niemieckich mediach podano ostatnio informację, że o obstawianie meczów podejrzanych jest 135 tenisistów, w tym jeden z trzema tytułami ATP na koncie, notowany w czołowej 30 rankingu ATP.

Nowa technologia w ATP Cup

/ Dominika Opala , źródło: www.atpcup.com, foto: AFP

Władze ATP zdecydowały, że podczas ATP Cup zostanie zastosowana ulepszona wersja technologii „Hawk-Eye”. Kibice mieli okazję ją już obserwować w Next Gen ATP Finals, a teraz szansę na skorzystanie z niej będzie miało większe grono tenisistów.

Next Gen ATP Finals kojarzone jest z wprowadzaniem nowości. Jedna z nich zostanie zastosowana także w ATP Cup, który odbędzie się w dniach 3-12 stycznia. Tenisiści będą mieli możliwość zakwestionowania decyzji sędziego głównego takich jak m.in. dotknięcie siatki, przebicie czy nieprzebicie piłki. Wszystko za sprawą ulepszonej technologii „Hawk-Eye”.

„Video Review”, bo tak oficjalnie się ona nazywa, ma na celu ukazanie sędziemu sytuacji, która się wydarzyła na korcie z różnych kamer, aby jak najlepiej mógł on rozstrzygnąć problem – Zadaniem sędziów jest poprawna ocena sytuacji w meczu, a to jest kolejne narzędzie, by to umożliwić – powiedział Gayle David Bradshaw, wiceprezes wykonawczy ATP.

Australian Open. Hurkacz wystąpi również w deblu. Zagra z Kanadyjczykiem

/ Szymon Adamski , źródło: własne / Michał Samulski (Twitter), foto: AFP

W najbliższym czasie Huberta Hurkacza czeka wiele wyzwań w grze podwójnej. Już za kilka dni rusza ATP Cup, gdzie najprawdopodobniej to właśnie wrocławianin będzie partnerem Łukasza Kubota w naszej reprezentacji. Hurkacz planuje też wystąpić w grze podwójnej podczas Australian Open. W Melbourne utworzy parę z Kanadyjczykiem Vaskiem Pospisilem. 

Oba występy – a zwłaszcza ten pierwszy – na pewno są przydatne w kontekście nadchodzących Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Sam Hurkacz mówił o tym, że jest plan, aby wystąpił w nich nie tylko w singlu, ale też w deblu razem z Łukaszem Kubotem. Co najmniej trzy wspólne mecze podczas ATP Cup (tyle zagramy w fazie grupowej) byłyby zatem dobrym przetarciem dla pary, w której różnica wieku wynosi 15 lat. Mimo tej różnicy zawodnicy mają ze sobą dobry kontakt, a Kubot w pewnych elementach uchodzi za wzór dla Hurkacza. Młodszy z naszych reprezentantów nie wstydzi się natomiast chwycić za telefon i zadzwonić do bardziej doświadczonego kolegi z prośbą o radę.

Nić porozumienia na pewno jest bardzo ważna, ale to tylko jeden z czynników decydujących o ewentualnym sukcesie. Istotne na pewno będzie też ogranie na wysokim poziomie. O ile Kubot od lat występuje na największych turniejach, o tyle Hurkacz w 2019 roku rozegrał w głównym cyklu raptem 12 deblowych meczów. Nie jest to powalająca liczba. W nadchodzącym sezonie na pewno jednak wzrośnie. Hurkacz już znalazł bowiem partnera na Australian Open. Dziennikarz Michał Samulski ogłosił na Twitterze, że będzie nim Vasek Pospisil.

Polak i Kanadyjczyk zagrali ze sobą już w ostatnim US Open. Wówczas przegrali już w 1. rundzie, jednak należy pamiętać, że mieli pecha w losowaniu i trafili na jedną z najgroźniejszych par – braci Boba i Mike’a Braynów. Pozostaje mieć nadzieję, że w Melbourne los będzie bardziej łaskawy.

Andy Murray rezygnuje!

/ Michał Krogulec , źródło: Twitter ATP Cup, foto: AFP

Sympatycy Andy’ego Murraya mają powody do smutku. Szkot wycofał się z ATP Cup oraz Australian Open. Rezygnacja z gry w styczniu w Australii nie oznacza bynajmniej dłuższej przerwy od tenisa. Być może zobaczymy Murraya w lutym w halowym turnieju ATP 250 w Montpellier. 

Organizatorzy turnieju ATP Cup zacytowali na Twitterze słowa Andy’ego Murraya na temat wycofania się z gry: – Ciężko pracowałem, by móc grać na najwyższym poziomie i jestem zdenerwowany, że nie będę mógł wystąpić w styczniu w Australii.

Decyzja Murraya o odpuszczeniu startów w styczniu jest podyktowana problemami z pachwiną.

 

„Mistrz mistrzów” w niebotycznej formie?

/ Michał Krogulec , źródło: www.atp.com, foto: AFP

Rafael Nadal przygotowuje się do startu nowego sezonu i wraz z reprezentacją Hiszpanii zagra w ATP Cup. Dziennikarze L’Equipe przyznali mu tytuł „mistrza mistrzów”, a jego trener Francisco Roig określił stan dyspozycji Hiszpana na kilka dni przed początkiem rywalizacji na bardzo dobry.

Tenisista z Majorki wygrywał przed laty plebiscyt francuskiego dziennika już trzykrotnie (2010, 2013, 2017). W minionym sezonie Nadal triumfował w Roland Garros oraz US Open i zakończył rok na 1. pozycji. Wśród kobiet nagrodę przyznano gimnastyczce ze Stanów Zjednoczonych Simone Bellis.

Hiszpanie w ATP Cup zagrają w składzie: Rafael Nadal Roberto Bautista AgutPablo Carreno Busta, Albert Ramos-VinolasFeliciano Lopez. W grupie B, której mecze toczyć się będą w Perth, zmierzą się między sobą też Urugwajczycy, Japończycy i Gruzini. Kapitanem Hiszpanów jest Francisco Roig, który cytowany przez oficjalną stronę ATP, wyraża się w samym pozytywach o formie podopiecznych, szczególnie Nadala

Zespół, który mamy jest spektakularny. Hiszpania jest jednym z faworytów. Są mocne drużyny i margines błędu jest niewielki – mówi Roig. Jego zdaniem Nadal jest bardzo dobrze przygotowany.

Znalazł bardzo dobrą formę. Czuje się pewnie w grze, a jego serwis naprawdę mu pomaga. Myślę, że wygląda świetnie. Teraz chodzi o utrzymanie jego dyspozycji – dodaje kapitan reprezentacji Hiszpanii.

Początek ATP Cup 3 stycznia.

Federer pokonałby Williams 6:0, 6:0? Czy to możliwe?

/ Michał Krogulec , źródło: www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Zdaniem Piersa Morgana, brytyjskiego dziennikarza, Serena Williams w starciu z Rogerem Federerem nie miałaby nic do powiedzenia. A on sam gotów byłby postawić 1 miliard funtów na zwycięstwo Szwajcara bez straty gema.

Rok temu w ostatniej edycji Pucharu Hopmana, Williams i Federer zagrali ze sobą. Tyle że w rywalizacji par mieszanych. Amerykance partnerował Frances Tiafoe, z kolei Helwetowi towarzyszyła Belinda Bencicić. Szwajcarska para wygrała 4:2, 4:3(3).

Według Morgana, Serena Williams nie tylko przegrałaby jedno spotkanie z Federerem w stosunku 0:6, 0:6, ale na 100 meczów z Maestro Bazylei nie odniosłoby żadnego zwycięstwa. Ponadto na Wimbledonie wygrałoby z nią 200 tenisistów z TOP 200.

Czy opinie Morgana nie są na wyrost?

Roger Federer ujawnił plany na 2020 rok

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/perfect-tennis.com, foto: AFP

Trzynaście – to liczba turniejów, w jakich w 2020 roku weźmie udział Roger Federer. Oprócz udziału w imprezach wielkoszlemowych obowiązkowym punktem w kalendarzu Szwajcara na nadchodzący rok są m.in. Igrzyska Olimpijskie w Tokio. 

– Mój plan startów może wygląda na ciężki, jednak jest naprawdę zrównoważony. Jestem tego pewien. Jeśli chodzi o igrzyska, to czuję się podekscytowany, że znów w nich zagram. Wystąpiłem na trzech igrzyskach. W 2016 roku nie mogłem zagrać w Rio z powodu kontuzji. To zawsze były dla mnie wyjątkowe wydarzenie i z Tokio nie jest inaczej – skomentował plany na nadchodzący sezon dwukrotny medalista igrzysk olimpijskich.

Federer w 2020 roku ponownie zawita na korty Rolanda Garrosa. Jednak tym razem występu w Paryżu nie poprzedzą starty w Madrycie i Rzymie, jak to było w mijającym roku. Po wiosennej rywalizacji za Oceanem tenisista z Bazylei planuje dłuższy odpoczynek. Po występie w Miami zobaczymy go dopiero w stolicy Francji pod koniec maja. Udział w Wimbledonie poprzedzi start w Halle, a z Londynu były lider rankingu ATP poleci do Tokio, aby powalczyć o kolejny medal olimpijski. Z Azji przeniesie się natomiast do Stanów Zjednoczonych na trzy turnieje (Puchar Lavera, Western&Sothern Open w Cincinnati i US Open). Sezon planuje zakończyć występami w Szanghaju oraz Bazylei. Należy jednak wziąć pod uwagę, że po tych występach będzie sklasyfikowany w czołowej ósemce rankingu ATP. Wtedy zdecyduje się na jeszcze jeden występ i poleci na Finały ATP do Londynu.

20-krotny mistrz wielkoszlemowy, mimo że ma już swoje lata, nie myśli jeszcze o zakończeniu kariery. Na temat przyszłości wypowiada się jednak ostrożnie. – Plany na 2020 rok mam ustalone. Jednak jeżeli chodzi o 2021, to jest jeszcze za daleko. Jeżeli będę miał szansę grać i wszystko będzie działać dobrze, to dlaczego nie – mówił. – Przede wszystkim muszę być zdrowy, a moja rodzina musi być szczęśliwa. Wszystko od tego się zaczyna, a potem dochodzi ciało i wyniki – dodał jeden z najbardziej utytułowanych tenisistów w historii tenisa.

Dokładny plan startów Rogera Federera:

Australian Open (20 stycznia – 2 lutego)
ATP 500 w Dubaju (24 lutego – 1 marca)
ATP 1000 w Indian Wells (9-22 marca)
ATP 1000 w Miami (23 marca – 5 kwietnia)
Roland Garros (25 maja – 7 czerwca)
ATP 500 w Halle (15-21 czerwca)
Wimbledon (29 czerwca – 12 lipca)
Igrzyska Olimpijskie (25 lipca – 2 sierpnia)
ATP 1000 Cincinnati (17-23 sierpnia)
US Open (31 sierpnia – 13 września)
Puchar Lavera (25-27 września)
ATP 1000 w Szanghaju (12-18 października)
ATP 500 w Bazylei (26 października – 1 listopada)

* Jeśli Federer zakończy sezon w czołowej ósemce, wtedy zagra jeszcze w ATP Finals w Londynie (16-22 listopada).

Auckland. Ubiegłoroczna finalistka rezygnuje

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com, foto: AFP

Bianca Andreescu nie rozpocznie sezonu w Nowej Zelandii. Mistrzyni US Open wycofała się z turnieju ASB Classic z powodu kontuzji lewego kolana, której nabawiła się podczas Mistrzostw WTA.

W zeszłym roku w Auckland Kanadyjka dotarła do pierwszego w karierze finału w imprezie WTA. Reprezentantka Kraju Klonowego Liścia najpierw przeszła kwalifikacje, a w turnieju głównym pokonała m.in. Caroline Wozniacki i Venus Williams. W decydującym pojedynku lepsza okazała się Julia Goerges.

Jestem bardzo rozczarowana – przyznała w wiadomości przygotowanej dla fanów. – Rozmawiałam jednak ze swoim teamem i zdecydowaliśmy, że muszę zrobić to, co najlepsze dla mojego kolana. Mam stąd wspaniałe wspomnienia i mam nadzieję, że w przyszłym roku zdobędę kolejne.

W tegorocznej edycji ASB Classic wystąpią m.in. Serena Williams, Caroline Wozniacki, Jelena Ostapenko, Julia Goerges, Amanda Anisimova i Coco Gauff.

Australian Open. Rekordowa pula nagród

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/ausopen.com, foto: AFP

Tenisiści rywalizujący w Australian Open 2020 będą mieć do podziału 71 milionów dolarów australijskich. Decyzję o podniesieniu o 13,6% puli nagród w porównaniu do poprzedniej edycji ogłosili szefowie pierwszej lewy Wielkiego Szlema w roku.

– Jak co roku staramy się podnosić pulę nagród naszego turnieju. Nie inaczej będzie w 2020 roku. Chcemy, aby więcej zarabiali tenisiści na każdym etapie rywalizacji, nie tylko w turnieju głównym. Także ci startujący w eliminacjach. W przyszłym roku pula nagród wyniesie 71 milionów dolarów australijskich. W porównaniu do edycji z 2007 stanowi to trzykrotny wzrost, a to jeszcze nie koniec – poinformował Craig Tiley, dyrektor turnieju.

Tym samym pula nagród turnieju, który zostanie rozegrany w dniach 20 stycznia – 2 lutego 2020 roku jest coraz bliżej najlepiej opłacanego turnieju Wielkiego Szlema – US Open. W Melbourne w przeliczeniu na amerykańską walutę tenisiści podzielą między sobą 49 mln 420 tysięcy dolarów amerykańskich. Nowojorski szlem w mijającym roku rozdzielił między uczestników 55 milionów dolarów amerykańskich. Zwycięzca australijskiego szlema otrzyma czek na kwotę 4 milionów 120 tysięcy dolarów australijskich. Z kolei finalista wzbogaci się o 2 miliony 65 tysięcy.

Ile dostaną rywalizujący w singlu kobiet i mężczyzn:

Zwycięstwo – 4,120 miliona dolarów australijskich

Finał – 2,065 miliona dolarów australijskich

Półfinał – 1,040 miliona dolarów australijskich

Ćwierćfinał – 525 tysięcy dolarów australijskich

IV runda – 300 tysięcy dolarów australijskich

III runda singla – 180 tysięcy dolarów australijskich

II runda singla – 128 tysięcy dolarów australijskich

I runda singla – 90 tysięcy dolarów australijskich

III runda eliminacji singla – 50 tysięcy dolarów australijskich

II runda eliminacji singla – 32,5 tysiąca dolarów australijskich

I runda eliminacji singla – 20 tysięcy dolarów australijskich

Ile dostaną rywalizujący w deblu kobiet i mężczyzn:

Zwycięstwo – 760 tysięcy dolarów australijskich

Finał – 380 tysięcy dolarów australijskich

Półfinał – 200 tysięcy dolarów australijskich

Ćwierćfinał – 110 tysięcy dolarów australijskich

III runda – 62 tysiące dolarów australijskich

II runda – 38 tysięcy dolarów australijskich

I runda – 25 tysięcy dolarów australijskich

Ile dostaną rywalizujący w mikście:

Zwycięstwo – 190 tysięcy dolarów australijskich

Finał – 100 tysięcy dolarów australijskich

Półfinał – 50 tysięcy dolarów australijskich

Ćwierćfinał – 24 tysiące dolarów australijskich

II runda – 12 tysięcy dolarów australijskich

I runda – 6,25 tysiąca dolarów australijskich