Wimbledon 2026 — drabinka, faworyci i szanse Świątek na obronę tytułu

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Iga Świątek ciągle zaskakuje. Zwycięstwo we French Open w 2020, wpisanie na listę liderów WTA w 2022, triumf w kolejnych latach.. A niedługo (taką mamy nadzieję) być może i tytuł zgarnięty na Wimbledonie 2026. Czy oby na pewno nasza raszynka zdoła powtórzyć ten gigantyczny sukces i po raz kolejny wznieść trofeum, czy może głodne sukcesu Aryna Sabalenka, Elena Rybakina oraz cała koalicja nieprzewidywalnych pretendentek zakończą jej panowanie na londyńskiej trawie? W artykule tym przeanalizujemy sobie szczegółowo losowanie, formę kluczowych zawodniczek oraz realne perspektywy reprezentantki Polski.

 

Drabinka Wimbledon 2026 — kto ma najprostszą drogę?

 

Zbliżający się turniej wimbledon 2026 to coś, na co czeka ogromna liczba fanów i kibiców (w tym i tych obstawiających, np. za pomocą Mostbet apk). Szczególnie gorącym tematem jest obecnie, jak już pewnie wiecie, tenis świątek i to, jak dokładnie poradzi sobie nasza zawodniczka. Nie jest ona jednak naturalnie oczywiście jedyną osobą, ktora będzie starać się o tytuł.

Oficjalne losowanie turniejowej drabinki na kortach All England Club ma odbyć się 26 czerwca i z pewnością zdefiniuje dynamikę pierwszego tygodnia rywalizacji. Tenis ziemny ma to do siebie, że układ par (zwłaszcza na specyficznej, szybkiej nawierzchni trawiastej) może zadecydować o sukcesie lub upadku nawet największych faworytek.

 

Połówka drabinki Świątek — zagrożenia i potencjalne rywalki

 

Kto może jednak w ogóle stanąć oko w oko z naszą zawodniczką w jej ukochanym sporcie? Iga Świątek tenis traktuje wręcz ekstremalnie poważnie, ale z pewnością nie jest w tym jedyna. I choć losowanie wciąż jeszcze przed nami, to można już na pewno określić (przynajmniej mniej-więcej), kto może być dla niej potencjalnym zagrożeniem. Iga jest obecnie trzecia w rankingu WTA, tuż za Aryną Sabalenką (miejsce 1) oraz Eleną Rybakiną (miejsce 2), więc to na nie powinna uważać w pierwszej kolejności. Jeśli chodzi o to, która z nich okaże się najpewniej najgroźniejsza, to zdania są jak zawsze podzielone. Wiele osób wskazuje tutaj Sabalenkę przez wgląd na ranking, ale zdecydowanie nie należy zapominać także o Rybakinie, która zdecydowała się ostatnio na wystąpienie w turnieju WTA 500 w Bad Homburg.

 

Droga Sabalenki do finału — czy zdoła zatrzymać Świątek?

 

Aryna Sabalenka, Białorusinka i jedna z najmocniej uderzających zawodniczek w tourze, od kilku sezonów pozostaje wprawdzie jedną z głównych faworytek Wimbledonu, ale wciąż nie może poszczycić się wygraniem finału Wimbledonu. Trzeba jednak pamiętać, że była bardzo blisko już kilka razy, uzyskując niezwykle dobre wyniki w półfinałach w 2021, 2023 i 2025 roku.

W 2026 roku iga świątek finał zależy właśnie od losowania drabinki, które może zestawić ją z zawodniczkami preferującymi bardziej urozmaicony, techniczny tenis już od wczesnych faz turnieju. Na trawie szczególnie groźne bywają tenisistki dobrze czujące tempo i rotację, co może wymusić na Sabalence większą taktyczną cierpliwość, jeśli na nie akurat trafi. Jej siła uderzeń i agresywny styl gry wciąż sprawiają jednak, że pozostaje jedną z głównych kandydatek do finału. Finał Świątek vs. Sabalenka to więc najbardziej prawdopodobny rezultat, biorąc pod uwagę obecną formę i pozycje obu tenisistek w rankingu.

 

Czarne konie — kto może sprawić niespodziankę przed finałem?

 

W kobiecym Wimbledonie 2026 układ sił jest dość klarowny, kiedy mówimy o samym szczycie (Sabalenka, Rybakina, Świątek), ale historia tej trawy pokazuje, że to najbardziej „losowy” Wielki Szlem — i że to właśnie tutaj rodzą się czarne konie. A w ich roli mogą wystąpić według nas te oto właśnie zawodniczki:

– Jessica Pegula – bardzo stabilna i konsekwentna amerykańska zawodniczka, która świetnie kontroluje tempo gry na trawie i rzadko „oddaje” mecze niżej notowanym rywalkom.

– Mirra Andreeva – młoda tenisistka o wyjątkowej dojrzałości taktycznej, która już teraz potrafi skutecznie rywalizować z czołówką i nie unika agresywnej gry na trawie.

– Amanda Anisimova – ofensywna Amerykanka z bardzo płaskim uderzeniem, potrafiąca wejść w serię dominujących genów i przejmować inicjatywę już od pierwszej piłki.

Sabalenka wciąż pozostaje oficjalnie najpoważniejszym zagrożeniem, bo znajduje się obecnie na szczycie i jest w stanie wyeliminować każdą faworytkę, jeśli wejdzie w swój optymalny rytm uderzeniowy, ale warto zwracać uwagę także na te zawodniczki.

 

Świątek na Wimbledon 2026 — forma, ranking WTA i przygotowanie na trawie

 

Iga Świątek w sezonie 2026 wchodzi na Wimbledon jako jedna z głównych postaci turnieju, ale jej sytuacja jest nieco bardziej złożona niż w poprzednich latach. Znajduje się obecnie w ścisłej czołówce rankingu WTA, co oznacza wysokie rozstawienie w Wimbledonie i teoretycznie „bezpieczniejszą” drabinkę w pierwszych rundach, ale z co najmniej kilku powodów nie może być jednak nadal pewna statusu nr. 1.

 

Iga Świątek ranking WTA przed Wimbledonem — o co toczy się gra?

 

Iga ma oczywiście tytuł z Wimbledonu 2025, ale sezon 2026 to dla niej przeplatanie bardzo dobrych meczów z niespodziewanymi wpadkami. W przeciwieństwie do poprzednich sezonów nie jest już liderką rankingu ani główną obrończynią największej liczby punktów. Wimbledon nadal ma jednak duże znaczenie dla jej układu rankingowego w drugiej części sezonu. Świątek walczy więc realnie o odzyskanie miejsca w światowym TOP2.

 

Jak Świątek prezentuje się na trawie w 2026 roku — mocne i słabe strony

 

Jak zawsze, są plusy i minusy, jeśli chodzi o konkretny sezon 2026. Świątek na pewno przestała być niegroźną zawodniczką i ma teraz o wiele lepszy serwis, lepiej skraca wymiany, czy też szybciej reaguje na niski kozioł piłki. Potrafi grać też nieco bardziej agresywnie niż w poprzednich latach. Z drugiej jednak strony, nadal stresuje ją krótszy czas reakcji i adaptuje się zwykle nieco dłużej niż rywalki. Miewa też problemy w meczach na styku oraz z grającymi na mocno i płasko zawodniczkami. Duży wpływ na potencjalną wygraną mogą mieć jednak bez wątpienia także inne czynniki, takie jak niedawne zmiany w sztabie, tj. głównie dołączenie drugiego trenera.

 

Świątek vs. Sabalenka — bilans bezpośrednich meczów i znaczenie dla Wimbledonu

 

Rywalizacja Igi Świątek z Aryną Sabalenką to już absolutny klasyk współczesnego sportu. Ich bezpośredni bilans na przestrzeni ostatnich lat przemawia nieco bardziej na korzyść Polki, zwłaszcza na kortach ziemnych i twardych o wolniejszej charakterystyce. Na trawie historia ich pojedynków jest już jednak nieco uboższa, co dodaje całej sprawie dodatkowego smaczku.

Jeśli obie zawodniczki zameldują się w finale Wimbledonu 2026, to psychologiczny komfort obrończyni tytułu oraz wspomnienia z triumfu w 2025 roku mogą dać jednak Świątek minimalną, lecz kluczową przewagę mentalną na starcie. Dalej będą liczyły się już tylko (a może i aż) dzienna kondycja fizyczna oraz ewentualne niespodzianki.

 

Wimbledon 2026 runda po rundzie — kluczowe daty i mecze warte uwagi

 

Wimbledon 2026 rozgrywany jest w standardowym, dwutygodniowym formacie od 29 czerwca do 12 lipca 2026 na kortach All England Club. Jest to trwający dwa tygodnie maraton pełen fizycznej i psychicznej udręki. Przeanalizujmy więc sobie teraz poszczególne jego fazy w kontekście głównych wyzwań stojących przed reprezentantką Polski.

 

Pierwsza i druga runda — mecze otwarcia Świątek

 

W pierwszej i drugiej rundzie Wimbledonu 2026 Iga Świątek, jako zawodniczka z czołowego rozstawienia, mierzyć się będzie najpewniej wyłącznie z nie rozstawionymi rywalkami, a to oznacza start od teoretycznie łatwiejszych (ale też bardzo zdradliwych) meczów. Na otwarcie turnieju trafia się zwykle na kwalifikantkę, posiadaczkę dzikiej karty lub tenisistkę spoza czołówki rankingu WTA. Poziom trudności rośnie w rundzie drugiej, bo wtedy może to być już zawodniczka z okolic 40–80 miejsca. Kluczowe w tych spotkaniach nie są więc nazwiska, lecz adaptacja do nawierzchni, wejście w tempo gry i unikanie pułapek typowych dla Wimbledonu, gdzie nawet niżej notowane rywalki potrafią wyłapać i wykorzystać szybkie warunki i brak stabilności u faworytek. Mimo wszystko, Świątek powinna przebrnąć przez pierwsze dwie rundy raczej bez straty seta, budując pewność siebie przed trudniejszymi wyzwaniami.

 

Ćwierćfinały — moment, w którym turniej staje się poważny

 

Ćwierćfinały Wimbledonu 2026 (7–8 lipca) to etap, w którym kończy się przestrzeń na błędy i „łatwe mecze”, a turniej zamienia się realnie w swego rodzaju piekiełko. Zostaje już tylko ośmioro najlepszych zawodniczek, z której każda jest w wysokiej formie, a różnice poziomu pomiędzy nimi są minimalne. W praktyce oznacza to, że od tego momentu nie ma już przypadkowych rywalek i pojawiają się wyłącznie zawodniczki z TOP formą, często z czołówki rankingu WTA lub tzw. „czarne konie”. To właśnie ten etap, w którym być może zobaczymy jeden z meczów Swiatek Sabalenka, Rybakina czy Gauff. Tempo gry, presja i jakość uderzeń rosną wtedy do poziomu wielkoszlemowego maksimum.

 

Finał Wimbledonu 2026 — szansa Świątek na napisanie historii

 

Sobota 11 lipca, czyli finał Wimbledonu 2026, to moment, w którym Iga Świątek może wejść na kolejny poziom swojej kariery i potwierdzić, że jej gra naprawdę nie ogranicza się do jednej nawierzchni. Sam jej awans do finału oznaczałby dla niej przejście przez jedną z najbardziej wymagających drabinek w tourze i pokonanie lepiej obeznanych z trawą zawodniczek. Warto przypomnieć, że w ubiegłorocznym finale Świątek nie oddała rywalce ani seta — to właśnie ta dominacja sprawia, że wchodzi na Wimbledon 2026 jako zawodniczka, której należy się bać.

W hipotetycznym finale — szczególnie przeciwko Arynie Sabalence — kluczowe byłoby tempo pierwszych uderzeń i odporność mentalna, bo ich rywalizacja opiera się na serii krótkich, intensywnych wymian, w których przewaga często zmienia się z gema na gema. Warto wspomnieć tutaj też o tym, że obie są obecnie podobnie notowane przez bukmacherów i analityków (w tym np. Mostbet casino PL), z kursami z reguły od 2.75 – 3.00. Sabalenko ma przy tym pomagający jej na trawie styl oparty na sile i szybkim zakończeniu akcji, ale Świątek z sezonu na sezon poprawia serwis, agresję i zdolność do skracania wymian, a to sprawia, że różnice między nimi są coraz mniejsze. Taki finał nie byłby więc tylko walką o trofeum Wimbledonu, ale także o narrację całej ery WTA.

 

Ostateczny werdykt — czy Świątek obroni tytuł na Wimbledonie w 2026 roku?

 

Podsumowując wszystkie czynniki, od układu drabinki, przez formę sportową, aż po aspekty czysto psychologiczne, Iga Świątek przystępuje do turnieju jako jedna z głównych kandydatek do końcowego zwycięstwa.

Najpoważniejszymi barierami na drodze do obrony tytułu będą potężny serwis Elena Rybakiny oraz bezwzględna, siłowa gra Areny Sabalenki w finale. Jeśli jednak tylko zdrowie dopisze, a serwis Polki będzie jak najbardziej przybliżony do bezbłędnego, to ponowne wzniesienie trofeum przez reprezentantkę Polski będzie wysoce prawdopodobnym scenariuszem.

 

Wimbledon 2026 — pełny terminarz meczów i kluczowe daty

 

Poniższa tabela przedstawi Wam szczegółowy harmonogram rozgrywek kobiecych oraz ułatwi nieco planowanie kibicowania w kluczowych momentach szlema. Wszystkie mecze nie są jeszcze oczywiście realnie znane, więc przedstawiamy konkretne daty rund i przewidywane, najbardziej prawdopodobne mecze danej fazy.

Runda Daty Warte uwagi mecze
1 29–30 czerwca Mecz otwarcia Świątek
2 1–2 lipca Mecze z nierozstawionymi zawodniczkami
3 3–4 lipca Pierwsze starcia rozstawionych tenisistek
1/8 finału 5–6 lipca Starcia 16 najlepszych zawodniczek
Ćwierćfinały 8–9 lipca Mecze TOP 8, potencjalnie z czołówką WTA
Półfinały 9–10 lipca Mecze o finał, możliwe starcia TOP 3–TOP 5
Finał 12 lipca Walka o obronę tytułu, potencjalnie Świątek Rybakina lub Świątek Sabalenka

FAQ

 

Iga Świątek Wimbledon 2026 – kiedy pierwszy mecz?

 

Iga Świątek jako obrończyni tytułu tradycyjnie otworzy zmagania na Korcie Centralnym w poniedziałek, 29 czerwca 2026 roku. Dokładna godzina nie została jeszcze ogłoszona.

 

Gdzie można sprawdzić aktualny ranking WTA przed turniejem?

 

Oficjalny ranking WTA jest aktualizowany w każdy poniedziałek na oficjalnej stronie internetowej federacji. Iga Świątek znajduje się aktualnie w TOP 3, dokładnie na 3 miejscu.

 

Iga Świątek wimbledon – ile punktów rankingowych musi obronić?

 

Polka broni pełnej puli za zwycięstwo w poprzedniej edycji, czyli dokładnie 2000 punktów do rankingu WTA.

 

Kto transmituje mecze Wimbledonu 2026 w Polsce?

 

Prawa do transmisji całego turnieju na terenie Polski posiada stacja Polsat Sport, która pokazuje mecze na swoich kanałach telewizyjnych oraz na platformie streamingowej Polsat Box Go.

Eastbourne. Zieliński i Johnson z awansem do ćwierćfinału

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Jan Zieliński i Luke Johnson awansowali do ćwierćfinału turnieju ATP 250 w Eastbourne. Na otwarcie rywalizacji wygrali 6:7, 6:3, 10:5 z Benem Jonesem i Joshuą Parisem.

Turniej w Eastborune to ostatni etap przygotowań do Wimbledonu dla powracających po długiej przerwie Jana Zielińskiego i Luke’a Johnsona. W pierwszej rundzie polsko-brytyjski duet trafił na reprezentantów gospodarzy – Bena Jonesa i Joshuę Parisa. Zieliński z Johnsonem już w pierwszym gemie przełamali podanie rywali. Od razu jednak doszło do przełamania powrotnego. Polsko-brytyjski duet znalazł się w poważnych tarapatach przy wyniku 5:6. Zieliński i Johnson obronili trzy piłki setowe i doprowadzili do tiebreaka. W nim mimo prowadzenia 5:3 przegrali 6:8.

Na początku drugiej partii duet Johnson/Zieliński w dwóch gemach musiał bronić breakpointów. Polak i Brytyjczyk wyszli z tych opresji i sami zdobyli przełamanie na 4:2. Wypracowali w tym secie zaliczkę trzech gemów. Nie oddali jej do końca partii wygranej 6:3. W takiej sytuacji rozegrano supertiebreak.

Jan Zieliński i Luke Johnson błyskawicznie objęli prowadzenie 4:0. Bezpieczną przewagę utrzymywali do końca dodatkowej rozgrywki. Zwyciężyli 10:5 i po trudnym meczu awansowali do kolejnej rundy. W niej zagrają albo z najwyżej rozstawionymi Brytyjczykami Julianem Cashem i Lloydem Glasspoolem albo z Argentyńczykami Juanem Manuelem Cerundolo i Camilo Ugo Carabellim. Swoich rywali Zieliński i Johnson poznają dopiero we wtorek.


Wyniki

Turniej ATP 250 w Eastbourne – 1. runda gry podwójnej:

Luke Johnson/Jan Zieliński (Wielka Brytania/Polska) – Ben Jones/Joshua Paris (Wielka Brytania/Wielka Brytania, WC) 6:7 (6), 6;3, 10:5

Czy opłaca się być VIP-em w kasynie online: Co dostają za darmo i ile tracą?

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Zaproszenia na zamknięte wydarzenia, gadżety dostarczane kurierem pod drzwi i osobisty opiekun dostępny niemal o każdej porze. Dla gracza, który w piątkowy wieczór wpłaca niewielkie kwoty, świat VIP-ów wygląda jak scena z filmu.

Przy wysokich stawkach łatwo uwierzyć, że kasyna zrobią wszystko dla najlepszych klientów i zasypią ich bonusami. Tylko czy to rzeczywiście hojność? Jak działają programy VIP, co stoi za tymi benefitami i ile naprawdę trzeba „zapłacić”, by wejść do elitarnego klubu? Na tym etapie wiele osób zaczyna też porównywać warunki w różnych kasynach online i sprawdza, jak wygląda m.in. verde casino rejestracja, zanim w ogóle pomyśli o drodze do statusu VIP.

 

Korzyści z bycia VIP-em: co daje kasyno?

 

W hazardzie graczy z największym budżetem nazywa się highrollerami. To mała grupa, ale często odpowiada za sporą część przychodów platformy. Dlatego wiele kasyn online tworzy wielopoziomowe programy VIP, w których oferuje m.in.:

– Osobistego menedżera VIP: opiekuna, który pomaga, rozwiązuje problemy i proponuje promocje dopasowane do gracza.

– Wyższy cashback: regularny zwrot części strat, zwykle wyraźnie większy niż u standardowych graczy.

– Szybsze wypłaty i wyższe limity: mniej ograniczeń, priorytetowa obsługa wypłat.

– Prezenty i wyjazdy: bilety na wydarzenia, elektronika, opłacone pobyty w luksusowych miejscach.

 

Dla kasyna VIP to nie tylko odznaka. To układ: wysokie stawki w zamian za lepsze warunki i większą uwagę po drugiej stronie ekranu. Najcenniejszym przywilejem bywa nie sam bonus, lecz omijanie kolejek, limitów i „standardowych” zasad.

 

Druga strona luksusu: ile naprawdę kosztuje status VIP?

 

Wystarczy spojrzeć na matematykę. Każda gra — automaty, ruletka, blackjack — ma wbudowaną przewagę kasyna. W długim okresie to ona decyduje o wyniku.

Gdy obracasz dużymi kwotami, ta przewaga szybko staje się widoczna. I wtedy „darmowe” benefity wyglądają inaczej:

 

Co dostaje VIP „za darmo” Jaki jest realny koszt dla gracza? Kto zyskuje najbardziej?
Wycieczka lub bilet na wydarzenie Aby na to „zasłużyć”, trzeba wygenerować ogromny obrót. Zysk kasyna z tej gry zwykle wielokrotnie przewyższa wartość nagrody. Kasyno (prezent to ułamek wypracowanej marży).
Opiekun VIP 24/7 To przywilej dostępny przy regularnych, wysokich wpłatach i stałej aktywności. Kasyno (stały kontakt sprzyja kolejnym wpłatom).
Wysoki cashback Zwrot liczony jest od strat — żeby coś odzyskać, trzeba najpierw przegrać więcej. Kasyno (gracz widzi zwrot, ale większość pieniędzy zostaje u operatora).

 

W praktyce wartość prezentów i udogodnień to zwykle niewielki procent tego, ile kasyno zarabia na regularnej grze VIP-a.

 

Psychologia „gratisów”: dlaczego kasyno rozdaje benefity?

 

W tej branży nic nie dzieje się przypadkiem ani „przy okazji”. Bonusy powitalne, prezenty, darmowe spiny czy indywidualny kontakt z menedżerem są starannie zaplanowanymi narzędziami marketingowymi. Ich celem jest budowanie zaangażowania i lojalności oraz subtelne kierowanie zachowaniem, tak aby realnie wpływać na decyzje gracza.

 

Zasada wzajemności

 

Kiedy dostajesz prezent, naturalnie pojawia się potrzeba, by się odwdzięczyć i okazać lojalność. Dlatego bonus urodzinowy albo drobny „gest od opiekuna” działa tak dobrze: buduje pozytywne emocje i poczucie docenienia. W efekcie rośnie szansa, że zostaniesz na tej platformie na dłużej, zamiast rozglądać się za ofertami konkurencji.

 

Personalizacja i złudzenie relacji

 

Menedżer VIP nie jest Twoim znajomym — nawet jeśli rozmowa brzmi swobodnie. Jego zadaniem jest poznać Twoje nawyki: w co grasz, kiedy wracasz i co skłania Cię do kolejnych sesji. Dzięki temu otrzymujesz oferty trudniejsze do zignorowania.

 

Pułapka utopionych kosztów

 

Jeśli włożyłeś dużo pieniędzy i czasu w zdobycie statusu, łatwo pojawia się lęk przed jego utratą. Gdy kasyno wymaga utrzymania aktywności, część graczy wpłaca kolejne środki tylko po to, by nie spaść w programie — nawet gdy gra nie idzie.

 

FOMO i presja ograniczonego czasu

 

Oferty „tylko dziś”, liczniki odliczające czas i bonusy z krótką datą ważności uruchamiają lęk przed tym, że coś Cię ominie. To zwiększa tempo decyzji i skłania do szybszych wpłat lub kolejnej sesji, zanim zdążysz na spokojnie ocenić, czy warunki faktycznie są korzystne.

 

Kiedy program VIP staje się pułapką dla gracza?

 

Największe ryzyko polega na tym, że VIP-owskie traktowanie potrafi przykryć problem z hazardem. Zamiast widzieć sygnały ostrzegawcze, gracz zaczyna myśleć o sobie jak o „ważnym kliencie”, który po prostu wybiera droższą rozrywkę.

Sygnały, że status VIP zaczyna szkodzić:

– Grasz głównie po to, by utrzymać poziom w programie.

– Menedżer VIP kontaktuje się z Tobą częściej niż bliscy.

– Łamiesz własne limity, bo „VIP powinien grać grubo”.

– Przyjmujesz prezenty, które w praktyce zachęcają do szybkiego wydawania lub dalszego obrotu pieniędzmi.

 

Jeśli prestiż VIP przestaje być dodatkiem, a zaczyna sterować Twoimi decyzjami, to nie nagrody trzymają Cię w kasynie, lecz mechanizm zaprojektowany po to, byś został dłużej. Wtedy warto zapytać nie „co jeszcze dostanę?”, ale „ile kontroli już za to oddałem?”.

 

Czy system VIP działa na korzyść gracza?

 

VIP-owskie bonusy nie są nagrodą za wyjątkowe umiejętności ani bezinteresownym prezentem od platformy. Najczęściej to dobrze zaplanowany mechanizm, który ma zatrzymać gracza na dłużej, zwiększyć jego zaangażowanie i skłonić do częstszych wpłat. Takie przywileje potrafią szczególnie kusić osoby z większym budżetem, obiecując lepsze warunki czy szybszy dostęp do promocji. Warto jednak pamiętać o prostej zasadzie: w internecie „darmowe” oferty zwykle mają ukryte koszty i potrafią finalnie kosztować najwięcej.

Marketa Vondrousova zawieszona na cztery lata!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: ITIA, foto: Peter Figura

International Tennis Integrity Agency (ITIA) poinformowało o zawieszeniu czeskiej tenisistki za odmowę poddania się testowi antydopingowemu w grudniu 2025 roku.

Reprezentantka naszych południowych sąsiadów miała mieć przeprowadzoną próbę kontrolną poza zawodami w jej domu wieczorem, 3 grudnia 2025 roku. Tenisistka nie wzięła jednak udziału w badaniu.

Jak informuje oficjalna strona ITIA: „Zgodnie z przepisami antydopingowymi, punkt wyjścia do nałożenia sankcji w przypadku odmowy poddania się testowi przez zawodniczkę musi być taki sam, jak w przypadku pozytywnego wyniku testu. Ma to na celu zapewnienie, że osoba stosująca doping nie będzie mogła odbyć krótszej kary zawieszenia za samą odmowę poddania się testowi”.

26-latka tłumaczyła się ze swojej decyzji, wskazując jako powody głównie zły stan psychiczny oraz stres. Zawodniczka może także odwołać się do Sportowego Sądu Arbitrażowego.

Dyrektor generalna ITIA, Karen Moorhouse, powiedziała: „Rozumiemy, że proces testowania jest uciążliwy i zdajemy sobie sprawę, że stanowi on dodatkowe obciążenie dla zawodniczek, których praca i tak wiąże się z dużą presją i kontrolą, ale jest to niezbędne dla ochrony uczciwej konkurencji. Bezpieczeństwo i dobrostan zawodniczek i naszych testerów są dla nas niezwykle ważne. Nasi testerzy są dobrze wyszkoleni i profesjonalni, a płeć naszych świadków testowych zawsze odpowiada płci zawodniczki. Zawsze mają przy sobie dokument tożsamości, a zawodniczki mają możliwość potwierdzenia swojej tożsamości w inny sposób, jeśli mają jakiekolwiek wątpliwości”.

Zawieszenie triumfatorki Wimbledonu 2023 zakończy się 21 czerwca 2030 roku. Do tego czasu Vondrousova nie będzie mogła grać, trenować i uczestniczyć w żadnych wydarzeniach organizowanych przez ITF, WTA, ATP, turnieje Wielkiego Szlema ani żadną federację krajową.

Wimbledon. Katarzyna Kawa i Linda Klimovicova poznały rywalki w kwalifikacjach

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Katarzyna Kawa i Linda Klimovicova to dwie reprezentantki Polski, które powalczą w eliminacjach do turnieju głównego Wimbledonu. Poznaliśmy rywalki z którymi nasze zawodniczki zagrają by dołączyć do czwórki Biało-Czerwonych, które udział w imprezie maja zagwarantowany na podstawie rankingu.

Niespełna tydzień pozostał do pierwszych pojedynków tegorocznej edycji Wimbledonu. Pewnymi udziału w imprezie są cztery Biało-Czerwone – Iga Świątek, Maja Chwalinska, Magdalena Frech i Magda Linette – o dołączenie do nich zagrają kolejne dwie Biało-Czerwone.

Katarzyna Kawa w drabince eliminacji została rozstawiona z numerem „14”, a swój występ rozpocznie od meczu z Susanna Bandecchi. Zwycięstwo nad Szwajcarką da piątej rakiecie naszego kraju awans do półfinału. Rywalką Kryniczanki w meczu o rundę finałową eliminacji może być Luisina Giovannia lub Lucrezia Stefanini. W ostatnim meczu eliminacji Katarzyna Kawa może zagrać między innymi z rozstawiona w eliminacjach z numerem „32” Kaylą Day.

Druga z Polek w kwalifikacjach Linda Klimovicova trafiła w pierwszej rundzie na Lulu Sun. Nowozelandka to objawienie Wimbledonu z 2024, gdy dotarła do 1/4 finału. W przypadku wygranej, o finał eliminacji reprezentantka Polski zagra z wygraną pojedynku między Oceane Dodin i Laurą Pigossi. W finałowym meczu turnieju kwalifikacyjnego na pochodzącą z Czech Biało-Czerwoną może czekać między innymi rozstawiona z numerem „25” Mary Stoiana.

Turniej kwalifikacyjny Wimbledonu pań zostanie rozegrany w dniach 23-25 czerwca.

Bad Homburg. Magdalena Fręch nie dała rady Naomi Osace

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Magdalena Fręch przegrała z Naomi Osaką w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 500 w Berlinie. Kolejną rywalką Japonki będzie Alexandra Eala lub Elise Mertens.

Wiecej wkrótce!


Wyniki

Pierwsza runda:

Naomi Osaka (Japonia) – Magdalena Fręch (Polska) 6:4, 6:1

Wimbledon. Iga Świątek i Maja Chwalinska w gronie rozstawionych

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Cztery polskie tenisistki znajdą się w drabince singlowej tegorocznej edycji Wimbledonu. Dwie najwyżej notowanych Biało-Czerwonych zawodniczek znalazły się w gronie tych, które będą rozstawione na kortach w stolicy Anglii.

Juz w piątek 26 czerwca rozlosowana zostanie drabinka singlowa pań. Tym samym reprezentantki naszego kraju – Iga Świątek, Maja Chwalinska, Magdalena Frech i Magda Linette- poznają rywalki z którymi zmierzą się w trzeciej tegorocznej imprezie wielkoszlemowej.

Z racji wysokiej pozycji w zestawieniu najlepszych tenisistek świata Raszynianka i Bielszczanka znajdą się wśród 32 rozstawionych. Broniąca tytułu Iga Świątek jako trzecia rakieta rankingu WTA z takim właśnie numerem wystąpi w tym roku na Wimbledonie. Z kolei Maja Chwalinska, która jest 21. w notowaniu w turniejowej drabince znajdzie się z numerem 20. Wszystko ze względu na absencję wyżej notowanej od Bielszczanki Victorii Mboko.

Rozstawienie w turniejowej drabince oznacza, że w pierwszych rundach Iga Świątek i Maja Chwalinska nie trafią na wysoko notowane rywalki. Na wczesnym etapie rywalizacji jednak Raszynianka i Bielszczanka mogą się zmierzyć z Sereną  Williams lub Jeleną Ostapenko, które znalazły się poza listą rozstawionych.

Bolszewo. Krecz Polki w finale debla

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Polski Związek Tenisowy

Zakończył się turniej ITF W35 w Bolszewie. W finale turnieju gry podwójnej skreczowała Inka Wawrzkiewicz.

Awans do finału był dużym osiągnięciem dla Inki Wawrzkiewicz i Amy Suchej. Polka i Czeszka w meczu o tytuł zmierzyły się z najwyżej rozstawionymi Joelle Lilly Sophie Steur oraz Brianą Szabo. Polsko-czeski duet świetnie rozpoczął spotkanie od prowadzenia 3:0. Później przegrały dwa kolejne gemy. Niestety, Inka Wawrzkiewicz z powodu kontuzji musiała poddać mecz.

Joelle Lilly Sophie Steur w Bolszewie zdobyła dwa tytułu. Niemka triumfowała również w turnieju singlowym. W nim była rozstawiona z numerem czwartym, a w finale pokonała turniejową siódemkę Julie Pastikową. W pierwszym secie Steur prowadziła już 5:0, ale wygrała jedynie 6:3. W drugiej partii reprezentantka Niemiec zdobyła decydujące przełamanie na 6:5 i triumfowała 7:5. W ćwierćfinale dwie Polki przegrały z późniejszymi finalistkami – Weronika Falkowska ze Steur, a Weronika Ewald z Pastikową.


Wyniki

ITF W35 Bolszewo – finał gry podwójnej:

Joelle Lilly Sophie Steur/Briana Szabo (Niemcy/Rumunia, 1) – Amy Sucha/Inka Wawrzkiewicz (Czechy/Polska) 3:2 i krecz

ITF W35 Bolszewo – finał gry pojedynczej:

Joelle Lilly Sophie Steur (Niemcy, 4) – Julie Pastikowa (Czechy, 7) 6:3, 7:5

Płowdiw. Tomasz Berkieta z pewnym awansem do turnieju głównego

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Tomasz Berkieta udanie rozpoczął nowy tydzień. Polak zapewnił sobie miejsce w głównej drabince turnieju ATP 50 Challenger w Płowdiw. W decydującej rundzie eliminacji pokonał Aleksandara Toleva 6:1, 6:2. 

Tomasz Berkieta bierze udział w kwalifikacjach do turnieju głównego Challengera w Płowdiw. Polak został najwyżej rozstawiony w drabince eliminacyjnej. Po pewnym zwycięstwie nad Edisonem Ambarzumjanem, Berkieta potrzebował jeszcze tylko jednej wygranej, aby awansować do turnieju głównego. Jego rywalem był 16-letni reprezentant gospodarzy Aleksandar Tolav. Do kolejnej rundy awansował po kreczu S D Prajwala Deva.

Berkieta zaczął spotkanie w dobrym stylu. Przełamał podanie rywala już w gemie otwarcia i stale powiększał swoją przewagę. Bułgarowi udało się wygrać w tej partii zaledwie jednego gema. Drugi set rozpoczął się od przełamań z obu stron. Od stanu 2:2 Berkieta ponownie zaczął dominować i wygrał cztery gemy z rzędu. Po ponad godzinie i pięciu minutach gry awansował do turnieju głównego. O tym z kim zagra w pierwszej rundzie dowiemy się wkrótce.


Wyniki

Druga runda eliminacji:

Tomasz Berkieta (Polska, 1) – Aleksandar Tolev (Bułgaria) – 6:1, 6:2

Tenis juniorski. Kolejny udany tydzień Polaków

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT., foto:

Nasi młodzi reprezentanci znów potwierdzili dobrą formę. Tym razem młodzi Biało-Czerwoni błysnęli przed własną publicznością.

Za nami turniej Tennis Europe U14 na kortach Klubu Tenisowego Szczawno Zdrój. Po mistrzowskie tytuły sięgnęli tam Zofia Borzęcka i Michalina Śliwińska (obie L’academie Centre De Tennis s.c.), a także Mikołaj Gawlik (Krakowski Klub Tenisowy Olsza).

W biało-czerwonym finale gry podwójnej dziewcząt Borzęcka i Śliwińska wygrały 6:3 6:2 z Emilią Bąk (Bydgoska Akademia Tenisowa) i Natalią Cytrycką (ZKT Zielona Góra).

Super tie break zadecydował o losach końcowego triumfu w deblu chłopców. Ostatecznie, Gawlik i Czech Sebastian Schamberger pokonali 4:6 7:5 10-7 Kajetana Kosińskiego (Klub Sportowy Klub Tenisowy Szczawno-Zdrój) i Miłosza Woźniaka (KSCzarni).

W zmaganiach singlowych najlepsi okazali się Aliaksandra Unuchka oraz Nikita Alexander Rung z Niemiec. Najlepiej z Polaków wypadli Cytrycka, Nikola Szczechowiak (Park Tenisowy Olimpia), Kosiński i Bartosz Nowak (Legia Tenis & Golf), którzy osiągnęli półfinał.

Zwycięzcom i finalistom serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!